Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    Grodzisk Mazowiecki

    Domyślnie Szkolenie szybowcowe: Warszawa czy Turbia?


    Polecamy

    Witam, jak w temacie, nie wiem w którym miejscu lepiej jest zrobić szkolenie praktyczne szybowcowe. Mieszkam niedaleko Warszawy, kurs teoretyczny właśnie kończę w Warszawie, ale był on organizowany przez Aeroklub Stalowowolski. Organizatorzy raczej nieśmiało namawiali nas, żeby kurs praktyczny robić u nich, w Turbii, niedaleko Stalowej Woli, taki też miałem zamiar od początku, bez głębszego zastanawiania się nad tym. Również moi znajomi, którzy już są po podstawówce mówili, żeby raczej nie robić tego w Warszawie.
    Argumenty były takie, że w Warszawie raczej nie ma dużo sprzętu, że lepiej wyjechać sobie na obóz, tam sie wszystkiego nauczę, że w Warszawie będzie drożej, że poza tym nie można wysoko latać.. z drugiej jednak strony..

    Chciałem w te wakacje zrobić jak najwięcej w kierunku licencji szybowcowej, nie tylko podstawówkę, ale również co najmniej hol i termikę. Myślę, z tego co się wstępnie orientuję, że może to zająć nawet około miesiąca. Tak więc, jeżeli miałbym robić to w Turbii, musiałbym na miesiąc wyjechać. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami, jedzenia i spania. Poza tym wydaje mi się, że jest to ogromna strata czasu, bo sama podstawówka ma trwać 2 tygodnie (a podobno dziennie nie można wykonywać więcej niż 8 lotów, po około 4 minuty). Co miałbym robić przez resztę czasu? W warszawie, z tego co również się wstępnie orientowałem, sprawa wygląda tak, że spotyka sie grupka osób od 6 rano do 12, wykonują program, jeżeli jest pogoda i tyle. Mógłbym dojeżdżać, z domu bez problemu, a reszta całego dnia wolna. Można spokojnie chodzić do pracy, nie trzeba rezerwować czasu wyłącznie na szybowce. Również, jeżeli bym wyjechał na miesiąc, to co jeżeli będzie zła pogoda? Cały dzień nic nie robić? Jeżeli na szkoleniu byłbym w Warszawie, to po prostu zajęcia zostaną odwołane i tyle- zostaję w domu, robię co chcę. Podobno w Warszawie nie można latać powyżej 600 m, ale przecież na samej podstawówce, nie lata sie tak wysoko (chyba), tak więc i tak nie jest to żadne ograniczenie. Inne elementy szkolenia można również przecież opanować w Warszawie, nie trzeba wyjeżdżać.

    Tak wiec po przemyśleniach, skłaniałbym się raczej ku Warszawie, zalety są takie:
    - mieszkam niedaleko, mógłbym dojeżdżać, więc odpada koszt mieszkania
    - odpada koszt jedzenia
    - w razie złej pogody nie tracę czasu- po prostu nie ma zajęć
    - nie tracę połowy wakacji tylko na szkolenie, codziennie praktycznie ponad połowę dnia mam wolne
    - jakość szkolenia (chyba) nie odbiega od tego w Turbii zbyt wiele (przynajmniej tego podstawowego)
    - szkolenie przebiegnie szybciej (to podstawowe). Podobno w Turbii ma trwać ono 2 tygodnie, a w Warszawie na stronie aeroklubu mówią, że termin szkolenia od 25 go lipca do 1 go sierpnia (od 6.00 do 12.00), czyli zdecydowanie szybciej.
    - łączny koszt wychodzi taniej (przynajmniej podstawówki)

    wady:
    -podobno lepiej jest robic podstawówkę na obozie (dlaczego?)
    -w Turbii nie ma ograniczeń wysokości (ale czy będzie to dla mnie problem w czasie podstawówki?) A chyba po podstawówce również inne elementy szkolenia można robić gdzieś w okolicach Warszawy, w Aeroklubie Warszawskim, tam gdzie nie będzie takich ograniczeń, czy sie mylę?

    Tak więc widać wyraźnie, że wychodzi wszystko na to, że lepiej zostać w Warszawie. Bardzo proszę osoby, które znają sie na rzeczy o jakieś komentarze, czy przeoczyłem jakieś ważne argumenty przemawiające za Turbia? Czy jakość szkolenia w Warszawie nie będzie niższa? Czy w Warszawie można od razu po podstawówce robić również hol i termikę? Jak zachowalibyście się na moim miejscu. Może jedno szkolenie zrobić w Warszawie, a drugie w Turbii? Chciałbym w te wakacje, w miesiąc, góra półtora wyrobić sie z podstawówka, holem i termiką. Bardzo proszę o jak najwięcej informacji, podpowiedzi, które miejsce wybrać, gdyż niedługo muszę juz podjąć wiążące decyzje. A może lepiej wziąć pod uwagę jeszcze jakieś inne miejsce, niedaleko Warszawy? Dziękuję za cierpliwość przy czytaniu tego postu, czekam na odpowiedzi, pozdrawiam, Mateusz
    Ostatnio edytowane przez Staford ; 29-05-2009 o 06:40 Powód: ;-)

  2. #2

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    z Polski

    Domyślnie

    Na forum szybowcowym ktoś wspominał że A. Stalowolski nie ma zawieszony certyfikat szkoleniowy ktoś inny że jednak dostał Szybowce.Com - Grupy dyskusyjne - Re: Kursy szybowcowe (Podkarpacie) musisz sam sprawdzić.
    Obozy są o tyle dobre że przy dobrej pogodzie podstawówkę skończysz w ok dwa tygodnie.
    Latanie rano i wieczorem gdy nie ma termiki.
    Po podstawówce robisz celność lądowania które może być połączone z lotami termicznymi więc wysokość nad lotniskiem może być problemem.
    Z tego co wiem w Turbii są najlepsze tereny termiczne w Polsce - osobiście nie sprawdzałem, tylko ze słyszenia.
    Szkoląc się w Warszawie i gdy chcesz latać w Wawie będziesz znał już instruktorów a instruktorzy Ciebie, nie będziesz miał problemów z dopuszczeniem do lotów .
    Warszawa ma chyba jeszcze lotnisko Chrycynno na którym także lataja na jakiej zasdzie korzystają nie mam pojęcia.
    W GSS Żar lata dużo osób z Warszawy na termice, akrobacje, przeloty więc chyba nie ma aż takich dobrych warunków aby tam kontynuować.

  3. #3

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    Na Twoim miejscu Mateuszu to bym nie przesadzał tak z tym optymizmem. Załóż, że zawsze jak coś może się spieprzyć to tak właśnie się stanie. Podstawówka + hol + termika instruktorska ( pewnie jeszcze byś chciał samodzielną, czyli celność lądowania dochodzi) w miesiąc to hmm... może nie niemożliwe ale mało realne. Pamiętaj - do lotów samodzielnych musisz mieć odpowiednie warunki - wiatr, podstawa, widoczność horyzontu itd. Jeżeli będzie więcej niż 3 uczniów na instruktora to o 8 lotach dziennie zwykle będzie można tylko pomarzyć itp itd. A jeszcze jak na szybowcach wyskoczą czynności 50, albo więcej godzinne to kolejne kłody pod nogi.

    Moim zdaniem - lepiej podstawówkę robić gdzieś blisko domu, a potem można sobie jeździć i się nie przejmować.

  4. #4

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    Grodzisk Mazowiecki

    Domyślnie

    Czyli kolejne opinie utwierdzają mnie w przekonaniu, żeby przynajmniej podstawówkę robić w Warszawie. Tak więc chyba zrobię, a później, w miarę możliwości, jeżeli będzie pogoda i warunki, to będę tam kontynuował, a jeżeli nie, to będę próbował gdzie indziej.. Jeszcze mam pytanie dotyczące kosztów. Na razie mam odłożone 4000zl, czy te pieniądze wystarczą na podstawówkę + hol + termikę?

  5. #5

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    EPGI/EPPO

    Domyślnie

    Według mnie nie wystarczą, nawet jeśli zostaniesz w Warszawie (więc koszty noclegów i wyżywienia powiedzmy odpadają), bo jest tam drogo to po pierwsze, po drugie nie wiadomo jak zdolnym uczniem jesteś dopóki nie polecisz (a cena szkoleń jest pochodną liczby godzin w powietrzu). Myślę też, że jak się przekonasz, że w Warszawie na termice to sobie raczej nie polatasz (ograniczenia przestrzeni) i będziesz chciał jechać gdzie indziej to Ci dojdą koszty dojazdów noclegów itp. A jeśli mówisz o samodzielnej termice to mowy nie ma, że się zmieścisz w tej sumie....Na koniec powiem Ci tylko, że w polskich realiach warto się szkolić w jednym aeroklubie, bo instruktorzy Cię potem znają i wiedzą co potrafisz, ceny dla członków są niższe niż dla pozostałych i nikt Ci potem nie wypomina, że podstawówki u nich nie robiłeś a i o takich kwiatkach słyszałam niestety...U mnie wyszło coś ok. 5000zł z dojazdami i noclegiem, bez samodzielnej.

  6. #6

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    Grodzisk Mazowiecki

    Domyślnie

    Ok, a możesz powiedzieć ile czasu Ci to zajęło i gdzie robiłaś podstawówkę, a gdzie inne zadania? A czy orientuje się ktoś jak to jest z tym lotniskiem Chrcynna koło Warszawy? Czy tam można robić termikę z Aeroklubem Warszawskim?

  7. #7

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    z Polski

    Domyślnie

    Hellcat o ile pamiętam szkolenie podstawowe robiła w Lisich Kątach.
    Z przechodzeniem uczniów jak wspominała nie jest za ciekawie, teoretycznie ten sam program szkolenia ale jednak.
    Podczas akcji lisy poznałem osobę która w ubiegłym roku robiła podstawówkę w Aeroklubie Podhalańskim na koniec sezonu miał warunki do licencji oraz zrobił trzy warunki do srebrnej licencji szybowcowej. Praktycznie to wszystko w ciągu 3-4 miesięcy.

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    EPGI/EPPO

    Domyślnie

    Ja robiłam wszystko w Lisich Kątach (tak jak kolega wspomniał) i nie zamierzam zmieniać aeroklubu, mimo, że muszę sporo dojeżdżać, a tak swoją drogą, to bardzo dużo ludzi z Warszawy szkoli się właśnie u nas. Zaczęłam w 2007roku i w zasadzie nadal się uwijam, ale to ze względu na brak czasu. Obecnie jestem przed egzaminem praktycznym na licencję, czyli już niedużo zostało, ale jak widać, trochę się to rozciągnęło.

    P.S. wrzesinski1, srebrna to ta licencja z ULCu nigdy nie będzie, na tym papierku, to nawet zdjęcia nie ma...
    Ostatnio edytowane przez hellcat ; 02-06-2009 o 08:37

  9. #9

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    z Polski

    Domyślnie


    Polecamy

    Hellcat już widzę mój błąd - "srebrna licencja szybowcowa" dobre. Oczywiście powinna być srebrna odznaka szybowcowa.
    Kiedy byłaś na teoretycznym w ULCu ?.


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •