Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
  1. #1

    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    Basingstoke, UK

    Domyślnie 13.03 Blackbushe (EGLK) - Lecester (EGBG)


    Polecamy

    Witam
    Oto moj pierwszy "reportaz" z wyprawy.
    Samolot Reims C172, trasa EGLK - WOD - WCO - DTY - EGBG, powrot ta sama trasa.

    Plan byl ambitny, zamierzona trasa EGLK - EGBG - EGSL (Andrewsfield) - EGLK, 300nm potrzebne do CPL. W Leicester mielismy sie spotkac z Wojtkiem (tutaj na forum jako Ramp Handler), ale niestety pogoda ich przydusila w czasie lotu do EGBG i musieli zawrocic, pozdrowienia dla jego zalogi.
    Ale do rzeczy, oto nasza bestia

    Jak widac pogoda nie za ciekawa, ale dajemy rade.
    Po przegladnieciu samolotu, zapakowaniu sie do srodka, uruchomieniu i zgloszeniu sie do wiezy, jestesmy juz na pasie i dzwignie halasu popychamy do przodu.


    Odeszlismy na trase, przelaczamy na Farnborough Radar, dostajemy squak i dalej lecimy na wysokosci 1500 stop, chmury na wyzej nie pozwalaja.
    Po drodze mijamy tor w Silverstone.
    To zdjecie z drogi powrotnej, lepsza pogoda.



    Kilka ciekawych domow po drodze tez bylo:

    Mniejszy, ale za to ile lodek w poblizu


    I wiekszy


    Final na EGBG


    Wyladowalismy, parkujemy i do budynku klubowego, tam placimy za ladowanie, szybki sms do Wojtka i zamawiamy jedzenie, oczywisci Fish & chips. W miedzyczasie Wojtek dzwoni, ze oni tez juz na ziemi, ale w domu (EGSL), z powodu pogody nasze spotkanie musimy przelozyc na inny termin. Niestety pogoda tez zmusila nas (mnie i mojego pasazera) do zmiany planow, zamiast zrobic 300nm wracamy do domu ta sama trasa.
    Siku wymeldowanie sie i do samolotu.
    Pogoda sie poprawila, ale patrzac na wsoch, w strone Wojtka, dalej kiszka, wiec wracamy do domu.
    Wieza w EGBG i Piper Cub, klujacy na start.


    Po odejsciu na trase, rzut oka na Leicester


    Jako ze moj pasazer jest tez pilotem i instruktorem na patykach, nie moglo rowniez i ich zabraknac


    Tak wyglada nasza bestia w srodku


    A oto i my


    Dom juz w zasiegu wzroku


    Na pozycji z witrem rzut oka na Farnborough (EGLF), rzut kamieniem przez autostrade.


    Final dopasa 25 w EGLK, juz w domu


    Jedyne co pozostalo to zatankowac maszyne, zdziwilem sie jak zobaczylem tylko 57litrow po ponad 2h lotu, potem szybkie kolowanie na miejsce parkingowe, wypelnic papierki i zapakowac samolot, cover on i do domu.
    Czas lotu od chocks off do choks on 2h 20minut, tym samym w moim logbooku calkowity nalot przekroczyl 100h i wynosi obecnie 101h i 25 minut.
    Mam nadzieje, zeWas nie zanudzilem



    Pozdrawiam
    Lukasz

  2. #2
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    hmmm.. nie nie zanudziles dzieki za relacje. Miejmy nadzieje ze wiosna wreszcie zawita na polnocna polkule. Staram sie latac ale to zadna przyjemnosc skakac kolo samolotu kiedy tylek marznie a potem w czasie lotu wcale nie lepiej. Oby do wiosny.
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  3. #3

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie


    Polecamy

    Hej Lukasz

    Dzieki za te relacje, prawie jakbym tam byl
    Tym razem pogoda pokrzyzowala nam plany ale nic to, do nastepnego!

    Gratuluje pierwszej setki i zycze wielu nastepnych!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •