Pokaż wyniki od 1 do 19 z 19

Wątek: WYPADEK SW-4

  1. #1
    Awatar grzegorzz4

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Radom

    Domyślnie WYPADEK SW-4


    Polecamy

    Witam,czy ktoś słyszał że rozbił się sw-4 w Dęblinie podczas trenowania autorotacji Podobno złamał belke ogonową ,czy to prawda

  2. #2
    Awatar Krasin

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Dęblin

    Domyślnie

    słyszałem jakąś plotke, ale jak szukałem tutaj potwierdzenia to nic nie znalazłem. generalnie faktem jest że w okolicach świąt kiedy byłem w domu Puszczyki nie latały.

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    mogę potwierdzić, Puszczyk spadl na 100% w Dęblinie. wiem że pilotami byli dwaj pułkownicy z dużym "doświadczeniem", nie znam jeszcze dokładnie szczegółów ...

  4. #4
    Awatar Robert

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPMI

    Domyślnie

    Tak potwierdzam... jednego Puszczyka mniej...
    To co napisał Omega to także prawda..

    Pozdrawiam
    __________________________
    Kosmodrom Mirosławiec 8 SQN

  5. #5

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    a wiadomo może, który?? były trzy 0201, 0203 i ostatnio dość często ptzylatywał na LCJ 6601 w "oliwkowym" malowaniu + biało-czerwone szachownice

  6. #6
    Awatar Tomek

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez an21drzej
    a wiadomo może, który?? były trzy 0201, 0203 i ostatnio dość często ptzylatywał na LCJ 6601 w "oliwkowym" malowaniu + biało-czerwone szachownice
    Szkoda rozbitego ptaszka
    Przy okazji. Nie widziałem nigdzie "6601". Ktoś ma jakieś zdjęcia tego egzemplarza?
    Tomek

  7. #7
    Andzin
    Goście

    Domyślnie

    Zobacz tutaj: http://www.airfoto.pl/?module=Photos...art=0&limit=15

    Wydaje mi się, ale to tylko moje przypuszczenie, że 6601 to po prostu 0201 ze zmienionym numerem.

  8. #8
    Awatar Tomek

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Andzin
    Zobacz tutaj: http://www.airfoto.pl/?module=Photos...art=0&limit=15

    Wydaje mi się, ale to tylko moje przypuszczenie, że 6601 to po prostu 0201 ze zmienionym numerem.
    Dzięki!
    Mam nadzieję, że to jednak trzeci seryjny w barwach SP.
    Tomek

  9. #9
    Wymysł
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tomek
    Mam nadzieję, że to jednak trzeci seryjny w barwach SP.
    Cześć!

    Niestety. Jak się to zdjęcie rozjaśni to widać numer seryjny 660201 na stateczniku pionowym i ślad po zamalowanym starym numerze taktycznym.

    Pozdrawiam
    Paweł

  10. #10
    slider1000
    Goście

    Domyślnie

    A może ktoś sie zapyta o zdrowie pilotów ? Chlopaki co z Wami ?

  11. #11
    Awatar Tomek

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez slider1000
    A może ktoś sie zapyta o zdrowie pilotów ? Chlopaki co z Wami ?

    Założyłem, że skoro w mediach codziennych nic nie było, to załodze nic się nie stało i mam nadzieję, że tak własnie jest.
    Tomek

  12. #12

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    śmigłowiec ma złamaną płozę ogonową, postrzępione łopaty wirnika nośnego (w tym jedną poważnie uszkodzoną), oraz uszkodzony wał transmisyjny i poszycie górne belki ogonowej.

  13. #13
    Awatar grzegorzz4

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Radom

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mamolo
    śmigłowiec ma złamaną płozę ogonową, postrzępione łopaty wirnika nośnego (w tym jedną poważnie uszkodzoną), oraz uszkodzony wał transmisyjny i poszycie górne belki ogonowej.
    czy wiadomo co było przyczyną tego wypadku,błąd załogi,czy awaria sprzętu

  14. #14

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez omeGA
    wiem że pilotami byli dwaj pułkownicy z dużym "doświadczeniem",

  15. #15

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    omeGA napisał/a:
    wiem że pilotami byli dwaj pułkownicy z dużym doświadczeniem,

    nie wiem co masz na myśli cytując moje słowa, P. mamolo ?!

  16. #16
    Awatar mick

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Luxemburg/Bolesławiec/Wrocław

    Domyślnie

    Armia ukrywała katastrofę
    Czwartek, 5 lipca (06:13)

    Ledwo resort obrony kupił małe śmigłowce SW-4 "Puszczyk" do szkolenia pilotów, a już jeden został rozbity. Runął na ziemię - dowiedział się "Dziennik".

    Protokół komisji badającej przyczyny wypadku trafi na biurko ministra obrony narodowej za dwa tygodnie. Wtedy będzie wiadomo, kto zawiódł: pilot czy maszyna.

    MON kupiło od PZL Świdnik 22 nowoczesne helikoptery SW-4 "Puszczyk". Te naszpikowane elektroniką, lekkie, małe, pięcioosobowe maszyny są mniej przydatne na placu boju, ale znakomicie nadają się do szkolenia pilotów i są tanie w eksploatacji. Jeden kosztuje 5 mln zł. Dwa pierwsze "Puszczyki" przekazano wojsku w listopadzie zeszłego roku. Wszystkie maszyny mają znaleźć się na wyposażeniu Sił Powietrznych do końca 2009 r.

    Na razie jednak z dwóch śmigłowców pozostał nam jeden. Drugi roztrzaskał się podczas ćwiczenia bardzo trudnego manewru - autorotacji, czyli lądowania z wyłączonym silnikiem. Takiego samego, jakie wykonał pilot, ratując w grudniu 2003 r. życie ówczesnego premiera Leszka Millera. Wtedy się nie udało, maszyna runęła na ziemię. Teraz nie było inaczej. Uszkodzenia są poważne.

    - Łopata śmigła zahaczyła o ogon i zerwała jego pokrycie - mówi gazecie płk Marek Bylinka, komendant Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie, na terenie której doszło do wypadku. Natychmiast wstrzymano szkolenia na jedynym pozostałym "Puszczyku".

    Informację na temat wypadku ukrywano przez kilka tygodni. Według "Dziennika", dobiegają końca prace nad raportem na temat przyczyn zdarzenia. Płk Zbigniew Drozdowski z Inspektoratu MON ds. Bezpieczeństwa Lotów na razie chce mówić tylko o hipotezach. - Główne podejrzenie jest takie: pilot popełnił błąd. Mógł wykonywać manewr ze zbyt dużą prędkością, za szybko działać sterami - mówi Drozdowski. - Ale badamy jeszcze jedną możliwość: wadę materiału, z którego wykonano śmigiełko ogonowe. Czekamy na ostatnie ekspertyzy - dodaje.

    Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
    UL986, UP861, UP733, UN869, LASIS-DIBED

  17. #17
    Awatar marcin1323

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Płock - 2km od EPPL :)

    Domyślnie

    no proszę ... a zdawałoby sie,że w takim kraju jak ansz armia nie ma czego ukrywać... dla chcącego nic trudnego teraz czas na polskie AREA51

  18. #18

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    Lublin

    Domyślnie

    Kurier Lubelski 06.07.2007


    Wypadek ściśle tajny

    MON SPRAWDZA, CZY ZAWINIŁ PILOT CZY MASZYNA


    Śmigłowiec SW-4 „Puszczyk” ze Świdnika, zakupiony przez resort obrony, kilka tygodni temu runął na ziemię, ale wojsko do tej pory milczało o katastrofie.

    Lekkie, pięcioosobowe maszyny służą przede wszystkim do szkolenia pilotów. Do wypadku doszło na terenie Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Według świadków łopata śmigła zahaczyła o ogon i zerwała jego pokrycie. Miało to się zdarzyć podczas trudnego manewru autorotacji, czyli lądowania z wyłączonym silnikiem. Przedstawiciele PZL Świdnik są pewni, że winę za wypadek ponosi pilot.

    – Nie ma mowy o żadnej katastrofie – zapewnia Jan Mazur, rzecznik PZL Świdnik. – Po prostu początkujący pilot się szkolił i ze zbyt dużą energią przyziemił maszynę. Przy lądowaniu łopata śmigła uszkodziła belkę ogonową. Jest to ewidentny błąd pilota. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Maszyna wkrótce wróci do służby.

    Informację o wypadku ukrywano przez kilka tygodni. Obecnie w Inspektoracie MON ds. Bezpieczeństwa Lotów trwa sporządzanie protokołu na temat tego zdarzenia. Wstępne hipotezy potwierdzają, że zawinił pilot. Badany jest jednak także materiał, z którego wykonano śmigło ogonowe.
    http://www.kurierlubelski.pl/index.p...id=9&pid=40622

  19. #19
    Awatar Tomek

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat:

    Armia ukrywała katastrofę
    Czwartek, 5 lipca (06:13)

    Co to znaczy "ukrywała"?

    Jeśli nie było ofiar w ludziach to nie ma co się dziwić, że nie nagłaśniano sprawy bo nie zależy na tym ani producentowi ani wojsku. Kto chciał to wiedział.
    Śmigłowiec będzie naprawiony, więc raczej nie była to "katastrofa".
    Temat wypadku SW-4 był już na forum omaiwany a doniesienia typu "armia ukrywała katastrofe" bardziej pasują do działu "ech te nasze pismaki....."
    Tomek

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •