Masz od 27 do 37 lat, mówisz płynnie po angielsku, jesteś co najmniej magistrem medycy albo nauk przyrodniczych, ewentualnie inżynierem? A do tego jesteś zdrów jak ryba, a i siły Ci nie brakuje? To znaczy, że jesteś wymarzonym kandydatem na astronautę. Problem masz tylko wtedy, kiedy jesteś... Polakiem. A to dlatego, że nasz kraj nie należy do prowadzącej nabór Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Wymagania stawiane kandydatom są bardzo jasne. Przyszli astronauci mają mieć odpowiednie wykształcenie kierunkowe, muszą znać angielski, a i dobrze by było, gdyby mówili po rosyjsku. do tego muszą się cieszyć fenomenalnym zdrowiem. Ewentualne odstępstwa są możliwe dla trochę starszych i trochę młodszych - jeżeli oczywiście wykażą, że są wybitnymi specjalistami.

Pożądane są też konkretne cechy charakteru - zdolności przywódcze, ale i umiejętność szybkiego i sprawnego wykonywania poleceń. Jednym słowem - przyszły astronauta musi umieć się znaleźć w wielu różnych, często bardzo stresujących sytuacjach. W praktyce sprawdzą to psycholodzy.

ESA szuka około 50 nowych astronautów. Specjaliści mają nadzieję, że będą mogli przebierać w ofertach - szacują, że kandydatów zgłosi się około 22 tysięcy. Problem w tym, że chętni mogą się zgłaszać tylko w krajach, które należą do Europejskiej Agencji Kosmicznej. A w gronie 17 państw brakuje niestety Polski.

A wszystko to z wielkimi planami Agencji, która organizuje lot załogowy na Międzynarodową Stację Kosmiczną - pisze "Sunday Times".

Dziennik Online