Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 45
Like Tree36Likes

Wątek: Samolot ultralekki w praktyce. Realny środek transportu?

  1. #21

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPNT/EPRZ

    Domyślnie


    Polecamy

    [Do usunięcia]
    Ostatnio edytowane przez jasiek ; 27-09-2017 o 06:46 Powód: Pomyłka w tematach, za wcześnie jest
    [*]C-295M ,,019"[*] ppłk rez. mgr inż. pil. Lech Marchelewski, inż. pil. Piotr Banachowicz[*]C-172 ,,SP-ZAP"[*]płk pil. Alaksandr Marficki, płk pil. Alaksandr Żuraulewicz[*]Tu-154M ,,101"[*]mgr inż. pil. Stanisław Jurewicz[*]mgr inż. pil. Tadeusz Świst[*]

  2. #22

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    a ja myślę, że najlepiej jest na początek wynająć samolot z pilotem w Aeroklubie Jeleniej Góry, czy Wrocławskim. Od razu odpada czas na przygotowanie samolotu i pilota do trasy. Odpada również problem: Co zrobić, gdy podczas lotu ktoś zadzwoni. A "popilotować" po trasie na pewno będzie można.

    Szczerze mówiąc, to pewnie pilotowi nie będzie trzeba płacić - zrobi to za "godziny" Choć oczywiście miło by było zafundować mu chociaż posiłek.

  3. #23

    Dołączył
    Jul 2017

    Domyślnie Samolot ultralekki w praktyce. Realny środek transportu?

    Rok analizy pogody, tysiące km przejechane wzdłuż i wszerz Polski (drogi są coraz lepsze, ale wole lecieć 3h plus przygotowanie niż 7h za kierownica..

    Zapisuje się na kurs i za rok kupuje samolot. Oczywiście nie będzie to podstawowy środek transportu, ale tylko uzupełnienie.. Moja praca pozwala mi na BARDZO dużo elastyczności w przejazdach- dodatkowa frajda z latania i możliwość podróżowania w taki sposób to coś pięknego

  4. #24

    Dołączył
    Sep 2018

    Domyślnie

    Gratuluję decyzji! Sam kończę PPLkę i mimo że nie było łatwo cieszę się że niedługo będę mógł sam polatać. Teraz kombinuję jak uzasadnić kupno własnego samolotu. Nie jeżdże tak często po Polsce, ale latanie to piękna sprawa.
    Z mojego krótkiego doświadczenia powiem że godzina w samolocie jest bardziej męcząca niż godzina w samochodzie (na trasie) - w miarę zdobywania doświadczenia może jest lepiej. Co do przygotowania samolotu i trasy różnie bywa. Równie dobrze można się uwinąć w 15 min jeśli trasa znana, a samolot twój (znasz jego stan techniczny) i wcześniej był zatankowany. Innym razem rzeczywiście może to być godzina albo i więcej.

  5. #25

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Odnośnie zmęczenia w samolocie. Zupełnie inaczej się męczysz gdy lecisz godzinę w termice 1000 ft nad ziemią, a inaczej gdy z włączonym autopilotem jesteś na FL100-120 w spokojnych warunkach.

    Z drugiej strony przebywanie na FL100-120, gdzie tlenu jest mniej wymaga kondycji i sam niedobór tlenu przez kilkugodzinny lot może być odczuwalny zmęczeniem po wylądowaniu. Do tego wibracje i hałas też powodują większe zmęczenie. Hałas można zredukować dobrymi słuchawkami (Bose A20) - samo użycie takich słuchawek istotnie zmniejsza zmęczenie po locie. Wibracji jednak nie unikniesz nawet w samolocie turbośmigłowym, a gdzie dopiero małym tłokowym.

    Kolejna rzecz to temperatura. W samolocie zazwyczaj nie masz klimatyzacji (mało samolotów GA ją ma, dużo waży, a na naszych szerokościach geograficznych w zasadzie zbędna). Na FL100 i powyżej w zasadzie cały sezon grzejesz (tu uwaga: Rotax w zasadzie nie grzeje podobnie jak silniki Diesla) lub nie robisz nic, ale zanim się tam wdrapiesz minie jakiś czas. Gdy na zewnątrz jest +30, a w kabinie jest pewnie z 50 to samo odebranie zgody, uruchomienie i kołowanie, gdy pot się ze mnie lał bardziej mnie zmęczyło niż lot, a gdy już na wznoszeniu do kabiny zaczęło wpadać coraz chłodniejsze powietrze to z mokrego stałem się klejący i tak bym na spotkanie do klienta nie poszedł.

    Zmęczenie psychiczne. Są takie loty gdy pogoda jest w okolicach CAVOKu, turbulencji nie ma, włączasz A/P i samolot leci w zasadzie sam. ..., ale nierzadko nerwowo patrzysz na ekran stormscope i myślisz jak omijać burze, szukasz opcji alternatywnych, przeliczasz paliwo i kombinujesz jakieś plany a/b/c, a nierzadko to jeszcze d/e i kolejne litery alfabetu. Oblodzenie to też problem w małym lotnictwie, a nierzadko jest tak, że masz temperaturę +20 i podstawy 1000 ft z wbudowanymi chmurami TCU i turbulencją. Wchodzisz na FL120 i poza pojedynczymi, łatwymi do ominięcia kalafiorkami jest spokój. Tylko trzeba się zniżyć co oznacza wejście w syf przechłodzonym płatowcem.
    Albo zrobi się wieczór i w okolicach FL100 powstaną względnie cienkie ale niebezpieczne As, co przy temperaturze zewnętrznej 0 - -5 oznacza spory problem. Prosisz o zniżanie, a ATC powie, że nie możesz się zniżyć bo strefa zakazu lotów jest albo nie pozwalają w nocy lecieć V, a niżej można tylko V i podobne. Oczywiście wraz z doświadczeniem zmęczenie psychiczne jest mniejsze i nad wieloma rzeczami przechodzisz do porządku dziennego.

    Podałem Ci kilka pierwszych z brzegu przykładów z własnego doświadczenia (z małych samolotów). Jeśli się lata nie wtedy gdy ma się ochotę tylko wtedy gdy jest taka potrzeba, coś się zaplanowało to wygląda to zupełnie inaczej.

    Ja oczywiście jestem wielkim fanem latania, więc rozumiem każdego, kto podziela to hobby ale należy sobie uświadomić, że lot w piękną pogodę, takie sobotnie, wczesno letnie popołudnie/wczesny wieczór w okolicy lotniska, a lot z A do B w ustalonym dniu w pogodzie takiej jaka jest to inna inszość.
    SPlDER, supermajku, STYRO and 4 others like this.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    http://skyisthelimit.aero

  6. #26

    Dołączył
    Jul 2017

    Domyślnie Samolot ultralekki w praktyce. Realny środek transportu?

    Dzięki za odpowiedz, to jest to czego nie wiedziałem. Jak już wcześniej wspomniałem, dopiero będę zaczynał kurs. Jednak problemy o których napisałeś nie będę dla mnie bardzo dużym utrudnieniem. Samolot będzie tylko usprawnieniem/uzupełnieniem środka transportu, kiedy będzie możliwość to polecę załatwić sprawy, kiedy warunki pogodowe n to nie pozwolą to trudno. Wsiadam w auto o jak zwykle jadę cała noc (6-7h) dojeżdżam rano i od południa zaczynam prace do wieczora.. gdybym nie miał 90% elastyczności w spotkaniach i planach to bym się nie zdecydował. Nie wylecę dziś, to wylecę jutro, w najgorszym wypadku wyjadę z Lublina autem firmowym i wrócę do JG. Samolot odbiorę za tydzień lub dwa.. Na sto procent będę miał frajdę i w jakimś stopniu ułatwię sobie życie...


    Chciałbym napisać swoją odpowiedz na pytanie z tytułu posta (mam nadzieje ze potwierdzę to za rok..)
    Oczami laika:

    Samolot ultralekki nie nadaje się jako poważny środek transportu na którym można polegać, jednak świetnie nadaje sie jako uzupełnienie i ułatwienie sobie życia. Dodatkowo jest to bardzo dobry sposób wytłumaczenie żonie zakupu tak drogiej zabawki

    Trzeba dopisać, ze latanie to nie zabawa, ale to każdy czytelnik tego forum powinien wiedzieć..



    Ps. Jak odwołam/przesunę spotkanie bo musiałem ładować w połowie lotu przez burze. To na 100% nie zrobię złego wrażenia na ważnym kliencie/partnerze
    supermajku likes this.

  7. #27

    Dołączył
    Mar 2011
    Mieszka w
    Wrocław, Poland, EPWS

    Domyślnie

    Wg czego conajmniej musi być certyfikowany samolot ultralekki, aby można było zaliczać jego nalot? A jak nie?

  8. #28

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Jesli przepisy europejskie sa podobne do amerykanskich to po pierwsze ultralekki z definicji nie jest certyfikowana konstrukcja i dwa jego nalot do niczego sie nie liczy poza tym ze mozes sie chwalic "mam X godzin na ultralekkim". Wedlug FAA ultralekki to nawet nie samolot.

  9. #29

    Dołączył
    Jul 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez supermajku Zobacz posta
    Wg czego conajmniej musi być certyfikowany samolot ultralekki, aby można było zaliczać jego nalot? A jak nie?
    Proszę bez offtopa

  10. #30

    Dołączył
    Mar 2011
    Mieszka w
    Wrocław, Poland, EPWS

    Domyślnie

    posłużę się przykładem: Samolot ultralekki Virus SW "Certyfikacja EASA CS-LSA (EASA.A.573) - możliwość szkolenia do PPL(A)", zatem są takie samoloty jak:
    a) ultralight
    b) specjal /experimental
    c) cs 23 -
    d) cs 25 - o ile ma zastosowanie.

    Co znaczy ww? Co znaczy "Wpisany na Listę Typów Zakwalifikowanych ULC" i co to daje?
    Co jeżeli samolot spełnia warunki dla ultralekkiego (waga) i jest certyfikowany jako ww to czy można A) latać na świadectwo kwalifikacji B) zliczać nalot?

  11. #31

    Dołączył
    Jul 2017

    Domyślnie Samolot ultralekki w praktyce. Realny środek transportu?

    Cytat Zamieszczone przez supermajku Zobacz posta
    posłużę się przykładem: Samolot ultralekki Virus SW "Certyfikacja EASA CS-LSA (EASA.A.573) - możliwość szkolenia do PPL(A)", zatem są takie samoloty jak:
    a) ultralight
    b) specjal /experimental
    c) cs 23 -
    d) cs 25 - o ile ma zastosowanie.

    Co to znaczy? Co jeżeli samolot spełnia warunki dla ultralekkiego (waga) i jest certyfikowany jako ww to czy można A) latać na świadectwo kwalifikacji B) zliczać nalot
    „Supermajku” jak masz wątpliwości na ten temat to załóż proszę nowy a nie zasmiecaj obecnego- zwróciłem ci uwagę we wcześniejszym poście.

    Pozdrawiam serdecznie

  12. #32

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez supermajku Zobacz posta
    Co jeżeli samolot spełnia warunki dla ultralekkiego (waga) i jest certyfikowany jako ww to czy można A) latać na świadectwo kwalifikacji B) zliczać nalot?
    Po pierwsze to, że spełnia warunki to jedno, a to w jakim jest rejestrze to drugie.
    Po wtóre, zależy o jakie "zaliczanie nalotu" ci chodzi, jeśli masz na myśli nalot do licencji zawodowej to sytuacja jest następująca:
    - jeśli jest zarejestrowany jako SP-XXXX to odpowiedź na pytanie A) brzmi TAK, a na pytanie B) NIE
    - jeśli ma rejestrację SP-XXX to odpowiedzi są odwrotne, A) NIE, B) TAK.
    supermajku likes this.

  13. #33

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jordanj Zobacz posta
    a niżej można tylko V i podobne
    Tzn?

    Cytat Zamieszczone przez poczta.jg123 Zobacz posta
    dopiero będę zaczynał kurs.
    Proponuję dalsze rozważania o tym jaki samolot etc wstrzymać do momentu gdy już ten kurs zaczniesz i obczaisz dokładnie z czym to wszystko "się je" Sporo Twoich założeń zostanie zweryfikowanych, a pytań zniknie.

  14. #34

    Dołączył
    Jul 2017

    Domyślnie Samolot ultralekki w praktyce. Realny środek transportu?

    Tam był zły tytuł, powinno być czy zamknę się w 300k pln planując zakup szybkiego samolotu..

  15. #35

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    @QbaqBA V czyli VFR. Teraz zobaczyłem, że pytanie dotyczy samolotu ULTRAlekkiego, a nie lekkiego, więc tam w zasadzie zawsze jest V ale to czyni ten środek transportu nieużytecznym z punktu widzenia latania dyspozycyjnego.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    http://skyisthelimit.aero

  16. #36

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Abstrahujac od ultraliberałem w locie I chodziło mi o to co rozumiesz przez to ze „nizej” tylko VFR. Niżej niż co?

  17. #37

    Dołączył
    Oct 2018

    Domyślnie

    supermajku. certyfikowana wersja VIRUSA SW ma MTOW = 600kg, a więc wg. polskich przepisów nie jest już ultralekki. I na takim samolocie możesz budować nalot. Jednak cała obsługa samolotu jest już wtedy jak w GA. Moim zdaniem w klasie GA można kupić lepszy samolot w tej cenie. Jako ultralekki jest spoko ale wtedy nie jest certyfikowany.

  18. #38

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez poczta.jg123 Zobacz posta
    Tam był zły tytuł, powinno być czy zamknę się w 300k pln planując zakup szybkiego samolotu..
    za 300k brutto możesz kupić 40-letnią Cessnę 182, albo nowego ultralighta.

    Szczerze, to nie wydaje mi się, żeby 7-8h jazdy samochodem o wartości 300 tysięcy (powiedzmy nowe BMW 530d XDrive) było bardziej męczące niż 3-4 godziny w ultralighcie o masie startowej znacznie mniejszej niż masa własna Malucha (Fiata 126p) (btw. szybowce są cięższe od ultralightów - Bocian waży +500kg, ultralight kończy się na 450kg - a niska masa, to wysoka podatność na wszelkie podmuchy, turbulencje, termikę, brak wygłuszenia, brak izolacji termicznej, podatność na wibracje), czy też w 40-letniej Cessnie. W ogóle ktoś rozsądny planuje przeloty po 500km w samolocie ultralekkim? To raczej taka zabawka, raz taki przelot można zrobić z ciekawości, przy idealnych warunkach pogodowych, bez ciśnienia na osiągnięcie lotniska docelowego, ale żeby na tym opierać podróże służbowe.
    saturn5 likes this.

  19. #39

    Dołączył
    Jan 2016
    Mieszka w
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Szczerze, to nie wydaje mi się, żeby 7-8h jazdy samochodem o wartości 300 tysięcy (powiedzmy nowe BMW 530d XDrive) było bardziej męczące niż 3-4 godziny w ultralighcie o masie startowej znacznie mniejszej niż masa własna Malucha (Fiata 126p)
    Nie jestem ekspertem, ale powiem tak: każdego męczy co innego. W drogim samochodzie, ze wszelkimi ułatwiaczami i udogodnieniami, jazda po niezbyt zatłoczonej autostradzie może być dla niektórych... za nudna! Niektórych ludzi bardziej męczy monotonia niż duże obciążenie psychiczne, o ile zajęcie jest urozmaicone. Poza tym niektórzy nie najlepiej znoszą długie siedzenie. Czasem po całym dniu na uczelni (podczas którego jednak trochę chodzę, stoję) bardziej marzę o wyciągnięciu się na kanapie, niż o obiedzie! No i policz tak: 8 godzin w jedną stronę, 8 w drugą, 2-3 godziny minimum załatwianie spraw, więc bez hotelu się nie obędzie. Tak więc to, o czym mówisz, jest kwestią bardzo indywidualną.
    supermajku likes this.
    ,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara

  20. #40

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie


    Polecamy

    Wiesz, jak kogoś męczy siedzenie, to tym bardziej nie powinien wybierać ultralighta, gdzie siedzisz na ławeczce z laminatu obciągniętą dermą (taki fotel kubełkowy do kupienia za 500 pln z allegro), albo 40-letnią Cessnę z metalowym stelażem pokrytym jakimś skajem W droższym samochodzie masz wielokonturowe siedzenie, z prawdziwej skóry, z wentylacją, z masażem. Autem sobie możesz w dowolnym momencie zrobić przerwę na wypicie kawy, rozprostowanie kości. W samolocie takiego komfortu nie masz. Te siedzenie z najtańszych statków powietrznych, czy starych, tanich samolotów to naprawdę niska półka - coś jak fotel z Syrenki z lat 70-tych. Ale oczywiście racja, to wszystko kwestia indywidualna. Dlatego przed zakupem, warto się przymierzyć i odbyć dłuższą trasę w różnych środkach transportowych.

    dla porównia
    fotel Syreny


    fotel cessny 152


    fotel BMW

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •