+ Odpowiedz na ten temat
Strona 55 z 56 PierwszyPierwszy ... 5 45 53 54 55 56 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 081 do 1 100 z 1105

Temat: 2009.06.01 Air France #447 (A330-200 F-GZCP) spada do Atlantyku

  1. #1081

    Zarejestrowany
    Jan 2008
    Skąd
    Warszawa

    Domyślnie

    A toż to jak powiesz statystycznemu czytelnikowi tego artykułu, że ma płyn w płucach to z trwogą pobiegnie do lekarza by go ratował przed śmiercią, albo przynajmniej nie uwierzy. Podobnie jak z uciekającym z opony płynem.

    No ale ja już nie wiem czy to był artykuł popularny czy naukowe, akademickie ścisło-nieścisłe rozważania Choć wytłumaczenie dobre - w sensie fizycznym.
    Piotr

  2. #1082
    Moderator
    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    OTBD; EPWA

    Domyślnie

    IMHO: odważni są w stawianiu stanowczego rozwiązania BEZ wszystkich danych, delikatnie mówiąc...
    Hipoteza to jedno, a ostateczna diagnoza (wynik) to zupełnie coś innego! Ale rozumiem "ciśnienie" ze strony opinii publicznej na podanie prostego i jednoznacznego rozwiązania
    Pozdrawiam!
    Piotr
    Moje Fotki

  3. #1083
    Avatar nikooo
    Zarejestrowany
    Dec 2008
    Skąd
    EPLR EPSW

    Domyślnie

    Zgodnie z zapowiedziami wczoraj pojawił się najnowszy raport: http://www.skybrary.aero/bookshelf/books/980.pdf
    Zapowiada się chyba ciekawa lektura, biorąc pod uwagę liczbę zdjęć odnalezionych fragmentów.

  4. #1084
    Avatar szymonk2
    Zarejestrowany
    Sep 2007
    Skąd
    Polska

    Domyślnie

    Rozumiem dobre chęci, albo raczej dobry PR. Realnie szukanie rejestratorów w tych warunkach wydaje się być trudne. Jak znajdą to jasne "Chapeux bas". Ostatniego lata uczestniczyłem w całodziennych poszukiwaniach śruby od motorówki. Sześć osób przez kilka godzin próbowało wydobyć ww. zgubioną śrubę z dna jeziora. Mieliśmy do przeszukania obszar około 200 m na 10 m mulistego dna na głębokości około 3-4 metrów. Czyli mieliśmy przeszukać płytki obszar 2000 m2. Oczywiście poszukiwania zakończyły się porażką. Mój kolega powiedział, chyba łatwiej byłoby osuszyć to jezioro niż znaleźć to g.. w tym mule. Rejestrator ma podobną wielkość jak śruba, ok może jest trochę większy. Ale obszar to X km2, a głębokość jest 1000 razy większa.

    Jasne, to że myśmy nie znaleźli, to żaden argument. Ale naprawdę chylę czoła, jak znajdą to "Chapeux bas", życzę im tego.

  5. #1085

    Zarejestrowany
    Aug 2008
    Skąd
    Paryż/Poznań

    Domyślnie

    Cytat Napisał nikooo Zobacz post
    I uwaga...

    01:35:38, Atlantico wysyła do AF477 SELCAL
    01:35:43 AF447 dziękuje kontrolerowi
    01:35:46 Atlantico prosi o utrzymywanie FL350 i podanie przewidywanego czasu na TASIL
    01:35:53 - 01:36:14 Atlantico prosi 3 razy AF447 o przewidywany czas na TASIL.
    Łączność się ucina.

    Kilka decydujących sekund? Do tej pory myślałem, że zgłosili się w danym punkcie, po czym spokojnie sobie lecieli i dopiero po jakimś czasie zaczęto ich wywoływać itd. A tu się okazuje, że łączność padła podczas wymiany transmisji - nagle. Moim skromnym zdaniem to kluczowa sprawa.
    Dokładnie o tym samym pisałem kilka stron wyżej po lekturze wstępnego raportu. Ten brak odpowiedzi do Atlantico daje do myślenia. Z drugiej strony chwilę wcześniej podziękowali kontrolerowi a więc może uznali, że rozmowa jest zakończona i zmienili częstotliwość?

  6. #1086
    Avatar nikooo
    Zarejestrowany
    Dec 2008
    Skąd
    EPLR EPSW

    Domyślnie

    Cytat Napisał tomdzio Zobacz post
    Dokładnie o tym samym pisałem kilka stron wyżej po lekturze wstępnego raportu. Ten brak odpowiedzi do Atlantico daje do myślenia. Z drugiej strony chwilę wcześniej podziękowali kontrolerowi a więc może uznali, że rozmowa jest zakończona i zmienili częstotliwość?
    Jakby nie było, można chyba przypuszczać, że czas wymiany korespondencji z Atlantico to jednak ostatnie minuty tego lotu co może potwierdzać mapa z nałożonymi lokalizacjami pierwszych szczątków i ciał odnalezionych 6 czerwca. Kolejny raport jeszcze bardziej komplikuje sprawe, wstępnie, na podstawie tego co znaleźli odrzucili dekompresje, bo zawory w maskach były zamknięte, wodowanie bo kamizelki niewykorzystane a siedzenia CC złożone. Samolot uderza w wodę pod normalnym kątem z bardzo niewielkim przechyłem ale za to dużą prędkością pionową. Strasznie zagadkowa sprawa. Przydałyby się CVR/FDR, albo chociaż większa liczba elementów... Ale i tak jestem pesymistycznej myśli jeżeli chodzi o powodzenie kolejnych prób ich wydobycia.

  7. #1087
    Avatar pablo2208
    Zarejestrowany
    Sep 2007
    Skąd
    POZ

  8. #1088
    Avatar Amadeusz
    Zarejestrowany
    Mar 2008
    Skąd
    KRK

    Domyślnie

    Tekst w tym artykule pokazuje lekceważący stosunek Air France do bezpieczeństwa na pokładzie swoich samolotów. Zalecenie dla pilotów "bądźcie czujni" nie budzi zaufania. Wygląda na to że podstawowym tropem są te wadliwe czujniki (sądząc po korespondenci AF - Airbus).

  9. #1089

    Zarejestrowany
    Jan 2008
    Skąd
    EPIN

    Domyślnie

    Sie czepiacie tych czujnikow... pewnie nic nie mialy wspolnego z katastrofa. Tyle arbuzow lata na swiecie i nikt tego nie wykryl? Moim zdaniem przyczyn nalezy szukac gdzie indziej.
    Po prostu wyszla na jaw jakas mala niesprawnosc i teraz wokol tego szum robia, bo to jedyna poszlaka.

  10. #1090

    Zarejestrowany
    Jun 2009

    Domyślnie

    czy czujniki miały wpływ czy nie - tego nie wiemy. Wiemy jednak, że problemy z czujnikami występowały, jest kilkanaście czy kilkadziesiąt udokumentowanych przypadków, w związku z którymi wydano stosowne zalecenia. A czy problem rzeczywiście wystąpił w przypadku lotu AF447 i czy miał jakikolwiek wpływ na skutek w postaci katastrofy - nie wiemy i się nie dowiemy. Trzeba jednak uspokoić ludzi i zapewnić, że potencjalne zagrożenie zostało wyeliminowane - stąd raport i wnioski w nim zawarte.
    A w historii lotnictwa miały miejsce przeróżne mniej bądź bardziej nieprawdopodobne ciągi zdarzeń, wypadków które skutkowały katastrofami.

  11. #1091
    Avatar Pawel.Guraj
    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    EPWA

    Domyślnie

    Zaraz zaraz, panowie.

    Przecież 2gi raport dość jednoznacznie stwierdza, że awaria czujników nastąpiła - co potwierdza sekwencja wiadomości ACARS. Co prawda nie jest ona identyczna z sekwencjami występującymi w podobnych udokumentowanych przypadkach, ale wskazuje na awarię czujników.

    p,P.

  12. #1092
    Avatar wegi
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Skąd
    epby

    Domyślnie

    Tyle, że od awarii czujników czy też ich oblodzenia (nawet jeżeli to nastąpiło) do katastrofy droga jeszcze daleka. W dodatku nie wszystkie informacje przesłane przez acars'a związane są z problemami czujników i raczej wskazują na jeszcze szerszy zakres problemu.
    Gdyby wiadomym było co się stało, to nikt nie inwestowałby kolejnych pieniędzy w dalsze szukanie recorderów. To jest na razie poszlaka, trop, która jednak wymaga dopowiedzenia sporej ilości szczegółów i odpowiedzi na kilka kluczowych pytań.
    zapraszam --> www.vlatanie.blog.pl
    ostatnia aktualizacja 14.07.2009

  13. #1093
    Avatar Pawel.Guraj
    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    EPWA

    Domyślnie

    Jasne, wiadomo.

    Chodziło tylko o to, że czujniki przyczyniły sie do całej sprawy - oczywiście nie wiadomo w jakim stopniu.

    p,p.

  14. #1094
    fly
    fly jest nieaktywny
    Avatar fly
    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    Warszawa

    Domyślnie

    Artykuł bardzo mocno nacechowany emocjami, ukazujący żal rodzin pasażerów feralnego lotu i co najgorsze opierający się na filozofii "trzeba ukarać winnych". Zdumiewający jest fakt, że w tym artykule firma Thales nie jest krytykowana za wyprodukowanie wadliwych pitotek, ani urząd certyfikujący za ich dopuszczenie.
    Autor skupia się jedynie na jednej możliwej usterce, nie podaje że na samolocie takim jak A330 zamontowanych jest kilka pitotek i chyba nie wie że loty z niesprawnym prędkościomierzem ćwiczy się już na kursie PPL.

  15. #1095
    Avatar kiepstein
    Zarejestrowany
    May 2007
    Skąd
    Rawa Mazowiecka

    Domyślnie Niezależne śledztwo francuskich pilotów: komisja wciąż ignoruje czujniki

    Dwaj francuscy piloci skrytykowali prace komisji badającej przyczyny katastrofy samolotu Airbus A330 nad Atlantykiem. Twierdzą oni, że komisja w niewystarczającym stopniu bierze pod uwagę rolę czujników prędkości w tej katastrofie.

    Samolot, lecący z Rio de Janeiro do Paryża, rozbił się 1 czerwca ubiegłego roku. Zginęło 228 osób. Gérard Arnoux, przewodniczący jednego ze związków zawodowych działających w Air France, oraz Henri Marnet Cornus, były pilot samolotów Airbus A340, przeprowadzili nieoficjalne śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy.

    Według francuskich mediów, w najbliższych dniach przekażą oni wymiarowi sprawiedliwości dokument, w którym oskarżają Biuro Dochodzeń i Analiz, prowadzące oficjalne śledztwo w te sprawie, o ignorowanie elementów wskazujących na czujniki prędkości jako przyczynę katastrofy.
    W wydanym w grudniu raporcie Biura Dochodzeń i Analiz jest mowa o czujnikach, ale jako o jednym z powodów wypadku. Biuro zaznaczyło, że nie mogła to być jedyna jego przyczyna. Obaj piloci twierdzą natomiast, że zawiodły z pewnością właśnie czujniki prędkości, do których dostały się podczas lotu kryształki lodu. Żądają oni wprowadzenia nakazu omijania stref zawierających takie kryształki lodu.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos....html?skad=rss
    Przeżyj każdy dzień tak jakby miał być Twoim ostatnim.

  16. #1096
    Avatar nikooo
    Zarejestrowany
    Dec 2008
    Skąd
    EPLR EPSW

    Domyślnie

    Dziwie się temu, przyglądając się tej całej sytuacji. Im najbardziej powinno zależeć na poznaniu prawdziwej przyczyny katastrofy, w końcu latają codziennie na tym sprzęcie. Wydaje mi się, że to oni przyjęli za jedynie słuszną wersję awarię czujników bo z tym już kiedyś były problemy i za wszelką cenę starają się dowieść, że mają rację. Ale co w przypadku, kiedy przyczyną katastrofy było coś zupełnie innego? Coś, czego odrkycie może wpłynąć na ich bezpieczeństwo? Mam wrażenie, że najchętniej by usłyszeli od Air France, że kończą śledztwo, kończą poszukiwania, zawiodły najprawdopodbniej czujniki, piloci mają rację, całą winę AF bierze na siebie, wypłaca odszkodowania i po temacie. Ale chyba nie o to chodzi, albo ja czegoś nie rozumiem?

  17. #1097
    Avatar szymonk2
    Zarejestrowany
    Sep 2007
    Skąd
    Polska

    Domyślnie

    Jedyna szansa na wyjaśnienie katastrofy Airbusa
    Śledczy prowadzący dochodzenie w sprawie tajemniczej katastrofy samolotu linii Air France, który w zeszłym roku runął do Oceanu Atlantyckiego, znacznie zawęzili teren poszukiwania wraku maszyny – poinformował jeden z ważnych przedstawicieli komisji. Jak dodał, to jedyna szansa na wyjaśnienie przyczyn katastrofy.

    Samolot typu Airbus A330, lot 447 Air France, rozbił się 1 czerwca. W katastrofie zginęło 228 osób. Pomimo intensywnych poszukiwań prowadzonych także na dnie oceanu, nigdy nie udało się wydobyć większości ciał ofiar, a także czarnych skrzynek samolotu.

    Jednak Bureau d'Enquetes et D'Analyses (BEA), francuska rada badająca tego rodzaju katastrofy, wciąż ma nadzieję – powiedział wczoraj CNN szef BEA, Jean-Paul Troadec.

    - Ustaliliśmy o wiele mniejszy teren, który stanowi zaledwie jedną dziesiątą poprzedniego rejonu poszukiwań – poinformował.

    Jak wynika z ostatniego raportu komisji, który został opublikowany w grudniu, śledczy wciąż nie wiedzą, co doprowadziło do katastrofy samolotu, który był pod kontrolą w momencie, kiedy się rozbił, ani też, co robili piloci w ostatnim momencie przed katastrofą.

    Jednak, jeśli uda się zlokalizować rejestrator z danymi lotu oraz rejestrator głosu z kabiny, czyli tzw. czarne skrzynki, śledczy powinni być w stanie ustalić okoliczności "bardzo szybko, w kilka tygodni od odczytu rejestratorów" – powiedział Troadec.

    Problem polega na tym, że samolot poszedł na dno w miejscu bardzo głębokim, który dodatkowo jest bardzo nierówny.

    - Teren ten jest bardzo słabo znany – mówi Troadec dodając, że nawet prądy oceaniczne nie zostały oznaczone w tym rejonie, co "utrudnia analizę trajektorii szczątków".

    Dwa specjalistyczne pojazdy, jeden amerykański i jeden norweski, będą przeszukiwać około dwa tysiące kilometrów kwadratowych w ramach ostatniej fazy poszukiwań, co potrwa cztery tygodnie – poinformował szef BEA. To o wiele mniej w porównaniu do około 17 tysięcy kilometrów, które przeszukiwano w zeszłym roku.

    - Oczywiście, teraz będzie o wiele łatwiej znaleźć rejestratory – powiedział.

    Troadec dodał też, że jego agencja jest zdeterminowana, by prowadzić dalej poszukiwania, nawet jeśli dochodzenie to miałoby być najdroższe w historii wypadków lotniczych.

    - Musimy przeprowadzić tę nową fazę, ponieważ jest to jedyna szansa, byśmy mogli wyjaśnić tę katastrofę – powiedział.

    Patricia Coakley, której mąż Arthur, zginął podczas katastrofy, powiedziała jednak, że ona nie musi znać przyczyny.

    - To był wypadek. Niezależnie od tego, co się stało, mnie to nie pomoże… Bo to i tak nie sprowadzi go tutaj z powrotem, prawda? – powiedziała.

    Airbus A330 odbywający lot o numerze 447 leciał z Rio de Janeiro w Brazylii i wylądować miał na lotnisku Charles de Gaulle w Paryżu we Francji. Wiadomo, że nad Oceanem Atlantyckim maszyna trafiła na burzową pogodę, a dochodzenie ustaliło, że uderzyła w wodę w zasadzie nietknięta – podali przedstawiciele BEA.

    Nadal nie ustalono dokładnej przyczyny katastrofy, ponieważ samolot nie był wtedy w zasięgu radarów, rejestratory danych technicznych oraz rozmów z kokpitu nie zostały odzyskane, a prądy oceaniczne sprawiły, że ciała i fragmenty maszyny zostały rozrzucone na ogromnej powierzchni.

    Śledczy, wśród różnych hipotez, sprawdzali, czy czujniki prędkości w mogły przekazać pilotom nieprawidłowe informacje, kiedy lecieli oni w bardzo trudnych warunkach pogodowych.

    Automatyczne informacje wysyłane z samolotu kilka minut przed katastrofą potwierdziły, że były problemy z pomiarem prędkości – poinformowali w grudniu prowadzący dochodzenie, dodając jednak, że ta jedna rzecz nie mogła spowodować całej tragedii.

    Już wcześniej śledczy z Paryża ujawnili, że na mniej więcej cztery minuty przed katastrofą lecący z Brazylii Airbus wysłał aż dwadzieścia cztery automatyczne informacje o kolejno następujących awariach systemów. Informacje te sugerują, że samolot, który tuż przed katastrofą wpadł w strefę gwałtownych burz, leciał zbyt szybko, lub zbyt wolno.

    Tuż po katastrofie linie lotnicze Air France poinformowały, że już od kwietnia trwała wymiana czujników prędkości we wszystkich samolotach typu Airbus A330, ale w samolocie, który runął do Atlantyku czujniki te nie zostały wcześniej wymienione. Przedstawiciele francuskich linii lotniczych zapewnili, że żaden Airbus A330 lub A340 nie wystartuje w rejs, dopóki nie zostaną wymienione w nim co najmniej dwa z trzech urządzeń zawierających system czujników prędkości.
    Źródło: CNN / Tłumaczenie: Onet.pl

  18. #1098

    Zarejestrowany
    Aug 2008
    Skąd
    Ottawa

    Domyślnie

    Dla czytajacych po niemiecku:

    Absturz von Air France Flug 447

    Luftfahrt: Gehirnschlag im Cockpit - SPIEGEL ONLINE - Nachrichten - Wissenschaft

    Autor, Gerald Traufetter, jest znany glownie z pisania artykulow pod haslem zmiana kilmatu, co moze wyjasniac tekst w stylu Plötzlich klettert die Außentemperatur auf der Anzeige um etliche Grad nach oben (czyli, mniej wiecej, czujniki pokazywaly temperature o kilka stopni za wysoka), co chyba nie bylo nigdzie potwierdzone w raportach.
    Pozdrowionka

  19. #1099

    Zarejestrowany
    Aug 2008
    Skąd
    Ottawa

    Domyślnie

    Na a.net ktos zapodal linka do angielskiej wersji powyzszego artykulu:

    Death in the Atlantic: The Last Four Minutes of Air France Flight 447 - SPIEGEL ONLINE - News - International
    Pozdrowionka

  20. #1100
    Avatar b 737
    Zarejestrowany
    Feb 2007
    Skąd
    Staszów

    Domyślnie

    Wznowione zostaną poszukiwania czarnych skrzynek A-330 Air France

    Jeszcze w tym miesiącu, wznowione zostaną poszukiwania czarnych skrzynek samolotu Airbus A-330 Air France, który spadł do Oceanu Atlantyckiego w czerwcu ubiegłego roku.

    Na podstawie badań przeprowadzonych przez ekipy poszukiwawcze, ustalono już nowy obszar poszukiwań. Silne wiatry oraz prądy oceanu, zdążyły już przesunąć szczątki Airbusa w zupełnie nowe miejsce. W tym właśnie rejonie, pojawią się dwa okręty ("Anne Candies" oraz "Sea Bed Worker"), które rozpoczną kolejne poszukiwania.

    Na pokładzie tego ostatniego, zainstalowano trzy niezależne pojazdy podwodne (ang. Autonomous Underwater Vehicle – AUV). Są to oceaniczne roboty, które są w stanie samodzielne poruszać się w środowisku wodnym bez ingerencji człowieka. W akcjach poszukiwawczych, weźmie też udział jeden zdalnie sterowany robot podwodny (ang. Remotely Operated Vehicle - ROV), z którego korzysta m.in. marynarka wojenna.

    Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przy użyciu nowego sprzętu uda się tym razem odnaleźć czarne skrzynki Airbusa. W zeszłym roku, wspomnianym robotom podwodnym udało się wykryć przedmioty znajdujące się nawet na głębokości 5 kilometrów pod powierzchnią oceanu.
    Wznowione zostan

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 55 z 56 PierwszyPierwszy ... 5 45 53 54 55 56 OstatniOstatni

LinkBacks (?)

  1. 16-05-2010, 00:39
  2. 10-05-2010, 14:56

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów