Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
Like Tree35Likes
  • 9 Post By aaben
  • 5 Post By konradeck
  • 13 Post By piotro
  • 1 Post By Mimis
  • 5 Post By Mimis

Wątek: 2014.02.09 A332 MRTT RAF zniżanie 15 800 stóp na minutę

  1. #1

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie 2014.02.09 A332 MRTT RAF zniżanie 15 800 stóp na minutę


    Polecamy

    Właśnie skończyłem pisać opis wypadku kiedy to forum mnie wylogowało i 20 minut pisania poszło w niwecz. Musicie sobie sami przetłumaczyć, a może Pan Administrator to dla Was zrobi, bo zdarzenie jest bardzo ciekawe.

    https://www.gov.uk/government/public...-february-2014
    Ostatnio edytowane przez frik ; 13-04-2015 o 14:23
    frik, Michal_K, RedLite and 6 others like this.

  2. #2
    Awatar konradeck

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Rzeczywiście ciekawy przypadek...
    Zaczyna się podobnie, jak ostatnio - FO wychodzi z kokpitu za potrzebą i na pogaduchy. Kapitan robił zdjęcia lustrzanką, którą położył "pod ręką" przed lewym podłokietnikiem. Pech chciał, że przesuwając fotel do przodu aparat zaklinował się o sidestick popychając go 3/4 do przodu. Wyłączyło to AP i posłało samolot w tryb Lubitz - w ciągu 30 sek tracą ponad 7 tys. ft.
    FO wrócił "Po suficie" i ciągnąc za swój joystick zaczął doprowadzać do wyrównania...

    Czyli kolejna woda na młyn dla:
    - koncepcji 2 osób w kokpicie
    - zakazu korzystania z urządzeń podczas lotu
    - przeciwników 2 izolowanych joysticków w Abusach, gdzie jeden nie odwzorowuje ruchów drugiego.
    Pozdrawiam
    Konradeck

    Nigdy nie pozwól, by samolot zabrał Cię w miejsce, którego Twój umysł nie odwiedził w ciągu ostatnich 5 minut.

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2007
    Mieszka w
    mieszkaniu

    Domyślnie

    Prawie, ale nie do konca tak, jest jeszcze ciekawiej.
    FO ciagnacy joysticka doprowadzil do wyzerowania sygnalow ze stickiem kapitana, ktory byl cala naprzod. Mieli ciagle dual input, bo kapitan formalnie nie przekazal kontroli FO i ciagle probowal wylaczyc autopilota (nota bene juz wylaczonego) przyciskiem na joyu (co uniemozliwialo przejecie samodzielnej kontroli przez FO). Wlaczyla sie automatyka Airbusa (woda na mlyn zwolennikow ) na przekroczenie predkosci i pomogla uratowac sytuacje (wyraznie napisali, ze gdy automatyka podnosila nos samolotu nie bylo w tym czasie zadnego znaczacego sygnalu w tym kierunku z joyow, wiec to automatyka wyrownala lot, nie piloci). Napisali tez, ze kapitan mial przez chwile pomysl wylaczyc ADIRU, co by przelaczylo w direct law, wiec wylaczylo zabezpieczenia, wtedy moglo by byc duzo gorzej.
    Sa tez elementy montypythonowskie w raporcie, np. gdy FO po suficie wplywa do kokpitu, kapitan na niego spoglada i mowi wracaj na swoj fotel .

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2008

    Domyślnie

    Ale cyrk, 10 stron analiz, wykresy, przesłuchania, testy na symulatorze i badania pod mikroskopem, żeby ustalić, że aparat kapitana zaklinował się na joysticku...

    Profesjonalizm brytyjskiej komisji jest bezdyskusyjny, niemniej jednak trochę zabawnie to wygląda. Zwłaszcza, że na koniec kapitan wyciągał ten aparat, czyli wiedział, gdzie leżał - albo nie mógł sobie tego "przypomnieć" w toku śledztwa, albo komisja postanowiła to niezależnie sprawdzić.
    Ostatnio edytowane przez frik ; 14-04-2015 o 10:19

  5. #5

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    @Canonier: zwróć uwagę, że to komisja wojskowa. Rzeczywiście są drobiazgowi. Ciekawe też, że ujawnili raport niemal w całości, włącznie z rozkazem zorganizowania posiedzenia, listą uprawnionych do uczestnictwa (tylko z nazwiskami zaczernionymi), strukturą dowodzenia i analizą procesu decyzyjnego po incydencie itd.

    Zwraca też uwagę "zaśmiecenie" kokpitu - o ile cywilni piloci mają zasadniczo przy sobie tylko podstawowe dokumenty lotu (część dokumentacji wypełnia się elektronicznie), jakieś tam QRH, wybrane kawałki z Jeppesena itp. plus mała torba z osobistymi rzeczami typu okulary (choć i tak zdarzają się problemy typu hipotetyczne wyłączenie bezpiecznika przez torbę), to wojskowi mają obowiązek wozić oprócz dokumentów samolotu całe walizy papierzysk, w tym ogólnoświatowy zestaw do nawigacji ("worldwide navigation kit"), jakieś tajne dokumenty, po dwie kamizelki balistyczne, jedną taktyczną, broń osobistą i być może też hełm (o hełmach jest napisane w kontekście pasażerów, że zabierają hełmy i kamizelki na pokład - skoro piloci mają kamizelki na pokładzie to może hełmy też). W rezultacie upychają to po jakichś kątach, ale przestrzeni w schowkach jest za mało, więc szpeje walają się po podłodze kokpitu.

    Ponadto raport wspomina, że było 26 (!) nie zgłoszonych incydentów odłączenia autopilota z powodu nieumyślnego poruszenia sidesticka np. kolanem - to śwadczy o ciasnocie w kokpicie, zapewne spowodowanej nadmiarem szpejów.

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Cardiff

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez konradeck Zobacz posta
    - przeciwników 2 izolowanych joysticków w Abusach, gdzie jeden nie odwzorowuje ruchów drugiego.
    Tu akurat można się spierać, bo gdyby te dżoje były połączone, to FO nie mógłby nic zrobić, nawet wyzerować sygnału, jeśli dżoj kapitana byłby porządnie zablokowany aparatem .
    Adik_s likes this.
    Eee tam, podpis ;)

  7. #7

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mimis Zobacz posta
    Tu akurat można się spierać, bo gdyby te dżoje były połączone, to FO nie mógłby nic zrobić, nawet wyzerować sygnału, jeśli dżoj kapitana byłby porządnie zablokowany aparatem .
    Lub od razu by sprawdzili co blokuje sidestick

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Cardiff

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Madrider Zobacz posta
    Lub od razu by sprawdzili co blokuje sidestick
    Biorąc pod uwagę co wyrabiał kapitan z przyciskiem i jego pomysły na przechodzenie w direct law, to niekoniecznie od razu by sprawdzili.
    Eee tam, podpis ;)

  9. #9

    Dołączył
    Nov 2011
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie


    Polecamy

    Biorąc pod uwagę zdjęcia zaklinowanej lustrzanki (1.4-14) zastanawia mnie dlaczego tyle czasu zajęło kapitanowi zlokalizowanie problemu. Przecież ten aparat musiał wręcz utrudniać mu posługiwanie się sajdstikiem. Być może wpadł w taką panikę, że zamiast od razu usunąć źródło problemu zafiksował się na rozwiązaniu alternatywnym, którym było wciskanie przycisku odłączania autopilota, mimo że nie przynosiło ono skutku? Żeby było - nie oskarżam, wiem że każdemu zdarza się czasem zrobić coś absolutnie głupiego.
    Mimo wszystko, gdyby na początku przyznał, że to aparat był źródłem problemu (o czym oczywiście wiedział), oszczędziłby śledczym mnóstwo czasu.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •