Pokaż wyniki od 1 do 17 z 17
Like Tree2Likes
  • 2 Post By MADBALL

Wątek: 2018.07.11 Katastrofa Robinsona SP-MAP k. Opola

  1. #1
    Awatar andrew23

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    EPWR/Oława

    Domyślnie 2018.07.11 Katastrofa Robinsona SP-MAP k. Opola


    Polecamy

    Ostatnio edytowane przez frik ; 02-09-2018 o 23:40 Powód: tytul

  2. #2
    Awatar Rosenzweigova

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    6 ft under the rainbow

    Domyślnie

    Miejscowość 5km na południowy wschód od aeroklubowego lotniska w Polskiej Nowej Wsi.
    Wg. prasy na pokładzie były 3 os., dwie zginęły, jedna jest reanimowana.


  3. #3
    Awatar vader

    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    Kraków
    N 10" 'Simon II' + SCT 5", EOS 70D, Intek AR-109, PlanePlotter: mo i vo

  4. #4

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Na tym regu lata teraz bell

  5. #5
    Awatar mateusz_95

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Kielce EPKA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez michał Zobacz posta
    Na tym regu lata teraz bell
    Ten Robinson miał chyba aktualnie reg SP-GOG.
    Pozdrawiam Mateusz :)

  6. #6
    Photo Screener
    Awatar adamsc

    Dołączył
    Sep 2011
    Mieszka w
    Piastów/EPWA

    Domyślnie

    To malowanie jest uniwersalne, używane przez m.in. SP-MBP, SP-GOG, SP-MAP.

  7. #7
    Awatar trabin

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    EPRU

    Domyślnie

    Niestety na 90% to SP-MAP. Bazował w Koszęcinie :/ Ponad godzinę temu leciał w stronę Opola
    ślad zarejestrowany przez MLAT
    https://zapodaj.net/images/7608317f01fbb.png
    Celestron C70, Canon 600D + EF-S 18-55 mm f/3.5-5.6 IS II, EF-S 55-250mm f/4-5.6 IS II.
    http://www.flightradar24.com/

  8. #8
    Xon
    Xon jest nieaktywny
    Awatar Xon

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Około godziny i 15 minut temu był tam SP-MAP R44.

  9. #9
    Awatar aqaaaz123

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    50.6379903283691 18.0940005000000

    LATANIE UZALEŻNA!!!

  10. #10

  11. #11

    Dołączył
    May 2010

    Domyślnie

    Dzisiaj w podobnych godzinach latał Bell SP-WKM. Ale on leciał na zachód w kierunku Wrocławia.
    Czyżby to był śmigłowiec Urzędowskiego ?

  12. #12

  13. #13

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Beteleguese Zobacz posta
    Dzisiaj w podobnych godzinach latał Bell SP-WKM. Ale on leciał na zachód w kierunku Wrocławia.
    Czyżby to był śmigłowiec Urzędowskiego ?
    Bell przelatywał sporo później

  14. #14

  15. #15

    Dołączył
    May 2011
    Mieszka w
    Opole

    Domyślnie

    Po katastrofie w Domecku. Śmigłowcem leciał ojciec z dwoma synami



    Ojciec z dwoma synami lecieli śmigłowcem, który w środę rano rozbił się na polu w Domecku pod Opolem. Ojciec i starszy syn zginęli na miejscu, o życie młodszego walczą lekarze w opolskim szpitalu.
    D owypadku doszło ok. godz. 9.30 w podopolskim Domecku. Prywatny śmigłowiec – Robinson R 44 – leciał z Koszęcina (województwo śląskie) do Ziębic w województwie dolnośląskim.


    Z relacji jednego ze świadków wynika, że tuż przed tym, jak maszyna spadła na ziemię, z jej silnika wydobywały się dziwne odgłosy.Śmigłowiec uderzył w pole ok. 60 m od drogi i ok. 30 m od pobliskich zabudowań. Dwie osoby zginęły na miejscu, trzecią wstanie zagrożenia życia przewieziono do szpitala.


    21-letni mężczyzna, który przeżył wypadek śmigłowca, przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Zdiagnozowano u niego obrażenia głowy,kręgosłupa i niektórych kości. Ze względu na charakter obrażeń tuż po przyjęciu do szpitala został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, miał przejść kilka operacji, m.in. operację stabilizacji kręgosłupa. Lekarze określają jego stan jako stabilny, ale wciąż zagrażający życiu.


    W czwartek prokuratura potwierdziła, że śmigłowcem podróżowała rodzina. Na miejscu zginął 57-letni ojciec i 31-letni syn. To mieszkańcy powiatu lublinieckiego. Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, lot śmigłowcem miał być prezentem urodzinowym dla jednego z synów. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wypadku śmigłowca.


    W środę przesłuchano świadków i policjanta, który jako pierwszy przybył na miejsce zdarzenia, by ustalić, w której części maszyny przebywały osoby, i tym samym dowiedzieć się, kto siedział za jej sterami. Zabezpieczono także dokumentację maszyny oraz dokumentację z lotniska w Koszęcinie, skąd śmigłowiec startował– wylicza prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu. W środę zabezpieczono również wrak śmigłowca i dokonano jego oględzin, w których uczestniczyli przedstawiciele Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych.
    Wyborcza.pl

  16. #16

    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    Radlin PL

    Domyślnie

    "Z relacji jednego ze świadków wynika, że tuż przed tym, jak maszyna spadła na ziemię, z jej silnika wydobywały się dziwne odgłosy"
    Dla laika normalna praca silnika w robinsonie może wydawać się dziwna więc tego typu stwierdzenia nie mają sensu.
    msc3 and LuzZz like this.

  17. #17
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie


    Polecamy

    j.w

    Ekspertom Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i śledczym nie udało się jeszcze ustalić przyczyn katastrofy śmigłowca pod Opolem, w którym zginęły dwie osoby, a jedna została ciężko ranna – wynika z raportu wstępnego PKBWL, do którego dotarła PAP.

    Do zdarzenia doszło 11 lipca tego roku w Domecku pod Opolem. Jak ustalili śledczy, prywatny śmigłowiec Robinson R-44 wystartował z Koszęcina krótko po godzinie 9 rano. Pilotem był 57 letni Marek P. – znany przedsiębiorca z województwa śląskiego. Oprócz niego na pokładzie maszyny było dwóch jego synów – w wieku 21 i 31 lat. Celem lotu były Ziębice na Dolnym Śląsku.

    Według wstępnego raportu PKBWL, o godzinie 9:25, na około 25 km przed Opolem pilot nawiązał kontakt z Służbą Informacji Powietrznej w Poznaniu. Przekazał informacje o swoim położeniu i zgłosił chęć przelotu nad przestrzenią powietrzną lotniska w Polskiej Nowej Wsi. Jedenaście minut później, z nieustalonych dotąd przyczyn, maszyna spadła na pole w Domecku, kilkadziesiąt metrów od zabudowań. Marek P. i jego starszy syn zginęli na miejscu. Najmłodszego uczestnika lotu w stanie ciężkim przewieziono do szpitala. Mężczyzna przeżył katastrofę.

    Z treści raportu wynika, że eksperci nie znają jeszcze przyczyn wypadku. Jak wyjaśniał w rozmowie z PAP pracownik urzędu, w sytuacji, gdy nie można mówić o oczywistych powodach, konieczne jest przeprowadzenie wielu specjalistycznych badań i ekspertyz. Zgodnie z przepisami ostateczny raport powinien powstać w ciągu roku od zdarzenia, jednak jeżeli konieczne będzie przeprowadzenie dodatkowych ekspertyz, termin ten może zostać przesunięty o kolejny rok.

    Jak powiedział PAP rzecznik opolskiej Prokuratury Okręgowej Stanisław Bar, także śledczy czekają na wyniki prac ekspertów lotniczych. "W tej chwili wiemy niewiele więcej, niż zaraz po zdarzeniu. Próbowaliśmy uzyskać informację od pasażera, który przeżył upadek, kiedy jego stan zdrowia na to pozwolił. Niestety, wygląda na to, że urazy jakie odniósł spowodowały u niego amnezję i nic nie potrafi sobie przypomnieć z ostatnich chwil przed wypadkiem" – wyjaśnia prokurator Bar.

    PAP
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •