Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
  1. #1

    Dołączył
    Feb 2013

    Domyślnie Jak liczy się godziny lotu w trakcie szkolenia ?


    Polecamy

    Takie pytanie mnie nurtuje. Załóżmy że mam zrobioną teorię i zdane egzaminy,
    jestem dopuszczony do rozpoczęcia szkolenia praktycznego.
    Na szkoleniu praktycznym muszę wylatać minimum 45 godzin z czego 10 samodzielnie.

    Od którego momentu liczy się godzina lotu ?

    ... czy tak jak w kursie na prawo jazdy ;P ... od momentu podejścia w umówione miejsce
    na parkingu 'przy Biedronce', a instruktor będzie już za chwilę ?

    Na jakiej zasadzie są naliczane godziny lotu później kiedy mam już licencję i zbieram
    nalot. W samolocie jest licznik który pokazuje... właśnie co... godziny pracy silnika ?
    ... godziny lotu samolotu ?

    Mógłby to ktoś objaśnić ? Dzięki !

  2. #2

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    W szkoleniu:
    od startu do lądowania

    Poza szkoleniem:
    od uruchomienia/rozpoczęcia kołowania do zakończenia kołowania/wyłączenia

    Co kraj to obyczaj, jedni liczą po motogodzinach, inni po swoim własnym zegarku tak czy inaczej każdy kto wynajmuje samolot ma jakieś swoje zasady na jakiej podstawie Cię rozlicza z tego latania, jakąś kontrolę trzeba mieć i krzywdy nikt sobie nie da zrobić. Pamiętaj, że liczniki są istotne chociażby dla prac samolotu stąd wymagane jest ich zapisywanie.

  3. #3
    Awatar Liveed

    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    EPWA/WAW

    Domyślnie

    Sposoby naliczania godzin są dwa: od startu do lądowania, albo od uruchomienia silnika do zatrzymania. Licznik pokazuje godziny pracy silnika.

    Był już podobny temat: Licznik motogodzin a czas liczony?

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2013

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Szynus Zobacz posta
    tak czy inaczej każdy kto wynajmuje samolot ma jakieś swoje zasady na jakiej podstawie Cię rozlicza z tego latania,
    Czyli rozumiem że wygląda to mniej więcej tak że np. pożyczam samolot na 4 godziny, na tyle się umawiam, i za tyle płacę przed lotem. Jednak w trakcie wycieczki okazuje się że, było ciekawie i 1h20min dłużej spędziłem w powietrzu. Przy zdawaniu samolotu po prostu dostanę fakturę za ten dodatkowy czas (z jakąś tam dokładnością +/- ileś minut) , bez żadnych karnych odsetek, awantur (no chyba że ktoś czeka na samolot po mnie

    Tak to działa ?

    A kto jest uprawniony do wpisania oficjalnego tego mojego wylatanego czasu ? Kto to poświadcza ? Odbywa się to od razu po locie czy trzeba się potem zgłaszać i coś uzupełniać w papierach ?

  5. #5
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Czas lotu pod kątem opłaty jest spisywany inaczej w każdym ośrodku. U mnie w aeroklubie sam wypełniasz kwity i podajesz ile leciałeś, później to jest porównywane z licznikiem motogodzin czy mniej więcej się zgadza. Jeżeli umawiasz się z kimś, że będziesz najpóźniej na jakąś godzine i przylecisz 1h20' później to popsujesz komuś plany i pewnie będzie awantura... ale karnych odsetek to raczej nie dostaniesz. Jeżeli masz pewność, że nikt po Tobie nie przejmuje samolotu to zwykle możesz sobie latać dowoli. Inną kwestią jest to, że rzadko w czasie lotu sam sobie go wydłużasz - to oczywiście dopuszczalne ale ja osobiście zawsze wykonywałem zadanie (np. przelot) i lądowałem najszybciej jak się da bo to $$$. Przed lotem zwykle dokładnie się go planuje - włącznie z czasem lotu. Kwestia płatności też jest zależna od ośrodka. W AW płacisz z góry kwote jaką chcesz a później jesteś rozliczany za każda minutę lotu (od startu do lądowania), przed lotem pracownik klubu sprawdza czy masz na koncie klubowym wystarczającą ilość pieniędzy do wykonania lotu. Jeżeli wejdziesz na minus to wiadomo - trzeba spłacić w przeciągu kilku dni.

    Osoba uprawnioną do wpisywania nalotu jest sam pilot, to on sam sobie poświadcza nalot. W przepisach jest napisane, że powinno się wpisać loty do książki lotów najszybciej jak to możliwe.

  6. #6

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    W moim ośrodku w PDT ( pokładowy dziennik techniczny) są 4 pola dotyczące czasu: czas rozpoczęcia kołowania, zakończenia kołowania, startu i lądowania.

    Pierwsze dwa wpisuje do Logbook’a a z kolejnych rozliczam się po locie co do minuty.

    Przeważnie samolot dostajesz w przedziale czasu ( np. 8:00-16:00 godziny pracy ośrodka) i latasz ile się da ( budowanie nalotu) nie zapominając o tankowaniu :-).

  7. #7

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    @Arnold

    U mnie to wygląda tak, że mówisz cześć, poświadczasz, że masz papiery do latania wszystkie wymagane (jest robione ksero i poświadczenie zgodności przez pracownika ATO), wcześniej zazwyczaj masz umówioną stawkę za godzinę, jesteś zapisany na samolot w czasie takim a takim.
    Wsiadasz, lecisz, wracasz, wypełniasz kwity (PDT + wpisujemy liczniki do oddzielnej książki).
    Fakturę dostajesz w zależności od umowy z człowiekiem, który się tym zajmuje. Może to być co godzinę, co 5 albo co 10. Zależnie jak się umówiłeś, czy wiążesz się z ośrodkiem na dłużej czy wpadłeś raz tylko zobaczyć co i jak.

    Jedyne czego nie rozumiem to sytuacja kiedy gość wsiada do samolotu i potem mówi, że zapłaci... jak będzie miał. Mam na koncie na tyle i tyle latania to lecę tyle. Nie to nie lecę.

    Co do rozciągania się tego czasu to u nas jest to rozwiązane w ten sposób, że jest kalendarz dla wynajmujących i widzisz czy ktoś po Tobie leci czy nie. Jeśli nie to pół biedy, pracownik na Ciebie musi tylko poczekać, klient nasz pan ;-) Natomiast jeśli jest ktoś zaplanowany to poza pogorszeniem się warunków pogodowych na powrocie (np. mocny headwind) nie widzę powodu dla którego miałoby się komuś robić kuku, traktujmy się tak jak sami chcielibyśmy być traktowani.
    Oczywiście co do minuty ciężko jest coś zaplanować i te +-10' można przeżyć ale 1h20' to już nie widzę tego (mowa oczywiście o przypadku drugim).

    Czas lotu wpisujesz sobie sam do książki.

  8. #8
    Awatar kobuch

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    EGGP

    Domyślnie

    a u nas jest jeszcze lepiej

    czas lotu jaki zapisujesz do logbooka czy to przy szkoleniu czy przy wynajmie liczy się tak:

    czas startu i lądowania podany przez ATC zaokrąglony o najbliższe pełne pięć minut + 10 minut na taxi i uruchomienie ( niezależnie od tego ile faktycznie spędziłeś na ziemi ) + 5 minut na taxi po ladowaniu i shutdown

    i to ma sens, bo czasami trzeba poczekać 20 minut albo jechać 2 km na przeciwny pas, więc nikt nie goni i silnika zimnego nie męczy bo i tak ma ryczałtem płacone

  9. #9

    Dołączył
    Feb 2014

    Domyślnie

    U mnie jest tak, że płacisz za czas od startu do lądowania z dokładnością do minuty, plus stała, ryczałtowa opłata za pracę silnika na ziemi liczona od każdej operacji startu.

    Kobuch dobrze powiedział: ryczałt za kołowanie jest zaletą - powoduje, że nikt nie męczy samolotu i nie ma niebezpiecznego pośpiechu.

    Co do szkolenia, to u mnie w aeroklubie instruktorzy doskonale wiedzą i szanują, że każda minuta lotu kosztuje ok. 10zł i w związku z tym wszystko jest liczone dokładnie. W powietrzu też nie ma żadnego czasu wolnego od nauki

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2013
    Mieszka w
    EPWK

    Domyślnie


    Polecamy

    Od rozpoczęcia kołowania - Bartolini air


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •