Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11
  1. #1

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Wpisów
    7

    Domyślnie Czy trudny rynek zmotywuje ośrodki szkolenia do budowania wartości dodanych?


    Polecamy

    Pytanie może i górnolotne, ale nie da się ukryć, że na rynku szkoleń zaczyna liczyć się coś więcej niż tylko fakt istnienia szkoły. Rzućcie okiem na wywiad z Runway-em:

    http://lotnictwo.net.pl/blogs/myfton...a_kazdego.html

    Zastanawiam się z jakimi pomysłami mogą wyjść ośrodki, żeby uniknąć walki cenowej, która w konsekwencji zawsze doprowadza do spadku jakości a co za tym idzie bezpieczeństwa...

    Pozdrawiam, Przemek Szydłowski
    www.myFTO.net

  2. #2
    Awatar N4865G

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    OTHH

    Domyślnie

    Wydaje mi się, że ten proces zaczęła już pewna warszawska szkoła na Bemowie wyposażając się w nowe samoloty marki Diamond.
    Jeśli klient ma do dyspozycji 30-letnią C150 i nowego DA40 za podobną cenę to nie trzeba być znawca lotnictwa żeby docenić różnicę.
    W USA powszechnym jest przyciąganie klientów przez np. wyposażanie ich w słuchawki lotnicze i darowanie im ich po zakończeniu szkolenia.
    Przykładów można mnożyć.

    Pozdrawiam
    Dominik

  3. #3

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Wpisów
    7

    Domyślnie

    Z tym mnożeniem przykładów nie jest tak różowo, darowanie słuchawek to świetny przykład. Flota to chyba najważniejszy element szkoły i istotnie posiadanie owych katan dystansuje od konkurencji, poszedł bym dalej twierdząc, że część ośrodków, których nie będzie stań na inwestycje, również we flotę, wypadnie z rynku w najbliższych latach. Wbrew pozorom FTO to nie taki łatwy biznes...
    Ostatnio edytowane przez Rafalik ; 24-09-2009 o 10:34 Powód: Wbrew ;)

  4. #4

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    z Polski

    Domyślnie

    Zgadza się, klient wybierze lepsze za tą samą cenę.
    W USA jest masa ośrodków w przeciwieństwie do Polski słuchawki tutaj nie są potrzebne aby przyciągać klientów, klienci sami przychodzą do ośrodka nie trzeba ich zachęcać kolejki chętni są przynajmniej na szkolenie PPL.
    Rozwój floty, normalne jest że kto nie inwestuje w sprzęt, ludzi, infrastrukturę nie utrzyma się długo wraz ze wzrostem konkurencji i być może samolotów wiekowych mających ponad 30 lat (pod warunkiem wprowadzenia przepisów przez EASA)

  5. #5

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Wpisów
    7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wrzesinski1 Zobacz posta
    klient wybierze lepsze za tą samą cenę.
    Nie do końca tak, klient wybierze lepsze również za wyższą cenę, ale musi dokładnie zrozumieć na czym zyskuje. Zakładając, że mamy ośrodek, który ma starsze C150 i nowe katany działający na tym samym rynku (sytuacja z bemowa), to ile wartości dodanej, w postaci fizycznej (np. te słuchawki) i nie fizycznej (np. inne usługi) trzeba by dołożyć, żeby zrównoważyć, z perspektywy klienta, te dwie oferty?

    Ta kwestia jest uniwersalna i nie dotyczy tylko sytuacji w której istnieje zróżnicowanie w wieku/jakości floty, nawet jeżeli floty będą identyczne, to nadal będzie potrzebna przewaga konkurencyjna, zakładając oczywiście, że mamy mocno zbliżone ceny w obu ofertach, czyli wchodzi w grę kreatywność marketingowa.

    Cytat Zamieszczone przez wrzesinski1 Zobacz posta
    klienci sami przychodzą do ośrodka nie trzeba ich zachęcać kolejki chętni są przynajmniej na szkolenie PPL.
    Jeżeli dobrze zrozumiałem to mówisz o kolejkach do szkolenia PPL, co według Ciebie determinuje taki rozwój rynku w obecnej sytuacji. Pytam, bo szukam niszy na polskim rynku, która byłaby potencjalnym klientem na szkolenie PPL.

    Cytat Zamieszczone przez wrzesinski1 Zobacz posta
    normalne jest że kto nie inwestuje w sprzęt, ludzi, infrastrukturę nie utrzyma się długo wraz ze wzrostem konkurencji
    Święte prawo rynku AMEN

    Pozdrawiam, Przemek Szydłowski
    myFTO

  6. #6

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    z Polski

    Domyślnie

    90 % klientów wybierze tańszą ofertę, pozostałe 10 % dołoży trochę pieniędzy i wybierze lepszą ofertę z nowszym "sprzętem".
    Szukasz niszy ... może mała sugestia, zmniejsz cenę latania w godzinach mało atrakcyjnych np godziny poranne w tygodniu, możliwość wynajęcia samolotu po szkoleniu w celu "nabijania łapy", informowanie klientów który zarezerwował samolot że jest niedostępny np przez awarię. Nic tak bardzo nie denerwuje gdy przyjeżdżasz na lotnisko a sprzętu nie ma - czyli dobry PR. Dobra relacja instruktorów z uczniami a nie jak czasami bywa traktowanie uczniów z góry i robienie łaski że szkolą.
    Słuchawki jako bonus mnie nie satysfakcjonują i tak jest wliczone w cenę szkolenia za które ja płace, może mnie nie pasuje dany model bo np uciska w uszy, przez słuchawki szkolenie jest droższe.
    Mając ceny konkurencyjne można ściągać klientów z innych części kraju oferując szybkie szkolenie - trzeba zapewnić pokoje do zamieszkania. Wiele klientów jest w stanie zapłacić więcej ale szkolenie musi odbywać się szybciej - patrz Polacy pracujący za granicą.

  7. #7

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Wpisów
    7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wrzesinski1 Zobacz posta
    90 % klientów wybierze tańszą ofertę, pozostałe 10 % dołoży trochę pieniędzy i wybierze lepszą ofertę z nowszym "sprzętem".
    Wydaje mi się, że mówisz o klientach, których zaliczam do "zaawansowanych", to znaczy tych, których celem szkolenia jest zazwyczaj zdobycie zawodu pilota i są w stanie poświecić inne elementy życia (jak praca) dla szkolenia. Istnieje inna grupa klientów, to znaczy taka, która nie chcę być pilotem zawodowym i w przyszłości rezygnować ze swojej aktualne pracy, ale chce nauczyć się latać samolotem i nie miała wcześniej do czynienia z lotnictwem, to są klienci "początkujący", czyli ci, którzy nie mają żadnego wyobrażenia o działalności szkół.

    Cytat Zamieszczone przez wrzesinski1 Zobacz posta
    Szukasz niszy ... może mała sugestia, zmniejsz cenę latania w godzinach mało atrakcyjnych np godziny poranne w tygodniu, możliwość wynajęcia samolotu po szkoleniu w celu "nabijania łapy"
    Szukam niszy, ale trochę inaczej zdefiniowanej. Twoje pojęcie niszy rozumiem, jako szukanie rozwiązania w obszarze obecnej klienteli, to znaczy lepsza oferta dla już latających. Jak najbardziej słuszne działania, część z nich nazywa się lojalnościowymi.

    Jednak mnie interesuje obszar ludzi, którzy nie latają, może i myślą o ty, a może mają zupełnie inny problem do rozwiązania, na przykład komunikacyjny. I teraz zadaniem jest znalezienie sposobu dotarcia do ludzi, którzy nie mieli nic wspólnego z lataniem do tej pory, ale latanie samolotowe rozwiązało by im przykładowo kwestie komunikacyjne, lub okazało się świetnym sposobem na spędzenie wolnego czasu i zdobycie nowych zainteresowań. To jest w moim pojęciu nisza do znalezienia, czyli nowi klienci, NIE ukierunkowani na karierę pilota.

    Cytat Zamieszczone przez wrzesinski1 Zobacz posta
    ...zmniejsz cenę latania...
    Dla jasności, nie jestem ośrodkiem szkolenia ale jako instruktor mam świadomość sporego udziału w procesie szkolenia i interesuje się źródłami pozyskania klientów, bo to po prostu mój chleb

    Cytat Zamieszczone przez wrzesinski1 Zobacz posta
    informowanie klientów który zarezerwował samolot że jest niedostępny np przez awarię. Nic tak bardzo nie denerwuje gdy przyjeżdżasz na lotnisko a sprzętu nie ma - czyli dobry PR. Dobra relacja instruktorów z uczniami a nie jak czasami bywa traktowanie uczniów z góry i robienie łaski że szkolą.
    To powinien być już standard w tych czasach

    Cytat Zamieszczone przez wrzesinski1 Zobacz posta
    Słuchawki jako bonus mnie nie satysfakcjonują i tak jest wliczone w cenę szkolenia za które ja płace, może mnie nie pasuje dany model bo np uciska w uszy, przez słuchawki szkolenie jest droższe.
    Co do preferencji zgadzam się, nie zawsze muszą Ci pasować słuchawki w ofercie i wtedy najpewniej nie będziesz klientem na tą ofertę.

    Cytat Zamieszczone przez wrzesinski1 Zobacz posta
    Mając ceny konkurencyjne można ściągać klientów z innych części kraju oferując szybkie szkolenie - trzeba zapewnić pokoje do zamieszkania. Wiele klientów jest w stanie zapłacić więcej ale szkolenie musi odbywać się szybciej - patrz Polacy pracujący za granicą.
    Rozumiem, że jesteś zwolennikiem najniższej ceny, w takim wypadku wartości dodane Cię nie zainteresują i po prostu nie będziesz klientem na taką ofertę. Jednak nawiązując do kwestii szkolenia poza miejscem zamieszkania, to wymaga logistycznego wysiłku. Nie wszystkim zależy na tym, żeby szkolenie szybko odbyć. Mówię tutaj o wspomnianych wcześniej osobach, których celem nie jest kariera pilota. Te osoby chcą szkolić się "na miejscu" w czasie wolnym od pracy zawodowej, wtedy mają dość zawężony wybór, bo ogranicza ich lokalizacja. Mając jednak wybór w określonej lokalizacji muszą podjąć decyzję w oparciu i jakieś argumenty. Zakładając, że ceny są zbliżone, istotnym elementem pozostanie różnica w jakości flot, ale nawet jeżeli tą różnicę pominiemy to pozostaje miejsce na coś jeszcze... i tego właśnie poszukuję

    Pozdrawiam, Przemek Szydłowski
    myFTO

  8. #8

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    z Polski

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez myFTOnet Zobacz posta
    Wydaje mi się, że mówisz o klientach, których zaliczam do "zaawansowanych", to znaczy tych, których celem szkolenia jest zazwyczaj zdobycie zawodu pilota
    Miałem na myśli osoby które nie mają za dużo pieniędzy przeznaczonej na szkolenie a chcą się wyszkolić, np młodzież, lub inni pasjonaci którzy niekoniecznie mają ambicje związane z lataniem zawodowym oni pojadą dalej gdzie jest taniej.
    Cytat Zamieszczone przez myFTOnet Zobacz posta
    I teraz zadaniem jest znalezienie sposobu dotarcia do ludzi, którzy nie mieli nic wspólnego z lataniem do tej pory, ale latanie samolotowe rozwiązało by im przykładowo kwestie komunikacyjne, lub okazało się świetnym sposobem na spędzenie wolnego czasu i zdobycie nowych zainteresowań. To jest w moim pojęciu nisza do znalezienia, czyli nowi klienci, NIE ukierunkowani na karierę pilota.
    Takie osoby niekoniecznie muszą robic PPLk uprawnienia na UL wystarczą ale są mniej rozwojowe. Jak dotrzeć do takich osób dobre pytanie.
    Cytat Zamieszczone przez myFTOnet Zobacz posta
    Zakładając, że ceny są zbliżone, istotnym elementem pozostanie różnica w jakości flot, ale nawet jeżeli tą różnicę pominiemy to pozostaje miejsce na coś jeszcze... i tego właśnie poszukuję
    Może loty widokowe takiej osoby z rodzina/znajomymi pod nadzorem instruktora jako drugi pilot w trakcie szkolenia ?. Nie wiem czy szkolenie dopuszcza taką możliwość ?.

  9. #9

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lezajsk

    Domyślnie

    Może jakoś urozmaicić trasy latania, tworząc jakieś tematyczne, np. "Przelot szlakiem największych jezior mazurskich" albo "Szlakiem polskich zamków"?

  10. #10
    Bi3gan
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez burus Zobacz posta
    Może jakoś urozmaicić trasy latania, tworząc jakieś tematyczne, np. "Przelot szlakiem największych jezior mazurskich" albo "Szlakiem polskich zamków"?
    Szkolenie samolotowe to je ciężki chleb, a nie wakacje

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lezajsk

    Domyślnie


    Polecamy

    Szkolenie samolotowe to je ciężki chleb, a nie wakacje
    Nie wątpię, ale co jest złego w ciężkim nawigowaniu, którego jednym z punktów jest np. zamek Krzyżtopór?
    Nie mówie, że jest to super pomysł, ot tak mi się pomyślało.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •