Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11
  1. #1

    Dołączył
    May 2011

    Domyślnie Systemy bezpieczeństwa w wahadłowcu


    Polecamy

    Witam

    Mam pytanie. Jeśli rakieta bezzałogowa jednokrotnego użytku np. Ariane zejdzie z kursu to zostaje zniszczona, żeby nie upadła na jakieś zamieszkane tereny. Jak to było z wahadłowcami? Czy gdyby w razie jakiejś usterki zmienił kurs to też zostałby zniszczony razem z ludźmi na pokładzie? Czy są jakieś inne sposoby na opanowanie sytuacji? A czy ktoś wie jak to było z rakietami Saturn V, albo z rosyjskimi Sojuzami?

  2. #2
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Tak, sa systemy destrukcji rakiet aby mozna je bylo zniszczyc jakby zagrazaly skupiskom ludzkim. Saturn V to mial i jak najbardziej poszczegolne elementy Space Shuttle. Jak chesz znac wiecej szczegolow to musisz googlowac pod haslem Range Safety System (RSS). Nic nie wiem o ZSRR/Rosji jak to tam wyglada. Chyba sobie latwo dospiewac ze zaloga nie mialaby szans przezycia takiej destrukcji z drugiej strony w przypadku Saturna V zaloga miala osobny system odlaczenia sie od rakiety a w przypadku STS nikt by nie niszczyl samego Shuttle gdyby byla szansa ze atsronauci w nim siedzacy jeszcze zyja i panuja nad systuacja. W przypadku wypadku Challengera system RSS zostal uruchomiony 37 sekund po wybuchu aby zniszczyc rakiety SRB.
    Ostatnio edytowane przez saturn5 ; 22-10-2011 o 01:35

  3. #3

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Przylądek Canaveral został wybrany jako miejsce startowe m.in. z tego powodu, że rakiety po starcie kierują się nad ocean. Wahadłowce miały wieloetapowe procedury bezpieczeństwa. Początkowo były używane nawet fotele katapultowane (właśnie ostatni lot Challengera był pierwszym bez nich). Na poźniejszym etapie procedura przewidywała odłączenie orbitera i jego lądowanie na jednym z lotnisk awaryjnych.

  4. #4
    Awatar hideto

    Dołączył
    Mar 2011
    Mieszka w
    Włocławek/Łódź

    Domyślnie

    W ZSRR systemy bezpieczeństwa to dość złożona kwestia. Jak widać z wielu filmów, rakiety które zbaczały z trajektorii zwyczajnie eksplodowały, więc tego typu zabezpieczenia na pewno istniały.

    Ciekawostką jest natomiast kwestia ew. katapultowania załogi.

    Jak wiemy, w programie Mercury i Apollo stosowano wieżyczkę ratunkową na paliwo stałe, w Geminii mieliśmy do czynienia z katapultami. Wszystkie te systemy były aktywowane przez dowódcę załogi, bądź automatyczny system.

    Natomiast w ZSRR, załoga nie miała żadnego wpływu na taką decyzję. Otóż kilka km od kosmodromu, dwóch generałów w dwóch różnych odizolowanych od siebie pokojach oglądało start i słuchało kontroli startu. Gdy doszli do wniosku, że coś jest nie tak, przez telefon musieli podać operatorom hasło a ci musieli w pewnych dość wąskich widełkach czasu przekręcić klucze które katapultowały kosmonautę.

    A chyba jedyne problemy z RSSem były w chinach. No i jakby to delikatnie ująć... jak Chińczycy coś spieprzą to od razu w 'chińskiej' skali.


    Natomiast co do postu powyżej. Chyba nie masz racji. Fotele katapultowane z wahadłowców zniknęły gdy powiększono załogę z 4 osób do 7. I zrobiono to ze względu na wagę.

  5. #5

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hideto Zobacz posta
    Natomiast co do postu powyżej. Chyba nie masz racji. Fotele katapultowane z wahadłowców zniknęły gdy powiększono załogę z 4 osób do 7. I zrobiono to ze względu na wagę.
    Prawda, tylko ze tak naprawde nawet zaloga zlozona z 4 osob juz nie miala katapult w siedzeniu, od STS-5 nie bylo juz mozliwosci katapultowania sie.

  6. #6
    Awatar Air Q

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    ...

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez N077GL Zobacz posta
    Prawda, tylko ze tak naprawde nawet zaloga zlozona z 4 osob juz nie miala katapult w siedzeniu, od STS-5 nie bylo juz mozliwosci katapultowania sie.
    Jak sądzę hideto miał na myśli deaktywację foteli od misji STS-5 oraz ich całkowity demontaż po misji STS-9. Jeśli się nie mylę obecność foteli katapultowanych ograniczał też ilość miejsc na flight decku do trzech. Dlatego trzeba było je usunąć przed misjami 7 osobowymi.

    Nawet takie zdanie w presskicie do STS-5 można znaleźć:
    For STS-5, pyrotechnics have been removed from the two flight deck ejection seats and two mission specialist seats
    have been installed -- one on the aft flight deck and one on the middeck. The ejection seats and their rails will
    eventually be removed from Columbia along with other major modifications at Palmdale, Calif., after STS-
    9/Spacelab 1.

  7. #7

    Dołączył
    May 2011

    Domyślnie

    hideto mógłbyś coś więcej napisać o tych chińczykach? A w jaki sposób mogłaby przebiegać ewakuacja ISS gdyby doszło do np. dekompresji na skutek zderzenia z jakimś obiektem? Pozostają tylko kapsuły Sojuz i powrót na Ziemię czy może jest jeszcze jakiś inny sposób?

  8. #8

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Jasionka/Rzeszów

    Domyślnie

    Prawdopodobnie jak w przypadku Mira i zderzenia z Progresem. Jeśli to możliwe uszkodzona część jest zamykana. Jeśli nie, utratę powietrza przez "małą dziurkę" rekompensuje się zwiększając ciśnienie dając załodze czas na ubranie kombinezonów.

  9. #9
    Awatar hideto

    Dołączył
    Mar 2011
    Mieszka w
    Włocławek/Łódź

    Domyślnie

    ISS ma na stałe podpiętego sojuza do ewakuacji. Tak samo było z mirem. W przyszłości mają go czymś zastąpić tylko nie wiem do końca po co. W końcu chodzi o kapsułę ratunkową do jednokrotnego użytku. Po co więc amerykanie planowali tam podpięcie na stałe jakiegoś małego wahadłowca to nie wiem.

    co do chińczyków... Oni wypuszczają w kosmos statki bliźniaczo podobne do sojuzów - tylko że z gorszym skutkiem. Tzn kapsuły to na oko Sojuzy, rakietę mają własną (trochę podobną do ariane, pewnie nie przypadkiem) i stąd zrobiła im ładnych parę razy kaboom.

    anyway, wypadek o którym mówię to: Intelsat 708 - Wikipedia, the free encyclopedia

  10. #10

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Jasionka/Rzeszów

    Domyślnie

    Może dlatego, że Soyuz po pół roku przebywania w kosmosie musi zostać sprowadzony na ziemie i zamieniony na innego. Jak dobrze pamiętam chodzi o korozje zbiorników/zbiornika paliwa. Dlatego obawiano się ze za miesiąc ISS musiała by opuścić załoga, bo była obawa o wstrzymanie startów Soyuzów w związku z katastrofą Progresa: 24.08.2011 Pierwsza w historii katastrofa statku zaopatrzeniowego Progress Ť -Undocking confirm! SpaceSite

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPNT/EPRZ

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez hideto Zobacz posta
    Po co więc amerykanie planowali tam podpięcie na stałe jakiegoś małego wahadłowca to nie wiem.
    Cytat Zamieszczone przez jaro738 Zobacz posta
    Może dlatego, że Soyuz po pół roku przebywania w kosmosie musi zostać sprowadzony na ziemie i zamieniony na innego. Jak dobrze pamiętam chodzi o korozje zbiorników/zbiornika paliwa. Dlatego obawiano się ze za miesiąc ISS musiała by opuścić załoga, bo była obawa o wstrzymanie startów Soyuzów w związku z katastrofą Progresa:
    Z tego co pamiętam koncepcja mini-wahadłowca pojawiła się już w początkach istnienia ISS (razem z innymi ,,kosmicznymi" pomysłami które poszły już w zapomnienie) i była podyktowana m.in planowanym wówczas docelowym zwiększeniem stałej załogi stacji do 7 osób i zapewnieniem ewakuacji dla wszystkich członków stałej załogi.
    [*]C-295M ,,019"[*] ppłk rez. mgr inż. pil. Lech Marchelewski, inż. pil. Piotr Banachowicz[*]C-172 ,,SP-ZAP"[*]płk pil. Alaksandr Marficki, płk pil. Alaksandr Żuraulewicz[*]Tu-154M ,,101"[*]mgr inż. pil. Stanisław Jurewicz[*]mgr inż. pil. Tadeusz Świst[*]

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •