Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2
  1. #1

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie Spotkanie lotnicze w rocznicę awaryjnego lądowania B17 "Candie"


    Polecamy

    W imieniu organizatorów zapraszam na spotkanie lotnicze.

    @Modteam: nie wiem czy to pasuje tutaj, czy do "rocznic wypadków", czy może do "lotnictwa wojskowego do IIWŚ" - proszę o ewentualne przeniesienie.





    VIII Spotkanie Candie - 14 stycznia ( sobota ) 2017
    w 73 rocznicę awaryjnego lądowania B17 Candie

    ZAPRASZAMY

    Od lat, w pierwszych dniach stycznia, pasjonaci historii lokalnej i lotnictwa spotykają się w miejscu awaryjnego lądowania amerykańskiego bombowca B 17. o imieniu własnym Candie.

    Jest to największe wydarzenie jakie miało miejsce na łąkach Osiedla Kliny Zacisze

    Spotkanie w Klubie Klubie Kultury Kliny poprzedzi Msza św i intencji lotników, która zostanie odprawiona o godz. 18.30 w Kościele Parafialnym pw. Św. Rafała Kalinowskiego na osiedlu Kliny Zacisze ul Bp Albina Małysiaka 1.

    dojazd autobusem: 114 i178 z Łagiewnik lub 151 z Borku Fałęckiego do przystanku końcowego Pod Fortem



    Dlaczego spotykamy się pod fortem Borek 52 ?

    Bombowiec Boeing B-17 z 10-osobową załogą na pokładzie 26 grudnia 1944 r. brał udział w nalocie na zakłady chemiczne w Blachowni Śląskiej. Samolot wystartował z bazy we Włoszech. Maszyna została ostrzelana i uszkodzona nad celem bombardowania. Lotnicy postanowili lecieć na najbliższe dostępne lotnisko – do Rosjan. Dlatego znaleźli się na Krakowem.

    "Latająca forteca" nad Krakowem dostała się pod ostrzał z pociągu artylerii przeciwlotniczej, stojącego w rejonie dworca w Płaszowie. Ostrzał spowodował kolejne uszkodzenia maszyny, która zaczęła krążyć w poszukiwaniu miejsca do lądowania. Ponownie została ostrzelana przez załogę obozu jenieckiego w Kobierzynie, na co strzelcy pokładowi odpowiedzieli ogniem.

    Piloci świadomie zdecydowali że wykonają lądowanie bez podwozia na przedpolu Fortu 52 Borek. Pierwszy pilot, zarazem dowódca maszyny por. Harry O. Filer perfekcyjnie posadził maszynę na ziemi. Szczęśliwie dla amerykańskich lotników teren lekko się wznosił i maszyna zdołała wytracić prędkość.

    Lotnicy zostali wzięci przez Niemców do niewoli. Jeden z członków załogi był z pochodzenia Żydem. "Tylko bardzo twarda interwencja kapitana maszyny spowodowała, że nie został oddzielony od reszty załogi i uniknął tragicznego losu. Wszyscy szczęśliwie przeżyli wojnę.

    Nad Europą poległo 41 802 lotników Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Co dwudziesty zginął nad naszym krajem.

    Samolot należał do 352. Dywizjonu 301. Grupy Bombowej 5. Skrzydła Bombowego 15. Armii Powietrznej USA. Załoga nadała maszynie imię "Candie", które mimo dramatycznych wydarzeń ostatecznie okazało się dla niej szczęśliwe - wszyscy przeżyli wojnę.

  2. #2

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    Kolejna edycja Spotkania Lotniczego.






    Fort - Forteca – Foxtrot ----- IX Spotkanie Lotnicze – Candie 2019


    12 stycznia 2019

    18.30 – Msza św. w intencji lotników w kościele pw św. Rafała Kalinowskiego


    19.30 – Koncert Orkiestry Garnizonu Kraków



    Klub Kultury Kliny - ul. Bp Albina Małysiaka 1 – dojazd 178 (z Łagiewnik) i 151 (z Borku Falęckiego)


    Bombowiec Boeing B-17 z 10-osobową załogą na pokładzie 26 grudnia 1944 r. brał udział w nalocie na zakłady chemiczne w Blachowni Śląskiej. Samolot wystartował z bazy we Włoszech. Maszyna została ostrzelana i uszkodzona nad celem bombardowania. Lotnicy postanowili lecieć na najbliższe dostępne lotnisko – do Rosjan. Dlatego znaleźli się na Krakowem.

    “Latająca forteca” nad Krakowem dostała się pod ostrzał z pociągu artylerii przeciwlotniczej, stojącego w rejonie dworca w Płaszowie. Ostrzał spowodował kolejne uszkodzenia maszyny, która zaczęła krążyć w poszukiwaniu miejsca do lądowania. Ponownie została ostrzelana przez załogę obozu jenieckiego w Kobierzynie, na co strzelcy pokładowi odpowiedzieli ogniem.

    Piloci świadomie zdecydowali że wykonają lądowanie bez podwozia na przedpolu Fortu 52 Borek. Pierwszy pilot, zarazem dowódca maszyny por. Harry O. Filer perfekcyjnie posadził maszynę na ziemi. Szczęśliwie dla amerykańskich lotników teren lekko się wznosił i maszyna zdołała wytracić prędkość.

    Wszyscy lotnicy trafili do niewoli, jednak dotrwali do zakończenia wojny w obozach jenieckich w Rzeszy i wrócili do USA. Ciekawostką jest, że jeden z nich William Nassif – został aktorem i kolegą późniejszego prezydenta USA, Ronalda Reagana. Nad Europą poległo 41 802 lotników Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Co dwudziesty zginął nad naszym krajem.

    Więcej informacji: Robert Springwald – 514 64 26 28

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •