Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
Like Tree1Likes
  • 1 Post By Buashy

Wątek: GA a bezpieczeństwo

  1. #1
    Awatar Maciey

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    SŁUPSK (EPSK)

    Domyślnie GA a bezpieczeństwo


    Polecamy

    Wszystko zależy od wielu czynników, strzelam że teoretycznie łatwiej trafić pijanego wariata na drodze w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedziele i jeżeli jeden kierowca nie jeździ w tym czasie ma statystycznie mniejszą szansę że "trafi" go taki delikwent. Różnica również gdzie się jeździ jeden robi 2000km tygodniowo po krajowej siódemce i tym podobnych o wielkim natężeniu i kiepskim stanie a drugi po jakiś lokalnych drogach o niewielkim ruchu - zgadnijcie który będzie miał większą szansę na dzwon? i tak dalej i tak dalej. Dlatego wciąż i zawsze będę uważał że mimo niektórych okoliczności niezależnych od nas w samochodzie więcej zależy od samych nas niż w samolocie. Samoloty zabierają po 100-300 osób jednorazowo czyli jeden lot kilka godzin i ileś tam km naliczone na każdego człowieka do statystyk bezpieczeństwa, później można łatwo powiedzieć że bezpieczny transport masowy a i owszem bo fakt faktem sami profesjonaliści, ATC. sprzęt wysoka póła itp. ale teraz ile musiało by być to samochodów licząc po 5 osób w jednym i ile czasu tymi samochodami ci ludzie musieli by jechać aby zrobić ten dystans i teraz weź 30 aut i popakuj nimi ludzi i wyślij ileś set lub tysięcy km w drogę. Który z nich będzie miał większe prawdopodobieństwo w wypadku że odpadnie mu koło 25 letni polonez czy 2 letnie Audi? Który miał będzie większe prawdopodobieństwo wypadku kierowca dziadzio z słabym refleksem i wzrokiem i na dodatek np. sercem, czy młody doświadczony i rozsądny kierowca. Albo który będzie miał większą szansę na wpadnięcie w poślizg ten co w zime lata na nowych Michelinach czy ten co ma 5 letnie opony wielosezonowe na dodatek zmurszałe i narażone na wystrzał. Gołym okiem widać że więcej zależy od kierowcy w samochodzie niż od pasażera w samolocie. Chyba dalej tego nie trzeba tłumaczyć.

    Co do Twojej ironii odnośnie że wszyscy jesteśmy najlepszymi kierowcami - fakt tak większość z nas uważa, ale ilu jest pilotów uważających się za mistrzów sterów (mówię bardziej o GA) a później brawura robi swoje. Co do tego kto jest dobrym kierowcą a komu się wydaje wystarczą mi gołe fakty aby ocenić. Jeżeli gość zrobił 500.000km w ciągu x lat i bezwypadkowo można o nim z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić że jest rozsądnym kierowcą, a co za tym idzie dobrym. A jeśli ktoś co 50.000 km ma stłuczkę i nadal uważa się za dobrego to ma przerośnięte ego ale to już nie forum psychologiczne (z resztą motoryzacyjne też nie, niepotrzebnie ciągniemy ten temat chyba).

    Ale jeszcze jedno, ilu instruktorów w Polsce zginęło w tym roku w Nauce Jazdy w samochodzie, a ilu w samolotach podczas lotu szkoleniowego (dodam że może były takie wypadki z udziałem samochodowych nauk jazdy tylko do mnie takie info nie dotarło z mediów) (I TO BARDZO DOŚWIADCZENI INSTRUKTORZY BYLI!!!) Skoro to takie wszystko mega bezpieczne to ja się pytam DLACZEGO DOŚWIADCZENI INSTRUKTORZY GINĄ.

  2. #2
    Awatar tinek6

    Dołączył
    Nov 2011
    Mieszka w
    Nowa Iwiczna

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Maciey Zobacz posta
    DLACZEGO DOŚWIADCZENI INSTRUKTORZY GINĄ.
    Może dlatego, że pilotują niedoświadczeni uczniowie?

  3. #3
    Awatar Buashy

    Dołączył
    Jul 2011
    Mieszka w
    Warszawa - EPBC

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Maciey Zobacz posta
    ...weź 30 aut i popakuj nimi ludzi i wyślij ileś set lub tysięcy km w drogę. Który z nich będzie miał większe prawdopodobieństwo w wypadku że odpadnie mu koło 25 letni polonez czy 2 letnie Audi?...
    Bardzo dobry argument Uważam, że przemawia za bezpieczeństwem transportu lotniczego. Jeżeli chcesz przetransportować powiedzmy 150 osób na drugi koniec Europy to jaką drogą będą mieli większe szanse, że 100% ludzi dotrze do celu ? Pakując wszystkich do jednego B737, czy do 30 samochodów ? Myślę, że w tym drugim przypadku szanse na to, że dojadą wszyscy nie są zbyt duże, jak z resztą sam zauważyłeś (różni kierowcy, różny stan samochodów itp.).

    Cytat Zamieszczone przez Maciey Zobacz posta
    Gołym okiem widać że więcej zależy od kierowcy w samochodzie niż od pasażera w samolocie.
    100% zgoda i całe szczęście wiesz co by się działo, gdyby od pasażerów samolotów zależało więcej niż teraz ? Samoloty spadałyby jak stonka po opryskach. Właśnie dlatego, że niewiele zależy od ludzi siedzących w środku, za wyjątkiem wykwalifikowanych pilotów, uważam ten transport za dużo bezpieczniejszy. Na drodze nigdy nie wiesz co i kto cie trafi, a możliwości dużo wypisałeś sam.

    Cytat Zamieszczone przez Maciey Zobacz posta
    ilu jest pilotów uważających się za mistrzów sterów (mówię bardziej o GA)
    Po pierwsze, nie mieszajmy tematów. Myślę, że w tym wątku zupełnie nie chodzi o GA, tylko o lotnictwo komunikacyjno-transportowe i nie należy porównywać tych rzeczy. Oczywiście, że GA jest bardziej ryzykowne niż lot samolotem pasażerskim, ale to nie ten wątek (chyba).
    Po drugie, znam wielu pilotów i moim zdaniem odsetek mistrzów wolantu wśród pilotów jest znacznie niższy niż mistrzów kierownicy wśród kierowców. W tym kraju sami mistrzowie czterech kółek jeżdżą co odbija się na statystykach wypadków. Poczytaj inne wątki, gdzie wypowiadają się piloci, to sam zobaczysz, że pokora przed lataniem jest dużo większa niż wśród kierowców przed jeżdżeniem.
    No i po trzecie, nawet jak się trafi mistrz wolantu, który przesadzi z brawurą to on zabije siebie i ewentualnie (niestety) swoich pasażerów. Bardzo rzadko zdarza się, żeby taki mistrz wolantu zrobił krzywdę innym. Natomiast mistrzowie kierownicy sami najczęściej wychodzą cało, ale ci, których spotkali na swojej drodze najczęściej nie mają tyle szczęścia. Większość ofiar na drogach to nie ci mistrzowie, ale ci jadący rozsądnie, którym wydawało się, że mają kontrolę...

    A co do jakości kierowców ...
    To ja się boję takich co przejechali 500.000 bezwypadkowo, bo mają tak rozdęte mniemanie o sobie, że stanowią tykającą bombę zegarową i potem wjeżdżają np. piętrowym autobusem pod o połowę niższy wiadukt.
    Wolę takich, którzy parę wypadków w życiu przeżyli i mają dzięki temu więcej pokory, bo rozumieją, że mimo wszelkich starań nie wszystko od nich zależy.

    Cytat Zamieszczone przez Maciey Zobacz posta
    Ale jeszcze jedno, ilu instruktorów w Polsce zginęło w tym roku w Nauce Jazdy w samochodzie, a ilu w samolotach podczas lotu szkoleniowego
    No i tu znów, po pierwsze mylisz wątek, bo tu się wypowiadają ludzie bojący się polecieć samolotem pasażerskim, a nie bojący się nauki latania, a po drugie to, że nie mówi się o wypadkach nauki jazdy to nie znaczy, że ich nie ma. To jest kwestia medialności, o której tu była mowa wcześniej. Osobiście nie sądzę, żeby ktoś zginął w nauce jazdy (choć może), ale chodzi mi o podsycanie strachu przed lataniem przez media, bo to bardzo spektakularne przecież jest.

    A na koniec mam pytanie. Skoro tak się gorliwie wypowiadasz w kwestii bezpieczeństwa prowadzenia samochodu i pilotowania samolotów (mówiłeś o GA) to rozumiem, że masz doświadczenie w obu dziedzinach ?
    Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

  4. #4
    Awatar Maciey

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    SŁUPSK (EPSK)

    Domyślnie

    Jako kierowca mam duże doświadczenie, nie jestem pilotem jednak temat jest mi bliski. Racja, pomieszaliśmy wątki bo tu nie chodzi o GA. Gorliwie? jakaś pycha przez ciebie przemawia i uczucie wyższości sączy się z twoich słów, czy mi się wydaje?. Uważasz że jak nie mam PPLa to nie mogę się wypowiadać? PPL daje specjalne prawa na forum - ups to przepraszam.

    Odnośnie GA kiedyś był taki piękny samolot który gasł na wolnych obrotach przy dobiegu, a mimo to piloci nim śmigali i wozili ludzi "na imprezie lotniczej". Wystarczyło trochę manipulować gazem przy dobiegu to nawet nie zgasł. Już ten samolot nie lata, rozbity. [ULM]

    Daleko szukać nie trzeba, koleś robiący pętlę nad lotniskiem xxx a później czający się gdy zobaczył że go nagrywam / robię foty statku powietrznego. Podczas pętli jego koleś do niego na radiu coś w stylu "Marian ale uważaj nie przeginaj". Pełna profeska. Oczywiście wysokośc też przepisowa () Taka swawola tylko w GA. Darłowo koleś smigłowcem latający na pikniku z kompletem paxów nad tłumami ludzi, nikt nawet nie wie czy śmiglak zarejestrowany, a koleś śmiga se rok w rok. Bo co, bo to Pan pilot jest i ma prawo

    Odpuśćmy temat bo to się OT robi.

  5. #5
    Awatar djozwiak

    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    Rzeszów

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Maciey Zobacz posta
    Ale jeszcze jedno, ilu instruktorów w Polsce zginęło w tym roku w Nauce Jazdy w samochodzie, a ilu w samolotach podczas lotu szkoleniowego (dodam że może były takie wypadki z udziałem samochodowych nauk jazdy tylko do mnie takie info nie dotarło z mediów) (I TO BARDZO DOŚWIADCZENI INSTRUKTORZY BYLI!!!) Skoro to takie wszystko mega bezpieczne to ja się pytam DLACZEGO DOŚWIADCZENI INSTRUKTORZY GINĄ.
    Popatrz na to z drugiej strony. Każdy pilot liniowy musiał przejść przez etap szkolenia na małym samolocie, zrobić na nim sporo nalotu, a często też poznać drugą stronę, tj. etap instruktora. Skoro na tak niebezpiecznym etapie się nie zabił, to na etapie podlegającym tak ścisłej kontroli też nie powinien. Po prostu w pewnym sensie na małym lotnictwie ewolucja odsiewa tych najbardziej szalonych.

  6. #6
    Awatar Maciey

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    SŁUPSK (EPSK)

    Domyślnie

    Zgadza się dlatego mówię zabrnąłem w OT bo zacząłem się rozpisywać o GA.

  7. #7
    Awatar Buashy

    Dołączył
    Jul 2011
    Mieszka w
    Warszawa - EPBC

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Maciey Zobacz posta
    Uważasz że jak nie mam PPLa to nie mogę się wypowiadać? PPL daje specjalne prawa na forum - ups to przepraszam.
    Masz takie samo prawo wypowiadać się jak każdy, masz prawo mieć własne zdanie na każdy temat, po prostu byłem ciekaw na ile wiesz o czym mówisz.
    Cytat Zamieszczone przez Maciey Zobacz posta
    jakaś pycha przez ciebie przemawia i uczucie wyższości sączy się z twoich słów
    Pycha ? Po prostu wydaje mi się, że znając z doświadczenia obie strony dyskusji łatwiej mi dostrzec różnice. Za to odnoszę wrażenie, że ty masz jakieś uprzedzenie do GA. Pytanie skąd ? Może umówmy się na jakiś wspólny lot, a potem możemy kontynuować dyskusję przy piwie. Będzie łatwiej.

    Co do tych trzech przypadków, które opisałeś, to uważam ich postępowanie za naganne, a twoją irytację za w pełni uzasadnioną
    ale, takich kierowców jak ci trzej piloci, to ja widuję kilkunastu codziennie w drodze do pracy, więc wciąż wolę latać niż jeździć samochodem. Poza tym uważam , że powinieneś zapisać znaki tych samolotów i donieść do ULC, albo przynajmniej do zespołu latajmybezpiecznie.pl. Może komuś w ten sposób życie uratujesz.
    Myślę, że właśnie w GA działa to, co wcześniej napisałeś o samochodach: wyeliminujmy tych co szarżują i przeginają, a statystyki bezpieczeństwa znacznie się poprawią. W przypadku samochodów nie mamy tego luksusu, bo nawet najlepszego i/lub najostrożniej jadącego kierowcę może spotkać za zakrętem jakiś idiota. W GA to się rzadko zdarza.
    kobuch likes this.
    Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

  8. #8
    Awatar Patryk13

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Maciey Zobacz posta
    Ale jeszcze jedno, ilu instruktorów w Polsce zginęło w tym roku w Nauce Jazdy w samochodzie, a ilu w samolotach podczas lotu szkoleniowego
    Wypadki zdarzają się raczej na drogach krajowych, gdzie występuje wyprzedzanie na trzeciego oraz nadmierna prędkość, a Elki jeżdżą raczej po mieście nie przekraczając 50 km/h.

  9. #9

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Buashy Zobacz posta
    W przypadku samochodów nie mamy tego luksusu, bo nawet najlepszego i/lub najostrożniej jadącego kierowcę może spotkać za zakrętem jakiś idiota. W GA to się rzadko zdarza.
    Zgodze sie z tym. W lotnictwie jest sie praktycznie panem wlasnego lotu, tylko mechanik moze lekko to zaklocic choc to jest duza rzadkosc.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •