Na stronie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych znajduje się raport końcowy dotyczący wypadku szybowca SZD-9-bis BOCIAN, który miał miejsce 3 lipca 2006 r. w Piastowie.

3 lipca 2006 r. załoga w składzie: instruktor szybowcowy i uczeń pilot o godz. 8.20 wystartowała na holu za samolotem PZL-104 Wilga o znakach rozpoznawczych SP-AFL. Był to piąty lot ucznia pilota i 21 lot instruktora w tym dniu na szybowcu SZD-9bis 1E "Bocian" SP-3033.

Lot wykonywany był według ćwiczenia A/II/3 Programu Szkolenia Szybowcowego Aeroklubu Polskiego 2004 (nauka startu, lotu na holu, lotu po kręgu i lądowania). Po naborze 300 m wysokości uczeń pilot wyczepił się nad znakami startowymi i rozpoczął budować obowiązujący lewy krąg nadlotniskowy. Po minięciu pozycji "z wiatrem" instruktor dwukrotnie pytał ucznia czy widzi znaki sugerując zbliżanie się momentu wykonania trzeciego zakrętu. Twierdząca odpowiedź ucznia poprzedzona obróceniem głowy w lewo, według instruktora, pozwalała przypuszczać, że uczeń kontroluje położenie szybowca na kręgu.

Podczas dolotu w rejon trzeciego zakrętu instruktor zwrócił uczniowi uwagę na silny wiatr. Na polecenie instruktora uczeń wprowadził szybowiec w trzeci zakręt na wysokości 200-220 m i wykonał go przy braku koordynacji, co spowodowało nieplanowaną utratę wysokości.

Instruktor ocenił, że położenie szybowca względem lotniska przy aktualnej prędkości wiatru uniemożliwi wykonanie prawidłowego kręgu, przejął stery i zdecydował się wykonać dolot do roboczej części lotniska po najkrótszej trasie bez wykonywania czwartego zakrętu.

Podczas dolotu pod wiatr, na skutek wlotu w strefę silnego turbulencyjnego opadania, szybowiec zahaczył podwoziem o przewód energetyczny, wytracił prędkość oraz wysokość, a następnie lewym skrzydłem zahaczył o komin budynku i wykonując obrót w lewo o około 120º, spadł na ziemię ulegając poważnemu uszkodzeniu.

Załoga nie odniosła obrażeń. Instruktor wykonywał loty z uczniami od godziny 6:11. W sumie wykonał w tym dniu 21 lotów w warunkach atmosferycznych, które zmieniały się (pogarszały)stopniowo, zwiększała się prędkość wiatru, a także zmieniał się jego kierunek. Instruktor miał możliwość obserwowania zmiany tych warunków z ziemi i z powietrza.

W momencie zaistnienia wypadku warunki były na tyle dobre, że instruktor kierujący lotami przygotowywał ucznia pilota do samodzielnego lotu za samolotem i w związku z tym tylko wyrywkowo obserwował lot szybowca Bocian z instruktorem na pokładzie.

Instruktor zbyt późno zorientował się, że szybowiec sterowany przez ucznia na boku kręgu nadlotniskowego z wiatrem za daleko odleciał od lotniska. Instruktor prawdopodobnie chcąc wykorzystać do maksimum czas lotu szkolnego nie ograniczył swobody szkoleniowej ucznia i nie widząc istotnego zagrożenia, pozwolił uczniowi na wykonanie trzeciego zakrętu z dopuszczalnym błędem koordynacji i utraty wysokości.

Zdaniem Komisji obserwacja warunków atmosferycznych przez szkolącego instruktora była niepełna jak również analiza prognozy pogody mogła być przeprowadzona pobieżnie, gdyż zaznaczona jest w niej możliwość wystąpienia podmuchów wiatru do 26 kt (13.4 m/s). Gdyby instruktor będąc świadomy zagrożenia wynikającego z możliwości wystąpienia podmuchów wiatru wnikliwiej obserwował jego kierunek i prędkość zbudowałby krąg nadlotniskowy z nadmiarem wysokości umożliwiającym bezpieczne wykonanie tego lotu.

Komisja pozytywnie oceniła natychmiastowe przejęcie sterów przez instruktora oraz podjęcie decyzji o skróconym dolocie do roboczej części lotniska bez wykonywania czwartego zakrętu.

Komisja uznała, że instruktor miał ograniczone możliwości zauważenia z drugiej kabiny cienkich przewodów energetycznych rozwieszonych nad posesją nr 28a na terenie miejscowości Piastów.

Komisja stwierdziła także, że po zaczepieniu kółkiem o linię energetyczną, instruktor utracił wpływ na dalszy przebieg lotu szybowca. Załoga podczas zdarzenia nie doznała obrażeń fizycznych.

Szybowiec podczas lądowania w terenie przygodnym zahaczył podwoziem o linię niskiego napięcia a także o komin budynku gospodarczego. Następnie opadł na ziemię ulegając uszkodzeniu. Nie stwierdzono, aby jakakolwiek część szybowca lub jego wyposażenia oddzieliła się przed lądowaniem.

Według Komisji przyczyną wypadku był błąd w technice pilotowania instruktora polegający na niewłaściwym zbudowaniu kręgu nadlotniskowego tj. nieuwzględnieniu aktualnych warunków atmosferycznych jak również dopuszczalnego błędu ucznia, co w konsekwencji spowodowało nie dolecenie do lotniska, zahaczenie o przewód linii energetycznej i lądowanie z rozbiciem szybowca.

Wpływ na zaistnienie zdarzenia miało:
- nieuwzględnienie przez instruktora w rozplanowaniu kręgu nadlotniskowego wniosków z analizy prognozy pogody;
- dopuszczenie przez instruktora do popełnienia błędu przez ucznia, który spowodował niezamierzoną utratę wysokości w zakręcie z ześlizgiem a także w tej fazie lotu zmniejszenie zapasu wysokości niezbędnego do bezpiecznego jego zakończenia.

Komisja zaleciła przedstawienie wniosków z zaistniałego zdarzenia podczas szkolenia i doszkalania instruktorów szybowcowych w ośrodkach FTO.

PKBWL