Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 40
Like Tree49Likes

Wątek: Pilota Gulfstreama G150 zabiły drzwi ze schodkami

  1. #21
    Awatar DCTunlimited

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie


    Polecamy

    Jedynym pompowanym elementem jest uszczelka drzwi . Drzwi otwierają się z wykorzystaniem sprężyny wyważającej.
    Po drugiej stronie marzeń znajdują się wyrzeczenia.

  2. #22

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    warszawa

    Domyślnie

    Identyczna konstrukcja jak w ATR. Od pierwszego dnia miałem powtarzane aby otwierać drzwi stojąc z boku, nie od przodu. Jak pęknie sprężyna (zdarzyło się kilka razy) drzwi spadają pod własnym ciężarem. Lepiej mieć połamana rękę niż zarobić w głowę.
    GoldenDave and thewho like this.

  3. #23
    Awatar Kazor

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BUFF Zobacz posta
    Jak pęknie sprężyna (zdarzyło się kilka razy)
    Kilka razy to chyba dużo jak na lotnictwo i prosty mechanizm, nie?
    Jakaś wada konstrukcyjna czy wykonania serii sprężyn?

  4. #24

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    warszawa

    Domyślnie

    Miałeś pękniętą sprężynę w zawieszeniu samochodu? W samolocie działa tak samo. Z czasem dochodzi do zmęczenia i pęka, nic nadzwyczajnego. Na szczęście w ATR wsadzili dwie sprężyny więc nie słyszałem o sytuacji żeby pękły obie (chociaż gdy pękła jedna to drzwi opadały dosyć szybko). Jeśli zamieszczony schemat dotyczy tego samolotu to widać, że wsadzili tylko jedną a wtedy robi się nieciekawie jeśli pęknie. Dlatego powtarzane było żeby stać z boku, niby to prosty układ ale zawsze może się popsuć.
    GoldenDave and flugzeugwerke like this.

  5. #25
    Awatar Kazor

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BUFF Zobacz posta
    Miałeś pękniętą sprężynę w zawieszeniu samochodu?
    Nie. W żadnym z aut którymi jeździłem, przebieg 0-50% do stanu "szrot", czy też poważniejszego remontu, mi się to nie zdarzyło.
    Mimo może nie najcięższej eksploatacji, ale też zawsze było jakieś jebut w historii użytkowania, np. przejazd przez przejazd kolejowy 70 km/h gdzie bez wybijania zębów jedzie się 40.
    Z praktyki przemysłowej też nie kojarzę, żeby walnięcia sprężyn [oprócz dwumasy ] były jakimś dużym odsetkiem awarii.
    Na drogach też nie spotkałem się z widokiem siadniętego zawiasu.
    Wyrwanego ze zużycia wahacza czy nawet całej osi wypadniętej od korozji i owszem, ale jakoś sprężyny były całe.
    Stąd też się dziwię, bo mi to wygląda na bujdę na resorach, nomen omen...

    IMNHO z reguły dotyczy to układów kiepsko zaprojektowanych, i tyle.
    mux84 likes this.

  6. #26

    Dołączył
    May 2009

    Domyślnie

    Tylko to nie sprężyna a amortyzator odpowiada za ograniczenie prędkości opadania drzwi.
    Wyciek oleju z amortyzatora lub urwanie zaczepu może dać efekt "odskoczenia" lub bezwładnego opadnięcia drzwi. W tym raczej szukał bym przyczyny takich sytuacji.

  7. #27

    Dołączył
    Dec 2011
    Mieszka w
    EPPO/EPPK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BUFF Zobacz posta
    Miałeś pękniętą sprężynę w zawieszeniu samochodu?
    A ja miałem, i to jeszcze walnęło w czasie jazdy w taki sposób, że koniec jednej części wbił się w oponę Fiat Uno, ~12 lat.
    flugzeugwerke likes this.

  8. #28
    Awatar mux84

    Dołączył
    Jul 2013
    Mieszka w
    5250N01911E

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez vierundvierzig Zobacz posta
    A ja miałem, i to jeszcze walnęło w czasie jazdy w taki sposób, że koniec jednej części wbił się w oponę Fiat Uno, ~12 lat.
    Ile kosztowała?

  9. #29

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BUFF Zobacz posta
    Miałeś pękniętą sprężynę w zawieszeniu samochodu?
    W Fabii mi kiedyś pękła. Jadę sobie i nagle słyszę: ding, ding, diling - jakby coś metalowego spadło na asfalt. Może na coś najechałem? Zatrzymałem się, porozglądałem po okolicy, obejrzałem z grubsza auto - nic. Pojechałem dalej. Po pewnym czasie zauważyłem, że przy głębszych i wolnych zakrętach coś stuka przy obracaniu kierownicą. Na drugi dzień wróciłem w to miejsce, poszukałem dokładniej i w rowie znalazłem jakieś trzy ćwierci zwitka sprężyny... pękła w górnej części, trochę się tylko rozprężyła i MacPherson dalej działał, tylko ostra ułamana końcówka sprężyny obcierała o łożysko.
    flugzeugwerke and Kazor like this.

  10. #30

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    warszawa

    Domyślnie

    Czyli, kolego Kazor, jednak zdarza się.
    Kazor likes this.

  11. #31
    Photo Screener
    Awatar aviator

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Ciekawe, czy przypadkiem do samolotu nie podpięto heatera bez rozszczelnienia kadłuba...

  12. #32
    Awatar flugzeugwerke

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie

    W Saabach 9-3 po 2003 roku pęknięta końcówka sprężyny to typowa usterka.
    Z mojego doświadczenia, projekt drzwi załogi, pasażerów, desantowych, - można dowolnie sknocić. Potem masa modyfikacji i biuletynów by przykryć temat.
    AB
    Kazor likes this.

  13. #33
    Awatar mux84

    Dołączył
    Jul 2013
    Mieszka w
    5250N01911E

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BUFF Zobacz posta
    Czyli, kolego Kazor, jednak zdarza się.
    Sprężynie, która kosztuje pewnie kilkaset $ i od której jak widać zależy czyjeś życie chyba jednak nie powinno się zdarzać.
    Radek 75 and Kazor like this.

  14. #34

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Porównywanie sprężyny mechanizmu drzwi do sprężyny w kolumnie McPhersona jest trochę nie fair dla tej ostatniej. Warunki pracy mają jednak zdecydowanie inne. Ilość cykli pracy jest w ogóle nieporównywalna. Narażenie na czynniki atmosferyczne, sól, wodę, piasek i wszystko co tylko pod koła wpadnie, także ma wpływ na żywotność sprężyn.
    Osobiście nie miałem takiego przypadku, ale kilka znam. Zazwyczaj zauważane to jest przy okazji głębszego grzebania w zawiasie, bo najczęściej łamią się końcówki sprężyn i jest to praktycznie niezauważalne.
    Maciey, Kazor, Adik_s and 1 others like this.

  15. #35
    Awatar flugzeugwerke

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mux84 Zobacz posta
    Sprężynie, która kosztuje pewnie kilkaset $ i od której jak widać zależy czyjeś życie chyba jednak nie powinno się zdarzać.
    Części lotnicze generalnie są drogie, ale nie zawsze to oznacza, że wykonywane są w jakichś innych-specjalnie drogich technologiach.
    Pozdrawiam,
    AB
    BUFF likes this.

  16. #36

    Dołączył
    Jan 2016
    Mieszka w
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez flugzeugwerke Zobacz posta
    Części lotnicze generalnie są drogie, ale nie zawsze to oznacza, że wykonywane są w jakichś innych-specjalnie drogich technologiach.
    Pozdrawiam,
    AB
    Cena częściowo wynika z konieczności certyfikacji, właśnie po to, żeby takie przypadki jak ten się nie zdarzały.
    phiro and MaciekK84 like this.
    ,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara

  17. #37
    Awatar kobuch

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    EGGP

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Omega98 Zobacz posta
    Cena częściowo wynika z konieczności certyfikacji, właśnie po to, żeby takie przypadki jak ten się nie zdarzały.
    a to jest bardzo ciekawe..... moze troche nie na temat, ale z mojego skromnego doswiadczenia w asystowaniu przy naprawach moge podac takie przyklady
    zarowka do swiatel ladowania - certyfikowana, super lotnicza, cena $10 wytrzymuje dwa tygodnie. identyczna zarowka jest w halogenowych swiatlach w samochodzie, cena $1, zmieniana raz na kilka lat
    dalej - czujnik cisnienia oleju do continentala, certyfikowane - TRZY nowe z fabryki zepsute, dopiero czwarty jako tako dziala
    itd itp

    dochodze do takiego wniosku, ze ta cala "certyfikacja" to jest tylko zrodlo wyludzania pieniedzy

  18. #38

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Jak już ktoś słusznie zauważył, certyfikowanie danej części nie oznacza bynajmniej, że była ona wykonana w jakichś unikalnych, kosmicznych technologiach. Jest po prostu... certyfikowana. Różnica jest taka, że obrót nią jest dokładniej rejestrowany.
    Zwłaszcza jeżeli chodzi o części typu żarówki, certyfikat ma wagę papieru, na którym został wypisany. Trochę inaczej jest przy częściach istotnych, jak załóżmy sworznie czy śruby. Certyfikat ma zaświadczać, że powstały z materiału o określonych parametrach i były we właściwy sposób obrabiane.
    A czy tak jest faktycznie i zawsze? OIDP swego czasu w USA wybuchła spora afera z powodu nagminnego podrabiania certyfikatów przez dystrybutorów części. To był gdzieś początek lat 90, a wyszło to bodaj przy okazji katastrofy Convaira 580, który wpadł do Morza Północnego.
    Niby po tym fakcie sytuacja w USA się poprawiła, ale ludzie są tylko ludźmi niezależnie od czasów, a ich chciwość nie zna granic.

    BTW podejrzewam, że żarówki H4 w GA rozwalają wibracje, bo one (żarówki) tego bardzo nie lubią.
    flugzeugwerke likes this.

  19. #39
    Photo Screener
    Awatar schwefel

    Dołączył
    Jun 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kobuch Zobacz posta
    zarowka do swiatel ladowania - certyfikowana, super lotnicza, cena $10 wytrzymuje dwa tygodnie
    Mówisz o ciągłej pracy przez 2 tygodnie czyli 336h? Bo jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, że przy flocie liczącej kilkadziesiąt czy kilkaset maszyn wymienia się żarówki co 2 tygodnie. Do tego trzeba by sztabu ludzi.

  20. #40
    Awatar kobuch

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    EGGP

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez schwefel Zobacz posta
    Mówisz o ciągłej pracy przez 2 tygodnie czyli 336h? Bo jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, że przy flocie liczącej kilkadziesiąt czy kilkaset maszyn wymienia się żarówki co 2 tygodnie. Do tego trzeba by sztabu ludzi.
    To byl przyklad z tymi dwoma tygodniami - sa takie co wytrzymuja dwa dni, sa takie co wytrzymuja kilka miesiecy. Chodzi o to, ze w samochodzie zwykla, niecertyfikowana zarowka swieci bez porownania dluzej. Do czasu lampek LED to ten element byl najczesciej zglaszana usterka

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •