Dwie osoby poniosły śmierć na miejscu, a dwie inne zostały ciężko ranne we wczorajszym wypadku samolotu Piper PA-28 Cherokee Warrior, który wydarzył się w Północnej Jutlandii.
Samolot Piper Pa-28 wystartował z wyspy Læsø, leżącej pomiędzy Danią a Szwecją w poniedziałkowy poranek. Z nieznanych na chwilę obecną przyczyn rozbił się kilkaset metrów od wschodniego wybrzeża jutlandii, w pobliżu miejscowości Saeby. Na miejscu zginęły dwie dorosłe osoby. Dwie inne, które znajdowały się w samolocie znajdują się w szpitalu. Ich stan określany jest jako krytyczny.

Duńskie media twierdzą, że w wypadku zginął lokalny biznesmen - Niels Birch Nielsen, który wraz z żoną i dwoma córkami wracali z weekendowego pobytu na wyspie Læsø. Według tych samych doniesień, na miejscu miała zginąć także żona Nielsena. Dwie córki, Nina (17 l.) oraz Pia Birch Nielsen (25 l.) przeżyły wypadek. Obie znajdują się w śpiączce.

Pilot samolotu Piper nie wysyłał żadnych sygnałów alarmowych na pobliskie lotnisko Aalborg. Nie informował także o żadnych problemach z samolotem. Odpowiednia komisja badająca wrak samolotu przez cały poniedziałek przeczesywała pobliże miejsca, w którym samolot spadł na ziemię w poszukiwaniu wskazówek, które pomogą w ustaleniu okoliczności i przyczyn tragedii. Inspektorzy nie wykluczają warunków pogodowych jako czynnika, który mógł przyczynić się do wypadku.
Piper Cherokee rozbi