Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
  1. #1
    Awatar Chudy

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Trzemeszno

    Domyślnie 27.03 Żerniki - Konin - Licheń - Żerniki


    Polecamy

    Kolejną okazję do latania przyjmuję z wielką przyjemnością. Tym razem na pokładzie 3 pasażerów z zamiarem wykonania przelotu z pod poznańskich Żernik nad Konin, Licheń oraz okoliczne kopalnie węgla.

    Wg. dokonanych przeze mnie obliczeń rejs powinien trwać 55min. Wykonamy go ponownie na Cessnie 172 SP-ROD "mknąc" z prędkością przelotową około 230 km/h do 500 metrów nad ziemią (czyli dość nisko jak na możliwości samolotu, jednak odpowiednio do podziwiania widoków).

    Dokonuje przeglądu przedlotowego zatankowanej w 3/4 maszyny i widzę fascynatów motoryzacji, którzy z pasa startowego urządzili sobie tor wyścigowy. Informuje ich o zamiarze naszego odlotu i ekipa szybko zwija rozłożone pachołki z drogi startowej.



    Kolega Łukasz i nasza Cessna :



    Przepychamy jeszcze samolot tak, aby nie dmuchać na inne maszyny i ustawiamy go od razu na drodze kołowania. Każe pasażerom zająć miejsca w kabinie, ostatni raz rzucam profilaktycznie wzrokiem na płatowiec z zewnątrz i sam zasiadam na przedni, lewy fotel Tym razem, jako iż nie będziemy lecieć w strefie kontrolowanej lotniska nie musimy składać planu lotu. Nawiązuję więc łączność z wieżą w Krzesinach i informuję o naszych intencjach.

    Po odlocie wylatujemy na pkt. Kilo, czyli wieś Kleszczewo wznosząc do 1200ft.





    Trasa przelotu nad Konin jest o tyle prosta, że cały czas utrzymujemy kontakt wzrokowy z autostradą A2 - utrata orientacja nam nie grozi. Po drodze przelatujemy nad południową częścią miasta Września.





    Na niebie coraz bardziej wypiętrzają się Cumulusy - oznacza to nic innego jak zaczynające się turbulencje. Nie przeszkadza to jednak w żaden sposób nikomu ze znajdujących się na pokładzie - profilaktycznie i tak zawsze na stanie mam "torebkę awaryjną" z 747 Lufthansy gdyby czyiś żołądek niekoniecznie chciał współpracować.

    Na horyzoncie widać już kłęby dymu - to elektrownie na północ od Konina, naszego najbliższego punktu zwrotnego. Przelatując nad Słupcą "ścigamy się" jeszcze z przejeżdżającym równolegle do nas pociągiem "Berlin-Warszawa Express" - wygraliśmy z nawiązką. W oddali z kolei mamy widok na wojskowe lotnisko w Powidzu - tylko dzięki zdjęciu zaobserwowaliśmy stojącego tam "Herkulesa".

    Do Konina dolatujemy dość szybko co zgłaszam informatorowi FIS. Z tego miejsca już łatwo wypatrzeć złotą kopułę bazyliki w Licheniu, skręcamy w jej kierunku i przelatujemy nad "lazurowym wybrzeżem" :



    Nad samym Licheniem wykonujemy "kółko", aby ustawić się z kursem na kopalnie w Kleczewie :





    Wszystkie punkty zwrotne (Konin, Licheń, Kleczew) są w tak bliskiej odległości, że od jednego do drugiego dolatujemy dosłownie w chwilę. Jako, że wracając do Poznania będziemy przelatywać obok samego lotniska w Powidzu pytam informatora o aktywność w strefie. Dowiaduję się, że nikt operacji tam nie wykonuję i ze spokojem mijamy "strategiczny" obiekt po jego południowej stronie :





    Wspomagając się GPSem po sznurku lecimy na punkt Kilo (ponownie wieś Kleszczewo). Po drodze znów widzimy Wrześnie i pobliskie elektrownie wiatrowe. Trasę naprawdę uważam za ciekawą, oprócz pól jest sporo ciekawych miejsc na których można "zawiesić oko".





    Po 20min. znajdujemy się blisko granicy ze strefą Krzesin i przechodzimy na łączność z nimi. Otrzymujemy zgodę na wlot oraz aktualne warunki pogodowe. Zgłaszam lotnisko z widzialnością i ląduje z silnym bocznym wiatrem na pasie 24. Krótkie kołowanie pod hangar oglądając stojące Cessny 150 / 152 SP-KSO i SP-KCF - najpopularniejsze samoloty do szkolenia na których i ja zaczynałem swoją "lotniczą przygodę".



    Dziękuje pasażerom, żegnamy się i rozjeżdżamy - ja standardowo na dworzec PKP skąd pociągiem wracam do Trzemeszna. Niestety mimo posiadania licencji samolotowej, nadal nie zdałem prawa jazdy - może w końcu się uda

    Zdjęcia ponownie autorstwa Łukasza Stachowiaka jak i kolegi, Andrzeja - dzięki !
    http://maciej-n.blogspot.com/ --> Moje słów kilka... :)
    PPL(A) C150 C172 PZL104


  2. #2
    Awatar kebab

    Dołączył
    Mar 2011
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Super.
    PS - łapie Ci komórka zasięg na 1000ft?

  3. #3
    Awatar Chudy

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Trzemeszno

    Domyślnie

    Dzięki, czy łapie sygnał to nie wiem bo nie dzwonię z powietrza jak i nie sprawdzałem. Telefonu używałem tutaj (może wstyd przyznać) jako GPS, w trybie wyświetlania samej pozycji - i ten sygnał łapie pod szybą bardzo dobrze
    http://maciej-n.blogspot.com/ --> Moje słów kilka... :)
    PPL(A) C150 C172 PZL104


  4. #4

    Dołączył
    Oct 2008

    Domyślnie

    Z mojego doświadczenia na 1000 ft łapie spokojnie, nawet wyżej choć na 3000 ft już czasem przerywa. A tak BTW, udało mi się kiedyś na 5500 ft połączyć z siecią WiFi

  5. #5
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    Swietne !!!!!
    Dobrze ze idzie wiosna to mam nadzieje zobaczyc wiecej Polskich widoczkow
    Dzieki !!!!
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  6. #6

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie


    Polecamy

    Chudy - gratulacje ,kolejna super wycieczka i fajne zdjecia.
    Te Zerniki to musi byc przyjazne miejsce do latanie, trzeba sie bedzie kiedys przekonac samemu.
    pzdr

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •