Pokaż wyniki od 1 do 14 z 14
Like Tree1Likes
  • 1 Post By hypne

Wątek: prawa autorskie do materiałów AUDIO z pokazów lotniczych...jak to jest?

  1. #1
    Awatar marcin1323

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Płock - 2km od EPPL :)

    Domyślnie prawa autorskie do materiałów AUDIO z pokazów lotniczych...jak to jest?


    Polecamy

    Witam wszystkich! Postanowiłem tutaj opisać ten problem, gdyż ten dział najbliższy jest tematyce , którą za chwilę poruszę.
    Jak to jest z prawami autorskimi do podkładów muzycznych lecących w tle pokazów lotniczych? Lata taki dajmy na to ŻELAZNY w takt pewnego utworu i jeśli ja jestem pełnoprawnym widzem pokazów (posiadam bilet) to mam chyba prawo do rejestracji i rozpowszechniania tegoż. A skoro organizator/wykonawca posługuje się danym utworem, to zapewne jego sprawa jak reguluje należności wynikające z praw autorskich. Pytam, bo mam nie kończące się problemy z youtube. Właśnie sprawa dotyczy materiałów z pokazów lotniczych. Nawet jak kiedyś zassałem utwory na licencji CC dedykowane (!!!) dla youtube to serwis mi wywalił filmy. Jako przykład sytuacji pierwszej (podkład na żywo z pokazów) może posłużyć link


    około 1:55 i dalej trochę

    jako przykład drugiej sytuacji (problem z YT w stosunku do utworu CC na który mam licencję)


    Mieliście też może takie problemy (zwłaszcza interesuje mnie sytuacja pierwsza)? Może macie jakieś rady dla takich jak, którzy nie mogą tego zrozumieć. W goglach też szukałem.... godzinami. Podobne przypadki raczej nie są opisywane, za to masa ludzi odchodzi z youtube "obrażając się" na serwis. Mi nie chodzi o utratę konta tylko o spokojne publikowanie materiałów. Nikogo nie krzywdzę, praw nikomu nie zabieram, a ostatnio czuję się jakbym sam jeden miał takie problemy . Jak możecie, doradźcie coś...

    Mam wciąż "sporne dopasowania ..." w YT a naprawdę nie wiem już co mam z tym począć. Może jest ktoś kto już ma za sobą taką drogę i chciałby podzielić się radami jak nie stracić konta i normalnie (legalnie) publikować materiały?

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2009

    Domyślnie

    Wiem, że to truizm, ale nasze krajowe regulacje a "normy" wyznawane przez serwis YT, to dwa różne światy.
    W mojej ocenie, jeżeli wyświetlasz to, co zamieściłeś na YT, to nie naruszasz ani praw autorskich, ani pokrewnych.

  3. #3
    Awatar marcin1323

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Płock - 2km od EPPL :)

    Domyślnie

    Niczego innego niż takie elementy nie zamieszczam w moich klipach. Na pewno na nagraniach z wysokich przelotów albo ze śmigłowców te podkłady muzyczne lepiej jest słychać, jednak nie zmienia to faktu, że NADAL nie jest to moja oddzielna ścieżka, tylko materiał opłacony przez organizatora albo grupę akrobacyjną.
    Z tego co czytam, to najlepiej chyba nie reagować na powiadomienia YT na temat "dopasowanych treści...". Nie będzie wtedy odwołań i usunięć filmów z serwisu. Chciałem być w porządku i dochrapałem się usunięcia kilku filmów oraz ostrzeżenia Poza tym bałem się aby taki jeden czy drugi dystrybutor nie wystąpili do sądu. Nie jestem specem od praw autorskich, ale "na chłopski rozum" wydawało mi się, że zamieszczanie klipów takich jak moje (a już na pewno takich jak pierwszy) nie jest łamaniem prawa.

    Jeszcze trochę, to na zamieszczenie znaczka firmowego (np. RED BULL na Cobrze) też będę potrzebował pozwolenia... w sumie czytałem na forum modelarskim, że powoli taki "trend" wchodzi do modelarstwa plastykowego... paranoja.

    Wracając do tematu - jeśli ktoś ma jakies doświadczenia w temacie to prosiłbym o podzielnie się nimi. Może wspólnie czasem można coś wymyśleć? A może ja popełniam jakiś błąd (np. przy ładowaniu filmu), który potem automatycznie uruchamia tę spiralę paranoi...

  4. #4

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Rozumiem, że chodzi o muzykę, którą organizator pokazów odtwarza jako tło, i która nieuchronnie nagrywa się wraz z obrazem z pokazu (to jeszcze pół biedy, można wyciąć ścieżkę dźwiękową i podłożyć swoją) czy - niestety - interesującym komentarzem spikera czy cudownym graniem silników, które żal wyrzucić.

    Nie jestem prawnikiem, ale na ile się w sprawie orientuję, to napiszę.

    Niestety, Google trzyma się amerykańskiego prawa autorskiego, do tego jest superostrożne. Na gruncie polskiego prawa być może dałoby się to wybronić jako dozwolony użytek, ale Amerykanie mają na tym punkcie jobla. Niestety taki cytat też podpada pod prawo autorskie i wymaga licencji. Wszyscy filmowcy, zawodowcy czy amatorzy, wystrzegają się jak ognia takich sytuacji, jak ekran włączonego telewizora na drugim planie, czy jakaś muzyka w tle. Jeśli dają muzykę w tle, to uprzednio zapewniają sobie licencję. Jeśli w scenie "gra" telewizor, to z reguły jest na nim wyświetlana własna uboczna produkcja udająca jakiś program telewizyjny czy film, a nie rzeczywisty przekaz jakiejś stacji czy konkretny tytuł - bo można za to solidnie oberwać po kieszeni.

    Lawrence Lessig w swej książce "Wolna Kultura" podaje przykład dokumentalisty Jona Else'a, który robił niskobudżetowy dokument o pracownikach technicznych Opery w San Francisco. Nakręcił ujęcie, w którym pracownicy grają w warcaby w swoim pokoiku podczas spektaklu, a w rogu stoi włączony telewizor, na którym lecą "Simpsonowie". Całość "cytatu" trwała cztery i pół sekundy. Próbował załatwić licencję, ale Fox zaśpiewał $10000! Musiał ręcznie wyciąć z każdej klatki obraz na ekranie tego telewizora i podłożyć coś innego.

    Sam film z pokazu jest niewątpliwie utworem i własnością jego autora - ale jest w nim "cytat" w postaci muzyki czy prezentacji spikera. O ile spiker pewnie się nie obrazi, to koncerny muzyczne nie odpuszczą. Nieważne, że organizator pokazów już im zapłacił. Google zaś broni się przed posądzeniem za współudział w "piractwie".

    Swoją drogą, być może sam pokaz akrobacji lotniczej też jest utworem... Ale sądzę, że dopóki organizator pokazów nie zabrania rejestracji obrazu i dźwięku, to nie będzie się burzył.


    A tak w ogóle to można by zapodać temat Piotrowi Waglowskiemu (prawo.vagla.pl). Trochę szukałem na jego stronie ale podobnego tematu nie znalazłem.

  5. #5
    Awatar marcin1323

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Płock - 2km od EPPL :)

    Domyślnie

    Dzięki za stronę, nie znałem jej. Będę musiał tam temat naświetlić. może coś się uda zrobić.
    Co do opisanej sytuacji, to rozumiem jeszcze mniej - a myślałem że to niemożliwe .
    Co do tych simpsonów to jednak nie jest to chyba do końca sytuacja adekwatna - zaraz napiszę czemu. Tam simpsonowie lecieli "przypadkiem" a tutaj za użyczenie i odtwarzanie publiczne każdorazowe (albo zgodnie z umową) konkretnego utworu płaci np. zespół akrobacyjny. On z kolei dostaje ciężką kasę od organiozatora za pokaz łącznie z tą muzą. Ja kupuję bilet i wydawało mi się, że mam prawo to rejestrować i rozpowszechniać TYLKO w formie zaprezentowanej przez tę grupę akrobacyjną/albo organizatora pokazów. Gdyby było inaczej to byłby zakaz używania profesjonalnego (albo w ogóle) sprzętu foto - wideo. Dobrym przykładem są tutaj koncerty , na które w większości kupując bilet wcale nie mogę wnosić takiego sprzętu.

    Może trzeba pomyśleć nad wycinaniem części ścieżek muzycznych ale czym to zastąpić...? Przeciez to chore jest...

  6. #6

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    To niestety tak nie działa. Dlaczego ZAIKS ściga fryzjerów puszczających muzykę z radia? Przecież radio już zapłaciło! Ale w domu możesz sobie puścić i sąsiadów na imprezkę sprosić. Czym to się rożni?

    Dlaczego nie wolno nagrywać koncertu czy spektaklu i potem domownikom pokazać - przecież zapłaciłeś za bilet! Za to z radia czy telewizji, za które nie płacisz, można sobie materiał nagrać i odtwarzać ile się chce i komu. Co za różnica?

    Ściąganie muzyki czy wideo z internetu nie jest karalne, ale tylko jak użyjesz koszernego narzędzia (np. przeglądarki), za niekoszerne (jakieś tam różne p2p) możesz beknąć - a czym się to różni?

    Logiki tu jest mało lub wcale jej nie ma. Ten, kto ma kasę - na prawników i lobbystów - ten wygrywa.


    Dodam, że w Polsce odpowiedzialności za opublikowanie takiego nagrania, o którym tu mowa, raczej nie trzeba się obawiać. Dozwolony użytek powinien się łatwo wybronić. Pismem od Sony czy kogo tam można się podetrzeć. Ale Google powie: nie mamy pańskiego filmiku oraz konta i co nam pan zrobi?

  7. #7
    Awatar marcin1323

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Płock - 2km od EPPL :)

    Domyślnie

    Dzięki za rady Nie powiem, żeby były motywujące (ale i takie nie musiały być - tylko szczere). Sam nie wiem jak jeszcze zakończę moja przygodę z YT. Skoro w realiach polskich wybronię się (fakt, że niekomercyjnie publikuję ma tu pewnie wielkie znaczenie) od zarzutu piractwa to powinienem sobie olać ich "sporne dopasowania..." i nie odpowiadać na ich "zaczepki". Jeśli będzie taka możliwość będę wycinał/kopiował podkład dźwięku samolotu.

    Inna sprawa, że jak mi ktoś teraz powie, że ACTA i inne takie "koncernowe opowieści" to wietrzenie spisków i spiskowa teoria dziejów to mu chyba coś obiję. I to niejednokrotnie . Paranoja i zniewolenie przez "wielkich" tego świata sięga zenitu...

    Mam nadzieję, że ten topic pomorze również innym osobom w takiej sytuacji. Skontaktowałem się z prawnikiem z podanej wcześniej strony. Zobaczymy co będzie. Chciałbym wypracować pewne wzorce postępowania w takich jak ta sprawach. Jeśli ktoś ma / będzie miał w przyszłości tego typu problemy - piszcie tutaj. Może i moja sprawa ewoluuje O wszelkich postępach będę informował, gdyż jak widzę po odwiedzinach temat jakieś zainteresowanie wzbudził - nawet po północy Dzięki jeszcze raz Koleżanki i Koledzy

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marcin1323 Zobacz posta
    Sam nie wiem jak jeszcze zakończę moja przygodę z YT. Skoro w realiach polskich wybronię się (fakt, że niekomercyjnie publikuję ma tu pewnie wielkie znaczenie) od zarzutu piractwa to powinienem sobie olać ich "sporne dopasowania..." i nie odpowiadać na ich "zaczepki". Jeśli będzie taka możliwość będę wycinał/kopiował podkład dźwięku samolotu.
    Nie za bardzo się wybronisz. Wykorzystujesz świadomie cudzy utwór bez zezwolenia autora, albo osoby, która posiada do niego prawa (nieważne tutaj, czy to jest dzieło naukowe, obraz czy muzyka) w celu, który nie ma cech dozwolonego użytku publicznego (cel informacyjny, rozpowszechnianie wiedzy itp), a tym bardziej dozwolonego użytku prywatnego.
    martineho likes this.

  9. #9
    Awatar marcin1323

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Płock - 2km od EPPL :)

    Domyślnie

    A tu już w ogóle się nie zgadzam Hypne z tym co piszesz. Publikuję film dokumentujący imprezę, na której nawet sprzedawane są spotterpaki (dodatkowe opłaty z tytułu ułatwień przy kręceniu materiału). Pokaz lotniczy jest CAŁOŚCIĄ. Czyli w mojej interpretacji (mam nadzieje, że nie tylko mojej) pokazów grupy akrobacyjnej to lot w takt muzyki. To oni płacą grubą kasiurę dystrybutorowi/autorowi za prawo do wykorzystania tego utworu w celu wykorzystania go do pokazu. Z kolei organizator płaci kasę grupie akrobacyjnej. Ja z kolei płacę kasę za prawo do rejestracji tego pokazu. Co innego, gdybym ściągnął (nawet ten sam) utwór i podłączył go jako oddzielną scieżkę do mojego filmu. Ale skoro dokumentacyjnie (bo spotterzy to nic innego jak dokumentaliści) rejestruję i publikuję materiał z pokazów gdzie słychać jednocześnie spikera, podkład, silnik i zachwyty widzów to wydaje mi się, że mam szansę na skuteczną obronę.

    Cały czas odwołuję się do tego, że jeśli by tak pojmować prawa autorskie, to wideo i audio są na równi ważne. Do publikacji zdjęcia ze stoiska na airshow jakiejś firmy potrzebuję jej zgody? Bzdura. Tu na pewno wiem że takiego obligu nie ma, gdyż firma decydując się na udział w pokazach przyjmuje również pewne obowiązki. w tym i domniemaną zgodę na upublicznienie wizerunku firmy oraz jej pracowników Zasada ta nie dotyczy jedynie odwiedzających pokazy. Są to osoby prywatne (NIE UCZESTNICY FORMALNI) i do nich stosuje się takie samo prawo ochrony wizerunku jak i do osoby wychodzącej z psem na spacer

    Tu jestem "mundrol" bo mam za sobą nieco doświadczenia dziennikarskiego. Natomiast wciąż mam nierozstrzygnięte dylematy w interpretacji praw autorskich.

    Wciąż liczę na odezwę pana z linku cytowanego powyżej...

  10. #10

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Ja niestety też miałem problemy z kilkoma filmikami na YT. Niektóre wytwórnie płytowe mają na tym punkcie zajoba i ścigają YT, a ten ściga nas i likwiduje nam ścieżkę dźwiękową. Rozumiałbym to gdybym czerpał z tego korzyści. Czasem mam wrażenie, że zanucę sobie melodię pod prysznicem i z umywalki wyskoczy mi pan z ZAIKSu i każe płacić
    Niestety nagminnie łamane są moje prawa jako nabywcy materiału audiowizualnego, kiedy zabezpiecza sie płytę przed kopiowaniem pomimo, że jako nabywca mam prawo do wykonania kopii zapasowej.

  11. #11
    Awatar marcin1323

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Płock - 2km od EPPL :)

    Domyślnie

    Niestety, duży może więcej - nawet jeśli oszukuje, szantażuje i trzyma za mordę resztę świata . Wszystkie globalne koncerny są takie same... Pozostaje nam niedużo pola manewru

  12. #12

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Na youtube'a nic nie poradzisz, mają taką politykę, skasują Ci film albo konto i co im zrobisz? Nie mamy pańskiego płaszcza... Nawet nie jesteś tak naprawdę ich klientem, nie możesz powiedzieć "płacę i wymagam".

    Jedyny sposób, to albo znaleźć inny serwis, który działa rozsądniej (być może płatny), albo samemu publikować swoje materiały - i za to płacić, np. wykupując jakiś pakiet hostingowy. Przy tym traci się darmową reklamę i łatwość dotarcia przez potencjalnych widzów do własnego materiału, które daje youtube przez swoją powszechność.

    Można by też spróbować sztuczki: na youtube dać materiał bez dźwięku, skrót, albo inną zajawkę, a w opisie dać link do pełnej wersji leżącej gdzie indziej.

  13. #13
    Awatar robertus

    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    J-L

    Domyślnie

    Można skorzystać z rozwiązania określając, że sporny utwór został użyty w celach edukacyjnych i jest jedynie tłem. W odwołaniu należy wkleić gotową regułkę, do znalezienia w necie, która odpowiada jakiemuś tam paragrafowi w prawie amerykańskim. Korzystałem z tego raz, z sukcesem, a miałem wklejone w edytorze utwory muzyczne jako podkład.

  14. #14
    Awatar robertus

    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    J-L

    Domyślnie


    Polecamy

    "Copyright Disclaimer Under Section 107 of the Copyright Act 1976" itd...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •