Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11
Like Tree3Likes
  • 2 Post By Chudy
  • 1 Post By gzt

Wątek: 20.03 Żerniki - Leszno - EPPO - Żerniki

  1. #1
    Awatar Chudy

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Trzemeszno

    Domyślnie 20.03 Żerniki - Leszno - EPPO - Żerniki


    Polecamy

    Nie wiem czy kogoś zainteresuję tą relacją, bo jest napisana raczej pod mój blog dla ludzi niekoniecznie związanych z lotnictwem (prostszy język), ale jednak pozwolę to sobie i tu opublikować

    ----------------------------------------------------------------------------------
    Cessna 172 SP-ROD Żerniki - Mike - Leszno - Mike - Sierra - EPPO - Sierra - Żerniki

    Żerniki - czyli niepozorne lądowisko położone zaledwie kilka kilometrów na południe od centrum miasta. Graniczy bezpośrednio z "trasą katowicką" czyli drogą S11 jak i autostradą A2 stwarzając wyjątkowo, jak na krajowe warunki, wygodny dojazd.

    To właśnie tutaj wynajmiemy Cessnę 172 o znakach rejestracyjnych SP-ROD. Większość tych samolotów posiada 160 konny silnik - nasza wersja ma zamontowaną jednak wersję o mocy aż 180hp. Zanim wyciągniemy samolot z hangaru ja wyjmuję telefon, dzwonię do biura odpraw załóg na lotnisko Poznań-Ławica i składam plan lotu.

    Dzisiejsza trasa to Żerniki - Mike (Mosina) - Leszno - Mike - Sierra (PKP Poznań-Junikowo) - Poznań Ławica - Sierra - Żerniki. Pani z "briefingu" dokładnie wypytuje o nasze intencje, kolega śmieje się, że nasz dialog brzmi jak rozmowa z urzędem skarbowym. Podaję jeszcze informację o ilości pasażerów na pokładzie (3), wysokości na jakiej polecimy (1500 stóp) oraz prędkości przelotowej (120 węzłów). Ostatecznie proszę o wpisanie naszego zamiaru wykonania low-passu, czyli niskiego przelotu, nad drogą startową poznańskiego lotniska komunikacyjnego.

    Po zrobieniu całości pracy "papierkowej" dokonuję przeglądu przedlotowego naszej maszyny oraz kołuję na stanowisko, gdzie pod kurek zatankujemy samolot. W tzw. małym lotnictwie przyjmuję się zasadę wlewania paliwa do pełna - byle na granicy maksymalnej wagi startowej. Raz jeszcze rzucam okiem czy wszystko na zewnątrz jest w porządku, upewniam się co do prawidłowości zablokowania drzwi i zapięcia pasów pasażerów - jest to o tyle ważne, że turbulencje w samolotach lekkich są zdecydowanie bardziej odczuwalne niż w dużych maszynach rejsowych.

    Wszystko w porządku - nawiązuję łączność z Krzesiny Wieża, uruchamiam i kołujemy do pasa 24 celem przeprowadzenia próby silnika i odlotu. Na 1700 RPM należy sprawdzić spadek obrotów na iskrownikach, skontrolować podgrzew gaźnika - wszystko dla bezpiecznego przebiegu rejsu. Po tym wszystkim jesteśmy gotowi do odlotu.

    Odbieram informację o warunkach meteo z wieży, dodaję pełną moc silnika i już jesteśmy w powietrzu. Pogoda nam dopisała - widzialność ponad 10km a na niebie tylko kilka Cumulusów - urodziwe chmury, ale bardzo turbulentne. Moi pasażerowie to jednak piloci paralotni, więc nie straszne im rzucanie samolotu na lewo i prawo. Pod nadzorem służb z Krzesin wznosimy do 1500 stóp, czyli około 500m i wykonujemy w stronę Mosiny. Miasto dzięki znajdującemu się tam wysokiemu kominowi zauważamy bardzo szybko i dolatując nawiązujemy łączność ze służbą informacji powietrznej (FIS) Poznań Informacja.



    Teraz po "torodromie" bardzo łatwo trafimy do kolejnego punktu podróży - Leszna. Lecimy na południe w południe (jest godzina 12) - słońce momentami daje się we znaki, momentami zostaje zakryte chmurami - przypomina mi się fragment piosenki "Krakowski spleen" bardzo lubionej przeze mnie grupy Maanam , "A słońce wysoko, wysoko świeci pilotom w oczy " .



    W śpiewających nastrojach lada chwila zauważamy kontury miasta szybownictwa. Stadion żużlowy wita nas wielkim napisem na trybunach "Leszno Wita" - my również kłaniamy się nisko zataczając kółko i ustawiając kurs na północ. Musimy znów wrócić do Mosiny.





    Meldujemy się tam po kolejnych 20minutach bujania w obłokach (no może dokładniej pod nimi, w warunkach lotu VFR nie możemy wszak inaczej). Dopiero teraz trzeba zacząć solidnie wytężać wzrok - za chwilę będę musiał odnaleźć punkt nawigacyjny Sierra tj. stacja kolejowa Poznań - Junikowo. Skupiłem się aby utrzymać dokładny kurs jaki wcześniej wyliczyłem do tego punkty, synchronizować to z stoperem i... okazało się być to sukcesywne - niemalże w dokładnym momencie kiedy mieliśmy mieć pod sobą tory, znalazły się one pod nami.







    Przelatując nad przedmieściami stolicy Wielkopolski nawiązuję kontakt z wieżą : "Poznań Tower, SP-ROD inbound Sierra 1500ft, QNH 1032 request lowpass..." (możliwe, że nie do końca prawidłowej frazeologii użyłem, ale dopiero zaczynam próby rozmów w języku "międzynarodowym" ). Kontroler nie robi problemów i otrzymujemy zgodę na wejście do przestrzeni kontrolowanej i wykonanie niskiego przelotu nad pasem. Będąc na prostej do niego zauważam oczekujący śmigłowiec Blackhawk - tutaj to swoisty rarytas ! Sprawnie wykonuję manewr i nie chcąc zakłócać przepływu ruchu, szybko odchodzę z osi pasa - wracamy na lądowisko w Żernikach.





    Film dostępny TUTAJ.

    Pozostaje krótki przelot nad Luboniem, ominięcie wojskowej bazy w Krzesinach po południowej stronie i już jesteśmy nad Żernikami. Wysuwam klapy, redukuję prędkość po czym lądujemy ponownie na pasie 24 - "i znowu się udało".





    Zdjęcia i film autorstwa Łukasza Stachowiaka.

    Dzięki za doczytanie i pozdrawiam !
    Pletwa and paluch like this.
    http://maciej-n.blogspot.com/ --> Moje słów kilka... :)
    PPL(A) C150 C172 PZL104


  2. #2
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    Swietna relacja i fajne zdjecia. Ciesze sie ze sie udalo ale ... lot na 1500ft to chyba bym sie nie zdecydowal ... chyba ze macie duzo pol w okolicy
    Zwykle latam na min 3000ft a moj samolot ma duzo lepsze noszenie niz C172.
    Czy do kazdego lotu trzeba skladac tak szczegolowy plan lotu ?? Czy zawsze przez telefon??
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  3. #3
    Awatar Chudy

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Trzemeszno

    Domyślnie

    Na szkoleniu do PPL(A) praktycznie każdą trasę z instruktorem latałem na pułapie 1000ft, czasem nawet niżej (!) i przyjąłem to jako jakiś pułap "odniesienia". A na ilość pól na tej trasie akurat nie narzekam, gorzej nad Poznaniem czy Lesznem rzecz jasna

    Co do planu lotu to trzeba składać gdy się zahacza o CTR i jest dość szczegółowy. Oczywiście nie musisz przez tel, można również faxem.

    Cieszę, że się podoba, motywuje do kolejnych !

    Pzdr.
    http://maciej-n.blogspot.com/ --> Moje słów kilka... :)
    PPL(A) C150 C172 PZL104


  4. #4
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    Tak czytam o Twoich przelotach na tak niskiej wysokosci i musze przyznac ze sie nieco obawiam. Oczywiscie w Polsce jest duzo wiecej pol i w razie awarii mozna ladowac ale 1000ft to dosc malo czasu na szukanie ladowiska. Ja nie latam nigdy nizej niz 3000ft i to tylko wtedy jak pogoda nie pozwala na wyzej.
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  5. #5

    Dołączył
    Oct 2008

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gzt Zobacz posta
    Tak czytam o Twoich przelotach na tak niskiej wysokosci i musze przyznac ze sie nieco obawiam.
    Niestety jest to w Polsce regula, tak mowia podreczniki, tak ucza instruktorzy, tak egzaminuja egzaminatorzy i tak pozniej wszyscy lataja...

  6. #6
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    Rozumiem to "niestety"
    Przepisy FAA mowia jasno ze pilot musi leciec na takiej wysokosci aby zapewnic bezpieczne ladowanie w przypadku awarii. Dodatkowo nie wolno latac nizej niz 1000 ft nad poziomem gruntu nad terenem zabudowanym , 500 ft nad terenem nie zabudowanym i nie ma wymagan wysokosci w lotach nad woda. Jednak punkt pierwszy ograniczen jest zawsze wiodacy. Jak sie rozbijesz bo nie mogles doleciec do ladowiska to Twoja wina bo leciales za nisko.
    Zreszta lecac na 1000 ft nad poziomem gruntu sproboj zamknac przepustnice i ladowac bez silnika . Jaki bedize wynik tego cwiczenia ??
    Instruktorzy ktorzy mnie uczyli ladowali do mojej swiadomosci abym zawsze myslal o tym gdzie bede ladowac w przypadku awarii silnika. Nawet podczas ladowania staram sie robi to bez silnika - ot trening ktory wyrabia wyczucie lotu szybowego bez silnika. Mysle ze w stresie taki trening moze sie przydac.
    Do tej pory pamietam lot kiedy w czasie startu instruktor powiedzial: silnik przestal pracowac .... i co dalej ? po chwili powiedzial - "you are dead. Too late for reaction." Od tamtej pory zawsze zwracam uwage na to co bym zrobil gdyby ...
    Ot moje 3 gorsze na ten temat. Oby nikt z czytelnikow tego forum nie musial ladowac awaryjnie ale ... lepiej byc na to przygotowanym i latac nieco wyzej.
    Jak to mawia moj przyjaciel i mentor: "lotnictwo wymaga ofiar ... dlatego ofiary ida do lotnictwa" Oby tych ofiar bylo jak najmniej ale tak naprawde to lotnictwo wymaga respektu. Latanie (pilotowanie) to odpowiedzialnosc i przywilej a to zobowiazuje. Ot co.
    paluch likes this.
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  7. #7

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Super wycieczka - gratulacje.
    Swietne zdjecia, jak to milo zobaczyc stary fyrtel z lotu ptaka. Stadion Lecha wyglada imponujace po przebudowie.

    Do gzt:

    Zgadzam sie z Toba ze latac nisko to znaczy miec malo czasu w przypadku emergency ale nie wiem czy wiesz ze sa miejsca w ktorych wyzej latac sie po prostu nie da. Wkolo Londynu mamy strefe A na 2500 ft co w praktyce oznacza ze wszelkie ruchy VFR sa max na 2400ft

  8. #8
    Awatar Chudy

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Trzemeszno

    Domyślnie

    Dzięki. Dokładnie tak samo jest w MATZ Krzesin, gdzie wykonywać możemy do 1500ft...
    http://maciej-n.blogspot.com/ --> Moje słów kilka... :)
    PPL(A) C150 C172 PZL104


  9. #9

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Chudy Zobacz posta
    Dzięki. Dokładnie tak samo jest w MATZ Krzesin, gdzie wykonywać możemy do 1500ft...
    W okolicach Warszawy podobnie ze względu na TMA nie lata się wyżej niż 2000 gg, a miejscami nie wyżej niż 1500 ft

  10. #10

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Chudy, mam pytanie odnosnie MATZ Krzesiny:
    Mowisz ze mozecie latac do 1500ft ale przeciez mozna poprosic o MATZ penetration i przeleciec na innej wysokosci (wyzej) - prawda?
    Popraw mnie prosze jesli sie myle. Moje doswiadczenie z MATZ ( w UK) jest takie ze proszac o penetration dostaje sie zazwyczaj zgode na przelot na podobnej/tej samej wysokosci na ktorej sie leci (MATZ w UK sa do 3000ft agl)

  11. #11
    Awatar Chudy

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Trzemeszno

    Domyślnie


    Polecamy

    Zgadza się, MATZ Krzesin są bodajże od ziemi do 2500ft. Jednak miałem tutaj na myśli fakt, że lądowisko (Żerniki) znajduje się w nim i chcąc nie chcąc zawsze wykonuje się na niższych pułapach.
    http://maciej-n.blogspot.com/ --> Moje słów kilka... :)
    PPL(A) C150 C172 PZL104


LinkBacks (?)


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •