Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 29
  1. #1

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie Poważne badania kosmosu niemożliwe?


    Polecamy

    Czasmi przychodzi mi do głowy myśl że poważne badania (tzw. podbój) kosmosu jest dla ludzkosci nie możliwy. Dokonaliśmy (ludzkość) dopiero pierwsze kroki (pływamy łódką przy wybrzeżu) a już na wszystko brakuje kasy. W końcu by zbudowac i utrzymac mała raczej stacje kosmiczną musiały sie składac najbogatsze państwa świata. Budowa większych konstrukcji w kosmosie to czysta fantastyka właśnie głównie z powodów finansowych. A wiec tzw. "podbój" kosmosu moze ruszyć z kopyta tylko gdy ludzkość zjednoczy sie. Czyli nigdy?

  2. #2
    Awatar Flycat

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    bloku

    Domyślnie

    Kiedyś ktoś musiał pływać łodzią przy wybrzeżu, żeby w 1522 "Victoria" mogla dobić do hiszpańskiego brzegu

  3. #3
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Nie wiem co rozumiesz przez "powazny podboj kosmosu". To troche napompowane slowa. Dla wielu "powazny" podboj kosmus sie nie zacznie jak nie wylecimy (ludzie) poza uklad sloneczny. Na to nie ma szans bez wzgledu ile panstw sie na to zlozy. Poza tym kwestionuje slogan "cala ludzkosc sie zjednoczy" - obawiam sie za jakby do funduszy dorzucilly sie nawet inne panstwa te malo by to zmienilo (i w budzecie i w rezultatach). Tak naprawde licza sie tylko kraje ktore potrafia zrobic kontrybucje technologiczna a tych jest malo.

  4. #4

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    Jasne ze najpier musiala być łódka a potem dopiero statek, ale ktoś na ten statek musiał wyłożyć pieniadze.
    Aż tak poważnego badania kosmosu na razie nie przewiduje. Ale myśle na przykład o sieci stacji kosmicznych dookoła ziemi. Stacji na których mogłoby pracować kilkuset lub chociaż kilkudziesieciu naukowców. A nie kilka osób jak teraz. Stała baza ksieżycowa z odpowiednio liczna załogą. Badania Marsa, stała na nim baza i odpowiednia załoga. Itp. Itd. I nie w taki sposób że gdy jeden program trwa inne muszą być w sferze fantazji (kasa)
    A co do krajów z odpowiednią techniką to co z tych możliwości to nic z nich nie wynika jeżeli nie ma kasy. Rosjanie mają wielkie doświadczenie i teoretyczne możliwości i co z tego?
    Amerykanie też z wielu rzeczy muszą zrezygnować.

  5. #5
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez poszukiwacz
    Rosjanie mają wielkie doświadczenie i teoretyczne możliwości
    Wiekie doswiadczenie w wysylaniu czlowieka na orbite. Na tym koniec.

    Mi sie wydaje ze na taki podboj kosmosu o jakim ty marzysz to nikt nie ma ochoty nawet jakby pieniadze byly.

  6. #6
    Awatar marcin_epkk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez saturn5
    Wiekie doswiadczenie w wysylaniu czlowieka na orbite. Na tym koniec.
    Niet! Gdyby nie deteminacja USA w czasie Zimnej wojny (czytaj: w świetle sukcesów ZSRR wiele państw przerzuciłoby się na komunizm, a USA musiało pokazać że oni też potrafią i to więcej, a komunizm jest be) to pierwszym człowiekiem który postawił nogę na księżycu byłby Rosjanin.

    Nie rozumię, dlaczego tak wyśmiewasz zasługi Rosji. Oczywiście Sojuz to też jedna wielka porażka?

    Cytat Zamieszczone przez saturn5
    Na to nie ma szans bez wzgledu ile panstw sie na to zlozy.
    Nie chodzi o współprace, tylko o nowe technologie. Łódką, nikt nie przepłunąłby Atlantyku. Ale łódki ewoluowały i po latach pojawiły się Transatlantyki 500 lat wcześniej nikt by się tego nie spodziewał, tak jak my nie spodziewamy się że kiedyś człowiek pobiega po Plutonie

  7. #7
    Awatar Air Q

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    ...

    Domyślnie

    Kolumb przepłynął przez Atlantyk nie dlatego bo uwcześni decydenci chcieli poznać otaczający ich świat, ale dlatego, iż krótsza droga do Indii miała zapewnić lepsze korzyści materialne. Niestety nawet we współczesnym nam świecie rządzi pieniądz i dla większości ludzi jest dużo ważniejszy od zdobywania wiedzy...
    Pozatym wkurza mnie straszliwie jak czasmi słysze w TV jakiegoś reżysera albo aktorzyne, który wspominając o swoich szkolnych latach opowiada jaki to był kiepski z matematyki i w ogóle z nauk ścisłych, lansuje w ten sposób pewien wzór do naśladowania dla młodych ludzi (przynajmniej niektórych)....Jak tak dalej pójdzie to w przyszłości zabraknie odpowiednio wykształconych naukowców i inżynierów zdolnych zaprojektować i zbudować przyszłe statki kosmiczne.....

  8. #8
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marcin_EPKK
    Niet! Gdyby nie deteminacja USA w czasie Zimnej wojny to pierwszym człowiekiem który postawił nogę na księżycu byłby Rosjanin.

    Nie rozumię, dlaczego tak wyśmiewasz zasługi Rosji. Oczywiście Sojuz to też jedna wielka porażka?
    Dlatego napisalem - w lataniu na orbite ziemska tym samym statkiem (Sojuz to praktycznie ulepszony Woschod) przez prawie 50 lat to maja olbrzymie doswiadczenie. A wiec definitywnie to NIE porazka.

    Nie rozsmieszaja mnie z tym "gdyby nie determinacja USA" Co ma determinacja USA do tego czy ZSRR wyladowalo na Ksiezycu? Oni probowali ciagle tam wyslac ludzi - nawet 2 lata po wyladowaniu Amerykanow (1971) i nigdy nie potrafili wyniesc swojego zalogowego statku 'ksiezycowego' wyzej niz powiedzmy 5 km nad ziemie. Dlaczego - Amerykanie w tym im przeszkodzili? Jakis byly radziecki oficjal od zdobywania Ksiezyca zalil sie w wywiadzie ze mieli za malo pieniedzy na lot ludzi na Ksiezyc. Czy dostaliby wiecej pieniedzy jakby programu Apollo nie bylo? Pewnie by dostali jeszcze mniej przy braku konkurencyjnego bodzca. Prosze, przestan "gdybowac" a skup sie na tym co sie rzeczywiscie dzialo.

  9. #9

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Air Q
    Kolumb przepłynął przez Atlantyk nie dlatego bo uwcześni decydenci chcieli poznać otaczający ich świat, ale dlatego, iż krótsza droga do Indii miała zapewnić lepsze korzyści materialne. Niestety nawet we współczesnym nam świecie rządzi pieniądz i dla większości ludzi jest dużo ważniejszy od zdobywania wiedzy...
    Trudno sie nie zgodzić z tym podsumowaniem, czy nam sie to podoba czy też nie. Pozostaje wiec odpowiedziec sobie na pytanie i jak można zarobić na lotach kosmicznych. Może wydobycie surowców? Tylko gdzie i jakich?

  10. #10
    Awatar marcin_epkk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez saturn5
    Jakis byly radziecki oficjal od zdobywania Ksiezyca zalil sie w wywiadzie ze mieli za malo pieniedzy na lot ludzi na Ksiezyc. Czy dostaliby wiecej pieniedzy jakby programu Apollo nie bylo?
    Później już im się nie opłacało, bo w tej "bitwie" zimnej wojny zwyciężyli Amerykanie

  11. #11
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marcin_EPKK
    Później już im się nie opłacało, bo w tej "bitwie" zimnej wojny zwyciężyli Amerykanie
    Faktycznie to jest argument. Zachodzi wtedy pytanie czy Biuro Polityczne by nadal finansowalo te ludzkie wyprawy na Ksiezyc w obliczu fatalnych rezultatow, bo ile rakiet moze wybuchnac i projekt ciagle nie potrafi nawet osiagnac orbity ziemskiej - o jakimkolwiek zblizeniu sie do Ksieszyca nawet ciagle mowy nie ma. Cos mi sie wydaje ze problem $$ by powrocil i w koncu ktos by powiedzial ze nalezy dac temu spokoj. Dlatego mam watpliwosci czy ZSRR by postawilo czlowieka (i dostarczylo zywego na Ziemie) na Ksiezycu bez wzgledu na dzialania Amerykanow - to bylo wtedy ponad ich techniczne mozliwosci.

  12. #12
    Awatar Air Q

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    ...

    Domyślnie

    Rosjanie nie dolecieli do Księżyca bo próbowali zrobić to tanim kosztem...to tak jak by Amerykanie oszczędzając posłali tam dwóch astronautów statkiem Gemini z jednoosobowym lądownikiem z otwartą kabiną....

    http://www.astronautix.com/graphics/g/gemlmlun.jpg
    http://www.astronautix.com/craft/lmlhtest.htm
    mieli kase więc zbudowali Apollo.
    Sądze, że gdyby N-1 działała jak należy to lot rosjan z większym prawdopodobieństwem zakończył by się tragicznie niż w przypadku Apolla...

  13. #13
    Awatar Estraven

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Air Q
    Rosjanie nie dolecieli do Księżyca bo próbowali zrobić to tanim kosztem...
    Nie wiem, czy tanim. Z tego, co słyszałem (od pewnej pani fizyk, matki kolegi z czasów licealnych, która jeździła wtedy i na Wschód i na Zachód), ich koszty były olbrzymie, przez brak rzeczywistego rachunku ekonomicznego wyższe nawet zapewne, niż w USA. Sądzę, że istotniejsze było co innego - że przegrali wyścig o bycie pierwszymi na Księżycu i dlatego odpuścili.
    _____________________________________
    Pingwiny nie mogą latać, bo nie mają śmigieł

  14. #14
    Awatar Estraven

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie Re: Poważne badania kosmosu niemożliwe?

    Cytat Zamieszczone przez poszukiwacz
    . A wiec tzw. "podbój" kosmosu moze ruszyć z kopyta tylko gdy ludzkość zjednoczy sie. Czyli nigdy?
    Albo gdy znajdzie się sposób, aby robić to taniej. Jak wspomniałeś, ciągle jeszcze pływamy przy brzegu - również jeśli chodzi o naszą wiedzę o możliwych sposobach eksploracji kosmosu...
    _____________________________________
    Pingwiny nie mogą latać, bo nie mają śmigieł

  15. #15
    Awatar Air Q

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    ...

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Estraven
    Cytat Zamieszczone przez Air Q
    Rosjanie nie dolecieli do Księżyca bo próbowali zrobić to tanim kosztem...
    Nie wiem, czy tanim. Z tego, co słyszałem (od pewnej pani fizyk, matki kolegi z czasów licealnych, która jeździła wtedy i na Wschód i na Zachód), ich koszty były olbrzymie, przez brak rzeczywistego rachunku ekonomicznego wyższe nawet zapewne, niż w USA. Sądzę, że istotniejsze było co innego - że przegrali wyścig o bycie pierwszymi na Księżycu i dlatego odpuścili.
    Oczywiście, że tanim...spójrz prosze na rozwiązania konstrukcyjne. Apollo był trój osobowy, rosyjski statek miał być dwuosobowy:

    Amerykanie zdecydowali się posyłać dwu osobowe zespoły na powierzchnię Księżyca (rozwiązanie zapewne bezpieczniejsze) ich rywale zbudowali lądownik księżycowy tylko dla ujednego kosmonauty. Porównanie lądowników:

    Układ nawigacyjny...aby kontrolować poprawność trajektori lotu, należy sprawdzać położenie statku względem punktów "stałych". W statkach Apollo nawigowano względem gwiazd, Rosjanie planowali nawigować względem położenia Słońca, Ziemi...
    Mechanizm dokujący...Rosjanie zastosowali rozwiązanie tańsze, aby przedostać się z modułu załogowego do lądownika konieczne było wyjście w otwarta przestrzeń, brak tunelu łączącego...w przeciwieństwie do rozwiązania stosowanego w statkach Apollo.
    To co zadecydowało o klęsce Rosjan to problemy z rakietą N-1. Warto tu zauważyć, że zdecydowali się na umieszczenie 30 silników NK-15 wytwarzających ciąg 155ton każdy, silnik F-1 napędzający pierwszy stopień Saturna V wytważał 680ton ciągu, no ale prace nad F-1 rozpoczęły się już pod koniec lat 50-tych. Amerykanie testowali każdy z elementów swojej rakiety, nawet głupie śrubki, nakrętki itp. były ~50 razy droższe niż ich zwykłe odpowiedniki dostępne w przeciętnym sklepie metalowym. Poza tym każdy ze stopni Saturna V był testowany na ziemi na specjalnym do tego zbudowanym stanowisku testowym. Rosjanie przetestowali dogłębnie silniki NK-15 ale nigdy nie podjęli decyzji o wybudowaniu kompleksu testowego dla pierwszego stopnia rakiety N-1...zamiast tego postanowili testować od razu całą rakietę podczas lotu. A jak wiadomo każdy ze startów N-1 kończył się awarią pierwszego stopnia rakiety.
    Uważam, że można śmiało powiedzieć, iż do rywalizacji do lotu na Księżyc stanęły dwie odmienne gospodarki....wygrała ta która była w stanie wygenerować większą ilośc pieniędzy aby stworzyć odpowiednie technologie, materiały, rakiety itp.

    Znacznie lepsze podsumowanie przyczyn porażki Rosjan znajdziesz tutaj:
    http://www.astronautix.com/articles/whynrace.htm

  16. #16
    Awatar Estraven

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Air Q
    Uważam, że można śmiało powiedzieć, iż do rywalizacji do lotu na Księżyc stanęły dwie odmienne gospodarki....wygrała ta która była w stanie wygenerować większą ilośc pieniędzy aby stworzyć odpowiednie technologie, materiały, rakiety itp.
    To po części mam na myśli - że dla osiągnięcia podobnych rezultatów (które same w sobie bywały na dodatek mniej imponujące) ZSRR dochodziła często metodami "ekstensywnymi" - z wielkim marnotrawieniem sił i środków po drodze, co ostatecznie windowało makabrycznie koszty (których zresztą na bieżąco nikt chyba naprawdę nie liczył). To powodowało, że o ile kosmiczny program USA był szalenie drogi, ten radziecki stał się niemal studnią bez dna, rezultaty zaś wcale nie były proporcjonalne do nakładów. To samo dotyczyło zresztą także wielu innych dziedzin...
    _____________________________________
    Pingwiny nie mogą latać, bo nie mają śmigieł

  17. #17
    Awatar marcin_epkk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Ja bym powidział, że Korolow za wcześnie kopnął w kalendarz. Wszystko się rozkręcało, ZSRR prowadziło w tym "kosmicznym wyścigu".

    Nie powiedziałbym że Rosjanie próbowali dolecieć na księżyc "tanim kosztem", bo to nie oddaje istoty problemu, nam chodzi o zaawansowanie techniczne. Cały problem wg. mnie polegał na tym, że za późno rozpoczęli prace nad Sojuzem. Korolow gdyby dostał więcej kasy, na pewno osiągnąłby sukces, bo pomysłów mu nie brakowało.

    W 1964 roku, pojawiły się problemy bo USA już zaczęło realizację projektu Gemini, i planowało w 1965 wysłać dwóch astronautów w kosmos. No to Rosjanie, postanowili wysłać trzech i to jeszcze rok wcześniej. Ale jak tu upchać trzech w małym Woschodzie? No właśnie, trzeba było pomyśleć wtedy o czymś większym... A tu jak zmieścić 3 osoby w skafandrach kosmicznych w dwuosobowym Woschodzie? Trzeba wysłać ich bez skafandrów. Systemy do katapultowania, trzy się nie zmieszczą, to wywalili wszystkie. No i upchali 3 astronautów.

    Podczas gdy NASA głowiła się jak przeprowadzić spotkanie Apollo i lądownika na orbicie Księżyca, Rosjanie wystrzelili (w 1963 roku) dwa Wostoki które następnie zblizyły się na niecałe 5km!) A leciały z prędkością 8km/s i nie miały ani radarów, ani sikniczków manewrowych. To samo powtórzyli rok później, a w jednym Wostoku siedział kolejny sukces propagandowy - Tiereszkowa.

    Po locie Tiereszkowej która spędziła w kosmosie 3 doby, Chruszczow śmiał się z USA, że to więcej niż w sumie spędzili w kosmosie amerykańscy astroanauci.

    Zond 5 i 6 (jakoś tak się to zwało, te przebudowanie Sojuzy) przeleciały wokół księżyca, jedyne problemy były z lądowaniem, a w przypadku drugiego lotu gdyby nie awaria jakiejś podłej uszczelki i spadochronu (ale to wszystko już w atmosferze) wszystko byłoby perfekcyjne. Sondy przeleciały b. blisko księżyca, i zrobiły ładne fotki.

    A później Amerykanie polecieli na Księżyc i wszystko popsuli

    Jak wynika z tego co napisałem, Rosjanie dysponowali sporym potencjałem, i dobrą technologią, wystarczającą żeby polecieć na Księżyc. (a tak przy okazji - taka misja załogowa na księżyc miała polegać jak Apollo na połączeniu dwóch modułów na orbicie Księżyca).

    USA sypało równo kasą na program Apollo, cała infrastruktura potrzebna do lotu na Księzyc powstała w czasie krótszym niż trwa rozbudowa Balic
    Do tego doszły dwa przełomowe odkrycia:
    1) O testach Saturna w CAŁOŚCI, a nie posczególnych stopni oddzielnie.
    2) O podzieleniu statku na lądownik i statek-matkę, i odłączeniu i połączeniu na orbicie Księżyca.

    I pewnie byłoby dużo ciekawiej gdyby w Rosji badania Kosmosu były też tak dobrze finansowane jak w USA.

    Uff, klawiatura mi się już zapaliła

  18. #18
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez marcin_EPKK
    Jak wynika z tego co napisałem, Rosjanie dysponowali sporym potencjałem, i dobrą technologią, wystarczającą żeby polecieć na Księżyc.
    No wlasnie widac jak to mozna sie nie zgadzac. Bo ja czytam co ty napisales i z tego mi wynika cos zupelnie odwrotnego - ze nie mieli technologi w latach 60-tych aby ludzi postawic na Ksiezycu. Bo cala gruboskornosc i topornosc ktora im jeszcze uchodzila na orbicie ziemskiej (wlasnie to 'zblizenie' na 5 km bez radaru ktore tu opisujesz) nie wystarczala do zalogowej misji na Ksiezyc, nie w tamtej dekadzie. Bo NASA juz rok czy dwa pozniej miala opanowana technika spotkan na orbicie na odleglosc centymetrow (polaczenie Gemini z Agena) co bylo konieczne do misji na Ksiezyc. Wlasnie historycy od podboju kosmosu cytuja lata 1964-65 za moment kiedy szala technologiczna zaczyna przechylac na korzysc USA - bo ich Gemini mimo duzo mniejszej wagi demonstruje autonomie, zmian orbity i inne mozliwosci czego Rosjanie jeszcze przez dlugie lata nie beda potrafili. Rosjanie lataja duzo, ich pojazdy sa 'ciezkie' ale wszystko jest obliczone na 'propagande' (ala Tierieszkowa) - prawdziwego postepu technicznego nie widac. Moze 20 lat pozniej ZSRR by potrafilo w koncu postawic czlowieka na Ksiezycu ale tu sie z toba zgodze - juz wtedy ochoty nie mieli bo wyscig dawno przegrali.

    A swoja droga zgadzam sie z sugestia Estravena - ze koszty ZSRR pewnie byly wyzsze niz podaja oficjalnie (a wiec mieli wiecej pieniedzy niz sie przyznaja), porownanie budzetu NASA i ZSRR na wyscig na Ksiezyc bezposrednio ma maly sens gdyz trzeba by wziac poprawke na kolosalne roznice w zarobkach personelu. Chodzi o to kto potrafil te pieniadze wydac lepiej, efektywniej, kto mniej 'marnotrawil' (tak naprawde to wtedy nikt w ZSRR pieniedzy nie liczyl w normalnym sensie tego slowa), kto mial przemysl bardziej zdolny do wypracowania lepszych technologi (jak same rakiety) bo nawet kikudziesieciu zdolnych konstruktorow jak Korolew nie da sobie rady jak nie maja odpowiedniego zaplecza przemyslowego tak samo jak sam Von Braun w USA by sie na nic nie przydal jakby nie bylo Boeinga, Douglasa, North American, Rockwell, Grumman, Rocketdyne, it.p ktorzy ten program wprowadzili w zycie. Ciekawe czy ktos naprawde do tej pory podliczyl prawdziwe koszt proby wyslania ludzi na Ksiezyc w dawnym ZSRR czy jak Estraven napisal byla to taka "studnia bez dna" z takim marnotrawstwem i brakiem jakichkolwiek kontrol, rozliczen ze nikt nigdy tego nie zdolal policzyc i tylko teraz mozemy spekulowac ze USA mialo "wiecej" pieniedzy.

  19. #19
    Awatar marcin_epkk

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez saturn5
    (wlasnie to 'zblizenie' na 5 km bez radaru ktore tu opisujesz) nie wystarczala do zalogowej misji na Ksiezyc, nie w tamtej dekadzie.
    Bez silniczków i radaru, to był olbrzymi sukces! Nie ma sie co dziwić, że USA się udało połaczyć Gemini z Ageną, jeśli mieli statki wyposażone w silniczki manewrowe i radary,

    Cytat Zamieszczone przez saturn5
    Bo NASA juz rok czy dwa pozniej miala opanowana technika spotkan na orbicie na odleglosc centymetrow (polaczenie Gemini z Agena) co bylo konieczne do misji na Ksiezyc
    Masz rację, połączyli dwa razy Gemini z Ageną, choć tyrzeba przyznać, że mieli z tym problemy:
    1 próba - nie poleciała Agena, awaria rakiety
    2 próba - nie poleciał Gemini, awaria rakiety
    3 próba - poleciały dwa Gemini, jeden na 14 dni, drugi miał polcieć chyba w ósmym dniu, ale nie poleceiał (zgadnijcie dlaczego - awaria rakiety ), poleciał później, zbliżyły sie na ok. 30 cm!
    4 próba - połączenie z Ageną, na pokładzie Gemini Armstrong, zacięły sie silniczki manewrowe a Gemini zaczęło się obracać wokół własnej osi, dzieki temu że leciała doświadczona załoga, udało im się opanować sytuację.

    Cytat Zamieszczone przez saturn5
    Wlasnie historycy od podboju kosmosu cytuja lata 1964-65 za moment kiedy szala technologiczna zaczyna przechylac na korzysc USA - bo ich Gemini mimo duzo mniejszej wagi demonstruje autonomie, zmian orbity i inne mozliwosci czego Rosjanie jeszcze przez dlugie lata nie beda potrafili
    Tak, właśnie od czasów Gemini, zaczęła się przewaga USA nad ZSRR, którą odzyskali na chwilę Rosjanie gdy ich Zond obleciał Księzyc, a potem już na wieki stracili.

    Trochę źle mnie zrozumiałeś, bo wg. mnie Rosja miała spore szanse na prześcignięcie USA i wylądowanie na Księżycu, tyle że przeszkodziło pare rzeczy:
    1) Za małe dofinansowywanie programy kosmicznego, albo nierozsądne wykorzystywanie funduszy
    2) Śmierć Korolowa
    3) No i to że USA zamiast starać się we wszystkim prześcignąć konkurenta (jak robili Rosjanie) postawiło na program Apollo, i nie zawracało sobie głowy pierdołami.
    4) Sporo błędów "taktycznych"

    PS.: Już zapomniałem o co nam chodzi w tej dyskusji

  20. #20

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie


    Polecamy

    14 agencji kosmicznych postanowiło zadziałać wspólnie i wydało dokument dotyczący wizji podboju kosmosu.

    Dokument opublikowano 31 maja, podczas warsztatów 3rd ASI/ESA International Co-operation for Sustainable Space Exploration Workshop odbywających się w Sarteano we Włoszech. Publikacja została wydana z okazji 50-lecia ery kosmicznej, gdyż w tym roku mija pół wieku od pierszego lotu sztucznego satelity, radzieckiego Sputnika.

    Licząca 25 stron publikacja nosi tytuł "Globalna strategia eksploracji: sieć koordynująca". Przedstawia argumenty za badaniem i eksploracją kosmosu, wskazuje powrót na Księżyc i lot na Marsa jako najważniejsze bieżące cele.

    Wskazano na rosnącą rolę prywatnych firm w podboju kosmosu oraz na korzyści ekonomiczne. Przykładowo skały księżycowe są bogate w tlen, który można wykorzystać w silnikach rakiet. Tworzenie takiego rakietowego paliwa w kosmosie może być tańsze niż na Ziemi. Skały księżycowe zawierają też tytan potrzebny do nowoczesnych konstrukcji lotnicznych i kosmicznych. Nie brak tam także helu-3, który może zostać wykorzystany w przyszłych reaktorach termojądrowych, jeżeli uda się je kiedyś skonstruować.

    Wspomniano też o turystyce kosmicznej (hotele na orbicie okołoziemskiej, wycieczki na Księżyc) oraz o rozwoju wielu gałęzi gospodarki potrzebnych do podboju kosmosu.

    W publikacji zaproponowano także stworzenie sieci koordynującej działania wielu narodowych programów kosmicznych. Agencje liczą na powstanie dobrowolnego forum, które ułatwi i zwiększy współpracę pomiędzy poszczególnymi instytucjami.

    Wizję podzielają następujące agencje kosmiczne i instytucje kierujące badaniami kosmicznymi: ASI (Włochy), BNSC (Wielka Brytania), CNES (Francja), CNSA (Chiny), CSA (Kanada), CSIRO (Australia), DLR (Niemcy), ESA (Europejska Agencja Kosmiczna), ISRO (Indie), JAXA (Japonia), KARI (Korea Południowa), NASA (Stany Zjednoczone), NSAU (Ukraina), Roscosmos (Rosja).
    http://www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=1521

    Realna szansa na współprace czy też raczej "lanie wody/bicie piany"?

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •