Pokaż wyniki od 1 do 19 z 19
Like Tree4Likes
  • 1 Post By Lucass
  • 1 Post By STYRO
  • 1 Post By Lucass
  • 1 Post By tango fox

Wątek: 2014.04.07 Wypadek paralotni k. Krosna.

  1. #1
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie 2014.04.07 Wypadek paralotni k. Krosna.


    Polecamy

    z ost. chwili

    Do wypadku doszło przed chwilą w Targowiskach k. Krosna, prawdopodobnie podczas startu za wyciągarką.

    nowiny24.pl
    Ostatnio edytowane przez STYRO ; 08-04-2014 o 21:46
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  2. #2
    Awatar Pavlo

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KROSNO[EPKR]

  3. #3
    Awatar Pavlo

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KROSNO[EPKR]

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    W kontekście częstego oburzenia na forum w sprawie używania określenia "awionetka" w stosunku do małych samolotów wypadałoby odróżniać motolotnię od paralotni. Zwłaszcza że ta pierwsza raczej nie wystartuje za wyciągarką...

    Moderatorzy, czy nie można by zmienić tytułu wątku?
    beetlejuice likes this.

  5. #5
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody
    Ostatnio edytowane przez Gregor ; 08-04-2014 o 19:47
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  6. #6
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Lucass Zobacz posta
    Moderatorzy, czy nie można by zmienić tytułu wątku?
    Zmienione.
    Lucass likes this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  7. #7
    Awatar d2jmr

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Ciekawy wywód pana z prokuratury...

  8. #8

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Ciekawa to jest ta konkluzja.
    Cytat Zamieszczone przez prokurator na konferencji powiedział
    [...] zarówno jeden jak i drugi przebadani na zawartość alkoholu byli trzeźwi, a zatem wykonywali swoje obowiązki w sposób właściwy

  9. #9

    Dołączył
    May 2011

    Domyślnie

    Kiedy robiłem kurs to ćwiczyliśmy takie sytuacje kiedy zerwie się lina. W czasie holu, na wysokości od około 10 do 20 m padała komenda od instruktora "luz na linie", po chwili lina wiotczała, co symulowało jej zerwanie, a uczeń lądował na wprost pod wiatr, bez żadnych zbędnych manewrów. Nic złego i niebezpiecznego się wtedy nie działo. Było tylko lekkie bujnięcie w przód i tył i to wszystko. Tylko, że przez początkowy etap lotu holowano nas z dość małą prędkością pionową, stąd też to bujnięcie było znikomo małe. Może (a raczej na pewno) mam jeszcze zbyt mało doświadczenia, więc nie potrafię sobie wyobrazić co w tym przypadku mogło pójść źle, przecież takie zerwanie liny to nic strasznego...

  10. #10

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Zgadza się. Ale jest jedno ale.
    Taki trening nie ma nic wspólnego z dynamicznym zerwaniem liny przy pełnej mocy wyciągarki (lub silnym wietrze) i pionowo idącym do gory skrzydle. (wg niektórych świadków tak właśnie szło skrzydło w tym wypadku)
    Tu po zerwaniu nie oddasz drąga żeby nabrać prędkości postępowej i potem nie ściągniesz, żeby wyrównać. Po zerwaniu liny pilot z impetem wahadła leci w dół, a podwieszony do skrzydla dalej też zachowuje się jak wahadło i na naprężonych linkach idzie w tyłu i do góry. Skrzydło zaś wchodzi na ujemne kąty i go wyprzedza waląc się w dół. Pilot wracając i "goniąc" skrzydło robi wahnięcie tym razem do przodu i sytuacja się odwraca. Takich wahnięć może być kilka. Oczywiście jeżeli skrzydło nie ma profilu żyletki i po drodze się nie złoży lub skutecznie nie podwinie. Bo prędkość postępową (poziomą) ma ograniczoną i możliwości sterowania nim też są ograniczone. Tu brakło wysokości.
    Sam przeżyłem zerwanie (w zasadzie to było przecięcie, bo to ja popełniłem błąd) liny na ostrym wznoszeniu i gdyby nie to, że miałem, większy zapas wysokości to... Chwała ś.p. Michałowi Ornatkiewiczowi, że mnie wtedy odciął. Po wylądowaniu omc musiałem zmieniać pieluchę.

    Z drugiej strony obserwowalem dwa przypadki zerwania liny z ziemi, ale działo się to przy spokojnym holowaniu, więc poza lekkim stresem u pilota obyło się bez problemów.

    Trzeba też mieć na względzie, że najczęściej nie ma czasu/głowy na wypinanie przypiętego do pilota kawałka liny, ktory w skrajnie niekorzystnych okolicznościach może zadziałac jak kotwica.

  11. #11

    Dołączył
    May 2011

    Domyślnie

    No racja, ale w takim razie jaki jest sens holowania na pełnej mocy skoro jak widać jest to niebezpieczne? Być może chodzi tu o wysokość holu, ale jednak bezpieczeństwo jest ważniejsze. No i druga sprawa, że szkolne skrzydła bardzo dużo wybaczają, więc o podwinięcie takiego trzeba się nieźle postarać. Wiesz może jaka była szybkość pionowa tego holu, skoro skrzydło szło pionowo w górę? Domyślam się, że nie była mała...


    I jeszcze jedno, piszesz

    Cytat Zamieszczone przez Lucass Zobacz posta
    w zasadzie to było przecięcie, bo to ja popełniłem błąd
    Możesz napisać co poszło nie tak? Środek skrzydła nie był skierowany na wyciągarkę i zaczęło się pochylać w przód czy jeszcze coś innego?

  12. #12
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    j.w

    Cytat Zamieszczone przez Holkar Zobacz posta
    nie potrafię sobie wyobrazić co w tym przypadku mogło pójść źle, przecież takie zerwanie liny to nic strasznego...
    piszą że

    Prawdopodobnie uszkodzona była lina wyciągarki
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  13. #13

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    @Holkar - Holowanie na pełnej mocy ma sens. Właśnie chodzi o osiągnięcie jak największej wysokości, choć ta zależy również od początkowej długości liny i siły wiatru. I jest bezpieczne, bo wyciągarka ma (powinna mieć) sprzęgło, które po przekroczeniu określonej siły na linie, nie pozwala na dalsze zwiększanie jej naprężenia. Jak czytamy, tu prawdopodobnie lina była uszkodzona, więc do jej zerwania wystarczyła siła mniejsza.
    Szkolne skrzydła dużo wybaczają to fakt, ale z informacji wynikało, że pilot był doświadczony, więc nie sądzę, żeby latał na szkolnym. Stąd też prędkość pionowa holu również mogła być większa niż dla kursantów...
    Niestety nie mogę teraz znaleźć tego zapisu o "pionowym wznoszeniu skrzydła", ale widzę, że niektóre wiadomości z linków wyżej zmieniły nieco treść od dnia wypadku, więc może po prostu zostało to przeedytowane.


    Co poszło nie tak u mnie?
    Wiał dość silny wiatr, więc szedłem do góry ostro. Za ostro jak na moje ówczesne umiejętności. Byłem po kurskie "L+H", ale miałem za sobą ledwie kilka startów za wyciągarką w lajtowych warunkach i po prostu się pogubiłem. Skrzydło zaczęło uciekać na prawo od osi, a ja skontrowałem... prawą sterówką. Efekt - wykonałem, piękny zwrot twarzą do ziemi. Gdyby nie odcięcie liny, zrobiłbym w tej ziemi dziurkę. Na szczęście po odcięciu (oczywiście nie wpadłem na to by resztę liny wypiąć) skrzydło właściwie samo się ustabilizowało. Ale to był poczciwy stary (choć wówczas nowy) dudkowy Elfik, który sam latał i wystarczyło mu nie przeszkadzać
    Na szczęście już po ustabilizowaniu się skrzydła zostało mi jeszcze jakieś 30-40 m wysokości, więc był czas odwrócić się pod wiatr i bezpiecznie wylądować.

  14. #14
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    j.w

    Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych opublikowała pierwszy raport o wypadku, do którego doszło 7 kwietnia w Targowiskach koło Krosna. (nowiny24.pl)
    Krosno: Jest raport w sprawie śmierci paralotniarza na lotnisku pod Krosnem - 2 czerwca 2014
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  15. #15
    Awatar macli

    Dołączył
    Dec 2009

    Domyślnie

    A nie lepiej link do oryginału podać? Dziennikarze za często bzdury piszą.
    http://www.mir.gov.pl/Transport/Tran...5_RW_PKBWL.pdf

  16. #16
    Awatar Buashy

    Dołączył
    Jul 2011
    Mieszka w
    Warszawa - EPBC

    Domyślnie

    Z tego wstępnego raportu wynika, że to nie samo zerwanie liny było przyczyną wypadku, tylko zbyt duża (i/lub długotrwała) reakcja pilota, który słusznie chcąc powstrzymać wahania po zerwaniu, przesadził z hamowaniem skrzydła i je przeciągnął. Tak przynajmniej sobie to wyobrażam, poprawcie mnie jeśli się mylę...
    Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

  17. #17

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Jeżeli zerwanie liny nastąpiło na wyskokości ok. 40 m, to ta wysokośc opanowanemu pilotowi zasadniczo powinna wystarczyć do ustabilizowania skrzydła i wylądowania. Więc zasadzniczo nie było bezpośrednią przyczyną wypadku.
    Zasadniczo...

    Uratować może też "samolatające" skrzydło. Krogulec to skrzydło rekreacyjne (takie pierwsze po kursie), powinno wiele wybaczać, ale nawet takie szkrzydło nie jest odporne na ingerencje niedoświadczonego pilota.

    Nie wiemy też jakie były warunki, tzn siła i charakter wiatru i wynikający z tego sposób holowania.

    Jak pisałem w postach wyżej, taka sytuacja jest bardzo dynamiczna i trzeba naprawdę mocnych nerwów oraz doświadczenia w lotach na holu, by przy takiej wysokości z niej wyjść. Zresztą siłą rzeczy te 40 m jest raczej umowne.
    Oczywiście zapotrzebowanie na mocne nerwy i doświadczenie w tegu typu przypadkach maleje wraz ze zmniejszającą się dynamiką wykonywanego holu.

    Nie wydając żadnych sądów, wygląda, że sytuacja pilota przerosła.
    Co do innych okoliczności i ich wpływu na zdarzenie, tzn wspomnianych już warunków, stanu liny i całej wyciągarki, zapewne wypowie się prokurator i PKBWL w raporcie końcowym.
    Buashy likes this.

  18. #18
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Śmiertelny wypadek na lotnisku w Krosnem. Nie będzie zarzutów

    Prokuratura Rejonowa umorzyła śledztwo dotyczące śmierci 36-letniego paralotniarza na lotnisku w podkrośnieńskich Targowiskach.

    Piotr B. zginął po tym jak jego paralotnia tuż po starcie uderzyła w ziemię. Prokuratura nie dopatrzyła się w tym zdarzeniu naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym.

    - Wszystko odbyło się w zgodzie z procedurami, stąd decyzja o umorzeniu postępowania. Nie ma podstaw do postawienia komukolwiek zarzutów - mówi Janusz Ohar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

    Do wypadku doszło 7 kwietnia ub. roku. Na prywatnym lotnisku w Targowiskach odbywały się loty z wykorzystaniem wyciągarki. Piotr B. startował jako drugi. Z obsługą naziemną (prowadzącym loty i wyciągarkowym) miał kontakt radiowy.

    Po informacji o gotowości do holowania wyciągarka została uruchomiona, lina naprężyła się a paralotnia zaczęła nabierać wysokości. Piotr B. był ok. 30 metrów nad płytą lotniska, gdy doszło do zerwania liny wyciągarki.

    - "Lekko ściągnij sterówki i przyhamuj lekko skrzydło”. Takie polecenie dostał paraloniarz od kierujących startem - relacjonuje prokurator Ohar. - On jednak energicznie ściągnął sterówki i stan ten utrzymał przez pewną chwilę. To doprowadziło do tzw. przeciągnięcia. Paralotnia zaczęła spadać.

    Zderzenie z ziemią było na tyle silne, że 36-latka nie udało się uratować, mimo od razu podjętej reanimacji. Obrażenia, które odniósł, spowodowały śmierć na miejscu.

    Prokuratura oparła się m.in. na ustaleniach biegłego ds. lotnictwa. Stwierdził on, że na to, że doszło do wypadku złożyły się dwie przyczyny. Po pierwsze - zerwanie liny. Po drugie - reakcja paralotniarza.

    Sprawą zajmowali się też eksperci Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Jak ustalili, stalowa lina miała łączenie wykonane za pomocą dwóch mosiężnych tulejek. To ono zawiodło. Zdaniem ekspertów takie przypadki się zdarzają.

    Teoretycznie pilot jest przygotowany na nagłe przerwanie startu. Jednak w stresowej sytuacji nie zawsze jest w stanie zareagować tak, by bezpiecznie wyjść z opresji.

    Piotr B. przeszedł szkolenia, zdał egzamin. Miał świadectwo kwalifikacji, wymagane do latania. - Biegły ocenił, że start odbywał się zgodnie z procedurami. Nie miał zastrzeżeń do organizacji lotu - dodaje prokurator Ohar.

    Biegły stwierdził też, że brak jest jakichkolwiek unormowań dotyczących wyciągarek i lin wyciągowych. W jego opinii sprzęt był sprawny.

    Nowiny Rzeszów
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  19. #19
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Gregor Zobacz posta
    lotnisku w Krosnem.
    w KROŚNIE
    Pavlo likes this.
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •