Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 31
  1. #1

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie Turystyka kosmiczna


    Polecamy

    Zapraszam do dyskusji na ten temat. Co sie dzieje obecnie? Jakie są plany? Czy turystyka to szansa dla rozwoju astronautyki czy raczej złudne nadzieje?
    Ja jestem zdziwiony że amerykanie tak strasznie protestowali przeciw pierwszemu kosmicznemu turyscie. Porównywali nawet szefów rosyjskiej agencji kosmicznej do "alfonsów". Potem była gadka jak to bardzo turysta przeszkadza astronautom w pracy. Skąd ta nazwijmy to niecheć?

  2. #2
    Awatar Air Q

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    ...

    Domyślnie

    Sądze, że niechęć Amerykanów wynika między innymi stąd, iż wpompowali troche kasy w kosmonautyke rosyjską, a oni byliby gotowi zrobić z laboratorium naukowego jakim jest ISS hotel dla kosmicznych turystów...
    Jeśli chodzi o kosmiczną turystyke, to bardzo optymistycznie patrze na to co stworzył Scaled Composites. Ich Space Ship One w mojej opini był dużym sukcesem. Jego następca Space Ship Two ma już wozić pasażerów w 2009, na pewno nie zabraknie chętnych. Poniżej zdjęcia i wizualizacje:



    Jeśli wyjdzie im ten projekt to planowany jest kolejny następca Space Ship Three, tym razem wersja orbitalna. Sądze, że z powodu warunków jakie panują podczas takiego lotu, ten projekt nie prędko powstanie.
    Może ktoś z was chce zarezerwować sobie lot:
    http://www.virgingalactic.com/htmlsite/book.htm

  3. #3
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Air Q
    Sądze, że niechęć Amerykanów wynika między innymi stąd, iż wpompowali troche kasy w kosmonautyke rosyjską, a oni byliby gotowi zrobić z laboratorium naukowego jakim jest ISS hotel dla kosmicznych turystów...
    Zgadza sie. Druga sprawa to ze ci turysci byli malo wyszkolenie i mogli narobic szkod. Obecnie jest uklad miedzy NASA i Rosja ze kazdy taki turysta musi miec za soba minimalny trening w NASA.

  4. #4

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    http://astro.zeto.czest.pl/n060701.htm#04
    Genesis-1 na orbicie
    12.07. o 14:53:30 z silosu Jasnyj dywizjonu rakietowego Dombarowskij położonego koło miasta Dombarowka
    (50° 45' N, 59° 30' E, obwód orenburski) wystartowała RN Dniepr z satelitą Genesis Pathfinder-1 (inne ujęcie).
    Wyniesiony on został na orbitę o parametrach: hp=555 km, ha=562 km, i=64,51°. Jest to zmniejszona w skali 1:3
    makieta nadmuchiwanego modułu planowanej stacji kosmicznej (hotelu kosmicznego) Nautilus (BA 330) firmy
    Bigelow Aerospace. Rozłożenie modułu (ze średnicy 1,9 do 3,8 metra, inne źródła podają odpowiednio 1,2 i 1,9
    metra) o długości 4,6 m przebiegło prawidłowo

    http://astro.zeto.czest.pl/n070616.htm
    Drugi Genesis na orbicie
    28.06. o 15:02:20 z dywizjonu rakietowego Dombarowskij wystartowała RN Dniepr z satelitą Genesis-2 (inne
    ujęcie). Wyniesiony on został w T+14' na orbitę o parametrach: hp=553 km, ha=564 km, i=64,51°. Był to drugi
    start testowy zmniejszonej w skali 1:3 makiety nadmuchiwanego modułu planowanej stacji kosmicznej (hotelu
    kosmicznego) Nautilus (BA 330) firmy Bigelow Aerospace. Pierwszy start miał miejsce 12.07.2006.


    Wyglada to na ciekawy projekt. Wiecie o nim coś wiecej?

  5. #5

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    Podróż w Kosmos podrożała
    Kompania Space Adventures podniosła do 40 mln dolarów cenę lotu na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) dla turystów - poinformowała firma.
    - Cena wynosi 30-40 mln (dolarów) - napisano w ogłoszeniu zamieszczonym na stronie internetowej kompanii. Obecna cena lotów dla kosmicznych turystów to 20-25 mln dolarów.
    Dotychczas na taką podróż pozwoliło sobie pięciu ludzi. Pierwszym w roku 2001 był amerykański multimilioner Dennis Tito, który nie był nowicjuszem w kwestiach kosmicznych. Ukończył studia z zakresu inżynierii kosmicznej i pracował w laboratorium NASA w Kalifornii. Za lot rosyjskim statkiem Sojuz Tito zapłacił 20 mln dolarów.
    W kwietniu br. na ISS poleciał rosyjskim statkiem Sojuz TMA-10 Amerykanin Charles Simonyi. Ten współtwórca sukcesów firmy komputerowej Microsoft zapłacił za 12-dniową podróż w kosmos 25 mln dolarów.
    za:
    http://wiadomosci.onet.pl/1574698,69...,686,item.html

    No ciekawe czy to dlatego że mają aż tylu chetnych? No bo chyba do tych pierwszych lotów nie dokładali a na nich zarobli.

  6. #6
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez poszukiwacz
    - Cena wynosi 30-40 mln (dolarów) - napisano w ogłoszeniu zamieszczonym na stronie internetowej kompanii. Obecna cena lotów dla kosmicznych turystów to 20-25 mln dolarów.
    no to niezla podwyzka - definitywnie grubo przekracza wszystkie wskazniki inflacyjne.

  7. #7

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    http://wiadomosci.onet.pl/1581789,69,item.html
    Podano cenę za wyjście w przestrzeń kosmiczną
    Turyści odwiedzający Międzynarodową Stację Kosmiczną będą odtąd mogli wyjść w przestrzeń kosmiczną za dodatkową opłatą w wysokości 15 mln dolarów - poinformowała firma Space Adventures, która organizuje turystyczne wyprawy w kosmos. Rzecznik oddziału firmy w Moskwie dodał, że cena za spacer w kosmosie została uzgodniona z rosyjską agencją kosmiczną Roskosmos.
    Suma 15 mln USD obejmuje uszycie i dostarczenie na stację kosmiczną kombinezonu, w którym turysta wyjdzie w przestrzeń kosmiczną w towarzystwie zawodowego astronauty
    Turysta będzie też musiał przejść specjalny kurs przygotowawczy w ośrodku szkoleniowym dla astronautów - podkreślił rzecznik.

  8. #8
    Awatar Air Q

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    ...

    Domyślnie

    Ciekawe co na to amerykanie....?

  9. #9

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    http://wiadomosci.onet.pl/52443,21,0,pokaz.html
    Koncern EADS Astrium (Europejski Koncern Lotniczo-Rakietowy i Obronny) planuje stworzenie pasażerskiego samolotu-rakiety do lotów turystycznych w kosmosie. Konstruktorzy chcą zakończyć projekt do 2012 roku. W przyszłym roku EADS rozpocznie budowę samolotu, który zabierze chętnych na 90-minutową, podorbitalną podróż. W trakcie niej pasażerowie doświadczą również stanu nieważkości. Przelot kosztować będzie około 150 000 - 200 000 euro, co stanowi jedynie ułamek z ceny 25 milionów dolarów za "bilet" na rosyjską rakietę Sojuz(dane nie aktualne, podrozało do 30-40milinów - przypomnienie)

  10. #10
    Awatar 6182

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez poszukiwacz
    kosztować będzie około 150 000 - 200 000 euro,
    Przy obecnym kursie EUR i USD raczej nie zrobia konkurencji Virginowi


    Nikon D50,Nikkor 18-55 ED i 55-300 VR
    Maycom AR-108

    Pozdrawiam
    Daniel

  11. #11

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    Kosmiczny statek turystyczny
    Pionierem nowego biznesu jest amerykańska firma Space Adventures, która wysłała już na orbitę trzech kosmicznych turystów na pokładzie rosyjskiego Sojuza TMT.
    Obecnie przygotowuje lot dwóch kosmicznych turystów jednocześnie, którzy sami będą mogli
    obsługiwać mechanizmy pojazdu
    . Ma to być pierwsza wyłącznie turystyczna wyprawa.
    Firma Space Adventures za pomocą nowego rosyjskiego pojazdu kosmicznego chce wysyłać w kosmos większą ilość turystów. Bilet Statek ma być zdolny do półgodzinnego lotu suborbitolnego na wysokość 100 km. Oprócz pilota w kabinie są miejsca dla dwóch pasażerów. Rosyjską kosmiczna taksówkę nazwano C-21. Space Adventures przyjęła już 100 przedpłat na przyszłe loty. Koszt takiej wycieczki dla jednej osoby wynosi 102 tysięcy dolarów.
    Model statku już pokazano dziennikarzom na rosyjskim lotnisku wojskowym pod Moskwą. 8-metrowy i ważący 3,5 tony miniprom powstał w podmoskiewskim Eksperymentalnym Zakładzie Budowy Maszyn im. Miasiszczewa (EMZ). W tym samym, w którym powstał niegdyś jeszcze radziecki wahadłowiec Buran.
    Prace nad nowym turystycznym statkiem kosmicznym prowadzone są przez EMZ na zlecenie rosyjskiej Korporacji Suborbitalnej. Aby opuścić atmosferę statek będzie startował ze wznoszącego się samolotu-nosiciela Ił-55 na wysokości około 20 kilometrów. Dalej C-21 będzie się wznosił za pomocą własnych silników rakietowych. Zejście w atmosferę i lądowanie będzie się odbywało bez pomocy silników.C-21 może być stosowane nie tylko w kosmicznej turystyce. Zdaniem konstruktorów może on być również wykorzystywany do stałego monitorowania powierzchni Ziemi.


    http://www.fizyka.net.pl/index.html?...onomia_w3.html

  12. #12

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    Zajmująca się komercyjnymi lotami kosmicznymi firma Xcor Aerospace zaprezentowała Lynxa, dwuosobowy suborbitalny statek kosmiczny. Jest on mniejszy od prywatnego odrzutowca. Pierwszy próbny lot ma się odbyć w Kalifornii w 2010 r. Lynx będzie startował z pasa, a następnie wznosił się wystarczająco wysoko, by zapewnić widok na zakrzywienie kuli ziemskiej i dwie minuty bezwładności. Cały lot będzie trwał 25 minut. Xcor będzie musiała konkurować z firmami Rocketplane czy Virgin Galactic. Ten ostatni koncern w styczniu zaprezentował ośmioosobowy turystyczny statek kosmiczny.
    W styczniu 2008 r. prezes Virgin Galactic Richard Branson przedstawił w Nowym Jorku projekt statku Spaceship Two. Statek byłby na początku lotu doczepiony do skrzydła samolotu White Knight Two. Na pokładzie znajdzie się miejsce dla 6 turystów i 2 pilotów. Kosmiczni turyści będą mogli "polatać" 5 minut w stanie nieważkości.

    http://wiadomosci.wp.pl/gid,9823619,...?G%5Bpage%5D=1

  13. #13
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Turystyka na krawędzi

    Ten facet nie zna granic... Najpierw obleciał ziemię dookoła skonstruowanym przez siebie samolotem. Potem założył przedsiębiorstwo, które wyśle pierwszych turystów w kosmos. Co jeszcze wymyśli?

    Gdy mały Elbert budował latawce i modele szybowców, nie przypuszczał, że jego pasja przemieni się w sens życia. Nie wiedział też pewnie, że jego przyszłość zapisana jest w gwiazdach...

    Burt Rutan (tak go dzisiaj nazywają) urodził się w Kalifornii w 1943 roku, kiedy nikt jeszcze nie przekroczył bariery dźwięku, a samoloty kojarzyły się raczej z nalotami dywanowymi i wyjącymi nad Europą Stukasami niż z niebem bez granic.



    Chłopak garnął się do latania. Już jako szesnastolatek zdobył licencję pilota. Jego profesjonalna przygoda z lataniem zaczęła się w 1965 roku. Zatrudnił się w wojskowych zakładach lotniczych w słynnej bazie Edwards na Florydzie. Widział, jak startują rakietoplany X-15, brał udział w ich konstruowaniu. Testował wiele maszyn o bardzo futurystycznych formach (do dzisiaj istnieją rzesze entuzjastów teorii o UFO unoszących się nad bazą). Być może właśnie udział w takich przedsięwzięciach sprawił, że projekty Rutana bardziej przypominają statki z innej planety niż zwykłe samoloty.

    W czerwcu 1974 roku Burt założył swoją pierwszą firmę Rutan Aircraft Factory (RAF), która miała na celu budowaniem małych, ultralekkich samolotów. Interes dobrze się rozwijał i już w 8 lat później Rutan przekształcił RAF w znaną do dzisiaj Scaled Composites Inc. W czerwcu 1985 roku Scaled Composites została sprzedana Beech Aircraft Corporation - jednej z największych amerykańskich firm zajmującej się projektowaniem i produkcją małych samolotów dyspozycyjnych i sportowych.

    Bardzo łatwe samoloty

    Rutan zostaje prezesem zarządu firmy. Zajmuje się nie tylko zarządzaniem, ale i projektowaniem samolotów, co od zawsze było jego życiową pasją. Projektuje swój pierwszy autorski samolot. To kompozytowe cacko nazywa VariEze - very easy - bardzo łatwy! Rzeczywiście, budowa turystycznego samolotu we własnym garażu z elementów dostarczonych przez firmę na zamówienie jest łatwa i chociaż ta przyjemność kosztuje kilkadziesiąt tysięcy dolarów, chętnych nie brakuje. Wkrótce na niebie nad Ameryką i Europą Zachodnią zaczynają pojawiać się przypominające UFO białe samoloty o niezwykłej sylwetce.

    Futurystyczny samolot zrobił furorę wśród amatorów taniego latania, którzy kupowali elementy do jego budowy, tak jak dziś kupuje się plastikowe modele do sklejania. Dzisiaj lata kilkaset "bardzo łatwych samolotów", a Rutan zapewne codziennie z przyjemnością sprawdza stan swojego konta...

    W dziewięć dni dookoła świata

    Jeszcze bardziej podobny do UFO jest inny samolot, stworzony przez Rutana tylko po to, by móc bez lądowania i tankowania w locie okrążyć ziemski glob. Nikt nie dokonał tego wyczynu przed ambitnym inżynierem . Maszyna ma trzy kadłuby i cienkie skrzydła dorównujące rozpiętością pasażerskim Boeingom. W środkowym kadłubie jest jednak tak mało miejsca, że dwaj członkowie załogi muszą leżeć przez cały czas lotu. Samolot jest zbudowany z lekkich i wytrzymałych kompozytów, w ulubionym przez Ruta układzie kaczki, co oznacza, że nie ma usterzenia na końcu kadłuba, tylko z przodu (tak jak słynny Concorde). Smukłego giganta napędzają dwa zwykłe tłokowe silniki Continental (po ok. 100 kW mocy) wprawiające w ruch tylne i przednie śmigło. Tajemnica gigantycznego zasięgu Voyagera, dzięki któremu może on okrążyć ziemski glob, cały czas kryje się w kilku detalach.

    Pierwszy z nich to olbrzymia ilość paliwa, jaką zabiera się na pokład. Samolot - poza niewielką przestrzenią wydzieloną na silniki i kabinę załogi - był jednym wielkim zbiornikiem paliwa. Drugi szczegół to niezwykła rozpiętość smukłych skrzydeł, upodobniająca Voyagera raczej do wyczynowego szybowca niż maszyny transkontynentalnej. Wykorzystując ich potężną siłę nośną, piloci mogli zaoszczędzić na paliwie.

    No to lecimy!

    Jest 22 czerwca 1985 roku. Olbrzymi biały pterodaktyl wzbija się do dziewiczego lotu w bazie Edwards w Kalifornii. Przez kolejne tygodnie próby przebiegają pomyślnie i już 14 grudnia 1986 roku Voyager startuje z bazy Edwards, by odbyć swoją epokową podróż. Za sterami siedzą - a właściwie leżą - Dick Rutan (syn konstruktora) i Joanna Yeager (córka człowieka, który jako pierwszy przekroczył barierę dźwięku).

    Lot dookoła świata (w czasie którego Voyager pokonał dystans 40.212 km) zakończył się 23 grudnia 1986 roku - po 9 dniach, 3 minutach i 44 sekundach. Udało się!
    Po tym wyczynie maszyna trafiła do amerykańskiego National Air and Space Museum, gdzie znajduje się do dziś wśród innych eksponatów, które tworzyły historię lotnictwa.

    Turystyka na krawędzi

    Tak mówiono o pomyśle Rutana w 2004 roku na antenie BBC: Space Ship One i jego powietrzny nosiciel White Knight to najbardziej obiecujące i godne zaufania statki powietrzne, które mogą wynieść człowieka w kosmos, a potem powrócić na ziemię. Nie będzie to tania linia lotnicza. Turyści będą musieli być bardzo zamożni, ale i tak takie loty będą dużo tańsze niż te, podczas których używa się starych technologii rakietowych. (...) Za przedsięwzięciem Rutana stoi jeden ze współzałożycieli Microsoftu miliarder Paul Allen.

    Statki kosmiczne Rutana będą nie tylko miejscem rozrywki, ale i narzędziem służącym nauce. Profesor Ann Karagozian z University of California (UCLA) twierdzi, że na pokładzie statków Rutana będzie można przeprowadzić wiele eksperymentów naukowych w warunkach nieważkości. Będzie to można zrobić dużo taniej niż przy użyciu promów kosmicznych.

    Pomysł jest równie śmiały, co nowatorski. Dotychczas pojazdy kosmiczne startowały z ziemi i wchodziły na orbitę o własnych siłach. Space Ship One w przeciwieństwie do nich nie startuje z wyrzutni. Pomaga mu w tym inny specjalnie zbudowany samolot-nosiciel - White Knight. Obie maszyny są zaliczane do samolotów kosmicznych - jest to dopiero powstająca kategoria statków kosmicznych.

    Samoloty te do napędu wykorzystują hybrydowy silnik rakietowo-odrzutowy. Lot do gwiazd wygląda w praktyce tak, że White Knight wznosi się do granicy stratosfery, wykorzystując zwykłe lotnicze silniki turboodrzutowe. Na dużej wysokości Space Ship One odłącza się i odpala swój silnik rakietowy (podobnie jak kiedyś słynne rakietoplany X-15). Wykorzystując jego ciąg, pojazd wznosi się w kosmos. A tam już czekają na kosmicznych turystów atrakcje nie z tej ziemi...

    Kolejną osobliwością Space Ship One są skrzydła o zmiennej geometrii. Podczas lotu w kosmos skrzydła są złożone wewnątrz kadłuba. Gdy jednak pojazd ląduje i zmierza do gęstych warstw powietrza, zwiększa się opór i Space Ship One redukuje swoją prędkość. Właśnie prędkość i opór gęstniejącego powietrza rozgrzewającego powłokę statku do setek, a nawet tysięcy stopni to największy wróg astronautów podczas powrotu na ziemię. Na niższej wysokość skrzydła powracają do horyzontalnego ustawienia, dzięki czemu zapewniają Space Ship One manewrowość oraz siłę nośną. Pojazd może teraz wylądować na pasie zwykłego lotniska, tak jak zwykły samolot pasażerski.

    W kabinie Space Ship One jest miejsce dla trzech osób, w tym dla pilota. Niestety nie będzie tam uroczej szczupłej stewardesy rozdającej uśmiechy i darmowe drinki. Będą za to inne atrakcje. Uroki kosmosu i ziemię z wysokości 100 kilometrów można będzie oglądać przez kilka okrągłych okien, które nadają statkowi charakterystyczny wygląd.

    I jeszcze jedna cecha wyróżniająca konstrukcję Rutana - Space Ship One, w odróżnieniu od większości tradycyjnych statków kosmicznych, jest przez większą część podróży pilotowany przez człowieka.

    Maszyna jest w rzeczywistości tzw. statkiem suborbitalnym - to znaczy, że wzbija się na wysokość około 100 kilometrów i nie wchodzi na orbitę. Jednak z tej wysokości wyraźnie widać nie tylko kulisty kształt ziemi, ale także to, co obserwują astronauci z promów kosmicznych.

    Wszystkie bilety wyprzedane

    Dotychczas podróże kosmiczne cieszyły się dużym powodzeniem (dwaj milionerzy gotowi byli nawet zapłacić za nie po 20 mln dolarów), można się więc spodziewać, że pomysł wizjonera z Kalifornii spotka się z dużym zainteresowaniem ze strony potencjalnych kosmicznych turystów - za dużo mniejsze pieniądze. Tanie linie kosmiczne?

    Kilkadziesiąt lat temu wyprawa samolotem z Ameryki do Europy była ryzykownym wyzwaniem dla najbogatszych. Dzisiaj codziennie setki samolotów Jambo Jet przewożą nad oceanami tysiące podróżnych. Nikogo to nie dziwi ani nie ekscytuje. Kilkaset lat temu podróż statkiem z bałtyckich portów Europy Środkowej do Londynu, Amsterdamu czy Antwerpii była stawianiem własnego życia na szali. Dzisiaj tam latamy lub jeździmy - tak jak do cioci na imieniny. Może wkrótce z podobnym nastawieniem polecimy w kosmos?

    o2.pl
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  14. #14
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Poleci w kosmos przez... łakomstwo

    To z całą pewnością będzie dla niej podróż życia. Francuska stewardessa będzie jedną z pierwszych turystek, które polecą w gwiazdy. A wszystko dzięki... łakomstwu. Bo kosmiczny lot 32-letnia Mathilde wygrała, kupując batonika ze zwycięskim numerem.

    Kto by się spodziewał, że zwykły czekoladowy baton może stać się biletem w gwiazdy. Tak jednak się stało. Mathilde kupiła smakołyk pod koniec czerwca. Gdy w losowaniu okazało się, że wygrałą, była przekonana, że zdobyła tylko wycieczkę do kosmicznego parku rozrywki. Szybko jednak jej wątpliwości rozwiał fundator nagrody. Firma potwierdziła, że szczęśliwa zwyciężczyni poleci w 2010 roku w podróż 100 kilometrów nad ziemią. Spędzi tam dwie i pół godziny, z czego pięć minut w stanie nieważkości.

    Mimo że Mathilde na codzień wzbija się tysiące metrów w przestworza, musi się pogodzić z tym, że na orbitę poleci dopiero wówczas, gdy przejdzie przez surowe testy. Nie ominie jej też specjalny, kilkudniowy kurs dla początkujących astronautów.

    To jej jednak nie zniechęca. "Dla kogoś, kto pracuje w liniach lotniczych, to prawdziwe marzenie" - cieszy się Mathilde. Czy nie stchórzy? Raczej nie ma obaw. Poza pracą stewardessy pasjonują ją nurkowanie i skoki spadochronowe. A poza tym w kosmosie będzie miałą nie lada wsparcie. bo Mathilde chce, by w kosmos poleciał z nią mąż.

    Data lotu nie jest przypadkowa. Właśnie w 2010 roku mają zostać uruchomione pierwsze komercyjne linie zabierające kosmicznych turystów w gwiazdy. Jednak nie wszystkich będzie na to stać. Pojedynczy bilet ma kosztować - gabatela - 150 tysięcy euro, czyli prawie pół miliona złotych.

    Dziennik.pl
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  15. #15
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  16. #16

    Dołączył
    Apr 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Gregor
    http://www.altair.com.pl/start-1524
    Fotorelacja z chrztu WhiteKnight2
    http://www.fencecheck.com/forums/ind...c,16652.0.html

  17. #17
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Niedokończony projekt Fossetta

    Amerykański miliarder i wizjoner Steve Fossett, który zginął podczas lotu nad pustynią Nevada, przed śmiercią planował bić kolejne rekordy. Jego ostatnim pomysłem, którego nie zdążył zrealizować, był tajemniczy pojazd. Wehikuł miał badać nie tylko głębiny oceanów, ale także przestrzeń kosmiczną.

    Pojazd o nazwie Deep Space Challenger miał zbudować - z włókna węglowego - Graham Fawkes. Według planów, które stworzył razem z Fossettem, maszyna miała wytrzymać ogromne ciśnienie wody i być na tyle odporna, by móc przetrwać na orbicie Ziemi.



    "Standardowe materiały - jak tytan - pozwalają pojazdom dotrzeć tylko do połowy głębokości Rowu Mariańskiego. My kładliśmy warstwy włókien węglowych pod kontrolą komputera - tak, by można było zejść na samo dno najgłębszego miejsca oceanów" - mówi Fawkes portalowi Gizmodo.

    Niestety, gdy milioner zaginął ponad rok temu, nikt z jego rodziny nie był na tyle odważny, by dokończyć projekt. Jedyny prototyp znajduje się w posiadłości Fossetta.

    Dziennik.pl
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  18. #18

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    http://wiadomosci.onet.pl/1842386,403,item.html
    Rosyjski statek kosmiczny Sojuz z kosmicznym turystą z USA na pokładzie wystartował z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie.
    Zgodnie z planem Sojuz wystartował o godz. 1.03 czasu lokalnego (9.03 czasu polskiego) i zmierza w kierunku Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).
    Na pokładzie statku znajduje się astronauta z USA Michael Fincke, rosyjski kosmonauta Jurij Łonczakow oraz amerykański turysta kosmiczny, milioner i syn b. astronauty Richard Garriott.

    Kolejny szcześciarz, zazdroszcze mu Udanego lotu.

  19. #19

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    Jestem bardzo ciekawy czy gdyby (odpukać!) cos sie stało podczas takiego "turystycnego" lotu nie byłby to gwózdz do trumny dla tej raczkujacej dziedziny?
    Orientuje sie moze ktoś jaka cześć kosztów lotu jest pokrywana przez takiego turyste?

  20. #20
    Awatar Air Q

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    ...

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez poszukiwacz
    Jestem bardzo ciekawy czy gdyby (odpukać!) cos sie stało podczas takiego "turystycnego" lotu nie byłby to gwózdz do trumny dla tej raczkujacej dziedziny?
    Orientuje sie moze ktoś jaka cześć kosztów lotu jest pokrywana przez takiego turyste?
    Myślę, że nie. Zawsze się znajdzie grupa osób, która zaryzykuje swoje życie aby polecieć w kosmos. To trochę tak jak z Mt Everestem, już tyle osób tam zginęło a nadal organizowane są wyprawy także dla turystów.

    Co do kosztów. To pierwszych trzech turystów płaciło ~20mln$...

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •