Pięć osób zginęło, gdy mały samolot uderzył w strome górskie zbocze. Do wypadku doszło niedaleko miasta Medellin w Kolumbii. Cessna 206 uderzyła w górę krótko po starcie z lotniska.
Według przedstawicieli policji, pilot nie kontaktował się z wieżą lotniczą i nie informował o jakichkolwiek problemach. Świadkowie mówią, że samolot leciał normalnie, po czym przeszedł w płytkie nurkowanie, uderzył w zbocze i stanął w płomieniach.

Nie ma żadnych przypuszczeń co do przyczyn wypadku, trwa dochodzenie. Ratownikom udało się znaleźć tylko cztery ciała, szczątków piątej ofiary wypadku nie zdołano zlokalizować.
TVN24.pl