Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
  1. #1

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie Zderzenie czy może...?


    Polecamy

    http://www.sfora.pl/Katastrofa-w-kosmosie-a2590
    Ciekawe czy to faktycznie przypadek, czy też może Rosjanie poświcili satelite by coś ukryć? Wypróbować sposób na wrogie satelity?
    Troche dziwne że nie dało się uniknąć zderzenia.

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Czas pokaże o co w tym chodzilo i czy to "tylko"przypadek.Faktycznie dziwne to!


    "Dwa satelity zderzyły się na orbicie

    Dwa satelity telekomunikacyjne zderzyły się na orbicie okołoziemskiej. Był to najpoważniejszy tego rodzaju przypadek - poinformowała agencja NASA.
    Do zderzenia doszło we wtorek nad Syberią, na wysokości 805 km. Uczestniczył w nim amerykański komercyjny satelita Iridium, wystrzelony w 1997 r. i rosyjski satelita wprowadzony na orbitę 4 lata wcześniej, najprawdopodobniej już nieczynny. Każdy satelita ważył ok. 450 kg.
    W rezultacie powstały dwie duże chmury odłamków. Pełna ocena skutków kolizji będzie znana dopiero po kilku tygodniach.Czytaj dalej REKLAMA
    Według NASA, nie ma większego zagrożenia dla międzynarodowej stacji orbitalnej ISS ani dla promów kosmicznych. Eksperci agencji oceniają je jako niskie jednak podkreślają, że nie dokonali jeszcze pełnej oceny sytuacji.
    Orbita stacji ISS jest o ok. 435 km niższa od tej, na której doszło do zderzenia. Natomiast najbliższy start wahadłowca wyznaczony jest na 22 lutego. Eksperci ocenią stopień zagrożenia dla tej misji w najbliższych dniach.
    Zdaniem Nicholasa Johnsona, eksperta z ośrodka lotów kosmicznych w Houston, bardziej może być zagrożony teleskop orbitalny Hubble i satelity obserwujące Ziemię bowiem znajdują się na wyższych orbitach i bliżej chmur odłamków.
    W przeszłości doszło czterokrotnie do zderzeń na orbicie, ale były to przeważnie niewielkie fragmenty zużytych rakiet nośnych.
    Według ocen NASA, na początku br. Ziemię okrążało ok. 17 tys. różnego rodzaju odłamków "kosmicznego złomu". Obiekty o rozmiarach powyżej 6 cm są śledzone przez sieć naziemnych stacji namiarowych."

    http://wiadomosci.onet.pl/1915117,16,item.html

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    "Zderzenie na orbicie Ziemi - "Kosmos-2251" należał do wojska

    Z amerykańskim aparatem kosmicznym na orbicie okołoziemskiej zderzył się rosyjski satelita wojskowy - poinformował szef sztabu wojsk kosmicznych Rosji generał Aleksandr Jakuszyn.
    Wcześniej amerykańska agencja kosmiczna NASA podała, że zderzyły się dwa satelity telekomunikacyjne. Według NASA był to najpoważniejszy tego rodzaju wypadek.
    Do zderzenia doszło we wtorek o 19.56 czasu moskiewskiego (17.56 czasu polskiego) nad Syberią, na wysokości 805 km. Uczestniczył w nim amerykański komercyjny satelita Iridium, wystrzelony w 1997 roku, i rosyjski aparat "Kosmos-2251", wprowadzony na orbitę w 1993 roku.
    Iridium ważył ok. 560 kg, a rosyjski satelita - prawie tonę.
    - "Kosmos-2251" - to aparat o przeznaczeniu wojskowym. W 1995 roku został wyłączony z rosyjskiej grupy orbitalnej i do chwili obecnej nie był wykorzystywany - oświadczył Jakuszyn.
    Generał przekazał, że rosyjskie środki kontroli przestrzeni kosmicznej śledzą fragmenty zniszczonych satelitów, które znajdują się na wysokości od 500 do 1300 kilometrów. Jakuszyn dodał, że "liczba odłamków jest stale uściślana".
    Z kolei rzecznik rosyjskiej agencji kosmicznej Roskosmos Aleksiej Worobiow zapewnił, że fragmenty zniszczonych aparatów nie zagrażają Międzynarodowej Stacji Orbitalnej (ISS).
    Według NASA w rezultacie zderzenia powstały dwie duże chmury odłamków, nie wiadomo jednak, jak licznych i jak dużych. Pełna ocena skutków kolizji będzie znana dopiero po kilku tygodniach.
    Także NASA oznajmiła, że nie ma większego zagrożenia dla ISS ani dla promów kosmicznych. Eksperci agencji oceniają je jako niskie, jednak podkreślają, że nie dokonali jeszcze pełnej oceny sytuacji.
    Orbita stacji ISS jest o ok. 435 km niższa od tej, na której doszło do zderzenia. Natomiast najbliższy start wahadłowca wyznaczony jest na 22 lutego. Eksperci ocenią stopień zagrożenia dla tej misji w najbliższych dniach.
    Zdaniem Nicholasa Johnsona, eksperta z ośrodka lotów kosmicznych w Houston, bardziej może być zagrożony teleskop orbitalny Hubble i satelity obserwujące Ziemię, gdyż znajdują się na wyższych orbitach i bliżej chmur odłamków.
    W przeszłości doszło czterokrotnie do zderzeń na orbicie, ale były to przeważnie niewielkie fragmenty zużytych rakiet nośnych.
    Z danych NASA wynika, że na początku 2009 roku Ziemię okrążało ok. 17 tys. różnego rodzaju odłamków "kosmicznego złomu". Obiekty o rozmiarach powyżej 6 cm są śledzone przez sieć naziemnych stacji namiarowych"

    http://wiadomosci.onet.pl/1915510,16,item.html

    Coraz ciekawsze!


    Dla zainteresowanych:
    "The Iridium ... satellite was flying in a 779 x 776 km orbit at an inclination of 86.39 degrees while the Cosmos satellite was circling the earth in a 799 x 776 km orbit at an inclination of 74.03 degrees, according to NASA. "
    http://www.flightglobal.com/articles...s-collide.html

  4. #4
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Wypadek na orbicie

    We wtorek doszło do pierwszego w historii przypadkowego zderzenia dwóch satelitów: nieczynnego, rosyjskiego satelity wojskowego i komunikacyjnego, należącego do Iridium. Eksperci mają nadzieję, że ich szczątki nie zagrożą innymi obiektom na orbicie.

    zderzeniu poinformowała amerykańska, rządowa Iridium Satellite LLC. Przedsiębiorstwo, dzięki 66 satelitom, zapewnia możliwość komunikowania się przez telefony satelitarne, praktycznie z każdego zakątka Ziemi, włączając w to bieguny i oceany. Usługi spółki dostępne są również w samolotach.

    Od kilkudziesięciu godzin przedsiębiorstwo posiada o jednego satelitę mniej. Iridium 33 zderzył się z rosyjskim satelitą wojskowym, określonym przez NASA jako Kosmos 2251. Według gen. Michaela Carey`a, zastępcy szefa operacji globalnych amerykańskiego dowództwa strategicznego, jest to urządzenie łączności, umieszczone na orbicie w 1993, ale nieczynne od 10 lat.

    Do zderzenia doszło ok. 750 km nad Syberią. Oba obiekty rozpadły się na ok. 600 części. Na razie brak jest bardzo szczegółowych danych, jednak przedstawiciele NASA i Pentagonu uważają, że większość szczątków pozostanie na tej samej orbicie i nie powinny stanowić poważnego zagrożenia dla innych satelitów. Pewna liczba, szczególnie małych elementów, może jednak znaleźć się na innych orbitach i – szczególnie w dłuższym okresie czasu – doprowadzić do kolizji nawet z Międzynarodową Stacją Kosmiczną. Ustalenie prawdopodobieństwa takiego zdarzenia potrwa prawdopodobnie kilka tygodni, do czasu uzyskania dokładnych zdjęć tego obszaru.

    Wcześniej przynajmniej trzykrotnie doszło do odnotowanych i potwierdzonych przypadków zderzeń w przestrzeni okołoziemskiej. Kolizje powodowały jednak obiekty, określane jako małe lub średnie, których kilkaset porusza się na różnych orbitach. Do przypadkowego zderzenia dwóch satelitów doszło po raz pierwszy.

    Altair
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  5. #5

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    ""To nie był przypadek" - USA testują nową broń kosmiczną
    Kolizja satelity amerykańskiego z rosyjskim na początku lutego nie była przypadkiem - twierdzi rosyjski generał. Według niego USA testują nowoczesną technologię do zakłócania pracy i niszczenia satelitów.

    Według oficjalnych raportów, jeden z 66 satelitów należących do amerykańskiej firmy telekomunikacyjnej Iridium, zderzył się z rosyjskim satelitą Kosmos-2251 wystrzelonym w 1993 roku, który prawdopodobnie był już niesprawny, 10 lutego 800 kilometrów nad Syberią.
    Według generała Leonida Szerszniewa, byłego dowódcy wojskowego wywiadu kosmicznego Rosji, amerykański satelita "wykorzystany" w kolizji został użyty przez USA w ramach projektu Orbital Express, który zapoczątkowano w 2007 roku. Generał mówił o tym w wywiadzie opublikowanym we wtorek w gazecie "Moskiewski Konsomolec".Projekt ten, to kosmiczna operacja zarządzana przez kosmiczną agencję obronną DARPA oraz naukowców z NASA. Według DARPA, program ma na celu "uprawomocnić techniczną wykonalność robotyki, automatycznego uzupełniania paliwa na orbicie oraz przekonfigurowania satelitów do wspomożenia w przyszłości obrony narodowej USA i komercyjnych programów kosmicznych".

    Program Orbital Express ruszył w marcu 2007 roku i zakończył się sukcesem w lipcu tego samego roku. Wtedy oficjalnie go zamknięto. Jednak według Szerszniewa, armia USA zdecydowała się kontynuować projekt w celu "rozwinięcia technologii umożliwiającej monitoring i inspekcje orbitalnych obiektów przez w pełni automatyczne satelity obsługiwane przez roboty".

    Lutowa kolizja może być potwierdzeniem, że USA z powodzeniem opracowały taką technologię i są w stanie manipulować "wrogimi satelitami", łącznie z ich destrukcją za pomocą jednej komendy z naziemnego centrum dowodzenia."

    "To nie był przypadek" - USA testują nową broń kosmiczną- Onet.pl - Wiadomości -04.03.2009

    To okazuje się że to ponoć USA spowodowały tą kolizję.i miały nieczyste zamiary!Ach ,jacy oni niegrzeczni!
    Zapewne Sily Kosmiczne FR "tego' tak nie zostawią!
    Ostatnio edytowane przez icekcz ; 04-03-2009 o 20:28

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie


    Polecamy

    To zdażenie spowodowalo ze gremia kosmiczne w krajach dysponujacych zaawansowana technologia kosmiczną chcą w ramach Programu Pokojowego Wykorzystania Przestrzeni Kosmicznej stworzenia jasnych regół korzystania z przestrzeni wokólziemskiej i systemu wczesnego ostrzegania przed tego typu kolizjami.Konsorcjum Irydium ma pretensje do USAFSC(Dowództwa Sił Kosmicznych US)że wczesniej wiedzieli ze coś sie stało z ich satelitą(zanikł sygnał) niz USAFSC i żąda wyjasnień(USAFSC nie ostrzegła konsorcjum o mozliwej kolizji).
    ESA rozpoczyna własny projekt dot.monitorowania sytuacji orbitalnej gdyż eksperci obiawiaja sie nastepnych kolizji i chca przeglądu sytuacji.

    Satellite collision prompts calls for orbital traffic management

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •