+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 57

Temat: [INNE] Wspomnienie katastrofy An-24 SP-LTD "Dunajec"

  1. #1

    Zarejestrowany
    Sep 2008

    Domyślnie [INNE] Wspomnienie katastrofy An-24 SP-LTD "Dunajec"

    Z tego, co się orientuję, to wątek na temat tego wypadku jeszcze nie powstał. Chodzi mianowicie o SP-LTD Dunajec, którego dwudziesta rocznica katastrofy przypada dziś. W internecie niestety istnieje bardzo niewiele informacji na temat ostatniego lotu Dunajca.
    Stąd moje pierwsze pytanie: orientuje się ktoś z forumowiczów, dlaczego podczas jednego lotu zawiodły na raz dwa silniki?

  2. #2

    Zarejestrowany
    Jun 2007
    Skąd
    GDN-MUC-WAW-SFO

    Domyślnie

    Czesc,

    na szybko znalazlem w sieci ponizsza notke.
    ---------------------------------------
    Katastrofa samolotu pasażerskiego An-24 pod Rzeszowem
    Data: 2 listopada 1988
    Niejeden z nas zastanawiał się pewnie nad tym, co dzieje się w samolocie pasażerskim, w którym ni stąd, ni zowąd wysiądą silniki? Pewne jest jedno: w takiej sytuacji wszystkim, którzy znajdują się na pokładzie, śmierć zagląda w oczy

    To prawda, że zdarzenia tego typu są bardzo rzadkie – ostatecznie rzecz biorąc prawdopodobieństwo, że w dwu, a tym bardziej czterosilnikowej maszynie popsują się wszystkie silniki naraz, jest nadzwyczaj małe. Niemniej jednak, nawet najbardziej nieprawdopodobne historie czasem się zdarzają.

    Niespodziewana awaria
    Taka właśnie, niewątpliwie niezbyt miła przygoda spotkała 2 listopada 1988 r. załogę i pasażerów lecącego z Warszawy do Rzeszowa samolotu pasażerskiego An-24W SP LTD „Dunajec”. O godz. 10:25, gdy samolot ten zbliżał się od strony wschodniej do lotniska Rzeszów – Jasionka, w maszynie nastąpiła awaria obu silników. Ważący co najmniej kilkanaście ton „Antek” mógł się od tej chwili poruszać wyłącznie lotem ślizgowym.

    Co z nim się stało?
    Dyżur w wieży kontrolnej na lotnisku w Rzeszowie miał wówczas Jan Kaczmarek – obecnie kierownik terenowego Zespołu Kontroli Zbliżania Lotniska Rzeszów. Po latach wspomina on to zdarzenie tak: „Nagle zamilkła łączność. Próbowaliśmy kilka razy wywołać załogę. Po bezskutecznych próbach zgodnie z procedurami ogłosiliśmy alarm”.

    Nie dolecimy
    W momencie awarii „Antkowi” – mogącemu lecieć z prędkością do 540 km/h – brakowało do lotniska dwóch minut lotu. Było jednak jasne, że samolot do pasa startowego nie dociągnie.

    Lądowanie na łące
    W zaistniałej sytuacji pilot „Antonowa” ppłk Kazimierz Rożek – lotnik z 30 letnim stażem – podjął dramatyczną decyzję: trzeba lądować w terenie, bez podwozia, bo i ono nie chciało się wysunąć. Przed sobą miał dużą łąkę należącą do wsi Białobrzegi koło Łańcuta. Gdy samolot swym spodem dotknął ziemi, nastąpił potężny wstrząs. Dla jednej z pasażerek – 69-letniej mieszkanki Rzeszowa – uderzenie było śmiertelne. Pozostali pasażerowie i członkowie załogi (na pokładzie było 29 osób) dzięki pomocy dwóch stewardes i dwóch znajdujących się na pokładzie funkcjonariuszy MO zdołało się ewakuować. Mieli dużo szczęścia: kilkadziesiąt sekund po przymusowym lądowaniu samolot eksplodował, po czym doszczętnie spłonął.

    Szczęście w nieszczęściu
    Skutki wypadku – jak na katastrofę lotniczą – były raczej niewielkie. Zginęła jedna osoba, kilka zostało poważnie rannych, pozostali odnieśli drobne obrażenia. Była to ostatnia jak dotąd katastrofa polskiego samolotu pasażerskiego. Jej następstwem było podjęcie przez dyrekcje LOT decyzji o wycofaniu z ruchu przestarzałych i zużytych samolotów An24 (rozbita maszyna miała 22 lata) – których lista katastrof, nawiasem mówiąc, była dość długa.

    ---------------------------------------
    Ja mam takie trzy spostrzezenia:
    W momencie awarii „Antkowi” – mogącemu lecieć z prędkością do 540 km/h
    Dwie minuty przed przyziemieniem 540km/h? Czy to nie przynajmniej dwukrotnie za szybko? A moze to tylko notka o predkosci przelotowej umieszczona w zlym kontekscie?
    kilkadziesiąt sekund po przymusowym lądowaniu samolot eksplodował, po czym doszczętnie spłonął
    nie znam raportu Komisji, ale w takim wypadku to raczej utrudnione zadanie
    dzięki pomocy dwóch stewardes i dwóch znajdujących się na pokładzie funkcjonariuszy MO zdołało się ewakuować
    To w 1988 jeszcze takie rzeczy wypisywali w prasie (moze przeczulony jestem)?

    milego dnia
    mf

  3. #3
    Avatar Gregor
    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    EPRZ

    Domyślnie

    EPRZ FM - czułe granie

    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos, na mej głowie płonie włos

    ** kup cegiełke na terminal EPRZ - 20 zł **

  4. #4

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    EPRZ

    Domyślnie

    Włączę się co nieco, bo mnie Kolega gregor wywołał do tablicy. Byłem na miejscu kiedy już nie było kadłuba. Pozostały: śmigło, część płata, trochę żelastwa z kabiny. Całości pilnowali żołnierze. Aparat miałem pod kurtką i dzięki temu w ogóle mam jakieś zdjęcie. Samolot brzuchował i przeskoczył przez rów. Miejsce zdarzenia - około 1 km na północny zachód od stacji kolejowej w Rogóżnie k. Łańcuta. Poszukam fotki i wrzucę.
    Pozdrawiam, LB

  5. #5

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    okolice Łańcuta

    Domyślnie

    Byłem na miejscu katastrofy po kilku godzinach, dużo nie zobaczyłem, bo teren był odgrodzony na znacznym obszarze. Na drugi dzień można było już podejść na kilka metrów do wraku. Wydaje mi się, że samolot lądował z wypuszczonym podwoziem - w rowie melioracyjnym tkwił wyrwany silnik razem z główną golenią.
    Samolot raczej nie eksplodował a się po prostu spalił - ocalał dziób z przodem kokpitu oraz ogon.

  6. #6

    Zarejestrowany
    Sep 2008

    Domyślnie

    Tak - Gregor, to ten samolot właśnie.

    Pilotlb - świetnie (czy to nie przypadkiem to zdjęcie, które jest na baaa.acro.com?)

    Saab900 - właśnie tutaj nie wiem, czy z podwoziem, czy nie. Polsce.pl raczej nie warto ufać, bo ten facet, który tam pisuje nieco myli sie z prawdą w pewnych artykułach.

  7. #7

    Zarejestrowany
    Jun 2008
    Skąd
    EPWR

    Domyślnie

    Cytat Napisał Gregor
    Tak, to ten...

    Cytat Napisał MichalFKowalik
    ...W momencie awarii „Antkowi” – mogącemu lecieć z prędkością do 540 km/h
    Dwie minuty przed przyziemieniem 540km/h? Czy to nie przynajmniej dwukrotnie za szybko? A moze to tylko notka o predkosci przelotowej umieszczona w zlym kontekscie?
    Fantazja poniosła lekko pana redaktora - ale to artykuł z prasy lokalnej

    Cytat Napisał MichalFKowalik
    kilkadziesiąt sekund po przymusowym lądowaniu samolot eksplodował, po czym doszczętnie spłonął
    nie znam raportu Komisji, ale w takim wypadku to raczej utrudnione zadanie...
    Nie eksplodował, po prostu się zapalił i spłonął... w necie właściwie można jedynie trafić na artykuł zacytowany przez Michała... pozostałe dane to jedynie szczątkowe informacje bez podania przyczyn. Podobnie brzmiał oficjalny komunikat i wzmianka w tv. Oczywiście, żeby
    powiedzieć cokolwiek więcej, należało by sięgnąć po raport (wątpię, żeby był dostępny)... sprawa - mimo zagadkowości - szybko "przycichła"...

    Cytat Napisał MichalFKowalik
    ...dwóch znajdujących się na pokładzie funkcjonariuszy MO zdołało się ewakuować[/i]
    To w 1988 jeszcze takie rzeczy wypisywali w prasie (moze przeczulony jestem)?
    Inaczej - już mogli o tym pisać, a tych dwóch panów jeszcze przez pewien czas latało
    Pozdrawiam serdecznie

  8. #8
    Avatar Gregor
    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    EPRZ

    Domyślnie

    Cytat Napisał pilotlb
    Miejsce zdarzenia - około 1 km na północny zachód od stacji kolejowej w Rogóżnie k. Łańcuta.
    a możeby jakaś mapka z miejscem wypadku ? nie bardzo wiem gdzie to jest
    EPRZ FM - czułe granie

    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos, na mej głowie płonie włos

    ** kup cegiełke na terminal EPRZ - 20 zł **

  9. #9

    Zarejestrowany
    Sep 2008

    Domyślnie

    50.092338,22.355182 - gregor, to gdzieś ta okolica

    wpisz sobie to w googlemaps albo googleearth, jesli posiadasz

  10. #10

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    okolice Łańcuta

    Domyślnie

    Cytat Napisał mat3
    50.092338,22.355182 - gregor, to gdzieś ta okolica

    wpisz sobie to w googlemaps albo googleearth, jesli posiadasz
    Dokładnie w tym miejscu: na wschód od drogi Kosina-Białobrzegi, na północ od linii kolejowej.

    Z tego, co pamiętam to oficjalną przyczyną wyło zgaśnięcie obu silników na skutek oblodzenia wlotów ...
    Brzmi znajomo

  11. #11

    Zarejestrowany
    Sep 2008

    Domyślnie

    oblodzenie wlotów?? do tego stopnia, że nie udało sie ich uruchomić? to Antek nie miał jakiejś instalacji przeciwoblodzeniowej?

  12. #12

    Zarejestrowany
    Jun 2008
    Skąd
    EPWR

    Domyślnie

    Cytat Napisał saab900
    ...Z tego, co pamiętam to oficjalną przyczyną wyło zgaśnięcie obu silników na skutek oblodzenia wlotów ...
    Brzmi znajomo
    Tak, brzmi znajomo - 28 lutego 1973 r. ...
    Pozdrawiam serdecznie

  13. #13

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    okolice Łańcuta

    Domyślnie

    Cytat Napisał PIOWRO
    Cytat Napisał saab900
    ...Z tego, co pamiętam to oficjalną przyczyną wyło zgaśnięcie obu silników na skutek oblodzenia wlotów ...
    Brzmi znajomo
    Tak, brzmi znajomo - 28 lutego 1973 r. ...
    Pozdrawiam serdecznie
    Chodziło mi raczej o analogię do MI-8 z premierem na pokładzie - o ile pamiętam, warunki pogodowe były podobne.

  14. #14

    Zarejestrowany
    Jun 2008
    Skąd
    EPWR

    Domyślnie

    Domyślałem się że masz na myśli tą katastrofę MI-8 - tylko mój przykład jest dużo bardziej zbliżony... ten sam typ samolotu, bardzo podobna sytuacja i dwie wersje komisji - jedna do użytku publicznego (turbulencja, dolny prąd strumieniowy) i druga, znana doskonale w kręgach LOT-owskich (oblodzenie)...
    Pozdrawiam serdecznie

  15. #15
    Avatar paulus76
    Zarejestrowany
    Feb 2008
    Skąd
    Oleśnica

    Domyślnie

    Dodałem miejsce na WikiMapii:
    http://www.wikimapia.org/#lat=50.092...5&l=28&m=a&v=2

    Lokalizacja się zgadza?
    Pozdrawiam - Paweł
    >> Lim przeleciał nad moją kołyską. I tak się zaczęło... >>

    http://oels-nest.prv.pl/ * http://www.pokazy.yoyo.pl/ * http://www.lotowskie.yoyo.pl/

  16. #16

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    okolice Łańcuta

    Domyślnie

    Cytat Napisał paulus76
    Dodałem miejsce na WikiMapii:
    http://www.wikimapia.org/#lat=50.092...5&l=28&m=a&v=2

    Lokalizacja się zgadza?
    Może kilkaset metrów na południe - dokładnie nie pamiętam, minęło 20lat
    w pobliżu była plantacja chmielu - mieli dużego farta - gdyby na nią wpadli, była by masakra.

  17. #17

    Zarejestrowany
    Sep 2008

  18. #18

    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Napisał saab900
    Z tego, co pamiętam to oficjalną przyczyną wyło zgaśnięcie obu silników na skutek oblodzenia wlotów ...
    Brzmi znajomo
    Pamietam komunikat w TV o przyczynie wypadku: "przerwanie pracy obu silników spowodowane zbyt późnym włączeniem przez załogę instalacji przeciwoblodzeniowej".

  19. #19

    Zarejestrowany
    Sep 2008

    Domyślnie

    Ok, to jeszcze seria pytań:

    z jaką prędkością leciał Dunajec, kiedy podchodził do lądowania? (już miał prędkość podejścia do lądowania?)

    czy pilot od razu wiedział, że nie doleci do lotniska? ewentualnie, jeśli wiecie, to powiedzcie, kiedy zaczął awaryjne?

    ktoś wie, kiedy mu się silniki wyłączyły - tzn. na jakiej wysokosci?

    aha - i ile trwa lot z Okęcia do Rzeszowa na Antku 24?

  20. #20

    Zarejestrowany
    Sep 2008

    Domyślnie

    aha - i czekam na tą fotografię (jeśli to jeszcze inne, niż to z baa.acro.com)

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów