Pokaż wyniki od 1 do 1 z 1
  1. #1

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie 2009.05.03 r Skoczek zderzył się z fotografem – raport PKBWL


    Polecamy

    Skoczek zderzył się z fotografem – raport PKBWL

    Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych zakończyła badanie wypadku spadochronowego, do którego doszło 3 maja 2009 roku na lotnisku w Pobiedniku Wielkim. Uczeń skoczek podczas lądowania zderzył się z wykonującym mu z ziemi zdjęcia mężczyzną. Ze względu na ciężkie obrażenia ciała, obaj trafili do szpitala.



    Fot. Lotnicza Polska

    Uczeń skoczek – 29-letni mężczyzna – wykonywał skok spadochronowy z wysokości 2200 m AGL na zadanie RW-2 (spadochron Mamba 124) . Był to jego 127 skok, szkolenie rozpoczął w 2006 roku. Przed skokiem przekazał swój aparat fotograficzny koledze, 40-letniemu mężczyźnie, który miał go fotografować podczas lądowania. O fakcie tym nie poinformowano kierującego skokami – jednocześnie instruktora nadzorującego ucznia skoczka. Fotografujący mężczyzna był doświadczonym skoczkiem spadochronowym, wielokrotnie wykonywał zdjęcia innym skoczkom.

    Uczeń skoczek otworzył spadochron na wysokości około 1100 m. Otwarcie było prawidłowe, skoczek nie miał żadnych problemów z dolotem do wyznaczonego rejonu lądowania. Podejście do lądowania wykonał bez wykonywania zakrętów w ostatniej fazie – z tzw. "długiej prostej". Leciał na wprost mężczyzny, który miał mu robić zdjęcia i trzymał w tym czasie aparat fotograficzny przy oku. Uczeń skoczek nie wykonał żadnych korekt kierunku i w fazie wyrównania lotu zderzył się z fotografującym. Obaj odnieśli poważne obrażenia ciała i zostali przetransportowani do szpitala. Jak bezpośrednio po wypadku informowała małopolska policja, u 29-latka zdiagnozowano m.in. złamanie podstawy czaszki, kości czołowej i kości nosa, fotografujący mężczyzna po zderzeniu stracił przytomność i z urazami wielonarządowymi został zabrany do szpitala śmigłowcem LPR (zobacz: Wypadek podczas skoków w Krakowie).

    Jak ustaliła Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, przyczyną zdarzenia było wykonanie przez ucznia skoczka lądowania w kierunku osoby przebywającej w strefie lądowania i niewykonanie manewru w celu uniknięcia zderzenia z tą osobą oraz przebywanie osoby postronnej w strefie lądowania. Za okoliczność sprzyjającą zaistnieniu zdarzenia komisja uznała samowolną zmianę przez ucznia skoczka wyznaczonego przez organizatora kierunku podejścia.

    Kierunek lądowania wyznaczono w kierunku wschodnim. Wskazywał go wyłożony płócienny znak w kształcie strzały. Kierunek podejścia do lądowania ucznia skoczka był odchylony o około 120 stopni w prawo od kierunku wyznaczonego przez organizatora, był jednak korzystny pod względem dobrego wykonywania zdjęć – słońce znajdowało się za plecami fotografa. Zdaniem komisji, niezastosowanie się ucznia skoczka do ustaleń organizatora skoków co do kierunku lądowania świadczy o lekceważeniu przez niego podstawowych zasad bezpieczeństwa. Nie był on w stanie podać żadnych racjonalnych przyczyn, dlaczego lecąc na wprost drugiej osoby nie wykonał jakiegokolwiek manewru w celu jej ominięcia. Jak twierdził po wypadku, nie pamiętał tego fragmentu zdarzenia. Odchylenie kierunku lotu nawet na parę sekund przed zderzeniem pozwoliłoby na uniknięcie wypadku, a jego przebieg wskazuje, że uczeń skoczek dobrze widział stojącego na ziemi mężczyznę. Jak stwierdziła komisja, nie można wykluczyć, że uczeń skoczek liczył na to, iz robiący mu zdjęcia kolega w ostatniej chwili odsunie się z toru lotu. Ten jednak – patrząc przez wizjer lustrzanki – mógł mieć ograniczoną możliwość określenia faktycznej odległości dzielącej go od szybko zbliżającego się ucznia skoczka i być może dlatego nie wykonał żadnego uniku.

    Komisja zwróciła też uwagę na fakt, że obowiązujące przepisy nie zabraniają wprawdzie przebywania w strefie lądowania innych osób niż lądujący skoczkowie, jednak jest to bardzo nierozsądne i – jak wskazuje przykład badanego wypadku – niesie ze sobą realne ryzyko zderzenia i doznania poważnych obrażeń zarówno przez skoczków spadochronowych, jak i osoby postronne przebywające w strefie. Komisja zwróciła również uwagę instruktorom, że pozwalanie uczniom skoczkom na wykonywanie skoków na spadochronach o "ostrych" charakterystykach lotu (takich jak Mamba 124) jest niepolecane ze względu na duże ryzyko wypadku, gdy nadzorowany uczeń popełni nawet niewielki błąd podczas podejścia do lądowania.

    Uczeń skoczek od rozpoczęcia szkolenia wykonywał skoki kolejno na następujących typach spadochronów: Mars 291 (19 skoków), PD 230 (12 skoków), PD 190 (51 skoków), Pintay 170 (2 skoki), PD 190 (19 skoków), BT 140 (18 skoków), Mamba 124 (6 skoków). 92 skoki (od nr 32 do 123) wykonał poza Polską.

    Komisja zaleciła organizatorom skoków spadochronowych wprowadzenie wewnętrznych regulacji zakazujących wstępu w rejon planowanego lądowania osób innych niż lądujący skoczkowie.

    raport-http://pliki.lotniczapolska.pl/pdf/b..._zderzfoto.pdf
    Sławomir Kasjaniuk
    Skoczek zderzy? si? z fotografem ? raport PKBWL - Lotnicza Polska -
    Ostatnio edytowane przez Gabec ; 17-02-2010 o 21:04

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •