j.w

W ubiegły wtorek 15 grudnia, na międzystanowej autostradzie I-35 w Adrmore, w stanie Oklahoma w Stanach Zjednoczonych, doszło do niecodziennego zdarzenia. Niespodziewanie wśród pędzących samochodów pojawił się sterowiec.

Lekki sterowiec, będący amatorską konstrukcją pilotowany był przez 79-letniego Marvina Polzeina, mieszkańca Ardmore, w stanie Oklahoma. Mężczyzna, który na co dzień zajmuje się prowadzeniem własnego hotelu, sam zaprojektował i zbudował sterowiec.

Polzein testował swoją konstrukcję podczas lotów nad hrabstwem Carter, w stanie Oklahoma. Niespodziewanie, zgasł jeden z silników sterowca, oderwało się także śmigło. Niesterowna maszyna zaczęła tracić wysokość. Polzein nie miał innego wyjścia, musiał lądować awaryjnie.

Najlepszym miejscem, aby posadzić sterowiec na ziemi, okazała się autostrada I-35 przecinająca stan Oklahoma. Pilot sterowca, podjął niezwłocznie decyzję o awaryjnym lądowaniu. Polzeinowi udało się bezpiecznie przyziemić sterowiec na autostradzie. Zarówno pilot, jak i ludzie będący na ziemi nie odnieśli obrażeń.

Przyczyną incydentu były błędy konstrukcyjne amatorskiego sterowca. Polzein uważa, że już wkrótce zostaną one wyeliminowane i maszyna znów wniesie się w powietrze.

Przedstawiciele amerykańskich władz lotniczych, którzy prowadzili śledztwo w sprawie wypadku, są jednak innego zdania. Jak się okazało, Polzein nie posiadał uprawnień do pilotowania swojej konstrukcji, sam sterowiec zaś, nie miał odpowiednich certyfikatów. Wszystko wskazuje na to, że 79-letni amator latania w najbliższej przyszłości nie wzbije się w powietrze.

lotniczapolska.pl
video ---> Blimp makes crash landing, pilot uninjured in Ardmore