Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
Like Tree3Likes
  • 1 Post By djozwiak
  • 1 Post By Liveed
  • 1 Post By Flycat

Wątek: Pierwsza samodzielna termika vs mapa przestrzeni powietrznej ...

  1. #1
    Awatar obserwator

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Mielec EPML

    Cool Pierwsza samodzielna termika vs mapa przestrzeni powietrznej ...


    Polecamy

    Cześć!

    Jak już wylatamy termikę z instruktorem, to możemy nareszcie zacząć latać sami i tutaj mam pytanie: czy trzeba posiadać obowiązkowo podczas lotu mapę rejonu nad którym latamy? Czy ta mapa musi być aktualna czy może być z paru lat wstecz? Czy ta mapa musi być oryginalna ( ze sklepu ) czy może być kserówka tylko części mapy ( ta część która nas interesuje, nad którą latamy )? Czy mapa może być zastąpiona przez GPS? Czy w ogóle jest potrzebna mapa?

    Dzięki za odpowiedzi z góry!
    Pozdrawiam, Mikołaj

  2. #2
    Awatar djozwiak

    Dołączył
    Oct 2010
    Mieszka w
    Rzeszów

    Domyślnie

    Aneks 6 ICAO mówi w punkcie:

    6.2.3 W samolocie musi znajdować się:
    [...]
    c) aktualne i właściwe mapy obejmujące trasę proponowanego lotu, a także wszystkie inne trasy, które rozsądnie można uznać za możliwe w przypadku, gdyby nastąpiła zmiana w locie

    Tyle teoria. Na praktykę, to ciężko mięc aktualną mapę w samolocie, bo deaktualizuje się ona szybciej, niż wydawca jest w stanie zrobić nową. Jeśli nawet na starą mapę, czy nawet na mapę nielotniczą, naniesiesz sobie aktualne strefy (np. dostępne na mapie FIS), to chyba mozna uznać ją za aktualną...
    obserwator likes this.

  3. #3
    Awatar obserwator

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Mielec EPML

    Domyślnie

    Ok dzięki, a co do GPS-a? Czy może być stosowany zamiast mapy? Tylko tak się pytam, bo łatwiej jest wziąć mapę niż cały sprzęt do nawigacji .
    Pozdrawiam, Mikołaj

  4. #4
    Awatar Liveed

    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    EPWA/WAW

    Domyślnie

    Jeżeli w miarę dobrze znasz teren lotniska (zakładam, że będziesz krążył jedynie nad lotniskiem na początku) to nie będzie Ci potrzebny GPS Mapa może być skserowana, a zawsze dobrze ją mieć na w razie czego w bocznej kieszonce, bo dużo miejsca i tak nie zajmuje U mnie w aeroklubie żeby latać na termikę trzeba mieć zawsze przy sobie mapę.

  5. #5
    Awatar obserwator

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Mielec EPML

    Domyślnie

    Ok, dzięki za odpowiedzi .
    Pozdrawiam, Mikołaj

  6. #6

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Weź albo pożycz mapę. Przepisy przepisami, ale dla własnego spokoju i zaznajomienia się z jej "obsługą".

  7. #7
    Awatar Flycat

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    bloku

    Domyślnie

    Bierz mapę i nie kombinuj. To nic, że to rejon lotniska i znasz go pewnie na pamięć. Latając na termice, a szczególnie tych kilku pierwszych dobrze mieć przy sobie mapę którą można porównywać z terenem. Latanie to nie jazda po drodze gdzie masz znaki z nazwami miejscowości i kierunkami. Tutaj trzeba nauczyć się odnajdywania w przestrzeni na podstawie rozróżniania kształtów lasów, obserwacji charakterystycznych punktów terenowych jak skrzyżowania, budynki, rzeki, jeziora, miasta i miasteczka itp. Nauka tego na przelocie może zakończyć się bardzo smutno kiedy np. po lądowaniu okaże się, że rzeka nad którą przelatywałeś, a co do której byłeś pewny to tak naprawdę nie Wisła a Bug Co innego latanie po standardowych trasach które przemierzyłeś już wiele razy i znasz na pamięć, ale zanim takie będziesz wykonywał upłynie jeszcze trochę czasu.
    Ja wiem, że zaraz mogą pojawić się głosy, że GPS to teraz podstawa i mało kto już lata na mapy. Ale pamiętaj, że GPS to tylko urządzenie. Takie szybowcowe w postaci jakiegoś PDA lub PNA jeszcze bardziej zawodne i lubi się zawiesić lub po prostu rozładować w locie kiedy np. nieświadomie rozłączysz ręką kabel albo nastąpi jakieś zwracie. Kilkukrotnie miałem takie przypadki. Traf chciał, że podczas jednej takiej "awarii" ze zgrozą odkryłem, że nie mam przy sobie mapy (tuż przed startem pokazałem ją koledze, a ten zapomniał mi ją wrzucić do kabiny...). Stało się to daleko od lotniska na przelocie otwartym w terenie zupełnie mi nie znanym i gdyby nie fakt, że lecieliśmy we dwójkę i miałem się do kogo przykleić, to z powodu utraty orientacji pewnie musiałbym siadać w polu (droga powrotna została odcięta).
    GPS jest świetnym wynalazkiem bo oprócz pozycji pokazuje Ci wszystkie konieczne do wykonania przelotu parametry. Należy się z nim zaznajamiać i go używać, ale tak jak w przypadku czegokolwiek innego musisz robić to z umiarem. Mapa zawsze Ci się przyda i niejednoktornie Cię uratuję.
    Ja latam na zwykłej mapie samochodowej (500-tka, niezbyt dokładna, jeśli chodzi o odwzorowanie lasów, ale idzie się odnaleźć po innych obiektach). Miałem też kiedyś jedną zrobioną specjalnie pod przeloty, ale komuś się bardzo spodobała. Zapytaj w klubie, może u Was ktoś takie robi. Mapę warto też zalaminować o ile nie jest zafoliowana fabrycznie. Jeśli chce Ci się bawić to kup sobie 2-3 duże arkusze folii (tylko nie matowej!) i z czyjąś pomocą oklej ją z obywdu stron (od spodu pod to, aby się nie przedzierała na zagięciach). Koniecznie pamiętaj też o naniesieniu struktur przestrzeni powietrznej. Jeśli naniesiesz je pod folią to licz się z tym, że po reorganizacji podziału tych struktur, starych już nie usuniesz. Z kolei pisanie po folii może wiązać się ze scieraniem poszczególnych linii, jakkolwiek takie wyjście jest moim zdaniem mimo wszystko lepsze.
    Mapa oczywiście może być mapa lotniczą. Unikaj jednak współczesnych map PAŻP czy Jeppesena. Raz, że są dorgie, dwa- są dobre, ale dla samolociarzy. Szybownicy używają często trochę starszych map wojskowych. Wiąże się to z nieaktualnym podziałem przestrzeni, ale pod względem nawigacyjnym są bardzo dobre.

    PS: na termiki w rejonie lataj lepiej na 100 albo 250- tce. W przypadku 500- tki rejon Twoich lotów (zakładam makasymalnie w promieniu 20 km od lotniska) znajdował się będzie w okręgu o średnicy 8 cm więc z odczytaniem szczególów w warunkach "bojowych" może być mały problem.
    obserwator likes this.

  8. #8
    Awatar obserwator

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Mielec EPML

    Domyślnie

    Rozumiem. Dzięki Flycat!
    Pozdrawiam, Mikołaj

  9. #9

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    EPSW

    Domyślnie


    Polecamy

    Swoją drogą dziwne że latając z instruktorem nie kazał Ci wziąć ze sobą mapy- termika instruktorska to bardzo dobry czas na naukę "praktyczną" nawigacji. Mój instruktor co pewien czas wyrywkowo pytał np gdzie jest lotnisko, co to za miasteczko pod nami... wszystko po to aby będąc zaangażowanym w wykręcanie podstaw nie zapomnieć o tym gdzie się jest
    Osobiście latam "od zawsze" na piątce- i mimo że obszar lotniska jest mały, to jednak mogę robić różne przeloty bez "wachlowania" mapą w czasie lotu. Indywidualna sprawa

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •