Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 44
Like Tree25Likes

Wątek: Minimalna wysokość lotu VFR

  1. #1
    Awatar Demlini

    Dołączył
    Feb 2010

    Domyślnie Minimalna wysokość lotu VFR


    Polecamy

    Witam,

    Z tego co mi wiadomo minimalna dopuszczalna wysokość lotu dla lotu VFR to 150m. Będąc dzisiaj na wybrzeżu Morza Bałtyckiego, kilka samolotów przemieszczało się z zachodu na wschód, byłem w okolicach miejscowości Karwia, wielu z nich leciało, na moje oko, zdecydowanie niżej niż wymagane 150m. Trzy przeloty maszyn udało mi się nagrać, jakość nie jest może rewelacyjna, ale z łatwością można ocenić wysokość lotu. Jeżeli ktoś byłby łaskaw proszę o wyjaśnienie mi dlaczego te przeloty wykonywane były tak nisko nad taką ilością ludzi. Dodam, że nie znajdowała się tam żadna aktywna strefa, i nie były to operacje wykonywane podczas startu bądź lądowania. Poniżej załączam linki do nagrań

    http://www.youtube.com/watch?v=6Q0fF9jS2ww

    http://www.youtube.com/watch?v=tjjWP18ruM0

    http://www.youtube.com/watch?v=84GbPkaaa8E

    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez Demlini ; 06-08-2011 o 17:22 Powód: edytorskie

  2. #2

    Dołączył
    Jul 2009

    Domyślnie

    Na mój gust to one lecą ze wschodu na zachód

  3. #3
    Awatar Demlini

    Dołączył
    Feb 2010

    Domyślnie

    Dokładnie tak, przepraszam za pomyłkę

  4. #4
    Awatar Flycat

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    bloku

    Domyślnie

    Pierwszy samolot wygląda mi na znajomą skądinąd niebiesko- białą AT 3, chyba nawet wiem skąd ten rajd...
    A sam przelot? Cóż, dla wrażeń. Choć prawdziwe wrażenia to by dopiero mieli, gdyby na plaży wypoczywał przypadkiem jakiś inspektor ULC

    PS: @Demlini, wydaje mi się, że w tym przypadku można by zakwestionować nawet wysokość 150m. Na upartego można stwierdzić, że przelot odbywa się nad skupiskiem ludzi na otwartym powietrzu (jednak jak widać lecą trochę bokiem, co świadczy, że oleju im w głowie trochę pozostało, trudno zaś z filmików wywnioskować czy ktoś był pod nimi) co zobowiązuje pilotów do utrzymywania minimalnej wysokości lotu wynoszącej 300m w promieniu 600m od najwyższej przeszkody.

    PS: te filmiki to jeszcze nic, jakieś kilka lat temu będąc nad zalewem w jednej z miejscowości na południu Polski widziałem koszącego nad zatłoczoną wodą/plażą Trenera (zalew miejski, okres wakacji). Wyżej niż na 10 metrach na pewno nie był. To dopiero idiotyzm. Parę lat później przez kilka dni konsekwentnie podziwiałem go robiącego fikołki nad niemalże 70 000 tysięcznym miastem. Pól w okolicy pod groma, ale i tym razem chęć zaszpanowania okazała się silniejsza.

  5. #5
    Awatar Demlini

    Dołączył
    Feb 2010

    Domyślnie

    Myślę, że tutaj również wygrała chęć "zaszpanowania". Dodam, że byli jeszcze, Ci których nie zdążyłem uchwycić i lecieli znacząco niżej i to dokładnie nad kąpiącymi się w morzu.

    Może jednak szkoda, że nikt z Władzy Lotniczej nie wypoczywał.

    Pozdrawiam

  6. #6
    Awatar SAR37

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Demlini Zobacz posta
    Może jednak szkoda, że nikt z Władzy Lotniczej nie wypoczywał.
    No cóż, to takie "POLSKIE" dop.......ć komuś w imię wyższych zasad: "Ja nie latam to innym też nie dam".
    Pomijam fakt, że któryś z mniej rozgarniętych pilotów "przykosił" nad plażą - idiotów jest wszędzie pełno. Jednak owe filmiki pokazują, że przelecieli nad obszarem wodnym z dala od kąpiących się - rozumu im nie odebrało. A że chcieli podziwiać "panienki" na plaży??? - Ich biznes! Nad miejscowością nie lecieli!
    Nie promuję tutaj łamania przepisów ale proszę o rozwagę i wyrozumiałość. Nie bądźmy świętsi od Papieża...
    ESK1X, Lusik, PiotrekR and 2 others like this.
    heliHansa

    "Największe zagrożenia dla Polski to nacjonalizm i klerykalizm"
    Jerzy Giedroyc


  7. #7

    Dołączył
    Oct 2010

    Domyślnie

    Też to widziałem, jednak w moim przypadku lecieli z zachodu na wschód, do tego niżej z jakieś 30-40 metrów nad ziemią (w sumie nad wodą). Kilka na rejestracjach SP, a kilka na zagranicznych. Niech chłopaki latają. Dla mnie to było akurat miłe urozmaicenie pobytu na plaży. Do momentu, aż będą latać nad wodą, to ewentualnie im się może coś stać .

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    EPWA/EGPH

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kebapf Zobacz posta
    Do momentu, aż będą latać nad wodą, to ewentualnie im się może coś stać .
    a chcesz zgadnac, co by zrobili w przypadku problemow z silnikiem ???

  9. #9

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Demlini Zobacz posta
    Z tego co mi wiadomo minimalna dopuszczalna wysokość lotu dla lotu VFR to 150m.
    Nie wiem jak to wyglad Polsce ale zwykle nie ma czegos takiego jak minimalna wysokosc w locie VFR (w terenie niezabudowanym) tylko jest minimalna odleglosc samolotu od ludzi lub struktur zbudowanych przez czlowiek. A wiec naprzyklad lot 1 metr ponad polami pszenicy powinien byc legalny pod warunkiem ze nie w poblizu budynkow, lini energetycznych i ludzi.

  10. #10
    Awatar Flycat

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    bloku

    Domyślnie


    Cytat Zamieszczone przez N077GL Zobacz posta
    Nie wiem jak to wyglad Polsce ale zwykle nie ma czegos takiego jak minimalna wysokosc w locie VFR (w terenie niezabudowanym) tylko jest minimalna odleglosc samolotu od ludzi lub struktur zbudowanych przez czlowiek. A wiec naprzyklad lot 1 metr ponad polami pszenicy powinien byc legalny pod warunkiem ze nie w poblizu budynkow, lini energetycznych i ludzi.
    Zamiast zgadywać można zajrzeć do AIP VFR, który wyraźnie mówi:
    Z wyjątkiem przypadków gdy jest to konieczne dla startu lub lądowania, lot VFR nie powinien być wykonywany:
    [...] b) gdzie indziej niż to określono w punkcie a) powyżej, na wysokości względnej mniejszej niż 150 m (500 ft) nad lądem lub wodą. Zapis nie dotyczy statków lotnictwa państwowego.


    Nic nie ma o budynkach, liniach i ludziach. Wysokości lotu nad zabudowaniami określają pozostałe punkty, tutaj wyraźnie mowa jest o przewyższeniu nad terenem niezabudowanym czyli m.in. i "Twoim" polem pszenicy...

  11. #11
    Awatar jonya

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Zgodnie z przepisami nie wolno nizej niz 150m. Zabawa fajna ale konsekwencje niestety takie ze ludzie sie boja General Aviation i blokuja rozwoj lotnisk oraz kwestionuja bezpieczenstwo. (wiecej o przepisach: Trudna sztuka "latania nisko i powoli" | dlapilota.pl)

    Co zrobic? Ja bym sie zastanowil czy nie zglosic tego jako incydentu np tutaj: Aktualności lub do ULC

    Wypadek takiego specjalisty od latania nisko i powoli moze sie skonczyc np ustanowieniem Strefy Zamknietej nad wszystkimi Polskimi plazami...

  12. #12

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Flycat, nie ma o co bić piany, N077GL przytoczył przepisy FAA. Jak widać, znowu w praktyce sprawdziłyby się lepiej niż nasze niby-zakazy, które w efekcie blokują nawet wykonywanie akrobacji, zupełnie bez sensu.

  13. #13

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SAR37 Zobacz posta
    Nie promuję tutaj łamania przepisów ale proszę o rozwagę i wyrozumiałość. Nie bądźmy świętsi od Papieża...
    Dokładnie! A ci oburzeni na pewno jeżdżą po terenie zabudowanym nie więcej niż 50 km/h, a poza 90 km/h. Parkują tylko w wyznaczonych miejscach, przepuszczają pieszych na przejściach, itd.
    Już to widzę!
    Państwo nieskazitelnych obywateli.

    ps
    W razie awarii silnika? Pewnie lądowaliby na wodzie.

    ania
    Chudy and Tomaszenko like this.

  14. #14
    Awatar Flycat

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    bloku

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jonya Zobacz posta
    Wypadek takiego specjalisty od latania nisko i powoli moze sie skonczyc np ustanowieniem Strefy Zamknietej nad wszystkimi Polskimi plazami...
    Masz odwagę przyjacielu pisać takie rzeczy. Zaraz znajdzie się jakiś obrońca biednych i uciśnionych, który stwierdzi, że spinasz poślady, zaraz pęknie Ci żyłka, a tak w ogóle to przesadzasz bo sam przecież na pewno też łamiesz prawo, no i szkoda Ci, że inni latają... a dwudziestu następnych to "zlajkuje". Paranoja.

    Przepisy lotnicze są jakie są, nie twierdzę czy są złe czy dobre, na ile nas chronią, a na ile przeszkadzają. Prawda jest taka, że jakiekolwiek by one nie były, należy je respektować. I nie, wcale nie chodzi mi teraz o bezpieczeństwo i inne wzniosłe hasła. Chodzi o to, aby po prostu być. Bo jak przekroczysz prędkość w terenie zabudowanym (@ post ania_mh) to nie zamkną wszystkich dróg publicznych i nie zabronią jazdy samochodem, ale jak jakiś cwaniak jeden z drugim za sterami wywinie takiego orła jak na filmiku to i owszem- konsekwencje mogą być nagłe i opłakane, dla nasz wszystkich, nawet jeśli fizycznie nic się podczas takiego lotu nie stanie.

    Ja się w pełni z Tobą zgadzam

  15. #15

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    lekko na południe.

    Domyślnie

    A mi podoba się drugi filmik do ósmej sekundy, dalej nuda.
    wolan likes this.

  16. #16

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Sam czasami latam sobie nisko nad plażą, trzymajac nawet te przepisowe 150 m też nie ma dużego pola manewru, tak czy siak pozostaje wodowanie. Nie ma co źle mówic na tych pilotów, niech sie bawią , prawdę mówiąc nie byli wcale tak nisko

  17. #17
    mg84
    Goście

    Domyślnie

    Właśnie czy byli aż tak nisko???

  18. #18

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    lekko na południe.

    Domyślnie

    W nawiązaniu do mojego poprzedniego postu, skończył mi się czas edycji w trakcie pisania i muszę "nabić" licznik nowym.

    OK, ale poważnie, skoro są przepisy to należy ich przestrzegać i niestety żadne tłumaczenie tu nie pomoże, że z dala, że nad wodą, że było bezpiecznie, zgoda, tak było, ale nie było zgodnie z przepisami i gdyby ktoś się uparł trafiłoby całą tę chwilową przyjemność.

    Kolejna rzecz, nie raz miałem do dyspozycji fajną brykę, szybką, zwrotną, w której czułem się jak pan i władca przestworzy, na domiar wszystkiego miałem polecieć nad morze na ćwiczenie w treści którego widniało jedno słowo "koszący". Oczami wyobraźni widziałem siebie jak prasuję plażę, budząc podziw i zdumienie, szczególnie to u płci przeciwnej, odruchowo wypinałem pierś myśląc jaki to ze mnie macho z wielkimi cojones. Cały świat mój wraz z jego piękniejszą połową, żyć nie umierać. Ach gdyby jeszcze można było mnie oglądać w kabinie na telebimie, to byłby totalny odlot.
    Siadłem, do kabiny lekko upocony ze względu na morski strój, odpaliłem, start a jakże z jajem tzn. zaraz po podwoziu, na klapach zwrot w kierunku upragnionego morza, co z tego, że za chwilę dostaję poziom dolotowy FL150, ale za to jak wystartowałem i ta pragnąca mnie zobaczyć plaża. Po jakimś czasie dostaję zniżanie do FL100, co za znieczulica pośród kontrolerów, czy oni nie wiedzą, że tam czekają na mnie tłumy, ale zgoda to zgoda. Widzę szaroniebieskie nasze Kochane Morze, w głowie zaczynam bezwiednie nucić:

    "Morze, nasze morze,
    Wiernie ciebie będziem strzec.
    Mamy rozkaz cię utrzymać
    Albo na dnie, na dnie twoim lec,
    Albo na dnie z honorem lec."

    ze szczególnym naciskiem na ostatnie wersy. Początkowo wąziutki żółty pasek zaczyna się robić coraz szerszy, a ja dalej w "stratosferze", w końcu dostaję upragnione zniżanie do wysokości zadania, hajda na 50 metrów, oczywiście po prostej, minąłem plażę na wysokości około 500 metrów, zgłosiłem "Alfa i podałem czas" (taka komenda oznaczająca wejście w morze, przy powrocie daje się "Betę" i czas - teraz nie praktykowane). Beznamiętny głos w radio nakazuje mi trzymanie się północnej części strefy, no nie, myślę sobie, jak oni mnie zobaczą z odległości 30 kilometrów. Cóż polecenie to polecenie, może coś się dzieje o czym nie wiem. Podpiąłem się do jakiegoś stateczku (łatwiej ocenić wysokość) wykonałem zadanie, wysokość chwilami oscylowała wg radiowysokościomierza w okolicach 20 metrów. Na pożegnanie wykonałem przelot wzdłuż burty z odejściem na zewnątrz, co znaczy "Możesz płynąć dalej, droga wolna", robi się tak na wszelki wypadek, gdyby kapitan statku manewry odczytał jako chęć zastopowania.
    Teraz to ja pokażę co potrafię, zgłosiłem zakończenie zadania i powrót do linii brzegowej na wysokości koszącej, a nabór po minięciu miejscowości X, dostałem zgodę, wracałem po zachodniej granicy strefy tak aby później skręcić na wschód i przelecieć do wspomnianej miejscowości wzdłuż plaży, tym bardzij, że strefa tam sięgała. Dolot zajął mi około 2 i pół minuty, przez ten czas zaczęły targać mną wątpliwości, czy to co chcę zrobić ma sens, a może na plaży będzie ktoś z dowództwa i czeka mnie ochrzan. Nagle przypomniała mi się historia opisana chyba w książce "Opowieści spod skrzydeł", gdzie bohater jednej z historyjek zrobił to samo co ja zamierzałem, no i miał pecha, bo faktycznie na plaży byli przełożeni, a z relacji tych, którzy to widzieli wynikało, że nie wszystkim podobały się lotnicze popisy bohatera, a w zasadzie większości z nich. Nie dolatując do plaży wykonałem zwrot na wschód, po czym z naborem wysokości zwrot na X i do domciu. Plażę przeciąłem na ponad 1000 metrów. Wracałem z fajnym poczuciem lekkości, że nie dałem się skusić na coś co byłoby w istocie dość głupie, miałem chyba więcej z tego satysfakcji niż z ewentualnego przykosiaczenia.

    Za nieco ponad dwa tygodnie sam leżałem na piasku, w tle szumiało morze, obok jakieś dzieciaki darły japy, jak to dzieciaki, zapadłem w lekki półsen, nagle żona pyta czy nie nasmaruję jej pleców mleczkiem do opalania (tylko bez skojarzeń), pomyślałem sobie: "tak, rzucę teraz wszystko i będę smarował plecy", ale posłusznie zacząłem to robić odczuwając lekką przyjemność... aaa, wracam do tematu. Jednym słowem sielanka, nagle jakby coś mnie uderzyło, odruchowo skuliłem głowę, ale nie zamknąłem oczu dzięki temu widziałem reakcje ludzi, skuleni, przestraszeni, sprawiający wrażenie, że chcą gdzieś uciekać. Nad głowami przeleciał "wesoły bombowiec", jak szybko się pojawił tak szybko zniknął, pozostawił po sobie całe mnóstwo wściekłych ludzi i całe rzesze matek starających się uspokoić dzieci. Tego dnia doświadczyliśmy podobnego pokazu jeszcze dwa razy. Żona uśmiechnęła się i cieplutko rzekła: "No pochwal się tym laskom obok, na które tak zerkałeś, że jesteś pilotem", jak ja Ją kocham za ten cynizm.

    Jestem pewien, że ci goście, może nawet ich znam, a raczej na pewno ich znam, myśleli podobnie jak ja na początku, lecz nic im nie przeszkodziło w wykonaniu ich planu.

    Popisałem, popisałem, ale jaki z tego wniosek?

    Nie zawsze to co nam się wydaje fajne i super zajecooljazzycośtam podoba się innym, kolejna rzecz to bezpieczeństwo, to co my uważamy za bezpieczne nie koniecznie tak wygląda dla laika, a człek przestraszony robi różne głupie rzeczy, choćby dzwoni na Policję dyktując jakieś literki, które przez przypadek układają się w reg naszego samolotu.

    Inna sprawa, sam lot budzi emocje, a jeszcze robienie czegoś fajnego to już całkowity odlot, bardzo często właśnie wtedy pojawia się głupawka i o ile przekraczamy jedną granicę i stwierdzamy, że nic się nie dzieje, z łatwością przychodzi nam przekroczyć inną, czasami ostatnią, bo coś nas zaskoczy na co nie jesteśmy przygotowani, nagle samolot wyprzedzi nasze myśli o pięć sekund i wtedy "czerwieńszy będzie nasz lotniczy znak".

    Z "bulem" serca muszę napisać, że nie należy w głupi sposób narażać utraty ciężko zdobytej licencji, nie warto, bo nawet największy aplauz nie wynagrodzi nam tego co możemy stracić. O ile ten aplauz będzie. A ból (teraz już normalnie nie po prezydencku) stąd, ponieważ czasami człowiek by porobił "coś żeby fajnie było" .


    PS: Może za naście lat ktoś sobie przypomni moją historię, winien to jestem autorowi poprzedniej.
    Drzemi, Flycat, 777Sebek and 11 others like this.

  19. #19
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mg84 Zobacz posta
    Właśnie czy byli aż tak nisko???
    Napewno byli grubo nizej niz te 150m jesli taki przepis.
    A te filmiki to zupelnie jakby to bylo w US gdzie tak rzeczy widzi sie nagminnie ale tam to praktycznie legalne ...

  20. #20

    Dołączył
    Feb 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Nie ma to jak wrzucić filmy na których nic nie widać i bić pianę. Dajcie spokój, te loty były bezpieczne, były poniżej 150m nad terenem (AGL), ale oni byli nad wodą więc co się czepiacie Nie ma też znaków więc nie widzę problemu. Do póki goście nie przepierniczą 2 metry nad głowami ludzi na plaży nie ma co się strzępić. Sami zabijamy lotnictwo przez zbędne rozmowy. W końcu w Polsce skończy się na tym, że nie będzie żadnego pokazu lotniczego, żadnego lotniska aeroklubowego w promieniu 50 kilometrów od miasta, żadnego lądowiska, a general aviation zostanie zakazane bo jest niebezpieczne.....

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •