Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. #1
    baz
    baz jest nieaktywny
    Awatar baz

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lublin

    Domyślnie Katastrofa Gripena


    Polecamy

    Pilot szwedzkiego samolotu bojowego Jas 39 Gripen C został niespodziewanie dla siebie... katapultowany podczas lądowania. Opuszczony samolot rozbił się w lasach koło lotniska na północy kraju.

    Wypadkowi, do którego doszło w czwartek, wiele uwagi poświęcają szwedzkie media.
    Z relacji pilota, 37-letniego Stefana Kaarle, wynika, że nic nie wskazywało na jakiekolwiek kłopoty z maszyną, ani podczas ćwiczebnego lotu, ani przy podchodzeniu do lądowania. Nagle wszystko zaczęło się dziać błyskawicznie i rozpętało się piekło - powiedział Kaarle, jeden z bardziej doświadczonych szwedzkich pilotów, prowadzący m.in. oficjalne prezentacje maszyn Jas 39 Gripen.

    W reakcji na wypadek dowództwo szwedzkich sił powietrznych ogłosiło w piątek wieczorem zakaz lotów wszystkich 53 zmodernizowanych Gripenów modeli C oraz D, stanowiących podstawową siłę szwedzkiego lotnictwa. Zakaz lotów nie obejmuje starszych, przestarzałych już modeli A oraz B, których jest jeszcze 85.

    Jak podają sobotnie szwedzkie dzienniki, w modelach C i D wprowadzono nową konstrukcję fotela pilota, a przy tym i dźwigni inicjującej proces katapultowania. Jest ona umieszczona między udami pilota i człowiek podejmując decyzję opuszczenia maszyny powinien ją przesunąć o niecały centymetr.

    Zakaz lotów najnowocześniejszych Jas 39 Gripenów wynika z podejrzeń, że do wypadku doszło z powodu przypadkowego przesunięcia tej właśnie dźwigni.

    Przypuszczalny przebieg wydarzeń był, w uproszczeniu, następujący: Podczas lądowania automatycznie napełniają się komory powietrzne w kombinezonie pilota. Komory te, umieszczone m.in. na udach, po zwiększeniu objętości nacisnęły w wyniku ruchu ciała człowieka na dźwignię katapulty.

    Po rozpoczęciu trwającej zaledwie sekundy procedury katapultowania nie istnieje możliwość jej powstrzymania. Działają już urządzenia błyskawicznie unieruchamiające pilota w fotelu, a rakiety wystrzeliwują go wraz z nim z samolotu. Spadochron otwiera się też automatycznie, a człowiek i fotel lądują już oddzielnie.

    Jeśli potwierdzą się przypuszczenia, że taki był mechanizm katastrofy, konieczne będą szybkie zmiany konstrukcyjne foteli w zmodernizowanych Jasach unieruchomionych obecnie na szwedzkich lotniskach oraz w modelach oferowanych na eksport, m.in. siłom powietrznym Norwegii i Danii. (sm)

    Za wp.pl

  2. #2
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    ACES II

    Domyślnie

    Huh ! , to musiał być niezły szok dla pilota !
    Wyobraźcie sobie, że jesteście na podejściu... wszystko idzie gładko i bezproblemu, ostatnią żeczą o której teraz myślicie jest katapultowanie, tymbardziej, że do ziemi już tylko chwila... a tu nagle wyrywa was do góry z przyspieszeniem kilkunastu g, a zanim ciemność ustąpi i zaczniecie wogóle coś widzieć, zaliczacie twarde lądowanie ze spadochronem .
    Mimo wszystko Happy End...
    dzięki fotelowi, który zapewnia duże możliwości przetrwania w takich sytuacjach (wielu pilotów naszych Iskier nie miało takiego komfortu.. )

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    lekko na południe.

    Domyślnie

    Raczej wypadek, a nie katastrofa, generalnie o katastrofie mówi się w przypadku gdy zdarzenie pociągnęło za sobą ofiary śmiertelne.
    Krzykliwe tytuły zostawmy niektórym tabloidom.
    Przepraszam za OT.
    Tak swoja drogą ciekawe zdarzenie.

  4. #4
    Awatar Zelazny

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Ustalona przyczyna wypadku Gripena

    Szwedzka komisja badań przyczyn wypadków lotniczych (SAIB) ogłosiła, że przyczyną wypadku samolotu JAS 39 Gripen z 19 kwietnia 2007 okazała się wadliwa konstrukcja uchwytu katapulty, która zadziałała bez woli pilota.

    Pilot feralnego Gripena 19 kwietnia ubiegłego roku ćwiczył manewry nurkowania, po czym zawrócił nad macierzyste lotnisko w Vidsel. W czasie podchodzenia do lądowania nagle, bez żadnej wyraźnej przyczyny, została odstrzelona osłona kokpitu. Pilot czuł nogą uchwyt mechanizmu katapulty, jednak nie zdążył dosięgnąć go ręką. Został wyrzucony z samolotu i bezpiecznie wylądował.

    Po ponad pól roku śledztwa SAIB ustalił przyczyny utraty samolotu. Zgodnie z tezami pilotów wojskowych, okazało się, że powodem zadziałania mechanizmu katapulty była wadliwa konstrukcja jej uchwytu – kształt rączki, a przede wszystkim słaby nacisk potrzebny do jej wysunięcia.

    Okazało się, że pilot w czasie ostrych manewrów poruszył uchwyt, dotykając go skafandrem antyprzeciążeniowym. Później, w czasie wykonywania okręgu nad lotniskiem, wystarczył niewielkie ruch, by uruchomić mechanizm.

    Wnioski komisji są miażdżące dla producenta i użytkownika. Saab, agencja zakupów wojskowych FMV i wojska lotnicze wiedziały bowiem aż o 9 przypadkach częściowego wysunięcia się uchwytu w samolotach JAS 39 Gripen C i D w ciągu ostatnich 10 lat. Nikt nie zareagował. Śledczy uważają jednak, że na taki stan rzeczy mogło mieć wpływ to, że wydarzenia te zachodziły w dużych odstępach czasu i nie pociągały za sobą poważnych konsekwencji.

    W czasie dochodzenia ustalono również, że 15% ze 123 ankietowanych pilotów miało problemy z zabezpieczeniem fotela po wylądowaniu. Tyle, że nie było to przedmiotem jakichkolwiek raportów.

    Zaraz po wypadku producent rozpoczął prace nad modernizacją uchwytów. Także wojska lotnicze przygotowują się do wprowadzenia bardziej restrykcyjnych procedur, obowiązujących do czasu wymiany starych uchwytów.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •