Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 31
Like Tree21Likes

Wątek: Prace konstrukcyjne w Polsce

  1. #1

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie Prace konstrukcyjne w Polsce


    Polecamy

    Cześć,
    Chciałem dowiedzieć się czegoś nowego i wymienić wiadomości w poniższych kwestiach:

    1. Czy w Polsce są prowadzone lub są planowane prace związane ze stworzeniem nowego statku powietrznego typu GA (zarówno nowego rodzaju jak i nowego modelu)? Sam wiem jedynie o Flarisie (wiem, że budzi kontrowersje i różnicę zdań, ale nie oceniam w tym wątku) i o działalności Zakładów Lotniczych Margański&Mysłowski i jeszcze dwóch małych firm, które mi teraz wyleciały z głowy, ale uzupełnię o nie wątek jak tylko sobie przypomnę.

    2. Zastanawia mnie czy narodzą się niedługo w Polsce nowe projekty związane z GA. Pytam również z uwagi na fakt, że jestem konstruktorem związanym z branżą automotive, gdzie nadziei na konkurencyjny dla zachodnich marek "pełnoprawny" samochód nie ma raczej szans. Ciekawi mnie czy w branży lekkiego lotnictwa nie jest przypadkiem podobnie, czy może jednak się mylę? Dorzucając prywatę, to gdyby tak było - chętnie przebranżowiłbym się w miarę możliwości.

    3. Pytam poważnie i nie chcę zanadto schodzić na politykę - jakie są rzeczywiste przyczyny i przeszkody, aby mimo wieloletniej tradycji zarówno lotnictwo lekkie jak i prace konstrukcyjno-produkcyjne nie rozwijały się tak prężnie jak u naszych południowych sąsiadów? Czesi mają dużo mniejszy kraj, dużo mniej obywateli, a jednak wydaje mi się, że pod tym względem biją nas na głowę. Pomijam już fakt, że dodatkowo mają nadal dużo innych własnych marek nie tylko lotniczych.

    Pozdrawiam w deszczową sobotę!
    Kazor likes this.

  2. #2

    Dołączył
    Sep 2011

    Domyślnie

    Takich typowych z GA i MTOW do 5700 i czysto polskim projektem to chyba "zero".
    Za to całkiem nieźle jest w replikach i ULM. W Krośnie masz firmę robiącą repliki, pod Krosnem drugą, w Rzeszowie trzecią i w Świdniku czwartą.
    Wracając do Krosna masz Ekolot z całkiem poprawnym ULMem własnego projektu, była też chwalona Czajka w Krośnie ale jej producent nie dał rady się zrestrukturyzować. Przemysł w Bielsko Białej też odżywa ale na razie skromnie. Tysiąc lat temu była na Babicach w Wawie firemka z aspracjami do nowych projektów ale czasy ją przygniotły. No i AT3 z Mielca, całkiem ładnie mu się wiedzie, - no to chyba tylko ten jeden.
    Jeszcze z silników Kalisz chyba ma coś co w wyobraźni projekantów miałoby być konkurencją dla Lycominga ale na razie mają prototyp i ładne prospekty ..

  3. #3

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    ..., a Flaris? Idzie raczej wolno, ale już się wzniósł w powietrze prototyp kilkukrotnie, choć wielkiego optymizmu nie widzę bo skoro program lotów testowych tak się rozciąga w czasie to przestaję wierzyć w medialne komunikaty o tym jak się tym dobrze lata od pierwszej chwili.
    Pozdrawiam,
    Jordan
    https://skyisthelimit.aero

  4. #4
    Awatar przemo1000

    Dołączył
    Dec 2012
    Mieszka w
    Wilga

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    Czesi mają dużo mniejszy kraj, dużo mniej obywateli, a jednak wydaje mi się, że pod tym względem biją nas na głowę.
    Klasycznego GA sprzedaje się coś ok. 1000 szt. rocznie na całym świecie, tak że jest to obecnie produkcja niszowa i trzeba mieć naprawdę dobry pomysł żeby zainteresować klientów na tyle żeby zbilansować koszty wdrożenia i certyfikacji. Czesi też specjalnie nie brylują, mają Zlina i na tym w zasadzie koniec, natomiast w UL/ LSA są faktycznie potęgą, na miarę tego rynku. Pomijając przyjazną legislację i sięgające jeszcze arcyksięcia tradycje przemysłowe, jest jedna rzecz która, moim zdaniem, różni czeskich producentów od naszych - wyczucie potrzeb rynku.
    Np. AT-3 i EV-97 zostały opracowane na bazie tego samego P-220 z tym że Czesi poszli w UL a później LSA/RTC, Aero od razu w VLA. Eurostara dość szybko można było kupić ze zbiornikami we właściwym miejscu, regulacją pedałów czy systemem ratunkowym, wszystko to zostało sprawdzone w UL a następnie już działające przeniesione klasę wyżej. W naszym musiał przyjść chiński właściciel żeby wprowadzić część tych, oczywistych dla użytkownika, modyfikacji, po kilkunastu latach od debiutu. Efekt jest taki że chociaż AT-3 to ogólnie solidniejszy i bardziej nadający się do trudnych warunków samolot, sprzedało się ich może 10% tego co Eurostarów.


    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    Czy w Polsce są prowadzone lub są planowane prace związane ze stworzeniem nowego statku powietrznego typu GA (zarówno nowego rodzaju jak i nowego modelu)?
    Poza tymi które koncepcję ekonomiczną zaczerpnęły z Misia, chyba nie.
    mcxmcx and alien like this.
    Budować, Latać, Zalegalizować !

  5. #5

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez DrtSpike Zobacz posta
    Takich typowych z GA i MTOW do 5700 i czysto polskim projektem to chyba "zero".
    Za to całkiem nieźle jest w replikach i ULM. W Krośnie masz firmę robiącą repliki, pod Krosnem drugą, w Rzeszowie trzecią i w Świdniku czwartą.
    Wracając do Krosna masz Ekolot z całkiem poprawnym ULMem własnego projektu, była też chwalona Czajka w Krośnie ale jej producent nie dał rady się zrestrukturyzować. Przemysł w Bielsko Białej też odżywa ale na razie skromnie. Tysiąc lat temu była na Babicach w Wawie firemka z aspracjami do nowych projektów ale czasy ją przygniotły. No i AT3 z Mielca, całkiem ładnie mu się wiedzie, - no to chyba tylko ten jeden.
    Jeszcze z silników Kalisz chyba ma coś co w wyobraźni projekantów miałoby być konkurencją dla Lycominga ale na razie mają prototyp i ładne prospekty ..
    O widzisz, na temat replik nie słyszałem, choć nazwisko Pana Krzysztofa Cwynara kojarzę z pokazów lotniczych. Ekolot - wyjąłeś mi to z ust, tzn. z klawiatury - tą firmę miałem na myśli, a nie mogłem sobie przypomnieć. Co masz natomiast na myśli pisząc o Bielsku-Białej? Z tego co kojarzę, to jedynie wspomniane Zakłady Lotnicze Magański&Mysłowski działają na tym polu.

    Cytat Zamieszczone przez przemo1000 Zobacz posta
    Klasycznego GA sprzedaje się coś ok. 1000 szt. rocznie na całym świecie, tak że jest to obecnie produkcja niszowa i trzeba mieć naprawdę dobry pomysł żeby zainteresować klientów na tyle żeby zbilansować koszty wdrożenia i certyfikacji. Czesi też specjalnie nie brylują, mają Zlina i na tym w zasadzie koniec, natomiast w UL/ LSA są faktycznie potęgą, na miarę tego rynku. Pomijając przyjazną legislację i sięgające jeszcze arcyksięcia tradycje przemysłowe, jest jedna rzecz która, moim zdaniem, różni czeskich producentów od naszych - wyczucie potrzeb rynku.
    Np. AT-3 i EV-97 zostały opracowane na bazie tego samego P-220 z tym że Czesi poszli w UL a później LSA/RTC, Aero od razu w VLA. Eurostara dość szybko można było kupić ze zbiornikami we właściwym miejscu, regulacją pedałów czy systemem ratunkowym, wszystko to zostało sprawdzone w UL a następnie już działające przeniesione klasę wyżej. W naszym musiał przyjść chiński właściciel żeby wprowadzić część tych, oczywistych dla użytkownika, modyfikacji, po kilkunastu latach od debiutu. Efekt jest taki że chociaż AT-3 to ogólnie solidniejszy i bardziej nadający się do trudnych warunków samolot, sprzedało się ich może 10% tego co Eurostarów.




    Poza tymi które koncepcję ekonomiczną zaczerpnęły z Misia, chyba nie.
    Domyślnie do GA zaliczyłem właśnie konstrukcje ultralekkie, stąd też wskazałem na Czechów jako przykład. Kojarzyłem ich z VL3, Bristellem, TL-Ultralight oprócz wspomnianego ZLina (i Aero Vodochody, wszak to już z kolei wyższa kategoria spoza tematu). To ma sens co piszesz odnośnie "Pepików" - są stosunkowo zaradni i umieją odnaleźć się w przemyśle. Bywałem tam często i wydaje mi się, że mają bardziej przyjazne państwo pod względem przepisów, ograniczeń, itd. (nie mówię tu o lotnictwie, ale ogólnie; zresztą widząc znaki rejestracyjne samolotów latających w Polsce, to w lotnictwie też chyba ma to zastosowanie - nie bez przyczyny wiele z nich zaczyna się od "OK-...").

    Nie pozostaje nam w tej sytuacji nic innego jak stworzyć forumową konstrukcję!

  6. #6

    Dołączył
    Oct 2010

    Domyślnie

    " była też chwalona Czajka w Krośnie ale jej producent nie dał rady się zrestrukturyzować" . Tą restrukturyzacją to powinna się zająć prokuratura ( a w szczególności obydwoma panami R.) . Rozłożyli ostatnią polską firmę lotniczą o dużym potencjale i doświadczeniu. "Czajka" powstała w zakładzie , który zajmował się remontami i produkcją samolotów GA i szybowców, dzięki temu powstała jedna z najlepszych konstrukcji na świecie w swojej klasie. Komu został projekt sprzedany ? Za ile ? Wszyscy producenci są zadowoleni, że projekt "Czajka" został mówiąc kolokwialnie ud..iony. Mogą spokojnie sprzedawać swoje dalej.

  7. #7
    Awatar przemo1000

    Dołączył
    Dec 2012
    Mieszka w
    Wilga

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez air elnika Zobacz posta
    dzięki temu powstała jedna z najlepszych konstrukcji na świecie w swojej klasie.
    No właśnie, a sprzedaż prowadzona była jakby od niechcenia. Pytanie więc czy prawdą jest że AK dokładał do każdego egzemplarza, czy zwyczajnie, poza konstruktorem nikomu nie chciało się ciągnąć tego projektu.
    A z innej beczki, orientujesz się czy nowy właściciel wybudował chociaż jeden egzemplarz, bo zapowiedzi były szumne ?
    Budować, Latać, Zalegalizować !

  8. #8

    Dołączył
    Sep 2011

    Domyślnie

    @ Adam->
    Miałem na myśli jedną z firm poniżej (wymaga małej aktualizacji), która ma zakusy na własnego ULM-a ale spokojnie jeszcze długa droga...
    GORPOL - LOTNICTWO
    @air elnika
    Staram się trzymać tematu - współczesnych polskich projektów, kolega chciałby sobie projektować w lotnictwie nowożytnym w kraju - i na życzenie założyciela nie wchodzę w politykę i polskie bagienka bo masz rację. Z tym, że watek pójdzie w inną stronę. Czajki mi niezmiernie szkoda jak i zmarnowanego potencjału AeroKros, choć nie pamiętam czy ktoś komuś do tej pory zarzuty postawił więc lepiej za dużo nie pisać żeby nie być wziętym na świadka
    przemo1000 likes this.

  9. #9

    Dołączył
    Oct 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez przemo1000 Zobacz posta
    No właśnie, a sprzedaż prowadzona była jakby od niechcenia. Pytanie więc czy prawdą jest że AK dokładał do każdego egzemplarza, czy zwyczajnie, poza konstruktorem nikomu nie chciało się ciągnąć tego projektu.
    A z innej beczki, orientujesz się czy nowy właściciel wybudował chociaż jeden egzemplarz, bo zapowiedzi były szumne ?
    Do żadnego egzemplarza nikt nic nie dokładał. Faktem jest, że ówczesny właściciel Aerokrosu miał doradcę- złego doradcę. Ktoś kto latał na codzień amerykańskim samolotem HP niekoniecznie chwalił godziny spędzone w Czajce ale to jak wszyscy wiedzą zupełnie inne klasy, których nie powinno się porównywać. Samolotem zachwyceni są Ci co go kupili. Bezpieczny, szybki, bezproblemowy w obsłudze i najważniejsze wytrzymały. Co do nowego właściciela - z informacji, które posiadam dokończył dwa egzemplarze , które przejął po starej firmie i na chwile obecną to tyle. Facet zupełnie nie czuje tego rynku ale chyba właśnie chodziło o to, by do takiego trafiła konstrukcja. Ciekawe, że wielu zainteresowanych, związanych z lotnictwem odeszło z kwitkiem wystraszonych zaporową ceną praw do konstrukcji.

  10. #10
    Awatar przemo1000

    Dołączył
    Dec 2012
    Mieszka w
    Wilga

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    ojarzyłem ich z VL3, Bristellem, TL-Ultralight oprócz wspomnianego ZLina (i Aero Vodochody, wszak to już z kolei wyższa kategoria spoza tematu)
    Tych marek jest/ było znacznie więcej, niektóre nie wytrzymały konkurencji lub były zwyczajnie nieudane, jednak ogólnie dzięki połączeniu czynników o których napisałeś w kolejnych akapitach stworzyli bardzo udaną gałąź przemysłu, nie jest to motor gospodarki ale powód do dumy jak najbardziej
    Czajka, o której koledzy piszą powyżej to właśnie taki przykład zmarnowanej szansy, gdzie pomysł był świetny ale zabrakło organizacji czy dobrej woli. Takie nasze "nic się nie stało....", chociaż żeby oddać sprawiedliwość Flight Design czyli jeden z potentatów i producent bardzo fajnych samolotów też padł od złego zarządzania.... tak że...

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    Nie pozostaje nam w tej sytuacji nic innego jak stworzyć forumową konstrukcję!

    cytując mistrzów kabaretu

    - Jest interes do zrobienia!

    - Interes?
    - Tak
    - Ile można stracić?

    Rosenzweigova likes this.
    Budować, Latać, Zalegalizować !

  11. #11

    Dołączył
    Sep 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    Nie pozostaje nam w tej sytuacji nic innego jak stworzyć forumową konstrukcję!
    Obawiam się, że forumowa konstrukcja miałaby jeden silnik pulsacyjny pchający, drugi tłokowy ciągnący, z jednej strony dwa płaty na zastrzałach z drugiej profil do przekraczania Macha, podwozie na pływako-nartach i zabierała w zależności od wersji od 1 do 400 pasażerów.
    Najlepiej zaprojektuj coś sam a my i tak tu wszyscy Ciebie zjedziemy i oskarżymy o wyciąganie dotacji z UE

    P.S. Zapomniałem jeszcze o Jaktorowie k. Grodziska Maz.. Robią wiatrakowce "swoje" - choć na bazie modelu francuskiego. Podobno dobrze się sprzedają za granicą a modele mają wiele wariantów. No i mają lądowisko w Baranowie

  12. #12

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez DrtSpike Zobacz posta
    Obawiam się, że forumowa konstrukcja miałaby jeden silnik pulsacyjny pchający, drugi tłokowy ciągnący, z jednej strony dwa płaty na zastrzałach z drugiej profil do przekraczania Macha, podwozie na pływako-nartach i zabierała w zależności od wersji od 1 do 400 pasażerów.
    Najlepiej zaprojektuj coś sam a my i tak tu wszyscy Ciebie zjedziemy i oskarżymy o wyciąganie dotacji z UE [...]
    Akurat na to mam rozwiązanie - na wzór automotive zaprojektujemy tylko lewą połowę naszego forumowego statku i odbijemy symetrycznie na prawą, dorabiając elementy niesymetryczne. Tak więc nie generuj problemów tam, gdzie ich nie ma. Co do napędu to założymy różne warianty i stworzymy modułową konstrukcję, która będzie mogła zostać wykorzystana począwszy od szkolenia szybowcowego, samolotowego (wrzucimy silnik tłokowy) na zaawansowanym pilotażu kończąc (zastępując wspomniany silnik przepływowym) stosując nieznaczne przeróbki.

    Myślę, że możemy coś wspólnie stworzyć - wspólnie, tzn. Wy płacicie, ja użytkuję. Nie wiem czy taka opcja Wam odpowiada, jeśli nie, to możemy dzielić się od czasu do czasu.

    Ok, ale już na poważnie - od czego zaczynamy? Jeśli jest tu jakiś konstruktor, to wystąp? Halo, nie słyszę!

    Cytat Zamieszczone przez DrtSpike Zobacz posta
    @ Adam->
    Miałem na myśli jedną z firm poniżej (wymaga małej aktualizacji), która ma zakusy na własnego ULM-a ale spokojnie jeszcze długa droga...
    GORPOL - LOTNICTWO
    @air elnika
    Staram się trzymać tematu - współczesnych polskich projektów, kolega chciałby sobie projektować w lotnictwie nowożytnym w kraju - i na życzenie założyciela nie wchodzę w politykę i polskie bagienka bo masz rację. Z tym, że watek pójdzie w inną stronę.
    Szkoda w takim razie, że również i w tej branży nie ma póki co szans na jakiekolwiek odrodzenie, zresztą jak w wielu innych. Zresztą nawet jeśli kiedyś miałaby się ona odrodzić, to nie będzie ciągłości kadry, przez co doświadczenie wypracowane przez lata zostanie zaprzepaszczone. Pozostaje więc patrzyć z zazdrością na naszych sąsiadów...
    myszygon and Omega98 like this.

  13. #13

    Dołączył
    Sep 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    Szkoda w takim razie, że również i w tej branży nie ma póki co szans na jakiekolwiek odrodzenie.
    Pytałeś o produkcję całych płatowców. Branża rozwija się jak nigdy wcześniej u nas, z tym, że nie ta nasza własna. W dolinie lotniczej i kilku innych klastrach lotniczych w kraju masz wiele poważnych firm i setki podwykonawców gdzie potrzebują CAD-owców, inżynierów utrzymania ruchu, technologów, operatorów CNC, logistyków. Właściwie sam statek powietrzny to czubeczek olbrzymiej piramidy.
    No i pozostają Chiny
    Życzę samych sukcesów.

  14. #14

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez DrtSpike Zobacz posta
    [...] Branża rozwija się jak nigdy wcześniej u nas, z tym, że nie ta nasza własna. [...]
    Życzę samych sukcesów.
    Ot co... A "know-how" i tak pozostaje nie w naszych rękach.
    I dziękuję, póki co trzeba się trzymać dotychczasowej pracy, bo czasy niepewne i śledzić inne możliwości. Albo zaprzyjaźnić się z sąsiadami Czechami (swoją drogą Aero Vodochody szukali parę miesięcy temu sporo pracowników różnej maści).

  15. #15
    Awatar przemo1000

    Dołączył
    Dec 2012
    Mieszka w
    Wilga

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    I dziękuję, póki co trzeba się trzymać dotychczasowej pracy, bo czasy niepewne i śledzić inne możliwości. Albo zaprzyjaźnić się z sąsiadami Czechami (swoją drogą Aero Vodochody szukali parę miesięcy temu sporo pracowników różnej maści).
    Adam jest dla Ciebie nadzieja Zapomnij o płatowcach, samych tylko wybitnie dopracowanych są co najmniej dziesiątki, hamulcem rozwoju małego lotnictwa jest brak ekonomicznego napędu. Te które są pamiętają czasy kiedy maszyny liczące miał łańcuch i zębatkę a dodatkowo kosztują równowartość swej masy w metalach szlachetnych. Z drugiej strony wszelkiego rodzaju nisko-kosztowe konwersje najczęściej robią z właściciela regularnego klienta PKBWL i innych NTSB. Opracowanie dobrego tj. bezpiecznego, a jednocześnie w miarę taniego silnika, nie ważne czy napędzanego antymaterią czy chomikiem z kołowrotka będzie niczym znalezienie św. Graala przez Monty Pythonów Ale uwaga, nie jeden już próbował i na razie problem wydaje się wykraczać poza nauki ścisłe, podobnie jak zamiana ołowiu w złoto przez alchemików konieczne mogą być dodatkowo praktyki szamańskie. Tak że do odważnych świat należy, a jak będziesz miał dobry pomysł to dorzucę nawet swój wdowi grosz.
    frik, alien, 12wit and 2 others like this.
    Budować, Latać, Zalegalizować !

  16. #16

    Dołączył
    Jan 2016
    Mieszka w
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez przemo1000 Zobacz posta
    problem wydaje się wykraczać poza nauki ścisłe, podobnie jak zamiana ołowiu w złoto przez alchemików
    Techniczne rzecz biorąc dałoby się wytworzyć złoto z ołowiu w kilku krokach metodą fuzji jądrowej, tylko byłoby to cholernie drogie złoto A tak na poważnie to patrząc na trendy w motoryzacji, z normalnych silników tłokowych chyba już nie da się za dużo wycisnąć. Zmniejsza się ich gabaryty, minimalizuje się opory ruchu i zwiększa spręż, by zmniejszyć spalanie, ale to wszystko kosztem ich żywotności. Ostatnio pojawiają się bezstopniowe skrzynie biegów, by silnik zawsze pracował na najlepszych dla siebie obrotach. Nie wiem, czy coś takiego sprawdziłoby się w samolocie, ale może warto spróbować Ale i tak pewnie na dłuższą metę trzeba czekać, aż chemicy zrobią kolejną rewolucję w motoryzacji i powstaną lekkie, pojemne, szybkoładujące się akumulatory.
    ,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara

  17. #17

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Adam jest dla Ciebie nadzieja Zapomnij o płatowcach, samych tylko wybitnie dopracowanych są co najmniej dziesiątki, hamulcem rozwoju małego lotnictwa jest brak ekonomicznego napędu.[...]Tak że do odważnych świat należy, a jak będziesz miał dobry pomysł to dorzucę nawet swój wdowi grosz.
    Nie wiem czyim agentem jesteś lub komu służysz, ale to wyjaśnia skąd o mnie tyle wiesz. Akurat specjalnością studiów, które kończyłem, były... Silniki Spalinowe. Podkreślam, że to co napiszę jest jedynie moją laicką opinią w tym (lotniczym) temacie i nie chcę wywoływać burzy. Wydaje mi się, że silniki tłokowe powinny dawno stać się przeżytkiem, fakt - należy wziąć poprawkę na to, że statki powietrzne rządzą się swoimi prawami i raczej projektując konkretne rozwiązania robi się je w dłuższej perspektywie czasowej niż choćby w przypadku samochodów. Niemniej jednak, pomijając specyfikę napędu przepływowego i odmienne zachowanie niż tłokowego, nadal prym wiodą klasyczne silniki tłokowe z całym bagażem wad (komplikacją, awaryjnością - wiele elementów ruchomych, uciążliwością eksploatacji i serwisu, kończąc na masie). Zastanawia mnie dlaczego napęd przepływowy (różnej maści) nie został do tego stopnia "oswojony", aby możliwe było niemal powszechne zastąpienie tłokowych napędów, tym bardziej w dobie dużych możliwości ich sterowania. Wiem - powiecie, że koszty, ale niegdyś na pojazdy napędzane silnikiem spalinowym patrzyło się jak na ciekawostkę, obecnie niejednokrotnie jeden lub więcej jest przez nas trzymany pod domem. Pewnie gdyby zaszły takie potrzeby, to udałoby się opracować tańszą (nie mówię, że tanią) metodę ich wytwarzania (przepływowych). Ale jak wspomniałem - to moje prywatne zdanie i/lub brak pełnej wiedzy w tym temacie.

    [...] A tak na poważnie to patrząc na trendy w motoryzacji, z normalnych silników tłokowych chyba już nie da się za dużo wycisnąć. Zmniejsza się ich gabaryty, minimalizuje się opory ruchu i zwiększa spręż, by zmniejszyć spalanie, ale to wszystko kosztem ich żywotności. Ostatnio pojawiają się bezstopniowe skrzynie biegów, by silnik zawsze pracował na najlepszych dla siebie obrotach. Nie wiem, czy coś takiego sprawdziłoby się w samolocie, ale może warto spróbować Ale i tak pewnie na dłuższą metę trzeba czekać, aż chemicy zrobią kolejną rewolucję w motoryzacji i powstaną lekkie, pojemne, szybkoładujące się akumulatory.
    Akurat jestem przeciwnikiem downsizingu, o którym piszesz. Wszystkie te zabiegi podyktowane są troską o ekologię. Ja natomiast obawiam się (czysty domysł), że gdyby podliczyć wszystkie "koszty energetyczne", a tym samym emisję toksycznych składników dla środowiska, to mogłoby się okazać, że gra nie jest warta świeczki. Pod wspomnianą energochłonnością rozumiem energię niezbędna do wytworzenia całego dodatkowego osprzętu i urządzeń mających na celu zwiększenie ekologiczności pojazdów i zmniejszenia przez nie emisji (np. odlewanie korpusów turbosprężarek nie jest "za darmo" - potrzeba do tego mnóstwa energii, a obecnie łatwiej będzie wskazać samochód pozbawiony doładowania niż w nie wyposażony). Jak pisałeś - odbywa się to kosztem trwałości silników. No właśnie - tym samym silnik nie posłuży na lata, ale trzeba go będzie "wyrzucić". Jasne - zostanie poddany w większości recyklingowi, ale to też nie odbywa się bezkosztowo dla środowiska (inaczej mówiąc: kiedyś raz odlany kadłub silnika objeździłby załóżmy 1 mln km, miałby wymienione na nowe panewki, nowe tuleje cylindrowe, itd., obecnie do uzyskania takiego przebiegu potrzebne będą powiedzmy 3 silniki, które zostaną zrobione "od nowa"). Osobiście wolałbym posiadać nieskomplikowany, ale zoptymalizowany według dzisiejszych możliwości, silnik (+samochód), który posłużyłby dużo dłużej mi, czy też kolejnemu właścicielowi. Tym bardziej biorąc pod uwagę nasze realia (nie stać nas na wymianę samochodów po upływie gwarancji, a często tak wypadałoby zrobić) i to, że ich serwisowanie wymagać będzie niedługo laboratorium, a nie zwykłego serwisu, jeśli miałoby to być zrobione zgodnie ze sztuką. Nie oznacza to, że jestem przeciwko postępowi i rozwojowi - nie podoba mi się jedynie ich kierunek. Podkreślam po raz trzeci - jest to moje prywatne zdanie, może zbyt subiektywne i podyktowane niechęcią do drogi obranej w motoryzacji.

    O pojazdach elektrycznych niewiele wiem, aczkolwiek też nie jestem nimi zachwycony i moim zdaniem nie są receptą na uciążliwość silników spalinowych, a jedynie pośrednim rozwiązaniem w oczekiwaniu na coś lepszego.

  18. #18

    Dołączył
    Jan 2016
    Mieszka w
    Ruda Śląska

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    Akurat jestem przeciwnikiem downsizingu, o którym piszesz. Wszystkie te zabiegi podyktowane są troską o ekologię. Ja natomiast obawiam się (czysty domysł), że gdyby podliczyć wszystkie "koszty energetyczne", a tym samym emisję toksycznych składników dla środowiska, to mogłoby się okazać, że gra nie jest warta świeczki. Pod wspomnianą energochłonnością rozumiem energię niezbędna do wytworzenia całego dodatkowego osprzętu i urządzeń mających na celu zwiększenie ekologiczności pojazdów i zmniejszenia przez nie emisji (np. odlewanie korpusów turbosprężarek nie jest "za darmo" - potrzeba do tego mnóstwa energii, a obecnie łatwiej będzie wskazać samochód pozbawiony doładowania niż w nie wyposażony). Jak pisałeś - odbywa się to kosztem trwałości silników. No właśnie - tym samym silnik nie posłuży na lata, ale trzeba go będzie "wyrzucić". Jasne - zostanie poddany w większości recyklingowi, ale to też nie odbywa się bezkosztowo dla środowiska (inaczej mówiąc: kiedyś raz odlany kadłub silnika objeździłby załóżmy 1 mln km, miałby wymienione na nowe panewki, nowe tuleje cylindrowe, itd., obecnie do uzyskania takiego przebiegu potrzebne będą powiedzmy 3 silniki, które zostaną zrobione "od nowa"). Osobiście wolałbym posiadać nieskomplikowany, ale zoptymalizowany według dzisiejszych możliwości, silnik (+samochód), który posłużyłby dużo dłużej mi, czy też kolejnemu właścicielowi. Tym bardziej biorąc pod uwagę nasze realia (nie stać nas na wymianę samochodów po upływie gwarancji, a często tak wypadałoby zrobić) i to, że ich serwisowanie wymagać będzie niedługo laboratorium, a nie zwykłego serwisu, jeśli miałoby to być zrobione zgodnie ze sztuką. Nie oznacza to, że jestem przeciwko postępowi i rozwojowi - nie podoba mi się jedynie ich kierunek. Podkreślam po raz trzeci - jest to moje prywatne zdanie, może zbyt subiektywne i podyktowane niechęcią do drogi obranej w motoryzacji.

    O pojazdach elektrycznych niewiele wiem, aczkolwiek też nie jestem nimi zachwycony i moim zdaniem nie są receptą na uciążliwość silników spalinowych, a jedynie pośrednim rozwiązaniem w oczekiwaniu na coś lepszego.
    Też nie jestem zadowolona z aktualnych trendów, stwierdzam tylko fakt, że tak się dzieje. Zwłaszcza, że z tą ekologią to taka trochę hipokryzja producentów i nie mówię tu tylko o postarzaniu części (co moim zdaniem powinno być w ogóle zakazane, bo to w pewnym sensie oszukiwanie klienta). Wzrost ciśnienia w silniku, a tym samym temperatury, powoduje przecież wzrost emisji tlenków azotu, które są duuuużo gorsze dla środowiska, niż dwutlenek węgla, którego tak się wszyscy (słusznie) boją. Więc nie wiem, czy zawsze niskoemisyjny silnik jest taki eko Osobiście uważam (mogę się mylić, nie znam się ), że przewidywana żywotność samochodu (i silnika!) powinna wynosić jakieś 15-17 lat średnio intensywnego używania. Technologia rozwija się na tyle szybko, że po takim czasie chyba faktycznie lepiej dla środowiska i bezpieczeństwa ruchu drogowego sięgnąć po nową generację. Z resztą jest wiele rzeczy, które wkurzają mnie we współczesnej motoryzacji. Mamy coraz starsze społeczeństwo i coraz większy problem z miejscami parkongowymi, a tworzymy auta, które zajmują coraz więcej miejsca i do których mniej sprawna osoba ma problem wsiąść i wysiąść :/ Gdzie tu sens, gdzie logika?
    A co uważasz za przyszłość napędów, jeśli nie silnik elektryczny? Tak z ciekawości pytam ,
    ,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara

  19. #19

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Omega98 Zobacz posta
    [...] Wzrost ciśnienia w silniku, a tym samym temperatury, powoduje przecież wzrost emisji tlenków azotu, które są duuuużo gorsze dla środowiska, niż dwutlenek węgla, którego tak się wszyscy (słusznie) boją.
    Dlatego stosuje się układ recyrkulacji spalin (EGR). Problem jednak w tym, że w krajach od Odry na wschód często takie elementy są zaślepione (zawory EGR), a jeszcze inne wycięte (DPF, katalizatory), itd. i tak naprawdę pojazdy takie nie powinny pojawiać się na drogach (ale przyczyna tego stanu rzeczy jest wiadoma - mało kto może pozwolić sobie wykonując "normalną" pracę na etacie na zakup nowego samochodu).


    Cytat Zamieszczone przez Omega98 Zobacz posta
    [...] Więc nie wiem, czy zawsze niskoemisyjny silnik jest taki eko Osobiście uważam (mogę się mylić, nie znam się ), że przewidywana żywotność samochodu (i silnika!) powinna wynosić jakieś 15-17 lat średnio intensywnego używania. Technologia rozwija się na tyle szybko, że po takim czasie chyba faktycznie lepiej dla środowiska i bezpieczeństwa ruchu drogowego sięgnąć po nową generację. Z resztą jest wiele rzeczy, które wkurzają mnie we współczesnej motoryzacji. Mamy coraz starsze społeczeństwo i coraz większy problem z miejscami parkongowymi, a tworzymy auta, które zajmują coraz więcej miejsca i do których mniej sprawna osoba ma problem wsiąść i wysiąść :/ Gdzie tu sens, gdzie logika?
    A co uważasz za przyszłość napędów, jeśli nie silnik elektryczny? Tak z ciekawości pytam ,
    I do tego robimy coraz szybsze i bardziej dynamiczne pojazdy jednocześnie nie mając możliwości wykorzystania w legalny sposób ich możliwości.

    Może przyszłością są napędy wodorowe? Nie wiem - nie interesują mnie póki co tego typu nowinki, bo w naszym kraju i tak nie ma szans na rozwijanie się w nauce i technice, więc jako (niestety coraz bardziej) realista zajmuję się przyziemnymi sprawami....

    Chyba odbiegliśmy "nieco" od tematu.

  20. #20

    Dołączył
    Sep 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    Jeżeli szukasz inspiracji zawodowych w GA to warto wiedzieć w którą stronę zmierza ten sektor a to można z grubsza ocenić np. obserwując coroczne targi we Friedrischafen najlepiej osobiście. Jest tam 8 sporych hal podzielonych tematycznie z czego od dłuższego czasu dwie zajmują nowoczesne ULMy, jedna a właściwie też dwie to wiropłaty małe i duże, kolejne dwie to samoloty certyfikowane w tym spora cześć poświęcona silnikom i kolejna hala poświęcona samolotom biznesowym głównie z napędem odrzutowym lub turbowałowym. Kolejna to napędy elektryczne, UAV, awionika, symulatory i rozwiązania informatyczne. Szybowce, akcesoria i usługi lotnicze oraz różne lotnicze dziwactwa na potrzeby wątku pominę.
    W każdym razie jest to jakiś papierek lakmusowy czego spodziewać się od rynku w bliższej i dalszej przyszłości.
    Kazor likes this.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •