Pokaż wyniki od 1 do 14 z 14
Like Tree10Likes
  • 7 Post By Ristori
  • 1 Post By RedLite
  • 2 Post By Lucass

Wątek: 2017.08.09 Wypadek 17-letniej spadochroniarki w Kruszynie

  1. #1
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie 2017.08.09 Wypadek 17-letniej spadochroniarki w Kruszynie


    Polecamy

    Dla 17-latki z Nowego Sącza, uczestniczki szkolenia na lotnisku w podwłocławskim Kruszynie (Kujawsko-Pomorskie), był to pierwszy samodzielny skok ze spadochronem. Niestety, nastolatka uległa wypadkowi i z obrażeniami nóg przetransportowana została do szpitala.
    "Popełniła błąd podczas lądowania". Wypadek 17-letniej spadochroniarki - Polsat News
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  2. #2

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Zapewne okropna sprawa dla dziewczyny, wyrazy współczucia. Ale co to robi w tym dziale, to nie wiem.
    To nie jest wypadek lotniczy.

  3. #3

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Hmmm... zasadniczo spadochron nie jest statkiem powietrznym, ale czemu w takim razie wypadkami spadochronowymi zajmuje się PKBWL powołana wszak do badania wypadków i incydentów lotniczych?

  4. #4
    Awatar Ristori

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    Polsce "B"

    Domyślnie

    Spadochron jest statkiem powietrznym.

  5. #5

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    A to przepraszam.
    Lucass likes this.

  6. #6

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Zgadza się. Jest. Aerodyna bez napędu.
    Red_Devil and Tupungato like this.

  7. #7
    Awatar Maverick125

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    L984/L981/M857

    Domyślnie

    Nie znam się na sterowaniu spadochronem ale ciągnięcie za kołek sterowniczy to chyba rzecz normalna, w końcu jak sama nazwa wskazuje służy on do sterowania a nie powodowania wypadków
    Pozdrawiam
    ------------------
    Maverick125a

    FUJI FINEPIX HS25EXR+ TURIST 8x20x32

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Maverick125 Zobacz posta
    Nie znam się na sterowaniu spadochronem ale ciągnięcie za kołek sterowniczy to chyba rzecz normalna, w końcu jak sama nazwa wskazuje służy on do sterowania a nie powodowania wypadków
    Też się nie znam, ale pytanie do sterowania czym? Może czymś co nie jest pożądane przy lądowaniu? Poza tym, tak napisali to w notce, że wynika, że to błąd.


  9. #9

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    FAA nie uznaje spadochronu/spadochroniarza jako statku powietrznego (airship, aircraft) chyba ze jest wyposazony w silnik, ale jak najbardziej zajmuja sie spadochronowymi przepisami i wypadkami. Zreszta wlasnie dlatego ze FAA nie uznaje tego jak statek powietrzny oni sami zajmuja sie wypadkami spadochronowymi a nie NTSB.

  10. #10

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Zastanawiam się na jakim spadochronie był wykonywany ten skok. Jeżeli na "materacu", to pociągniecie jednego kołka może wprowadzić spadochron w zakręt. Tym ostrzejszy im mocniejsze jest zaciągnięcie, w skrajnym przypadku do spirali. Na małej wysokości efektem może być średnio kontrolowane wkręcenie skoczka w glebę. Nie sądzę, żeby przy pierwszym skoku kozaczyła, ale mógł jej jeden kołek uciec z ręki, i próbowała "wyhamwać" drugim. Oczywiście to luźna teoria.
    Gdyby to była zwykła okrągła czasza, to tak spektakularnych efektów chyba by nie było.

    Może jakiś spadochroniarz się wypowie?

  11. #11

    Dołączył
    Aug 2014

    Domyślnie

    Na okrągłych to już w dzisiejszych czasach chyba tylko desant skacze choć nie wiem czy można je nazwać zwykłymi bo to nie T5 z czasów WW II. Szkolenie cywilne to raczej tylko na "materacu"

  12. #12
    Awatar egon4x4

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    u tesciowej :-/

    Domyślnie

    Tak, jeśli zaciągnęła jeden kolek (który notabene nie jest żadnym kołkiem tylko miękką pętlą ok 2 cm szerokości z grubej taśmy "parcianej") to wkręciła się w glebę spiralą (choć szkolne skrzydła leniwie ją kręcą). I tak dobrze, ze skończyło się na złamaniach nóg - na normalnym skrzydle, nie mówiąc o wyczynowym, taki numer kończy się albo śmiercią, albo znacznie bardziej poważnymi obrażeniami (bynajmniej nie traktuje złamań nóg za banalne!) jak złamania miednicy, kręgosłupa, pęknięcia narządów wewnętrznych etc. przyjemności :-/
    Trzymam kciuki za powrót do pełnego zdrowia bez powikłań!

    BTW Na spadochron szybujący nie mówi się "materac".
    Mówi się "skrzydło".

  13. #13
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  14. #14
    Awatar RafalP

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Nowy Sącz

    Domyślnie


    Polecamy

    Komentarz :
    "W dniach 5 - 8 sierpnia na terenie Aeroklubu Włocławskiego grupa 27 osób z Jednostki Strzeleckiej 2006 Nowy Sącz zrealizowała program szkolenia spadochronowego. W drugim dniu szkolenia doszło do nieszczęśliwego wypadku, w wyniku którego jedna z uczestniczek doznała urazu kończyn dolnych. Natychmiast pierwszej pomocy udzielili min. instruktorzy oraz strzelcy z Nowego Sącza.W 10 min. po wezwaniu na miejsce zdarzenia przybyła karetka pogotowia, która przewiozła poszkodowaną do szpitala we Włocławku. Następnie ze względu na to, że uczestniczka jest niepełnoletnia (17 lat) przewieziono ją na oddział dziecięcy w szpitalu w Toruniu. Natychmiast po zdarzeniu poinformowani zostali rodzice poszkodowanej a dyrektor Aeroklubu wszczął procedurę wyjaśniającą. Na miejsce wezwał policję oraz przedstawiciela prokuratury którzy podjęli działania wyjaśniające. Materiał zebrany przekazany został do Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
    W wyniku działań proceduralnych stwierdzono, że instruktorzy oraz pilot i opieka młodzieży byli TRZEŹWI. Po zakończeniu procedur zezwolono na kontynuację kursu, który zakończył sie w dniu dzisiejszym. Przebieg zdarzenia wskazuje że uczestniczka popełniła błąd podczas procedury lądowania. Uczestnicy wykonywali skoki z wysokości 1200 m. Przez około 1000 m wszystko przebiegało bez zarzutu. Na wysokości około 200 m uczestniczka z niewyjaśnionych przyczyn zaczęła wykonywać manewr skrętu w lewo i do samej ziemi nie skorygowała tej czynności. W czasie kursu -pozostali uczestnicy oddali około 70-ciu skoków łącznie bez żadnych obrażeń i błędów."

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •