Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11
Like Tree3Likes
  • 1 Post By gzt
  • 2 Post By gzt

Wątek: Sebring Expo 2012

  1. #1
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie Sebring Expo 2012


    Polecamy

    Ponad tydzien trwala ta przgoda z lotem na Sebring Expo 2012.
    Lot planowany od pewnego czasu stal pod znakiem (wieloma znakami) zapytania. Zaczelo sie od problemow z odprawa samolotu. Celnicy koniecznie chcieli zobaczyc certyfikat zdolnosci do lotu a samolot byl w "pudle". Sporo czasu zajelo tlumaczenie ze zanim samolot dostanie certyfikat to musi zostac zlozony do "kupy".

    Po prawie dwoch tygodniach utarczek wreszczie kontener pojawil sie na lotnisku i mozna bylo zabrac sie za skladanie. Termin gonil go to byl piatek 6 stycznia a 18 mielismy leciec tym samolotem na Floryde.

    Tak wygladal wyladunek:


    W sobote 7 stycznia caly dzien zajelo skladanie samolotu



    a w niedziele 8 stycznia byl juz gotowy i po uruchomieniu silnika



    Rejestracja byla zalatwiona wczesniej. FAA zalatwia ten temat od reki w przypadku importowanych samolotow. Numer juz czekal natomiast gorzej bylo z certyfikatem zdatnosci do lotu. W poniedzialek skontaktowalem sie z FAA i dostalem dosc nieprzyjemna odpowiedz: tego sie nie da zalatwic w tak krotkim czasie. Po rozmowie z DAR (delegowany reprezentant FAA do inspekcji i wydawania certyfikatow) zgodzil sie na inspekcje samolotu w czwartek 12 stycznia. Pozostalo czekac.
    DAR pojawil sie w czwartek po poludniu, jak obiecal i ... okazalo sie ze brakuje sporo "papierkow". Obiecal ze przyjdzie nastepnego dnia co tez uczynil. Tym razem prace domowa mielismy juz zrobiona i po krotkiej rozmowie i sesji zdjeciowej z samolotem dostalismy upragniony certyfikat: samolot mogl latac !!
    Do szczescia brakowalo niestety dobrej pogoty do pierwszego lotu. Mike nie zdecydowal sie na latanie przy silnym wietrze i musielismy czekac na niedziele. Zimno sie zrobilo bradzo ale wiatr byl na tyle slaby ze moglismy polatac. Kilka kolek nad lotniskiem i proby wypadly dobrze. Zdecydowalismy sie na lot.
    Poniedzialek 16 stycznia to bylo nasze okno pogodowe. Cale wschodnie wybrzerze bylo czyste a juz nastepnego dnia mial przyjsc front zamykajacy dostep VFR do Florydy. Wystartowalismy przed switem z Northampton przy temperaturze - 18C.


    Trasa miala prowadzic od Northampton przez korytarz VFR nad Hudsone River a potem na poludnie.
    Pierwszy krok to Woodbine, NJ (KOBI). Temperatura nieco wyzsza ale ciagle ponizej zera .

    A to mapka planu przelotu:




    Silny wiatr niestety bardzo ograniczyl nasza predkosc i skonczylismy dzien w Hilton Head, SC (KHXD)
    Dopiero ok 17:30 dotarlismy na lotnisko i wyladowalismy przy zachodzacym sloncu. Temperatura juz +15C. Prawie lato



    Nastepnego dnia , juz nie spieszac sie wstalismy ok 8 rano i ok 9 tej bylismy na lotnisku.



    Niespodzianka to stojoacy obok Pipistrel. Prawdopoodnie leci do Sebring jak my.

    Szybki start i lecimy do Flagler. Podobno jest tam dobra restauracja na lotnisku a mamy ochote na dobrego burgera . Lecac wybrzezem trafilsmy na F18 ktory przelecial pod nami nieco powyzej 300 stop aby zakrecuc nad oceanem i na naszej wysokosci wrocic tuz przed naszym nosem (ok 500 ft). Niestety nie mailem aparatu gotowego do stralu i skonczylo sie tylko na :WOW zarowno ze strony Mike'a jak i mojej.





    Nastepny krok to juz Sebring .. ale po drodze pare niespodzianek. Wlecielsmy w strefe dosc duzych ograniczen i musielsmy uwazac aby nie naruszyc zadnej ze strefy. W pewnym momencie na niebie pojawily sie ptaki. Najpierw jeden potem drugi ... i coraz wiecej. Zwolnilem poniezj Va i tylko patrzylem przed siebie aby nie trafic jakiegos. Niestyty nie maja transponderow i nasz "glass cockpit" na niewiele tu sie przydal. Dwa razy musialem robic uniki bo pojawialy sie na moim kursie. Zauwazylem tylko biale lby orlow ktore maja na florydzie wymarzone warunki i zakaldaja tam gniazda. W drodze powrotnej widzialem jedno z nich ale to juz inna opowiesc.

    Dolecielismy do Sebring ok 15:00


    Nastepnego dnia , w srode organizacja wystawy i zwiedzanie majwiekszego pokazu samolotow LSA w Stanach.




    cdn.
    S.W.A.T likes this.
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  2. #2
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    Od 19 stycznia zaczelo sie EXPO 2012. Oto pare fotek samolotow wystawionych na Sebring.






















    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  3. #3
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    Juz w piatek na polnocy pojawil sie front ktory zablokowal przeloty z Florydy na pare dni. Planowalem powrot na poniedzialek ale juz w sobote wiedzielismy ze to nie bedzie mozliwe.

    To byl plan lotu ale burze na reszcie kontynentu posuly nam nasze plany.



    W niedziele jeszcze rpzed koncem EXPO postanowilismy wyrwac sie z Sebring i zatrzymac sie w Space Coast Regional Eirport.

    Miejsce o tyle ciekawe ze jest tuz przy Kennedy Space Center a do tego na lotnisku jest:

    ...co oczywiscie wykorzystalismy.






    I tak zakonczyl sie nasz pierwszy dzien powrotu do Massachusetts.
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  4. #4
    Awatar S.W.A.T

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    2.0nm NE of OKE

    Domyślnie

    Pięknie... pieknie zobaczyc 'swoją' AT4ke u Ciebie

  5. #5
    Awatar 6182

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie

    Sprzedałeś mu go?


    Nikon D50,Nikkor 18-55 ED i 55-300 VR
    Maycom AR-108

    Pozdrawiam
    Daniel

  6. #6
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    Tez tak mysle
    Fajnie lata tylko mam problem z radiem. Czy nie miales zadnego "szumu" w czasie nadawania ? Interkom dziala OK ale przy probie nadawania przez radio pojawia sie straszliwy "szum". W przyszlym tygodniu robie przeglad i Bill spojrzy na radio przy tej okazji.
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  7. #7

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Niezłe zdjęcia, mam nadzieję że AT się cieszy popularnością adekwatną do świetności tego samolotu!

  8. #8
    Awatar S.W.A.T

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    2.0nm NE of OKE

    Domyślnie

    Ojj zabij mnie ale nic takiego sobie nie przypominam, wiec myśle że wszystko było OK. A masz szumy przy włączonym interkomie? Moze podczas montażu/demonażu masa sie poluzowala, kabel antenowy czy coś... i są jakies przebicia.
    Wiem o czym mówisz bo w kilku samolotach już to spotkałem

    @6182; chciałbym...

  9. #9
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    Ciag dalszy lotu do domu...

    Tak wiec postanowilismy zatrzymac sie w SPACE COAST RGNL ((KTIX) ze wzgledu na atrakcje jakie tam sa dostepne. Muzeum samolotow juz wspomnialem. Nastepna atrakcja to oczywiscie Space Center. Wahadlowce juz nie lataja ale popatrzec na zabytki "kosmosu" zawsze warto.
    Oczywiscie przed noca sprawdzilismy ogode i front ciagle zamykal droge na polnoc. Bez wyrzutow sumienia zaplanowalismy wycieczke do Kennedy Space Center na poniedzialek.
    Od rana nieco obowiazkow zwiazanych z praca po czym wyjechalismy na wycieczke.

    Po kilkunastu minutach dotarlismy na miejsce. Koszt wstepu bagatela $47 od osoby i to nie uwzglednia wszystkich wystaw :-( no ale coz i tak wiem ze nie mamy czasu na spedzenie tam dwoch dni.



    Po malej kawie z expresu postanowilismy jechac autobusem wokol platform startowych i posluchac co przewodnik ma do powiedzenia.

















    Zledlismy lunch przy najwiekszej rakiecie za bagatelka $20 za kanapke aby znowu autobusem przejechac do Centrum wystawy.
    Tam kolejna atrakcja to zymulacja startu wahadlowca. Zostawiamy wszystkie rzeczy w schowku i wdrapujemy is ena trzecie pietro gdzia pakuja nas do luku bagazowego wyposazonego w siedzenia. Zapinamy pasy i zaczna sie start. Widac kazdy etap tego procesu poczynajac od ustawienia pionowego wahadlowca az po bardzo silne drgania konstrukcji i przerazliwy chalas ryku silnikow. Potem nastapil start, odrzucenie silnikow pomocniczych i drgania sie uspokoily. Ze wzgledu na awarie start zostal przerwany i wyladowalismy po 7 minutach. Oczywiscie nie ma przeciazen ale pozostale elementy startu sa bardzo realistyczne i warto bylo "zaliczyc: te atrakcje programu.

    Potem byl film w iMaxie o teleskopie H. i jego naprawie.

    Pozostalo nam pospacerowac po ogrodzie rakietowym ..




    i powrot do hotelu. Pogoda w tej czesci Florydy ciagle dobra i moglismy podziwiac piekny zachod slonca



    Potem sprawdzenie pogody na nastepny dzien i wyglada na to ze mozemy sprobowac przeleciec nieco na polnoc. Szykujemy sie na ranne wstawanie i celem jest Hilton Head. Co bedzie rano to zobaczymy.
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  10. #10
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie

    Wtorek, 24 stycznia zapowiada sie bardzo dobrze. Jedziemy na lotnisko Space Coast Regional Airport (KTIX)



    Mike prrzygotowuje samolot do lotu a ja place nasze rachunki



    Planujemy przelot do Saint Augustine (KSGJ) w celu nabrania paliwa i sniadania przed przelotem przez strefe zlej pogody.

    Po drodze mijamy Daytona Beach







    Bierzemy paliwo



    oraz jemy sniadanie w malej restauracji ponad FBO.



    FBO


    Nieco sie gubimy przy kolowaniu do pasa ale w koncu udaje nam sie wyleciec z Saint Augustine.

    Przed nami sciana chmur ...



    Ciagnelismy tak prawie do Savannah ale okazalo sie ze dalszy lot nie byl mozliwy. Schodzilismy ciagle nizej i niz nie zapowiadalo poprawy.
    Dlatego zatankowalismy przed wejsciem w ten rejon aby miec pole manewru i slusznie bo musielsimy zawrocic. Celem posrednim okazal sie Brunswick (KBQK).





    Mike oczywiscie nie mogl sobie odmowic foto ze sterowcami ...



    Dostalismy samochod (za darmo) i pojechalismy na lunch do miasta.



    Po lunchu, powrot na lotnisko i sprawdzenie pogody. Wyglada ze nie bedize lepiej a jesli zostaniemy dluzej w Brunswick to zatrzyma nas na pare dni ...
    Pada decyzja ze przelecimy nieco na zachod , przebijemy sie przez dosc waski pas nisko wiszacych chmur i potem wrocimy na nasz kurs : polnoc.

    Celem jest male lotnisko Berkely County w SC. (KMKS).

    W Berkley ladujemy ok 16:30 i decydujemy sie na pozostanie na noc. Dostalismy samochod lotniskowy



    i pojechalismy do Holiday Inn Express.
    Hotel OK ale co najlepsze to dostalismy mapke jak dojechac do lokalnej restauracji Gilligans Bar. Za stacja benzynowa skrecic w nieoznakowana droge , przejechac mile i nie wjezdzac do rzeki ale skrecic w prawo i ... jest restauracja. Lokalna typowa poludniowa kuchnia. Postanowilem sprobowac Firied Green Tomatos , jako ze film bardzo mi sie podobal i zawsze bylem ciekawy jak to smakuje


    Rano wstalismy nie speiszac sie bo mgla pokryla cala okolice.



    Mike jak zwykle zajal sie samolotem a ja pstrykalem zdjecia



    Potem start i od razu kierunek POLNOC.
    Pod nami dosc rozlegla plama mgiel ...



    Zbrubny plan przelotu na ten dzien:



    Na zachodzie szykuje sie znowu sciana burz i fron przesuwa sie w naszym kierunku. Jest juz sroda i jesli dzis nie dolecimy to utkniemy gdzies po drodze na nastepnych pare dni.



    Po drodze na ekranie zauwazylem jakies dziwne zachowanie samolotu pod nami. Wznosil sie wyzej aby po kilku zmianach kursu wyrownac do nas, nieco nizej po prawej. Widzialem lotnisko i pewnie tam sie kierowal nasz "sasiad" Wreszcie wyszedl zza ogona i moglismy go rozpoznac: DC-3



    Nastepne ladowanie to Halifax- Northampton (OIXA) gdzie bierzemy paliwo i bez zwloki ruszamy dlaej (mimo ze juz jestesmy niezle glodni).
    Dosc silny wiatr boczny (12 kts w porywach 17 kts) ale nie mam problemow z ladowaniem naszym AT-4


    Po starcie Miek zauwazyl hangary sterowcow ...



    Wyladowalismy w Woodbine (KOKI) po paliwo i po krotkiej prezentacji samolotu dla kilku obecnych na lotnisku pilotow lecimy dalej. Nasz nastepny cel to juz Northampton gdzie powinnismy sie pojawic ok 16:30.
    Lot nad NJ jest dosc nudny az do wejscia nad Hudson i przelot korytarzem miedzy strefami Bravo JFK , LaGuardia oraz Newark. Robi sie nieco ciasno w powierzu. Znizamy sie na 1100 ft i wlatujemy w korytarz.













    A potem juz skret na polnocny wschod i lecimy w CT. Po drodze miajmy Danbury gdzie robilem moja licencje



    Mamy juz tylko 40 minut lotu do Northampton. Wydaje sie ze nic nie pomiesz nam szykow ale to bylo tylko iluzja. Na ok 15 minut przed celem zobaczylismy sciane chmurbardzo nisko wiszacych nad gorami oddzielajacymi nas od Northampton. Podstawa chmur robila sie coraz nizej i musialem zawrocic omijajac szczyty otaczajacyhc nas gorek. Po wydostaniu sie z tej czarnej mazi, skierowalem sie do Hartford gdzie wyladowalismy ok 17:15. Zatankowalismy do pelna i wyruszylismy w droge dolina rzeki aby dotrzec do Northampton. Bradley Flight Following kierowalo nas chyba wiedzac ze pogoda nam bardzo nie odpowiada. Nastepnie byl przelot przez Westowev AFB oraz Barnes AFB i ladowanie w nocy na 50 stopowej szerokowsci pasie w Northampton, MASS.
    Cieple powitanie kolegow przez radio , kolowanie do hangaru i wreszcie mozna pomyslec o lunchu, obiedzie i kolacji
    Wyciagnalem swojego trucka ze sneigu i pojechalismy na dobrego hamburgera do Northampton. Dobre piwo i goraca herbata poprawily nam humory.
    Na tym skonczyla sie przygoda lotu do Sebring i spowrotem.
    Nalatalem w tym czasie ponad 28 godzin, spotkalem wielu ciekawych ludzi w tym pilotow P-47 z czasow WWII oraz pilotow Sabre z Barnes AFB w czaise kiedy byl to "POLISH SQUADRON". Zapewne powtorze taki lot w przyszlosci ale ten zawsze pozostanie tym pierwszym dluuugim locem wykonanaym na AT-4. Samolot sprawial sie bardzo dobrze i mimo ze nie mielismy doswiadczenia z tym egzemplarzem, to nie sprawil nam zadnej niespodzianki.
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

  11. #11
    gzt
    gzt jest nieaktywny
    Awatar gzt

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Massachusetts

    Domyślnie


    Polecamy

    I na tym koniec opowiesci o naszym przelocie na Floryde i spowrotem.
    Krasnall and papawhiskey like this.
    Greg
    Flying is a thrill #2 known to mankind. Landing is #1.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •