Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
Like Tree3Likes
  • 3 Post By layoverlover

Wątek: PZL 101 Gawron

  1. #1

    Dołączył
    May 2013

    Domyślnie PZL 101 Gawron


    Polecamy

    Witam wszystkich!

    Mam takie pytanie. Chciałbym dowiedzieć się czegoś na temat samolotu PZL-101 Gawron. Napewno wielu z was latało i ma jakieś doświadczenie związane z tym samolotem.

    Jak wygląda pilotaż? Na co należy zwrócić uwagę podczas startu/lądowania?
    Jaka jest prędkość startowa samolotu?
    Jaka jest prędkość wznoszenia?

    Jak to wygląda jeżeli chodzi o różnice w pilotażu pomiędzy Jakiem-12 i Gawronem?

    Będę wdzięczny za wszelkie informacje dotyczące pilotowania tego samolotu.

  2. #2
    Awatar layoverlover

    Dołączył
    May 2009
    Wpisów
    76

    Domyślnie

    Na Gawronie nie latałem już kilka lat, ale z tego co pamietam:

    - straszny mięśniolot
    - wznosi się głównie dzięki krzywiznie ziemii (zwłaszcza zajeżdżony, z ciężkim szybowcem na ogonie)
    - na ziemi przy kolowaniu/starcie do przodu nie widać absolutnie NIC
    - do lądowania prostszy od Jaka-12. Trzeba tylko go dobrze dobrać i czekać...
    - nie dobrany sadzi sakramenckie kangury
    - trzeba uważnie pilnować kierunku przy starcie/lądowaniu

    Enjoy!
    Ostatnio edytowane przez layoverlover ; 13-05-2013 o 17:42
    ESK1X, michał and ORMO_PL like this.

  3. #3
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Nie mam gawrona, mam za to jaczka (szybkiego). Ogólnie potwierdzam to co napisał Smoła. Dodam, że czasem przy bocznym wietrze nie ma możliwości zrobienia prostego dobiegu - miałem sytuacje ze pełna noga i hamulec na jedno koło a i tak skręcał. Dobieg zakończony pod kątem 90 stopni do kierunku lądowania. Prędkość wznoszenia z szybowcem około 1 m/s - praktycznie nie da rady holować nie wykorzystując termiki, chyba że mamy dużo czasu. Nie wiem jak jest na gawronie ale JAK-12 A ma nie sprzężone sloty ze sobą i słyszałem o sytuacjach, że po dobraniu potrafi wywalić jeden a drugi nie, ja nie miałem takiej sytuacji. Samolot odrywa się od ziemi przy około 80-90 km/h, holowanie 120 km/h a lot po prostej bez szybowca 160-170 km/h. Ogólnie nie jest to prosty samolot. Daje dużo satysfakcji z latania - czuć, że leci się samolotem a nie jakąś kosiarką.

  4. #4

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    EPWW FIR

    Domyślnie

    Potwierdzam mięśniolota. Przy starcie dramatu nie ma, ale przy lądowaniu trzeba już mieć bicepsik by trzymać drążek "na jajach", a jak go nie utrzymasz to kangur pewny. Projekcja maski przy wyrównaniu dramatyczna, w prawidłowej konfiguracji masz wrażenie jakbyś celował nosem prosto w niebo. Przy starcie da się żyć, poza przypadkami latania z bocznym wiatrem raczej nie będziesz miał problemu z kierunkiem. Jak powieje z boku to nogi muszą ostro pracować. Podobna zabawa jest gdy masz ucznia w szybowcu na ogonie... Kołowanie faktycznie ciężkie ze względu na wysoko podniesioną maskę - w moim przypadku zdecydowanie pomaga podniesienie fotela, a jak już jesteśmy przy fotelu to każde twarde przyziemienie czujesz na kręgosłupie bo rura jego oparcia wali cię bezlitośnie w plecy... Ma to swoją zaletę - po 20 holach "siadasz" już tak delikatnie że nie wylałbyś nawet kropelki z pełniej szklanki wody .

    Prędkości? Trudno powiedzieć - do startu pcham manetkę w przód, odpycham drąga a jak tylne kółko się podniesie to "kładę" maskę na horyzont i czekam na oderwanie. Nigdy nie patrzyłem na prędkościomierz w tej fazie lotu więc nie wiem w jakim zakresie prędkości to się dzieje - szacuję że pomiędzy 50 a 100 km/h. Do lądowania też Ci nie powiem dokładnie, bo wychodzę na prostą, zdejmuję gaz, wywalam klapy, ustalam kąt podejścia i celuję tam gdzie chciałbym przyziemić (piszę "chciałbym" bo jeszcze nie udało mi się nigdy trafić 3 razy pod rząd w ten sam punkt) i jakoś nie patrzę na prędkość - myślę że to może być około 90 km/h. Prędkość wznoszenia? Jeśli chodzi o IAS to trzymam tak 100-110, pionowa w tym czasie zależy od masy i na egzemplarzu na którym ostatnio latam waha się od 2 - 1 m/s - oczywiście na parametrach nominalnych, czyli obrotach 2050 i ładowanie wg potrzeb . Zdarzało się jednak w upalne dni, że ze skoczkami musiałem krążyć w kominie termicznym by w rozsądnym czasie wejść na te min. 900 m.

    Dla mnie akurat Jak12 wydawał się prostszy od PZLa, ale może dlatego że Gawrona laszowałem mając 29h nalotu, a Jaka po 150 )

    A i jeszcze jedno, przy lądowaniu wszystkie palce na drążku - broń Boże nie trzymaj ich na dźwigni hamulca!!!

  5. #5
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ESK1X Zobacz posta
    Do lądowania też Ci nie powiem dokładnie, bo wychodzę na prostą, zdejmuję gaz, wywalam klapy, ustalam kąt podejścia i celuję tam gdzie chciałbym przyziemić (piszę "chciałbym" bo jeszcze nie udało mi się nigdy trafić 3 razy pod rząd w ten sam punkt) i jakoś nie patrzę na prędkość - myślę że to może być około 90 km/h.
    Prędkość podejścia 1 stopniem do celnego lądowania 120 km/h. Samo przyziemienie kiedyś przyczaiłem i też tak w granicach 70-80 km/h ale to już jest raczej wypadkowa.

  6. #6
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Jakby co to nie chciałem tak zabrzmieć jakbym się wymądrzał. Ja tyle trzymam na podejściu i efekty są spoko, ot tak sobie napisałem

  7. #7

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    EPWW FIR

    Domyślnie

    Piotr, żadne wymądrzanie - celna uwaga.

  8. #8

    Dołączył
    May 2013

    Domyślnie


    Polecamy

    Dziekuje wszystkim za pomoc i cenne uwagi

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •