Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
Like Tree4Likes
  • 1 Post By mux84
  • 3 Post By kitenation

Wątek: 2019.06.22 Uszkodzenie przedniego podwozia oraz śmigła podczas lądowania, EPGD SP-THI

  1. #1
    Awatar BartEPBY

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie 2019.06.22 Uszkodzenie przedniego podwozia oraz śmigła podczas lądowania, EPGD SP-THI


    Polecamy

    Witam,

    Twarde przyziemienie zaliczyła Cessna 182 w Gdańsku, lądowanie na 11, uszkodzenie przedniego podwozia oraz śmigła. Zostały też jakieś płyny na drodze startowej bo strażacy mieli przez chwilę zajęcie. Samolot odkołował samodzielnie do miejsca postoju. Jakby ktoś wiedział co dokładnie się uszkodziło to będę wdzięczny za informację.





  2. #2
    Awatar mux84

    Dołączył
    Jul 2013

    Domyślnie

    Odkołował samodzielnie w takim stanie? Druga rzecz, która mi nie pasuje, to że samolot stoi na wysokości terminala a straż z pół kilometra dalej na kierunku 11.
    thunderbirds likes this.

  3. #3
    Awatar BartEPBY

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mux84 Zobacz posta
    Odkołował samodzielnie w takim stanie? Druga rzecz, która mi nie pasuje, to że samolot stoi na wysokości terminala a straż z pół kilometra dalej na kierunku 11.
    Na pierwszym zdjęciu samolot nie stoi tylko jest nadal w trakcie lądowania, dalej kołowanie w D do postoju.

    pozdrawiam

    Bartek
    Ostatnio edytowane przez BartEPBY ; 23-06-2019 o 23:18

  4. #4

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Szkoliłem się na nim do IR, szkoda bo fajny samolocik. A jak wyglądało kołowanie skoro samolot bez silnika i śmigła?

  5. #5
    Awatar BartEPBY

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    Szkoliłem się na nim do IR, szkoda bo fajny samolocik. A jak wyglądało kołowanie skoro samolot bez silnika i śmigła?
    Witam,

    Po wylądowaniu kołowali na włączonym silniku, zjeżdżając w Deltę coś zadymiło z silnika i właśnie w tym miejscu też doszło do wycieku jakiegoś płynu. Dalej też kołowali o własnych siłach do miejsca postoju.

  6. #6

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Przy tak rozwalonym śmigle można bardzo szybko zniszczyć silnik. Przegląd i tak będzie konieczny ale po kołowaniu pewnie bez naprawy się nie obejdzie.

  7. #7

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BartEPBY Zobacz posta
    Witam,

    Po wylądowaniu kołowali na włączonym silniku, zjeżdżając w Deltę coś zadymiło z silnika i właśnie w tym miejscu też doszło do wycieku jakiegoś płynu. Dalej też kołowali o własnych siłach do miejsca postoju.
    unbelivable... właściciel się ucieszy bo raczej nie ob lecial... śmigło do kosza, silnik pewnie tez...
    jordanj, sprajt2 and suszykuba like this.

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    unbelivable... właściciel się ucieszy bo raczej nie ob lecial... śmigło do kosza, silnik pewnie tez...
    Kursant zepsuł, no zepsuł, a remont silnika i śmigło z ubezpieczenia nie chodzi piechotą.

  9. #9

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Tylko pytanie czy ubezpieczyciel się nie wypnie skoro działania dzierżyciela SP doprowadziły do pogorszenia jego stanu technicznego po wystąpieniu awarii. Samo złożenie się stójki nie musi być winą tego pilota, czasami tak jest, że taki element przeżyje tysiąc kangurów, a rozwali się podczas normalnego (w limitach dopuszczalnych przeciążeń) lądowania.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    https://skyisthelimit.aero

  10. #10

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez mcxmcx Zobacz posta
    Kursant zepsuł, no zepsuł, a remont silnika i śmigło z ubezpieczenia nie chodzi piechotą.
    Czy „kursant” to nie wiem, to nie jest samolot do szkolenia PPL bo godzina na nim kosztuje ponad 1000 netto. Wiec raczej ładującym byłem mniej lub bardziej doświadczony pilot. Dziwi mnie po prostu fakt kołowania po propstrajku bo ani to komfortowe ani bezpieczne ani najprawdopodobniej tańsze niż zatrzymanie na pasie i odholowanie samolotu.

    Co do ubezpieczenia to Weź pod uwagę ze:
    w ubezpieczeniach AC bardzo często jest wkład własny. Niech to będzie nawet 10% tylko to i tak kilkanaście kilkadziesiąt tysiecy,
    samolot nie lata - nie zarabia a nikt resursów, hangarowania i innych nie „zawiesza”,
    wlasciciel jak będzie chciał gdzieś poleciec to będzie musiał wynająć,
    Nikt nie lubi jak jego własność, a w przypadku takich zabawek myśle ze może i oczko w głowie ulega uszkodzeniu, szczególnie jeśli uszkadzającym jest osoba trzecia.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •