Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. #1
    Awatar Rzoniu

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Kwidzyn

    Domyślnie Polacy współodkrywcami "kopii" Układu Słonecznego


    Polecamy

    Astronomowie odkryli nowy układ planetarny, podobny do Układu Słonecznego. Kluczową rolę w odkryciu odegrał polski zespół kierowany przez prof. Andrzeja Udalskiego.


    Informację o odkryciu nowego układu planetarnego, będącego przeskalowaną wersją Układu Słonecznego publikuje najnowszy numer tygodnika "Science".


    W odkryciu układu, odległego od Ziemi o 4500 lat świetlnych, w którym dwie masywne planety - odpowiadające Jowiszowi i Saturnowi - krążą wokół przypominającej Słońce gwiazdy, znaczącą rolę odegrał zespół polskich astronomów z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, kierowany przez prof. dr. hab. Andrzeja Udalskiego i pracujący w ramach projektu OGLE (the Optical Gravitational Lensing Experiment).

    Jak wyjaśnił prof. Udalski, nowy układ planetarny został odkryty techniką zwaną mikrosoczewkowaniem grawitacyjnym. Zjawisko mikrosoczewkowania następuje wówczas, gdy obdarzony masą obiekt (gwiazda, planeta, czarna dziura itp.) przechodzi na niebie bardzo blisko świecącej w tle innej odległej gwiazdy - tłumaczy naukowiec. Pole grawitacyjne obiektu ugina, zgodnie z teorią względności Einsteina, światło gwiazdy tła i wzmacnia je tak, jak soczewka - dodaje.

    Obserwując z Ziemi widzimy, że gwiazda tła jaśnieje w charakterystyczny sposób, gdy soczewka zbliża się i przechodzi przed nią, a następnie stopniowo słabnie wracając do swego zwykłego blasku, gdy obiekt soczewkujący oddala się od niej. Jeśli wokół gwiazdy soczewkującej krąży planeta, jej pole grawitacyjne może dodatkowo zakłócać światło odległej gwiazdy. W rezultacie obserwujemy dodatkowy efekt mikrosoczewkowania przez planetę, pozwalający na jej wykrycie - wyjaśnił Udalski.

    Uczony zapewnił, że korzystając z tej metody można zwykle dokładnie określić, czy w pewnej odległości od gwiazdy macierzystej znajdują się planety. OGLE-2006-BLG-109 było zjawiskiem o bardzo dużym wzmocnieniu i przez to bardzo czułym na obecność planet w znacznym obszarze wokół gwiazdy macierzystej. Dzięki temu za jednym razem udało nam się odkryć dwie masywne planety oraz stwierdzić, że pomiędzy nimi a gwiazdą macierzystą układu nie ma innej planety masywnej, co oznacza, że jest tam miejsce dla mniejszych obiektów, na przykład dla planet typu ziemskiego. Podobną budowę ma Układ Słoneczny - powiedział Udalski.

    26 marca 2006 roku zespół OGLE odkrył, że jedna z ponad 120 milionów obserwowanych gwiazd Centrum Galaktyki zaczęła jaśnieć w sposób charakterystyczny dla mikrosoczewek grawitacyjnych. Obiekt ten nazwano OGLE-2006-BLG-109. Dwa dni później systemy komputerowe monitorujące na bieżąco zachowanie odkrytych mikrosoczewek, zarejestrowały nagłą odchyłkę jasności od przewidywanego zachowania OGLE-2006-BLG-109, mogącą świadczyć o obecności planet krążących wokół obiektu soczewkującego - przypomniał prof. Udalski. Informacja o potencjalnej planecie została przekazana do zespołów obserwacyjnych na innych kontynentach.

    5 kwietnia 2006 roku zjawisko mikrosoczewkowania osiągnęło swoje maksimum. Natomiast w ciągu kolejnych nocy, ku zaskoczeniu astronomów, jasność OGLE-2006-BLG-109 ulegała znaczącym zmianom - kolejnym odchyłkom od typowego mikrosoczewkowania przez pojedynczą gwiazdę. Według Udalskiego, świadczyło to o skomplikowanej strukturze obserwowanego układu.

    Naukowiec podkreśla, że z uwagi na niecodzienny charakter zarejestrowanych zmian blasku OGLE-2006-BLG-109, interpretacja zjawiska nie była prosta. Kluczową rolę odegrali tu naukowcy z University of Notre Dame (USA), którzy ustalili, że jedynym pasującym do obserwacji modelem zjawiska jest system planetarny składający się z dwóch masywnych planet: pierwszej o masie 0,71 masy Jowisza, krążącej w odległości 2,3 odległości Ziemia-Słońce od swej macierzystej gwiazdy (analog Jowisza) i drugiej - o masie 0,27 masy Jowisza, odległej o 4,6 odległości Ziemia-Słońce od tejże gwiazdy (analog Saturna).

    Pomimo że masa gwiazdy centralnej systemu OGLE-2006-BLG-109 jest równa zaledwie połowie masy Słońca i że jest ona chłodniejsza niż Słońce, odkryty system planetarny okazuje się zdumiewająco podobny do Układu Słonecznego. Stosunki mas planet i gwiazdy centralnej, jak również stosunki wzajemnych odległości i okresów obiegu planet, są niemal identyczne jak dla Słońca, Jowisza i Saturna. Układ planetarny OGLE-2006-BLG-109 jest więc przeskalowaną wersją Układu Słonecznego z mniej masywną gwiazdą centralną. Jest pierwszym systemem tak bardzo przypominającym ten, w którym żyjemy - komentuje prof. Udalski. Czy na tym kończą się podobieństwa, nie jesteśmy w stanie obecnie powiedzieć - zaznacz.

    Projekt OGLE od lat pozostaje liderem światowym w dziedzinie mikrosoczewkowania. Każdego roku jego uczestnicy odkrywają około 600 nowych zjawisk. Badania prowadzone są w Chile i częściowo finansowane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Fundację na Rzecz Nauki Polskiej oraz Fundację Astronomii Polskiej.


    Z WP
    Iść przez życie bez latania to tak jakby iść przez sahare bez wody.

  2. #2
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  3. #3
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Naukowcy: Znalezienie "drugiej Ziemi" to bliska przyszłość

    - Mamy nadzieję, że już niedługo znajdziemy planetę bardzo podobną do ziemi - powiedział w TVN24 prof. Andrzej Udalski. To on, wraz z zespołem polskich i międzynarodowych astronomów, odkrył właśnie układ planetarny bardzo podobny do Słonecznego.

    - Konstruujemy właśnie narzędzia, które pozwolą nam na dokładniejszą obserwację układu i to będzie kwestia zaledwie kilku małych lat, żeby znaleźć drugą Ziemię – zapewnia profesor Udalski.

    Zespół Andrzeja Udalskiego pracował w ramach projektu OGLE (Optical Gravitational Lensing Experiment), wykorzystując teleskop Las Campanas Observatory w Chile. Nowy układ odległy jest od Ziemi o 4500 lat świetlnych. Są w nim dwie masywne planety odpowiadające Jowiszowi i Saturnowi. Krążą wokół przypominającej Słońce gwiazdy.

    - Jest wiele analogii do naszego układu słonecznego, ale to układ przeskalowany. Gwiazda centralna jest o połowę lżejsza od Słońca, ale dwie planety, które odkryliśmy mają stosunki mas i odległości bardzo zbliżone do tych, jakie mają Jowisz i Saturn – tłumaczy prof. Udalski. Dodaje również, że waga tego odkrycia tkwi w tym, że jeszcze do niedawna myślano, że nasz układ słoneczny jest unikalny. - Znalezienie bliźniaka naszego układu słonecznego dowodzi, że takich układów może być naprawdę sporo - podkreśla profesor Udalski.

    Druga ziemia? Tak, ale bez życia

    Dr hab. Andrzej Niedzielski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu chłodzi trochę zapał i tłumaczy, że nawet „jeśli odkryta zostanie druga Ziemia, to nie będzie na niej życia”.

    - Życie takie, jak na Ziemi nie będzie odkryte, bo masa gwiazdy jest dużo słabsza, a sama gwiazda emituje mniej światła. Analog Ziemi musiałby być blisko gwiazdy, a tam oddziaływanie z tym, co się dzieje na powierzchni gwiazdy byłoby bardzo silne i życie długo by się nie utrzymało – tłumaczy dr Niedzielski.

    Zapewnia również, że planeta podobna do Ziemi na pewno zostanie odkryta. - Znalezienie planety podobnej do Ziemi na pewno będzie możliwe... I to całkiem niedługo – podkreśla doktor.

    Jesteśmy bliżej odpowiedzi na pytanie: czy jesteśmy sami?

    O nikłych szansach na istnienie życia w odkrytym przez Polaków układzie mówił również na antenie TVN24 prof. Andrzej Kus z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

    - Uformowanie się jakiejś planety typu ziemskiego, która byłaby w strefie możliwej do istnienia życia jest tutaj praktycznie niemożliwe - podkreślał profesor. Zaznaczył jednak, że za kilka lub kilkanaście lat powstaną potężniejsze teleskopy o średnicy ponad 100 m, które pozwolą na bezpośrednie obserwowanie planet nawet mniejszych od tych ostatnio odkrytych.

    - Przy pomocy takich teleskopów można by odkrywać nawet małe planety oraz odbierać sygnały od ewentualnych, podobnie do nas rozwiniętych cywilizacji. To kwestia 20-30 lat, żeby odpowiedzieć na pytanie czy jesteśmy sami w kosmosie - powiedział prof. Kus.

    Bliźniak Ziemi?

    Interpretacji zaobserwowanego zjawiska dokonali naukowcy z University of Notre Dame (USA). To oni ustalili właśnie, że jedynym pasującym do obserwacji modelem jest system planetarny składający się z dwóch masywnych planet.

    Nowy układ planetarny został odkryty techniką zwaną mikrosoczewkowaniem grawitacyjnym.

    TVN 24
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  4. #4
    Awatar Sansei6

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Siedlce

    Domyślnie


    Polecamy

    No tak ....... jeszcze trzeba by było powalczyć i spróbować wykryć mniejsze planety, ponoć jest już opracowana na to metoda, ktoś wie coś więcej?
    Fanatyczny Fan Formuły 1

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •