Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy ... 2 3 4
Pokaż wyniki od 61 do 63 z 63
Like Tree22Likes

Wątek: VIII Nowotarski Piknik Lotniczy Nowy Targ

  1. #61

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPNT/EPRZ

    Domyślnie


    Polecamy

    Jeśli chodzi o odlot Delfina z EPNT i warunki do startu - nie dramatyzowałbym tak, w Spiskiej Novej Vsi pas ma niecałe 1400m (na EPNT samolotowy ma 1680) i Delfin (co ciekawe, nie ten sam - w maleńkiej Słowacji zarejestrowane są obecnie 3 cywilne Delfiny, ciekawy to kontrast z ,,wielką" Polską gdzie w apogeum mieliśmy 1 Iskrę i jednego LiM-a naraz, a łącznie na przestrzeni lat - 2 Iskry i jednego LiM-a...) jakoś odleciał z tamtejszego pikniku.
    Cytat Zamieszczone przez Piotruś Zobacz posta
    To nieźle, rzadki widok
    Częstszy niż myślisz, a za czasów ś.p. UW nawet bardzo częsty (jeszcze w latach 60-tych ćwiczono starty i lądowania z trawy na MiG-21 pierwszej generacji). Z ery nam bliższej, konwojera na trawie w wykonaniu słowackiego Jak-40 można było zobaczyć na jednym z Aero-Moto Vikendów w Popradzie oraz na Pikniku Lotniczym w Spiskiej Novej Vsi. Na deser zaś filmik z lotniska gdzie przez długi czas bazowała część (wszystkie?) samolotów Aeroklubu Galeb i SLZ, zmuszona regularnie operować z trawy - bo tylko trawa na ich lotnisku była: https://www.youtube.com/watch?v=08R_bU4FV8Q
    Cytat Zamieszczone przez Piotruś Zobacz posta
    na to wygląda że taki odrzutowiec nie potrzebuje dużego rozbiegu, Iskra podobnie by się chyba zachowywała
    Iskra zachowywałaby się bardzo odmiennie. Mam poważne wątpliwości czy TS-11 jest w stanie wystartować z pasa trawiastego długości poniżej 2km... My, Polacy, zaślepieni po części dumą z polskiej konstrukcji, a po części sentymentem do niej, ciągle chyba zapominamy jak badziewny jest to samolot (nawet w porównaniu z konkurentami ze swoich czasów)...
    ruphee likes this.
    [*]C-295M ,,019"[*] ppłk rez. mgr inż. pil. Lech Marchelewski, inż. pil. Piotr Banachowicz[*]C-172 ,,SP-ZAP"[*]płk pil. Alaksandr Marficki, płk pil. Alaksandr Żuraulewicz[*]Tu-154M ,,101"[*]mgr inż. pil. Stanisław Jurewicz[*]mgr inż. pil. Tadeusz Świst[*]

  2. #62

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    Radom

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jasiek Zobacz posta
    My, Polacy, zaślepieni po części dumą z polskiej konstrukcji, a po części sentymentem do niej, ciągle chyba zapominamy jak badziewny jest to samolot (nawet w porównaniu z konkurentami ze swoich czasów)...
    A w czym ta badziewność szczególnie się objawiała ?

    Cytat Zamieszczone przez jasiek Zobacz posta
    na to wygląda że taki odrzutowiec nie potrzebuje dużego rozbiegu, Iskra podobnie by się chyba zachowywała
    Szczerze powiedziawszy to nie nigdy nie widziałem Iskry operującej z trawy.

  3. #63

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPNT/EPRZ

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez P4blo Zobacz posta
    A w czym ta badziewność szczególnie się objawiała ?
    (odpowiedź po 100 latach - zapomniałem o tym wątku - ale co tam)

    W 5000 tysiącach różnych rzeczy, z których nie jestem w stanie wymienić nawet 1/5. Jedna która szczególnie zapadła mi w pamięć to sprawa systemu klimatyzacji. Jak wie każdy kto słuchał komentatora na AS 2013, temperatura powietrza nadmuchiwanego w kabinie TS-11 w czasie lotu w letni, upalny dzień wynosi ok. 50-60 st. C. Pytałem o to kiedyś byłego pilota TS-11 i wyjaśnił mi iż po pierwsze - możliwe jest zejście do 40 st. C... wyłączając nadmuch, ale wówczas w kabinie panuje nieludzka wilgoć toteż piloci wolą być w suchych 50 stopniach niż wilgotnych 40. Wyjaśnił też iż nie ma się co dziwić czy szokować, gdyż Iskra to samolot rodem z lat 60-tych i jego instalacja klimatyzacji nie jest tak dobra jak samolotów współczesnych. Toteż przyjąłem do wiadomości iż w sprzęcie tej klasy z tych lat ,,tak być musi" i tyle.

    Mit ten upadł podczas omawianego w tym wątku pikniku na EPNT właśnie, gdy, w krótkiej przerwie od zapierniczu imprezowego, nadziałem się na ,,Staszka" (słowackiego pilota Delfina który wykonywał pokaz na ostatniej edycji) i zagadnąłem jak to wygląda w L-29 i jak on sobie radzi z tymi temperaturami - gość nie miał pojęcia o co chodzi... Gdy wyjaśniłem mu sprawę na przykładzie Iskry, zobaczyłem oczy wielkie jak 5zł (albo raczej 2 euro) i (dosłownie) opuszczoną szczękę dolną Okazało się iż w L-29 (maszynie również rodem z lat 60-tych) temperatura w kabinie podczas lotu w upalny dzień to około 30 stopni Celcjusza, zaś ,,piekarnikowe problemy" pilotów Iskier są ,,Delfinowcom" zupełnie obce. To był jeden (nie pierwszy) z tych momentów gdy po raz kolejny rypnęło mnie w mordę jak miernym samolotem jest nasza, mimo wszystko wierna i kochana, szlifierka i jak przepełnione żółcią i irracjonalizmem są tezy wielu ludzi polskiej branży lotniczej, jakoby wtedy, w tamtym konkursie, porażka Iskry na rzecz Delfina była niesprawiedliwa, wynikała z uprzedzeń włodarzy ZSRR etc. - w miarę upływu czasu jestem coraz bardziej przekonany, iż WWS i DOSAAF po prostu wybrały lepszy sprzęt i nic ponadto...

    W kontekście zaś samego pikniku, startu z trawy i dlaczego podejrzewałem iż dla iskry mógłby on być niewykonalny (lub co najmniej ryzykowny) - po pierwsze, nic mi nie wiadomo by kiedykolwiek Iskra wykonywała start z trawy (choć może po prostu jestem niedoinformowany), po drugie - miałem spore wątpliwości odnośnie rozbieg obydwu samolotów, pamiętając iż dla Delfina jest on mniejszy (acz nie pamiętałem o ile dokładnie). Sprawdziłem właśnie jakie dokładnie są to różnice i tak: Rozbieg (z nawierzchni utwardzonej rzecz jasna) szlifierki w topowej wersji z silnikiem SO-3W to 650m, z silnikiem SO-3 w wersji bis D - 750m, rozbieg Delfina - 600m. Dobieg Iskry - 700m, dobieg Delfina - 550m.

    Po sprawdzeniu rozbiegów i dobiegów zaczynam myśleć że Iskra jednak dałaby radę operować z EPNT (różnica na nawierzchni utwardzonej wynosi jedynie 50m dla SO-3W i 150m dla SO-3), nie jestem w stanie co prawda powiedzieć jaka jest różnica w rozbiegu pomiędzy nawierzchnią utwardzoną a trawiastą suchą dla odrzutowca, aczkolwiek biorąc pod uwagę iż Delifn o rozbiegu 600m operował ze Spiskiej Novej Vsi (pas 1400m), Iskra z SO-3W o rozbiegu 650m raczej poradziła by sobie z pasem samolotowym na EPNT (1680m). Czy tak samo byłoby dla wersji z SO-3 - nie wiem, raczej wystartowałaby na 30, gorzej mogłoby być ze startem na 12 bo końcówka pasa samolotowego na tym kierunku jest dość mocno pod górę. Niemniej z tego co mi wiadomo SP-YLL ma SO-3W więc pod tym względem raczej dramatycznych problemów by nie było.

    Odmienna kwestia to czy podwozie Iskry jest przystosowane do operowania z nawierzchni nieutwardzonych (nie mam pojęcia aczkolwiek biorąc pod uwagę lata konstrukcji - w każdym LiM-2/5/6, Delfinie i Galebie jest - byłoby dziwne gdyby nie było).

    Nawiązując jeszcze do kwestii badziewności szlifierki - choć patrząc na rozbieg mogłoby się wydawać że jest na odwrót, żeby było najśmieszniej, silnik Delfina ma mniejszy ciąg od SO-3 i SO-3W (8.7 kN wobec 9.8 i 10.8) - pomimo tego Delfin ma krótszy rozbieg, a i (subiektywnie i bardzo niemiarodajnie, bo co ja tam nie mając żadnych doświadczeń z pilotażu odrzutów mogę w sumie wiedzieć) nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Delfiny które miałem możliwość oglądać w dobrych rękach (czyli np. na ostatnim SIAF-ie oraz na EPNT - fakt faktem w rękach Staszka L-29 prezentował się słabiej niż ten ze SIAF-u, niemniej wciąż uznaję jego niedzielny - bo tylko ten widziałem, taki urok organizatora na pokazach - pokaz za dobry) ,,kręciły" jakoś kurczę - nieznacznie bo nieznacznie ale jednak - zwinniej niż Iskry w dobrych rękach (Iskra SP-YLL z ,,Legend" w rękach Hetmana czy Iskra BCI w rękach obecnego solisty zespołu - solówek Kopiela z czasów gdy był jeszcze solistą nie uwzględniam bo, jak powszechnie w środowisku wiadomo, Kopiel do Iskry ma ręce nie tyle dobre, co po prostu wybitne i nie uważam by porównywanie go ze słowackimi pilotami L-29 było w porządku dla tych ostatnich). Plus na wykładach z Budowy i Projektowania Obiektów Latających nasłuchałem się sporo o tym jak w pewnych względach schrzaniona aerodynamicznie jest szlifierka (wedle teorii naszego wykładowcy, nawiasem mówiąc jednego z ludzi odpowiedzialnych ongiś za polonizację Dromadera - toteż zakładam iż ma jakieś pojęcie jak Mieleckie sprawy wyglądały - który niespecjalnie przepada za Tadeuszem Sołtykiem i ma czelność jego mit jako wybitnego konstruktora poddawać w wątpliwość, a raczej mieszać z błotem nazywając go ,,dobrym zarządcą zespołu konstrukcyjnego ale tragicznym konstruktorem", rozpoznać które elementy TS-11 były projektowane osobiście przez Sołtyka można właśnie po tym, które są skopane ).
    [*]C-295M ,,019"[*] ppłk rez. mgr inż. pil. Lech Marchelewski, inż. pil. Piotr Banachowicz[*]C-172 ,,SP-ZAP"[*]płk pil. Alaksandr Marficki, płk pil. Alaksandr Żuraulewicz[*]Tu-154M ,,101"[*]mgr inż. pil. Stanisław Jurewicz[*]mgr inż. pil. Tadeusz Świst[*]

Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy ... 2 3 4

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •