Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 24
  1. #1

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Puławy

    Domyślnie 2010.11.15 - Boeing 747-400 Qantas awaryjne lądowanie w Australii


    Polecamy

    Dym w kokpicie. Kolejny kłopot Qantas

    PIĄTA AWARIA W CIĄGU 11 DNI



    Fot. wikipedia.org, Boeing 747-400 linii Qantas

    Boeing 747-400 linii lotniczych Qantas lecący do Buenos Aires musiał zawrócić do Australii po tym, jak w kokpicie pojawił się dym. Przyczyna? Zwarcie instalacji elektrycznej. To już piąta awaria australijskiego przewoźnika w ciągu ostatnich 11 dni.
    Na pokładzie maszyny lecącej z Sydney do Argentyny było 199 pasażerów. Po godzinie lotu trzeba było zawrócić, bo z panelu kontrolnego w kabinie pilotów zaczął wydobywać się dym.

    Pasażerowie wspominają, że po kilkudziesięciu minutach lotu samolot zrobił zwrot o 180 stopni i zaczął zrzucać paliwo. Nie poinformowano ich, dlaczego maszyna zawróciła, a o powadze całej sytuacji dowiedzieli się dopiero po lądowaniu - gdy na miejscu pojawiły się ekipy gaśnicze.

    Od 4 listopada wszystkie Airbusy A380 linii Qantas pozostają na ziemi i czekają na wynik badań kontrolnych. Przewoźnik zdecydował się na taki krok po tym, jak w tego typu maszynie lecącej z Singapuru do Sydney doszło do eksplozji. Dzień później Boeing 747-400 także lecący z Singapuru do Sydney musiał zawrócić po awarii silnika.



    Czarna seria Australijczyków

    To nie pierwszy raz, gdy linie Qantas fundują swoim pasażerom opóźnienia z powodu problemów technicznych.

    W sobotę brakująca śruba opóźniła start z Sydney do Melbourne. Tego samego dnia lot Qantas z Coffs Harbour do Sydney został opóźniony 5 godzin bo lampka ostrzegawcza wskazywała na problem z silnikiem.

    W piątek samolot lecący do Melbourne musiał zawrócić do Perth po tym, jak członek załogi zwrócił uwagę na wibracje w jednym z silników Boeinga 767.

    Źródło: tvn24

    Nie wiem co jest grane z Qantas, ale chyba wychodzi to co pisaliście na forum wcześniej - odbiły sie oszczędności na serwisowaniu maszyn.
    Ostatnio edytowane przez Staford ; 15-11-2010 o 10:19 Powód: Korekta podpisu pod zdjęciem.

  2. #2
    Awatar voyager747

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    To jest wprost nieprawdopodobne, jak widzę w necie, że kolejny Qantas miał problem, to aż nie mogę uwierzyć. Cały ich wizerunek chyba legł w gruzach w ciągu 11 tygodni.

  3. #3

    Dołączył
    Sep 2007

    Domyślnie

    Samolot, w którym pojawił się dym w kokpicie to VH-OEI, numer lotu QF17 (Sydney-Buenos Aires).
    "Not even death can make us part" in memory of my beloved angel 21.11.2014 [*]

  4. #4
    Awatar robjag

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    FRA

    Domyślnie

    ktoś za to poleci z Qantasa. A opinia o nich też bardzo ucierpi.




    Networking the world.

  5. #5

    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    Cieszyn

    Domyślnie

    Bardzo dobrze że zawrócili, bo mogło się stać z nimi to samo co ze Swissair 111.

  6. #6
    Awatar agravator

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    Łowicz

    Domyślnie

    Pewnie znowu uznacie to za teorię spiskową, ale to już jest więcej niż dziwne. Nagle media uparły się żeby robic nagonkę na tą firmę. Czyżby konkurencja zapłaciła za rozdmuchanie każdego incydentu?

    Jednak z drugiej strony to dobrze bo dzięki temu Qantas będzie lepiej dbał o stan techniczny floty, a wiadomo że bezpieczeństwo jest najwazniejsze.

  7. #7
    Awatar momopoznan

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez voyager747 Zobacz posta
    Cały ich wizerunek chyba legł w gruzach w ciągu 11 tygodni.
    Chyba 11 dni.

    Ale Qantas leci naprawdę leci na łeb, na szyje. Ale całe szczęście nikt nie ucierpiał i skończyło się tylko na MEGA opóźnieniach.

  8. #8
    Awatar Challenger

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    EPRZ

    Domyślnie

    To jest wprost nieprawdopodobne, jak widzę w necie, że kolejny Qantas miał problem, to aż nie mogę uwierzyć. Cały ich wizerunek chyba legł w gruzach w ciągu 11 tygodni.
    Raczej dni...
    Mi też trudno w to wierzyć, że znowu Qantas... Wchodzę na forum, patrzę "Boeing 747-400 Qantas..." i myślę: znowu...
    Ciekawi mnie najbardziej, czy aż tak tnął koszty na bezpieczeństwie.

  9. #9
    Awatar Gladki

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    -

    Domyślnie

    Aż ciężko w to uwierzyć, aby w ciągu 11 dni 5 maszyn uległo awarii...w tym jedna bardzo poważnej... oby nie skończyło się to uziemieniem całej floty Quantas bo będą niezłe jaja.

  10. #10
    Awatar Rafox

    Dołączył
    Mar 2010
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    To na pewno nie jest zbieg okoliczności.

  11. #11
    Awatar Blank

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    ZCH

    Domyślnie

    Wiecie jadąc dzis samochodem słuchałem radyjka i w jednej ze stacji ( nie chce kłamać, nie pamiętam w której) zagłębili się troszkę bardziej w ostatnie incydenty Qantasa.
    Konkluzje trochę dziwne, ale prawdę powiedziawszy jak najbardziej prawdopodobne.
    Otóż wewnątrz lini wszczęli postępowanie czy te incydenty gdzie sie nie zazębiają. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo, że mogą być one spowodowane celowym działaniem.
    Szefostwo Qantasa podejrzewa, że ktoś może grać na ostry spadek akcji Qantasa i doprowadzić do "wrogiego przejęcia"
    Nie wiem jak sie do tych radiowych rewelacji ustosunkować, ale nie są one nieprawdopodobne i patrząc na częstotliwość ostatnich incydentów całkiem realne..
    NIKON D5100, , MTO 11CA

  12. #12

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Też tak sobie myślę od jakiegoś czasu, bo jednak było trochę tego za dużo i to w dodatku na trzon floty. Może to tylko moje głupie podejrzenia, ale to jest bardzo dziwne

  13. #13
    Awatar kostrogaj

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Płock- Huddersfield

    Domyślnie

    Przypadek może zdarzyć się raz na kilka miesięcy. Za chwilkę to już będzie czarna seria. Myślę. że to będzie sprawa wewnętrzna i polecą głowy. Reputacja już jest zachwiana a przecież to wspaniała linia
    Boże...
    Twoje morze
    jest takie wielkie...
    a moja łódź taka mała...

  14. #14
    Awatar voyager747

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    11 dni, sorry

  15. #15
    Awatar krecik01

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    New Sącz

    Domyślnie

    Albo wieeelki zbieg okoliczności i ogromny pech Qantas'a albo rzeczywiście te wszystkie w taki lub inny sposób są ze sobą powiązane. Rozwalenie firmy od środka pewnie jest możliwe i ta teoria być może też jest rozpatrywana z tym, że gdyby rzeczywiście tak było, a któryś z tych incydentów stał się wypadkiem z dużą liczbą ofiar to byłaby niezła masakra dla prowodyrów tej akcji spiskowej :!
    Wszystko jest kwestią czasu...

  16. #16

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    z komputera, z EPPO

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez krecik01 Zobacz posta
    Albo wieeelki zbieg okoliczności i ogromny pech Qantas'a albo rzeczywiście te wszystkie w taki lub inny sposób są ze sobą powiązane. Rozwalenie firmy od środka pewnie jest możliwe i ta teoria być może też jest rozpatrywana z tym, że gdyby rzeczywiście tak było, a któryś z tych incydentów stał się wypadkiem z dużą liczbą ofiar to byłaby niezła masakra dla prowodyrów tej akcji spiskowej :!
    Na miejscu Security Managera w Qantasie zabrałbym się ostro do roboty - albo to jakieś zaniechania, albo sabotaż. Za dużo prawie nieprawdopodobnych sytuacji w krótkim okresie czasu.

  17. #17

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    A nie było tak przypadkiem kilka miesięcy temu z LOTem? O ile dobrze pamiętam był taki pechowy tydzień że niemal co dwa dni pojawiały się informacje że to LOT musiał wrócić do Stanów, że musiał lądować na Islandii, że coś tam znów się stało na rejsie krajowym... Znając tendencję dziennikarzy do megalomanii i wyciągania każdego za przeproszeniem "pierdnięcia" w momencie nagonki jakoś tak z rezerwą podchodzę teraz do Qantasa. No chyba że (pomijając te pierwsze zdarzenia z A380 włącznie) się mylę i nie jest to tylko szukanie przez dziennikarzy kolejnych spojrzeń na statystykę aby te same liczby jeszcze raz mogły tłumaczyć "chwile grozy" - proszę mnie w takiej sytuacji poprawić.

  18. #18

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Może i było, ale na taką skalę??
    Jak na razie chyba wszystko to silniki, tylko ten ostatni to dym w kokpicie. Sam nie wiem. Tak czy siak samo rozsypanie sie silnika w a 388 jest poważne, nie wliczając tych następnych incydentów

  19. #19
    Awatar Gladki

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    -

    Domyślnie

    Wydaje mi się, że to tylko zbieg okoliczności, lub zaniechania, możliwe oszczędzanie na serwisowaniu floty. Raczej nie stoją za tym osoby trzecie...przynajmniej mi się tak wydaje. Mało prawdopodobne, jak na moją głowę, że to sabotaż.

  20. #20
    Awatar Kazor

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie


    Polecamy

    Zaniechania w ten sposób to mogłyby wyjść gdyby nagle wywalili mechaników i zatrudnili panów Heńków z francuzem.

    Cięcie kosztów na serwisie ma bardziej rozciągnięte w czasie skutki, jakiej branży by nie dotyczyło.

    Pech albo kret ryje.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •