Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. #1
    Awatar Chudy

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Trzemeszno

    Domyślnie 05.03 EPBY - Tuchola - GRU - EPBY


    Polecamy

    Ja : Siema, jedziesz jutro ze mną do Bydgoszczy, polatać Cessną ? Potrzebuję fotografa.

    "Andzia" : Spoko, o której mamy pociąg ?

    Tak mniej więcej wyglądał nasz dialog w późnych godzinach wieczornych 4tego marca. Szybka decyzja i kolejnego dnia o 10:00 meldujemy się w Aeroklubie Bydgoskim - przez szybę oglądam nowych adeptów lotnictwa, z uwagą słuchających wykładów przygotowujących ich do szkolenia praktycznego na licencje samolotowe i szybowcowe.

    Odwiedzamy biuro prezesa, gdzie też składam plan lotu, wyliczam trasę i robię ogólnie wszelakie formalności - żeby nikt nie powiedział, że w lataniu po prostu wsiada się do samolotu i leci ;-) Trasa na dziś, ze względu na kiepskie warunki atmosferyczne możliwa jedynie na północ. Finalnie decyduje się na Bydgoszcz - Tuchola - Grudziądz - Bydgoszcz, po drodze zahaczając o nieśmiertelne, rzecz jasna, punkty VFR (Myślęcinek, Maksymilianowo i Unisław).

    Sprawdzam czy plan lotu przeszedł i idziemy do samolotu. Wyciągamy go z hangaru, robię przegląd i po kilkunastu minutach nawiązujemy łączność z Bydgoszcz Wieża... Prosząc o zgodę na uruchamianie i lot w "depeszy" zwrotnej dostaję informacje, że odlot możliwy jedynie w warunkach "special VFR" czyli z zaniżonymi minimami pogodowymi. Wiedząc, że na północ przy wylocie z CTRu pogoda będzie lepsza, zgadzam się na taki "układ", najwyżej zawrócimy - pomyślałem.

    Wieża informuje, że na tą chwilę odlot jest niemożliwy ze względu na start śmigłowca lotniczego pogotowia ratunkowego ze szpitala w mieście znajdującego się na trasie naszego przelotu. Czekając aż "Ratownik drugi" wyląduje, uruchamiam i rozgrzewam silnik. Chwilę później słyszę w słuchawkach pilota Eurocoptera zgłaszającego się przed lotniskiem - automatycznie dostajemy zgodę na odlot.

    Powietrze w ten dzień niesamowicie turbulentne - dlatego po starcie dość długo wznoszę po prostej zanim rozpoczynam zakręt na trasę i chowam klapy, podgrzew gaźnika to konieczność (o czym nawet przypomina mi koleżanka z prawego fotela ;-) ). Szybko osiągam punkt Mike, który zgłaszam wieży i przechodzimy na łączność z Gdańsk Informacja.





    Po około 25min. lotu nad wszechobecnymi lasami osiągamy Tucholę. Robimy kółko i odbijamy w stronę Grudziądza. Korzystam z ułatwienia w postaci znajdującej się tam pomocy radionawigacyjnej, tzw. VOR/DME, dostrajam się, i dalszy odcinek wykonujemy na instrumentach "po prostej".

    Tuchola :





    Turbulencje nie ustają, a nawet są coraz gorsze - mieliśmy na pokładzie "torebkę awaryjną" i tylko czekałem kiedy moja towarzyszka po nią sięgnie. Okazała się być zbędną, naprawdę jestem pod wrażeniem wytrzymałości jej żołądka





    Po kolejnych minutach dolatujemy do, położonego nad Wisłą, Grudziądza - pogoda tutaj znacznie lepsza niż w Bydgoszczy, wyłączając opisane turbulencje...





    Obserwujemy jeszcze postęp budowy autostrady A1. Od 1,5 roku zdarza mi się latać nad tymi okolicami i mam wrażenie, że wszystko jakby stało w miejscu... "Dziurawsko - Pomorskie" do czegoś jednak zobowiązuje My jednak tym czasem obieramy kurs na punkt VFR Uniform, czyli Unisław.



    Czym bliżej niego tym chmury ciemniejsze a widzialność mniejsza, na 2 min. przed nim zgłaszam się do informatora FIS który przekazuje nas z powrotem na częstotliwość 131,00 czyli Bydgoszcz Wieża. Dostajemy zgodę na wlot do przestrzeni kontrolowanej i wykonywanie bezpośrednio do lotniska. Dzięki temu przelatujemy nad całym miastem, aż od Fordonu po Szwederowo ! A to około 15km.



    Zgłaszam długą prostą do lądowania na kierunku 270 w aeroklubie. Po lewej stronie podziwiamy cywilną część portu lotniczego. Klapy, redukcja prędkości, walka z wiatrem z użyciem wolantu, pedałów i dotykamy ziemi - "i znowu się udało".



    Koleżanka oddycha z ulgą - podkołowuje, tankuję maszynę i idziemy pożegnać się z prezesem i podziękować. Mimo kiepskiej pogody jestem bardzo zadowolony z tej 1:30h wyprawy - ciekawa trasa i jednak nie rutynowe warunki. Jako, że "Andzia" małym lotnictwem nigdy dotąd nie leciała - chrzest uważam za bardzo godny, turbulencje w rejsówkach już raczej jej nie straszne ;-)

    Pozdrawiam !
    http://maciej-n.blogspot.com/ --> Moje słów kilka... :)
    PPL(A) C150 C172 PZL104


  2. #2
    Awatar Awerik

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Już myślałem, że do Sao Paulo tą Cessną dolecieliście.

  3. #3
    Awatar Landerfox

    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Bydgoszcz

    Domyślnie

    Ciekawa relacja, no i pozdrowionka z Bydgoszczy

  4. #4
    Awatar Maciey

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    SŁUPSK (EPSK)

    Domyślnie

    Fajnie się czyta, mile widziane więcej ;P.

  5. #5
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie


    Polecamy

    Fajna relacja. Ciekawe zdjecia. Oby juz przyszla wiosna ...
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •