Natknąłem się na ciekawe zdjęcie:


W czasie air show w Harrison, Arkansas (USA) pilot Miga-17 zahaczył ogonem o ziemię. Wyciągnął samolot z tej sytuacji, zrobił low pass w celu oceny uszkodzeń, po czym wylądował normalnie. Uszkodzenia minimalnie. Samolot lata do dziś (a przynajmniej latał niedawno).
Pilot Kanadyjczyk, Doug Shultz. Zginął później za sterami Miga-21 w czasie testów radarów.