Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
  1. #1
    Awatar psotter

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie Złudzenie kąta padania światła na księżyc


    Polecamy

    Od pewnego czasu chodzi za mną pytanie o pewne zjawisko. Otóż gdy patrzymy w ciągu dnia na Księżyc oświetlony do połowy przez Słońce, wyraźnie widać linię oddzielającą jasną od ciemnej strony Księżyca. Oś prostopadła do tej linii powinna wskazywać na źródło światła, czyli Słońce... ale nie wskazuje. Wygląda to mniej więcej tak jak na obrazku (czerwona oś powinna trafiać w Słońce).
    Czy ktoś potrafi wytłumaczyć, w którym miejscu powstaje to złudzenie? Bardzo proszę nie o gdybanie, ale solidne argumenty. Pomysłów to sam mam kilka.


  2. #2
    Awatar marcin_epkk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cuda niewidy Jeśli dobrze Cię rozumiem, to... nie rozumiem bo to co narysowałeś jest niemożliwe

  3. #3
    Awatar marcin_epkk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Chciałem jeszcze coś dodać - ogólnie rzecz biorąc gdy na niebie Księżyc jest blisko Słońca, ma on tak mała fazę, że można zobaczyć go jedynie przed wschodem lub po zachodzie Słońca, w dzień jest niewidoczny. Jeśli tą linie poprowadziłbyś wtedy przez Księżyc, wskaże dokładnie miejsce gdzie słońce znajduje się pod horyzontem. Jeśli faza jest na tyle duża, żeby móc go obserwować w dzień, razem ze słońcem, to także linia będzie wskazywać Słońce - z tym że przy dużej odległości kątowej między Słońcem a Księżycem może ciężko jest na oko wyznaczyć ów linię, i może się wydawać że nie przechodzi dokładnie przez słońce.

  4. #4
    Awatar psotter

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    Na rysunku jest schemat tylko, nie rzeczywiste kąty/odległości. Chodzi mi o pierwszą/trzecią kwadrę, czyli kąt azymutów między Słońcem i Księżycem wynosi około 90 stopni. Efekt jest dość wyraźny.

  5. #5

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Zludzenie polega na perspektywie i relatywnych odleglosciach ukladu Slonce-Ziemia-Ksiezyc. Gdybys ogladal uklad Slonce-Ksiezyc z duzo wiekszej odleglosci za kazdym razem przeprowadzona linia uderzalaby dokladnie w Slonce.

    Wykonaj nastepujacy eksperyment. Na kartce papieru narysuj okrag reprezentujace Ksiezyc. Przetnij to kolo w polowie prostopadla linia na 2 czesci - lewa niech bedzie ciemna a prawa jasna - slonce wiec jest po naszej prawej stronie. Narysuj wektor (strzalke) zaczynajaca sie w polowie tej granicy i skierowana w prawo w kierunku domniemanego slonca. Trzymajac ta kartke na wprost przed soba patrz na nia z roznych odleglosci i przedluzaj w swojej wyobrazni tgdzie ta strzalke uderza w sciane po prawej stronie. Zauwaz ze im blizej kartka jest twojego nosa tym ta sama zmiana pozycji kartki (gora-dol, powiedzmy o 5 cm) powoduje coraz bardziej drastyczne zmiany gdzie ta strzalka pada na przeciwlegla sciane, innymi slowy im blizej do kartki papieru tym wiekszy robisz blad wyszukujac miejsce gdzie ona uderza w sciane.

    Dokladnie na tej samej zasadzie snop linii ktore w nieskonczonosci zbiegaja sie w tym samym punkcie ogladane bardzo z bliska i pod ostrym katem wcale nie beda wydawaly sie rownolegle i wrecz beda sie wydawaly ze podarzaja w rozne strony. Gdyby twoj rysunek na gorze byl inaczej narysowany, z odpowiednia perspektywa 3D i zbieznoscia w "nieskonczonosci" to nagle wszystko zaczelo by sie zgadzac.

  6. #6
    Awatar psotter

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    To ma sens, kupuję tę wersję :)
    Dzięki!

  7. #7

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie


    Polecamy

    Tutaj zreszta ktos to tlumaczy - byc moze troche lepiej ode mnie:

    http://curious.astro.cornell.edu/que...php?number=411

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •