Pokaż wyniki od 1 do 16 z 16
Like Tree1Likes
  • 1 Post By wiler

Wątek: Przylep. Zielona Gora.

  1. #1

    Dołączył
    Dec 2012

    Domyślnie Przylep. Zielona Gora.


    Polecamy

    Interesuje mnie podstawowe szkolenie szybowcowe w Przylepie k. Zielonej Gory.
    AZL - Sekcja Szybowcowa - Szkolenie podstawowe
    Przegladam wlasnie oferte, dostalem harmonogram szkolenia teoretycznego, wykonalem 2 telefony. Wyglada to bardzo obiecujaco.
    ZALETY:
    - bylem tam na w okolicy Wielkanocy 2012 szukajac osrodka do szkolenia i wygladalo to na miejscu bardzo sympatycznie. Mili ludzie. Ladne, przyjemne miejsce. Sporo sprzetu. Bylem niestety przed sezonem wiec nie widzialem co ma zdolnosci do latania.
    - cena. Chyba taniej nie widzialem: 2500 szkolenie + 500 skladka =3000zl. ( teoria + praktyka)
    - dostalem informacje, ze nie musze nic placic, az do po kursie teoretycznym ( gdyby mi sie nie spodobalo i bym sie rozmyslil).
    - dostalem harmonogram zajec kursu teoretycznego: dwa weekendy 02-03.03.2013 i 13-14.04.2013. + informacja telefoniczna, ze dostane jakies materialy do przerobienia w domu, ale nie bedzie to zaden elearning.
    - dowiedzialem sie na kursie w Lesznie, ze lasy sa korzystne ze wzgledu na termike. Przylep lezy w wyjatkowo lesistym terenie. Moze to bedzie duza korzysc patrzac przyszlosciowo?
    - szkolenie jest na Puchaczu.
    - szkolenie praktyczne wedlug informacji telefonicznej jest bardzo elastyczne jezeli chodzi o terminy latania. tzn. Moge latac kiedy bede chcial, przyjade i pogoda pozwoli (o ile dobrze zapamietalem z rozmowy telefonicznej).
    - 60-70 lotow z instruktorem + 10 samodzielnych (info z www). To jest 18-28 wiecej niz zaklada program Aeroklubu Polskiego (sic!).
    WADY:
    - cena. Dlaczego jest tak tanio?
    - szkolenie wylacznie za wyciagarka. Moim planem od poczatku bylo szkolic sie za holem. Ale skoro za holem jest mniej lotow, a podstawowka to nauka startow, ladowan i lot po kregu to moze wlasciwsza jest wyciagarka, a potem przeszkolenie na dodatkowy rodzaj startow -hol? (Taka rade dal wykladowca z Leszna.). Na stronie pisze: "W trakcie szkolenia wykonuje się także wysokie hole za samolotem (na wys. min. 600 m) lub loty termiczne". To moze da sie zrobic takie przeszkolenie na hol za samolotem w trakcie kursu za wyciagarka?
    - bardzo niewiele o tym osrodku slychac, ani na skale krajowa: nie ma tam zadnych zawodow, ani na skale lokalna: wychowalem sie 50 km od Przylepu, a bylem tam dwa razy w zyciu, juz jako osoba dorosla. Nic sie tam nie dzieje?
    Czy bylby ktos tak mily i napisal cos o szkoleniu szybowcowym w Przylepie, albo o samym osrodku? Najlepiej z wlasnego doswiadczenia, aczkolwiek kazdy rodzaj wiadomosci mile widziany. Dziekuje.

  2. #2

    Dołączył
    May 2009
    Mieszka w
    Żary

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Radoslaw Zobacz posta
    WADY:
    - cena. Dlaczego jest tak tanio?
    Jeżeli niska cena jest wadą, to myślę że bez problemu dogadasz się na ustalenie wyższej.
    Jest taniej, bo aeroklub osiąga zyski z wielu innych usług i nie musi osiągać całego zysku ze szkolenia szybowcowego. Dyżury i społeczna praca członków też mają wpływ na ceny.
    Cytat Zamieszczone przez Radoslaw Zobacz posta
    termiczne". To moze da sie zrobic takie przeszkolenie na hol za samolotem w trakcie kursu za wyciagarka?
    Nie ma sensu. Wykupujesz sobie hole po podstawówce i kosztuje Cię naprawdę niewiele, a masz dużo więcej startów i lądowan niż przy podstawówce za holem.
    Cytat Zamieszczone przez Radoslaw Zobacz posta
    - bardzo niewiele o tym osrodku slychac, ani na skale krajowa: nie ma tam zadnych zawodow, ani na skale lokalna: wychowalem sie 50 km od Przylepu, a bylem tam dwa razy w zyciu, juz jako osoba dorosla. Nic sie tam nie dzieje?
    Były zawody szybowcowe
    Zielona Góra - SMP 2010 , organizowane są wkrótce zawody akrobacji samolotowej, trenują niekiedy Żelaźni. Z Przylepu są prowadzone usługi agrolotnicze jak np Akcja Lisy i inne.
    Cytat Zamieszczone przez Radoslaw Zobacz posta
    Czy bylby ktos tak mily i napisal cos o szkoleniu szybowcowym w Przylepie, albo o samym osrodku? Najlepiej z wlasnego doswiadczenia, aczkolwiek kazdy rodzaj wiadomosci mile widziany. Dziekuje.
    Jest OK.

  3. #3

    Dołączył
    Dec 2012

    Domyślnie

    Dziekuje za odpowiedz. A wiesz jakie szybowce posiada na stanie AZL?

  4. #4

    Dołączył
    May 2009
    Mieszka w
    Żary

    Domyślnie

    Szkolenie podstawowe jest na Puchaczach. Potem laszujesz Pirata albo Juniora.

  5. #5

    Dołączył
    Dec 2012

    Domyślnie

    A maja po jednej sztuce tych typow czy wiecej? Ile sztuk razem?
    Chodzi mi o dostepnosc, bo winnym watku kolega podpowiadal, ze dostepnosc szybowcow jest waznym czynnikiem przy wyborze osrodka.

  6. #6

    Dołączył
    May 2009
    Mieszka w
    Żary

    Domyślnie

    Wydaje mi się, że nie powinienem udostępniać ściśle tajnych informacji na forum.
    Kilka z nich widać na tym filmie PRZYLEP AZL 2012 Go Pro Hero - YouTube
    Szybowców jest tyle, że w tygodniu zawsze są jakieś wolne, a w weekendy zdarza się że komuś zabraknie. Wtedy jednak można się podzielić szybowcem z kimś innym.

  7. #7

    Dołączył
    Dec 2012

    Domyślnie

    No wlasnie nie wiem o co chodzi z tymi "scisle tajnymi informacjami". Troche mnie to zdziwilo.
    W hangarze bylem, ale wtedy sie jeszcze tym nie interesowalem, a np duo discus na filmie to nie jest AZLu.

    A pytam bo zaciekawila mnie taka strona :
    Lotnictwo.net - zdjęcia
    Wychodzi z niej ze AZL ma ponizsze szybowce. Ale pomyslalem, ze to chyba nie wszystko ?
    KR-03 Puchatek SP-3554
    SZD-50-3 Puchacz SP-3358
    SZD-50-3 Puchacz SP-3392
    SZD-9bis Bocian SP-2666

    a dzieki filmikowi znalazlem jeszcze:
    SP-AOH | Airplane-Pictures.net
    z ktorej wychodza
    PZL SZD-48 Jantar
    : SP-1553
    PZL SZD-50 Puchacz: SP-3115 SP-3392
    PZL SZD-51 Junior
    : SP-3422

    I znalazlem jeszcze teraz to:
    SZD-51-1 Junior SP-3461
    aircraft-spotting.org - internet aviation gallery! Search results! Aircraft: all; Airline: Aeroklub Ziemi Lubuskiej Airport: all; Photographer: all; Group: all; Category: all; Genre: all; Sorting: newest added first;

    Ale te "rejestry" nie pokrywaja sie A Ty jeszcze piszesz o Piracie. Na filmiku jest zolta (chyba) foka i sp-3748 (chyba) junior, ale moj google nie odnajduje takich znakow.

  8. #8

    Dołączył
    Dec 2012

    Domyślnie

    Jak ktos sie zastanawia i moge pomoc to opisze:

    Okazalo sie, ze szkolenie podstawowe nie jest tak calkiem elastyczne jak mi sie wydawalo, ze zrozumialem przez telefon ( "bede latal kiedy bede chcial"), ale szkolimy sie w dwoch regularnych grupach. Akurat mi sie dobrze zgralo i mi bardzo pasuje czasowo wiec nie mam nic przeciwko.
    Grupa jest 5 osobowa. Ale przyjechalo 4. I wydaje mi sie, ze to dobra liczba.
    Puchacz. Wyciagarka z lina syntetyczna.
    Pierwszy dzien 10062013. Przyjazd na 08.00. Chyba ok 12.00-16.00 latanie. Kazdy przelecial 6 razy. Czyli 4X6 =24 loty po kregu 3-5 minut grupa wykonala, a jeden kolega wykonal bardzo atrakcyjny lot temiczny kikanascie minut.
    Bardzo pozytywnie oceniam dzien. Jest lepiej niz sie spodziewalem.

    Jedyny blad jaki widze, to rozdzielenie kursu teoretycznego z praktycznym. W moim przypadku okazalo sie, ze 2 miesiace odstepu miedzy teoria i praktyka skutkowalo wymazaniem z pamieci tego czego sie uczylem na teoretycznych spotkaniach w marcu i kwietniu. Mysle, ze wlasciwsze byloby z punktu widzenia dydaktycznego nie rozdzielanie kursu teoretycznego i praktycznego, tylko robienie go jednym ciagiem ( to akurat jest do wykonania), a najwlasciwsze byloby robienie krotkich zajec 2-godzinych, teoretycznych, codzienie przed lotami, na lotnisku i w hangarze, zeby teoria przeplatala sie z praktyka, nie bylo jej za duzo na raz i mogla sie utrwalic. Ale to nie jest wina AZL, ale chyba wymog programu Aeroklubu Polskiego, chyba dydaktycznie przestarzalego mocno.

  9. #9
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Radoslaw Zobacz posta
    Ale to nie jest wina AZL, ale chyba wymog programu Aeroklubu Polskiego, chyba dydaktycznie przestarzalego mocno.
    Raczej kwestia ULC, który by nie zaakceptował programu, gdzie by szkolenie teoretyczne i praktyczne były razem.

    De facto wiedza o przelotach termicznych, nawigacji, prawie lotniczym itp. na podstawówce się nie przyda ani trochę, a przed każdym ćwiczeniem i tak jest omówienie go z instruktorem. Część tego w ogóle się przyda dopiero na egzaminie w ULC
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  10. #10
    Awatar Flycat

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    bloku

    Domyślnie

    Nie jesteś pierwszą osobą która narzeka na rozdzielanie szkoleń. Generalnie Twoja koncepcja jest dobra bo wszystko mówi się na świeżo i można na bieżąco konfrontować to z praktyką. Z tego co wiem taki system funkcjonuje gdzie niegdzie na "zachodzie". Z drugiej strony podstawówka szybowcowa ma to do siebie, że po lotach człowiek często zapomina jak się nazywa. Fizjologii nie oszukasz, nawet największy twardziel wymięknie po kilku dniach. Obecnie, gdy dąży się do wyszkolenia w jak najkrótszym czasie do maksimum wykorzystując dzień lotny takie rozwiązanie nie przejdzie.

    Dlatego warto robić sporo notatek z teorii (przyda się do odświeżenia wiadomości) i uskuteczniać samokształcenie. Na wszystkie tematy materiały są szeroko dostępne, nawet w sieci.

  11. #11

    Dołączył
    Oct 2008

    Domyślnie

    Nie mam doświadczenia od strony szybowców, ale szkolenie prowadzone równolegle sprawdza się bardzo dobrze gdy teoria jest prowadzona jeden-na-jeden albo w małej grupie. Wtedy można na przykład wykorzystać do nauki naziemnej dni kiedy leje, albo mgliste poranki.

  12. #12
    Awatar Kamil1231

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Radom/Chełm

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    Raczej kwestia ULC, który by nie zaakceptował programu, gdzie by szkolenie teoretyczne i praktyczne były razem.
    Tu się mylisz. Co prawda nie szkolenie do licencji szybowcowej a samolotowej, ale taki program posiada ośrodek Royal Star Aero. Według takiego programu odbyłem swoje szkolenie i uważam że jest to świetna sprawa. Nie marnuje się czasu jak pogoda nie dopisuje, można wtedy spokojnie prowadzić szkolenie teoretyczne, zdawać poszczególne egzaminy wewnętrzne. Jedyny minus tego jest taki że zaświadczenie o ukończeniu szkolenia praktycznego i teoretycznego jest wystawiana na jednym papierku, więc do egzaminów w ULC można złożyć dopiero po ukończeniu szkolenia praktycznego.

  13. #13

    Dołączył
    Dec 2012

    Domyślnie

    Dzien drugi 11062013 i trzeci 12062013 byly dosc podobne. A to dlatego, ze okazalo sie iz pogode mamy wysmienita, ale wojsko ma manewry i zamykali niebo do poludnia, wiec w te dwa dni nie udalo sie wszystkim zrealizowac planu maximum.
    Z pozytywow :
    Jak sie zepsula wyciagarka drugiego dnia po poludniu, co wiekszosci z nas jeszcze bardziej zepsulo dzien, to nastepnego (trzeciego) dnia byla juz naprawiona. A do tego jest jeszcze jedna na stalowe liny w rezerwie.
    Drugiego dnia udalo sie instruktorowi zabrac mnie na lot na 960m i 38 minut, co mi sie odbilo mniejsza iloscia lotow tego dnia, ale najwiekszym nalotem i doswiadczeniem czegos wiecej, niz krag nadlotniskowy. Myslalem, ze szybownictwo to duzo powolniejszy i relaksujacy sport, cos miedzy wedkowaniem, a uprawa dzialki, a tu wszystko dzieje sie tak dynamicznie i jest tak duzo bodzcow .
    Trzeciego dnia bylo lacznie z naszym 5 szybowcow latajacych AZL-u: 2 Puchacze + 3 Juniory i do tego z rana Niemiec wystartowal niemieckim szybowcem DG 1000s D-5581. Junior zrobil lot 4,34h.
    Po trzecim dniu ci bardziej bystrzy bohaterowie mowia, ze startuja sami, leca sami i laduja prawie sami. Tym mniej bystrym ( Ja) dalej sprawia olbrzymie trudnosci skoordynowanie trzech sterow i dalej dziwie sie, ze niebo jest trojwymiarowe, ale juz mnie przestaje dziwic wysokosc, pochylanie dzioba przy odczepieniu liny i nie zastanawiam sie juz kiedy skrzydla odpadna.

    Jak mialbym radzic samemu sobie ( co nigdy w zyciu nie mialem stycznosci z szybowcem) to bym doradzil, zeby przed kursem zabrac sie kilka razy z kims na loty jako pasazer. Nawet na kilka godzin, zeby oswoic sie z nowym srodowiskiem i zobaczyc na czym polega latanie szybowcem. To by w moim przypadku mysle, ze znacznie zwiekszylo efektywnosc kursu. Bo ja np ciagle sie czemus dziwie. Przez to reaguje bardzo powoli i trudno mi sie zdobyc na wykonywanie zadan.
    Loty widokowe-komercyjne sa kosztowne i dla wielu osob moga stanowic zapore finansowa, ale dzisiaj pod koniec dnia chciał przelecieć sie jeden pilot Puchaczem. Poprosilem, zeby mnie wzial. Zgodzil sie. Ja zaplacilem za wyciagarke. Mozna i oswoic sie w powietrzu i poobserwowac co robi pilot szybowca. Koszt niewielki - nieporownywalny z cena lotu widokowego, korzysc duza, a dla pilota wyciagarka za darmo. Mi sie taki symbiotyczny pomysl bardzo podoba, zeby starsi stazem piloci (nie instruktorzy) zabierali poczatkujacych, albo przed-poczatkujacych, po kosztach jako pasazera i obserwatora.

  14. #14
    Awatar wiler

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    EPZP/EPZG

    Domyślnie

    Radek, pamiętaj że nie możesz do północy siedzieć przy komputerze, a potem latać od rana!

  15. #15
    Awatar Bilson

    Dołączył
    May 2009
    Mieszka w
    EPGI, VN

    Domyślnie

    nie takie rzeczy sie robiło na podstawówce, i żeby to do północy

  16. #16
    Awatar Kamil1231

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Radom/Chełm

    Domyślnie


    Polecamy

    To raczej nie powinien być powód do dumy.


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •