Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie 2013.06.25 Wypadek King Air N92JR w Wheeling - Chicago-Executive Airport


    Polecamy

    Streszczenie:

    Samolot cudem wylądował na ruchliwej drodze w trakcie podejścia do Chicago-Executive Airport. Lądował w nocy, ale z nieznanych jeszcze przyczyn był zmuszony przyziemić na drodze przed pasem. Nikt na ziemi nie został ranny, natomiast pilot doznał jedynie niewielkich obrażeń. Najbardziej ucierpiał samolot, który uderzył w drzewo w trakcie dobiegu.

    Wypadek wydarzył się ok 20:30 lokalnego czasu, gdy samolot był na prostej w odległości pół mili do pasa 16 lotniska w Wheeling, Illinois na północ od Chicago. Zapis z rozmowy z wieżą potwierdza, że pilot, który był jedyną osobą na pokładzie, kilkukrotnie zgłosił, że nie będzie w stanie dolecieć do pasa, po czym robił się na drodze w pobliżu kompleksu mieszkalnego.

    1996 roku nieopodal tego samego miejsca rozbił się i stanął w płomieniach Gulfstream IV zabijając trzech członków załogi i pasażera. Dochodzenie jest w toku. Możliwe przyczyny to brak paliwa lub usterka mechaniczna.

    Chicago Miracle as King Air Crash-Lands on City Street | Flying Magazine

    Na szczęście tym razem się udało. Rzadko zdarza się lądowania tak dużym samolotem na drodze, które kończy się bez ofiar w ludziach.

    ASN Aircraft accident Beechcraft 200 Super King Air N92JR Chicago-Executive Airport, IL (PWK)
    A mile of highway only takes you one mile, a mile of runway can take you anywhere in the world.
    http://eplatanie.wordpress.com/

  2. #2

    Dołączył
    Jun 2013

    Domyślnie

    Zawsze mnie zastanawiało, czy pilot (małego/większego samolotu) może/ma prawo wylądować na drodze szybkiego ruchu, narażając tym samym użytkowników tej drogi na potencjalne niebezpieczeństwo/śmierć.
    Są jakieś etyczno-wytyczne w tym zakresie? Podejrzewam, że jedną ze zmiennych, jest natężenie ruchu na takiej drodze, a potem to już autonomiczna decyzja pilota. "Autonomiczna" na tyle, czy ratować swój tyłek, lądując na drodze szybkiego ruchu, licząc, że się jakoś uda wylądować bez postronnych ofiar, czy polecieć w las...
    Ja rozumiem, że to jest ciężkie zagadnienie, ale każdemu może się coś takiego zdarzyć.
    Co wy byście zrobili w takiej sytuacji, gdzie natężenie ruchu byłoby w miarę duże, a po bokach las?
    Ja bym chyba próbował lądować, licząc na łut szczęścia i na jakieś ogarnięcie sytuacji przez kierowców. Ale ja nie jestem pilotem.

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Też się często nad tym zastanawiam, jak nie ma korka i jest szybki ruch można "założyć" że lądując z prędkością jadących samochodów nie dogoni się tych z przodu a te z tyłu się zatrzymają/zwolnią widząc lecący nad nimi nisko samolot. Ale to tylko moje wyobrażanki gdy lecę sobie i wybieram awaryjne miejsca. Myślę, że lepiej lądować na czubkach drzew niż walić w samochody jeśli jest korek, jeśli mały ruch można próbować cylnąć na drogę.Tutaj przykłady:Plane Makes Emergency Landing On Highway - YouTube **EMERGENCY LANDING ON HIGHWAY** INBOARD CAM VIEW ... Original Video - YouTube

  4. #4

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ZaGórami Zobacz posta
    Co wy byście zrobili w takiej sytuacji, gdzie natężenie ruchu byłoby w miarę duże, a po bokach las?
    Na szczescie zycie jest troche prostsze i bardzo rzadko jest tak ze akurat jest droga, obok zaraz niej las (bez skrawka pobocza na maly samolot) i do tego droga jest b. ruchliwa. To takie gdybanie dla samego gdybania. Na ogol jesli juz taki wybor jest to jest duzo prostszy - ladowac na drodze lub poza droga. Niestety droga dla mnie kojarzy sie zawsze z liniami elektrycznymi ktorych mozesz nie zobaczyc do ostatniej chwili.

  5. #5

    Dołączył
    Oct 2008

    Domyślnie

    Co innego w nocy, wtedy droga może być jedynym sensownym wyjściem.

  6. #6

    Dołączył
    May 2010

    Domyślnie

    Drogę należy wybierać w ostateczności, pierwsza rzecz to pole.
    Droga może się wydawać fajna, ale pamiętajmy, że w sytuacji stresu może nie zauważyć znaków, pachołków kilometrowych, drutów, barier energochłonnych czy czegokolwiek innego. Pole pod tym względem jest dużo lepsze.

    Co do wierzchołków drzew podchodziłbym ostrożnie. Oczywiście można próbować przeciągnąć się nad drzewami, ale nawet na przeciągnięciu samolot leci z 80km/h, a przywalić z taką prędkością w coś wbrew pozorom może zaboleć.

  7. #7

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Rozmawialiśmy o wyborze droga/las. Wbrew pozorom są takie tereny np. jest olbrzymia puszcza piska, nad którą leca wszyscy do Kętrzyna np. albo na widokówki na mazury. Tam naprawdę nie ma pól, są cienkie nitki dróg, małe jeziorka i las, las, las. Ja zawsze nabieram wysokości jak tam lecę, ale wybór nawet małej polanki w środku lasu jest znacznie chyba gorszy od gęstych wierzchołków drzew. Ze stałym podwoziem walić w wodę też może być średnio, bo można się utopić po stracie przytomności i prawie pewnym kapotażu. Chciałbym wiedzieć co robić ale chyba nie ma wielu doświadczonych w tych sprawach. Prawda jest taka, że jak jesteście na tych 1800 stóp, na których wszyscy latają macie max 30 s. od odcięcia silnika do przyziemienia, powiedzmy sobie szczerze, że naprawdę na zastanawianie się nad wyborem miejsca macie ok. 1-2 s. (albo i nie) bo trzeba lecieć pyskiem w dół (mówię tu o samolotach z realną doskonałością ok. 6-7, czyli prawie wszystkie stare szkolne samoloty).

  8. #8

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ElJay Zobacz posta
    [...] olbrzymia puszcza piska, nad którą leca wszyscy do Kętrzyna [...] Ja zawsze nabieram wysokości jak tam lecę [...]
    Rozumiem Twoje obawy, rozsądna dawka "strachu", respektu, czy jak to nazwać, jest bardzo cenna. Rozumiem też zwiększone ryzyko lotu nad obszarami leśnymi, górami, wodą itd. Czasem nie ma wyjścia, na przykład, jeśli się chce na Słowację lecieć, czy na Bornholm itp. Mam tylko jedno pytanko odnośnie Twoich (i nie tylko) decyzji nawigacyjnych: Puszcza Piska nie jest wcale tak "olbrzymia" jak piszesz, wystarczy popatrzeć na mapę. Jednolite obszary leśne możnaby ominąć nadkładając trochę drogi. Czemu więc "wszyscy" nad nią latają? Czy oceniają ryzyko na tyle nisko, że nie "opłaca" im się spalać dodatkowych kilku(nastu) litrów paliwa?

  9. #9

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie


    Polecamy

    W Polsce jest stosunkowo niewiele miejsc, gdzie najlepszym rozwiązaniem jest lądowanie na drodze. Wg mojej oceny są nieco zbyt wąskie i zbyt dużo przy nich wszelkiej maści słupów i znaków. W większości miejsc lepszym rozwiązaniem jest pole. Przyznam, że jedynie na Babicach miałem myśli, co by było gdyby nagle "obcięło" i silnik po starcie na 10 lub przy podejściu na 28. O ile przy lądowaniu staram się utrzymywać dość dużą wysokość, żeby w razie potrzeby doszybować do betonu, to przy starcie zbyt wielu opcji nie ma.

    Zamieszczone przez Krasnall

    Co innego w nocy, wtedy droga może być jedynym sensownym wyjściem.
    Ale fakt, w nocy wybrałbym pewnie drogę.
    A mile of highway only takes you one mile, a mile of runway can take you anywhere in the world.
    http://eplatanie.wordpress.com/

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •