Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
  1. #1

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie Rush Green + Stansted/Luton transit


    Polecamy

    Oto kilka zdjec z lotu do Rush Green, malego trawiastego pasa polozonego ok4nm na wsch od London Luton.

    Z EGSL do Rush Green jest tylko ok25nm w linii prostej ale po drodze CTR Stansted i Luton. Na przelot przez przestrzen D potrzebna jest zgoda na tranzyt. To sprawia ze pomimo krotkiej trasy, lot jest ciekawy.
    Nad Londynem LTMA A zaczyna sie na roznych wysokosciach. Nad Stansted jest to powyzej 3500 ft. "D" jest od sfc do 3500ft.
    Po starcie z EGSL przechodze na Essex Radar 120.625 i prosze o zgode na tranzyt. Zazwyczaj nie ma problemu. Czasem trzeba tylko zrobic kilka orbit gdy kontroler prosi o stand by - zazwyczaj w czasie fali powrotow ryanairow/easyjetow ok 1100-1200h

    Dostaje squawk i zgode na tranzyt, zazwyczaj nad progiem pasa ktory jest w uzyciu.



    Gdy przechodze na Luton Radar 129.550 kontroler ma juz o mnie info i kontynuje na tym samym squawk. Jestem clear to enter Luton zone nie powyzej 1000ft QNH. Rush Green znajduje sie ok 4nm od progu pasa 26 pod linia final, wiec uwazam zeby nie denerwowac duzych chlopcow.
    Ciekawostka: Lacznosc z Luton rad popsula sie jakies 500ft aal, po wyladowaniu nie slyszelismy sie zupelnie (maly pagorek nas dzielil) Maly samolot ktory kreci sie pod linia podejscia nie wiadomo gdzie i bez lacznosci - nie chcialem zeby poswiecali mi wiecej uwagi niz to bylo niezbedne. Easy jet na podejsciu slyszal obie strony. Chlopaki pomogli nam przeslac wzajemne informacje. Luton wiedzieli ze jestem ok i na ziemi.

    Rush Green to prywatna laka niedaleko Stevenage na ktorej wlasciciel postawil hangar i wytyczyl 550 metrowy pas trawy. Ladowanie tam wymaga tzw PPR czyli wczasniejszej zgody na ladowanie od wlasciciela, do ktorego dzwoni sie po prostu przed lotem. Oplate w wys 5funtow uiszcza sie w przyczepie kampingowej, ktora pelni role biura i clubhouse'u jednoczesnie
    Miejsce wyglada mniej niz niepozornie jednakze mieszkaja tam ciekawe okazy takie jak np. Aeronca Champ czy Tiger Moth




    Droga powrotna prawie identyczna. Po starcie jak tylko sie uslyszelismy z Luton mam pozwolenie na lot w kier Stansted nie powyzej 1000ft. Nastepnie tranzyt przez Stansted i straight in approach do Andrewsfield rwy 09.


    Po drodze sokole oko wypatrzy nawet pszczole na lace


    W sumie to ok 35-40 min latania w dwie strony ale dobre otrzaskanie sie w kontrolowanej przestrzeni.

  2. #2
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    Swietna relacja ! Dzieki.
    Az dziwne ze zgodzili sie na prywatne lotnisko w swojej przestrzeni tym bardziej ze sa takie klopoty z radiem
    A swoja droga to musze sie pochwalic ze latalem Aeronca Champ (dokladnie to L3, wersja wojskowa) z silnikiem 90KM. Musze przyznac ze jest to bardzo przyzwoity samolot i milo wspominam ten lot. Nie mialem specjalnych problemow z "wsiasciem" do niego (w przeciwienstwie do J3).
    Tiger Mothem to tez bym polatal
    Czym leciales ?? Worrior ??
    pozdr.

    edit: pewnie ten sam Cherokee ?? czy zwsze laasz tym samym czy zmieniasz czasami samoloty ??
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  3. #3

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie


    Polecamy

    Cherokee, ten sam co ostatnio.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •