Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 25
Like Tree8Likes

Wątek: Którą szkołę wybrać? Goldwings czy smaraero?

  1. #1

    Dołączył
    Feb 2014

    Domyślnie Którą szkołę wybrać? Goldwings czy smaraero?


    Polecamy

    Witam,
    jestem nowy na forum i przychodzę z pytaniem, którą szkołę wybrać do kursu PPL(a)? Po dłuższej selekcji właśnie te dwie szkoły mi zostały i teraz proszę o pomoc.
    Kurs chcę zrobić okresie maj-wrzesień. Jedna i druga szkoła ma wady i zalety. Na babicach jest to długi krąg, zaś w Modlinie krótki. W Goldwings z tego co wiem można tanio latać na c172, a w smartaero tylko na c152. W Goldwings mogę wybrać stałego instruktora.
    Ktoś miał styczność z tymi szkołami? Proszę o opinie.

    Połączone:

    Nie mogę edytować.
    Szkolenie Teoretyczne PPL(A) do Licencji Turystycznej z Lotem Lub Pełny Kurs Możliwa jest taka cena? 14 tysięcy za ppl? Czy coś źle przeczytałem?
    Ostatnio edytowane przez hawky ; 17-02-2014 o 08:51

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2013
    Mieszka w
    EPWK

    Domyślnie

    AD 1. Kilka tematów niżej doradzono mi bardziej Modlin niż babice z powodu krótszego kręgu. Na początku robisz dużo kręgów więc automatycznie wyszłoby taniej. Ostatecznie jednak wybrałem Bartolini Air i również bardzo polecam.

    AD 2. Oferta wygląda przyzwoicie, skoro jest napisane 14 tysięcy to pewnie tak jest.


    Pozdrawiam.

  3. #3

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Bartoloni Air to całkiem fajne miejsce, denerwujące są tylko kontrole bezpieczeństwa w budce strażnika zimą (latem nie ma problemu, można się rozbierać). Denerwować może tylko dojazd, z Wawy pomimo autostrady to jest ponad godzina w jedną stronę (autostradą 40 minut + z autostrady do samej szkoły 30 często nie wystarcza, zależy od pory dnia, a w Wawie do autostrady (względnie S2 czy S8) też musisz dojechać.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    https://skyisthelimit.aero

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2013
    Mieszka w
    EPWK

    Domyślnie

    To fakt zimą (szczególnie) kontrole są lekką udręką. Ja również dojeżdżam tyle, że z Włocławka.

  5. #5
    Awatar kszyhu77

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    EGKB / BQH

    Domyślnie

    nie wiem, czy to wazne, ale na tej stronie, ktora podales pierwszym warunkiem jest

    • Groupon ważny do 08.07.2012 i dostępny od razu po zakupie w zakładce „Moje konto”


    K

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2014

    Domyślnie

    Łódź odpada, bo mam do samej Warszawy 100 km. Mieszkam na północ od stolicy

  7. #7

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Jeśli mieszkasz na pólnoc od stolicy to się nie zastanawiaj tylko wybieraj smartaero lub inną szkołę w okolicy. W smartaero jeszcze nie latałem, więc nie rekomenduję jako szkoły, ale doświadczenie mówi mi, że różnice cenowe pomiędzy ośrodkami w szkoleniu do PPL nie są tak duże aby opłacało się jeździć kilkadziesiąt kilometrów dalej. Samo paliwo to jest dodatkowy koszt, a jeśli policzysz amortyzację samochodu i koszt swojego czasu to może wyjść kilka tysięcy.

    Prosty rachunek, 35km dalej w jedną stronę to 70km łącznie. Na szkoleie teoretyczne udasz się przynajmniej 10 razy, a na praktyczne 15 razy (to jest mało, daje przeciętnie 3h na spotkanie podczas gdy często lata się mniej), jeden raz na egzamin i czasami może wypaść konieczność wizyty w OSL. Minimum 26 razy, pomnóż przez 70km wyjdzie 1820 km.

    18,2 x 6,5l/100km = 118,3l => x 5,4 PLN/l = 638,82
    1820/60km/h = 30:20 to jest czas jaki stracisz na dojazdy, nie wiem jak go wyceniasz.
    1820 x 1,2 PLN (stawka amortyzacji samochodu za przejechany kilometr) = 2184 PLN

    Na samym dojeździe wychodzi ponad 2800 różnicy, a do tego czas, który ja bardzo cenię, a w zasadzie rynek pracy wycenia.

    Ja już to na własnym przykładzie ćwiczyłem, kiedy sam wybierałem ośrodek szkolenia, jestem z Poznania, najtańszą ofertę miałem z Leszna (78km), a trochę droższą z Żernik (25km) pod Poznaniem.
    Szynus and balban like this.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    https://skyisthelimit.aero

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    15 razy to musi być jeszcze program szkolenia, który przewiduje mało odpoczynków dla ucznia ;-)
    Natomiast szacun za wyliczenie ^^

  9. #9

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Szynus Zobacz posta
    15 razy to musi być jeszcze program szkolenia, który przewiduje mało odpoczynków dla ucznia
    Program programem, a praktyka praktyką, ja tę liczbę wziąłem z obserwacji i doświadczeń bo wg programu (większość z nich przewiduje 6 kręgów i 30 minut przerwy, nie więcej niż 1,5 godziny dziennie z wyjątkiem przelotu nawigacyjnego na 150NM, który można wydłużyć do 4h i tym podobne głupoty) może 30 nie wystarczyć.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    https://skyisthelimit.aero

  10. #10
    Awatar Reyes

    Dołączył
    Nov 2011
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    Za przejechane 1800km, 2000zł amortyzacji Czyli co roku wkładamy w samochód 30 tysięcy?
    T0pek likes this.

  11. #11

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Jeżeli masz 100 km do Wawy i mieszkasz na północ to sprawdź też Targor Flicht Club (Ostrów Maz.) i Aeroklub Północnego Mazowsza (Przasnysz).

  12. #12

    Dołączył
    Feb 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jordanj Zobacz posta
    Jeśli mieszkasz na pólnoc od stolicy to się nie zastanawiaj tylko wybieraj smartaero lub inną szkołę w okolicy. W smartaero jeszcze nie latałem, więc nie rekomenduję jako szkoły, ale doświadczenie mówi mi, że różnice cenowe pomiędzy ośrodkami w szkoleniu do PPL nie są tak duże aby opłacało się jeździć kilkadziesiąt kilometrów dalej. Samo paliwo to jest dodatkowy koszt, a jeśli policzysz amortyzację samochodu i koszt swojego czasu to może wyjść kilka tysięcy.

    Prosty rachunek, 35km dalej w jedną stronę to 70km łącznie. Na szkoleie teoretyczne udasz się przynajmniej 10 razy, a na praktyczne 15 razy (to jest mało, daje przeciętnie 3h na spotkanie podczas gdy często lata się mniej), jeden raz na egzamin i czasami może wypaść konieczność wizyty w OSL. Minimum 26 razy, pomnóż przez 70km wyjdzie 1820 km.

    18,2 x 6,5l/100km = 118,3l => x 5,4 PLN/l = 638,82
    1820/60km/h = 30:20 to jest czas jaki stracisz na dojazdy, nie wiem jak go wyceniasz.
    1820 x 1,2 PLN (stawka amortyzacji samochodu za przejechany kilometr) = 2184 PLN

    Na samym dojeździe wychodzi ponad 2800 różnicy, a do tego czas, który ja bardzo cenię, a w zasadzie rynek pracy wycenia.

    Ja już to na własnym przykładzie ćwiczyłem, kiedy sam wybierałem ośrodek szkolenia, jestem z Poznania, najtańszą ofertę miałem z Leszna (78km), a trochę droższą z Żernik (25km) pod Poznaniem.
    Naprawdę dzięki za wyliczenia. Postarałeś się. Zapewne wybiorę smartaero.

    e:Przasnysz od razu mnie odrzuca. Jakoś śmierdzi mi tam starością.

  13. #13

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Reyes Zobacz posta
    Za przejechane 1800km, 2000zł amortyzacji Czyli co roku wkładamy w samochód 30 tysięcy?
    Moje wyliczenia na potrzeby firmy zakładają, że samochód przejeżdża 30000 km rocznie, jest ubezpieczony (w tym assistance w pakiecie VIP) i serwisowany zgodnie z programem przeglądów (żywotność klocków hamulcowych tył 75000, przód 90000, zakłada się, że tarcze hamulcowe i rozrząd nie będą wymieniane w trakcie eksploatacji). Myty raz w miesiącu na myjni ręcznej, posiada dwa komplety opon (letni i zimowy, każdy o żywotności 75000 km), posiada rozszerzenie gwarancji do 5 lat i jest co 5 lat wymieniany. Zakłada się, że wpłata początkowa wynosi 20% wartości, wartość rezydualna po 5 latach z przebiegiem 150 tys. wyniesie 20% wartości początkowej, a ten zamrożony kapitał (czyli 20% wartości początkowej netto) przez 5 lat powoduje stratę w wysokości 5% rocznie. Jednym z założeń było też nocowanie samochodu "pod chmurką" czyli użytkownik bierze go do domu na noc i stawia tam gdzie popadnie byleby nie generować kosztów związanych z miejscem parkingowym lub garażem.

    Dla uproszczenia podałem kwotę brutto i odjąłem od niej 20% stałej ze względu na obniżenie klasy samochodu z D do compact (C) aby wyliczneia były bardziej przeciętne.

    Można też policzyć wg złodziejskiej stawki ustalonej przez ministra (sami wiecie którego, choć formalnie to chyba nie on rozporządzał w tym zakresie) na potrzeby użycia samochodów prywatnych do prowadzenia działalności gospodarczej, a przede wszystkim rozliczenia delegacji urzędników administracji państwowej. Tylko te koszty nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów przejazdu samochodem.
    supermajku likes this.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    https://skyisthelimit.aero

  14. #14

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Ciężarówki 3,5T jeżdżą za 1,8zł za kilometr.

  15. #15
    Awatar konradeck

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Generalnie nie polecam Babic na szkolenie, i nie chodzi tu o rzeczy typu długość kręgu.
    10-min krąg + długie kołowanie po prostu podniosą koszty. Z drugiej strony teoretycznie warto uczyć się na lotnisku ze sporym ruchem i licznymi ograniczeniami, chociaż tym można by się było zająć jak utrzymanie samolotu w powietrzu przestanie być wyzwaniem samym w sobie. Bilans? zależy od Ciebie. Czy kilka stówek jest istotne skoro wchodzisz w jedno z najdroższych hobby i latając po 20h rocznie (IMO rozsądne minimum) i tak przez następnych parę lat zostawisz dużo więcej niż te 20kPLN???

    Ja im więcej latam, tym bardziej się po prostu Babic boję. To jest lotnisko z marginalnymi opcjami przy awarii silnika. Do tego punkt Zulu, który się prosi o pojawienie się znowu w statystykach PKBWL (tfu tfu), bo w jednym miejscu o gęstym ruchu można mieć maszyny na 4 różnych częstotliwościach (FIS Olsztyn i Warszawa, Babice Info i Radio). Z drugiej strony znowu wspaniały korytarz do WARa.
    Moim zdaniem na tym lotnisku nie powinno być szkoleń podstawowych. Niech sobie będzie jako lotnisko dla GA, ale dla ludzi, którzy wiedzą, co robią, latają w 100% przewidywalnie i zgodnie z zasadami oraz w sytuacji kryzysowej mogą zaczerpnąć z worka doświadczenia, a nie, jak uczeń-pilot na 3 locie samodzielnym, który ledwo co rozwija skrzydła.

    Co do samej szkoły to chyba nie ma FTO idealnej. Każda ma swoje wady i zalety, jednym pasuje to, drugim coś innego. Jak dla mnie jest jedna zasada: tylko płatność w ratach i to jak najmniejszych. Oszczędzenie kilku stówek nie ma najmniejszego znaczenia wobec komfortu zawsze otwartego wyboru. Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy przychodzą do dowolnej szkoły (żeby mnie nikt nie posądził o stronniczość) i płacą jednym rzutem za program "od zera do bohatera". Fora są pełne historii w stylu "Wpłaciłem i zaczęli mnie olewać a kasy wyjąć nie mogę". A jak masz "pay as you fly", to jak będziesz miał dosyć danego ośrodka, to po prostu podziękujesz, dolatasz swoje i tyle.

    Jak dla mnie zdecydowanie wygrywają mniejsze lotniska, ja szukam klimatu, odpoczynku. Niestety w młynach, takich jak Babice o to jest bardzo trudno. nie posiedzisz sobie przy pasie popijając mineralkę i obserwując wyczyny kolegów. Rzadko masz czas na to, żeby się "polubić" z samolotem, bo wszystko jest obłożone i już następny Cię puka w ramię, bo też chce latać.
    Pozdrawiam
    Konradeck

    Nigdy nie pozwól, by samolot zabrał Cię w miejsce, którego Twój umysł nie odwiedził w ciągu ostatnich 5 minut.

  16. #16
    PMM
    PMM jest nieaktywny

    Dołączył
    Aug 2012

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez konradeck Zobacz posta

    Ja im więcej latam, tym bardziej się po prostu Babic boję. To jest lotnisko z marginalnymi opcjami przy awarii silnika. Do tego punkt Zulu, który się prosi o pojawienie się znowu w statystykach PKBWL (tfu tfu), bo w jednym miejscu o gęstym ruchu można mieć maszyny na 4 różnych częstotliwościach (FIS Olsztyn i Warszawa, Babice Info i Radio). Z drugiej strony znowu wspaniały korytarz do WARa.
    Moim zdaniem na tym lotnisku nie powinno być szkoleń podstawowych. Niech sobie będzie jako lotnisko dla GA, ale dla ludzi, którzy wiedzą, co robią, latają w 100% przewidywalnie i zgodnie z zasadami oraz w sytuacji kryzysowej mogą zaczerpnąć z worka doświadczenia, a nie, jak uczeń-pilot na 3 locie samodzielnym, który ledwo co rozwija skrzydła.

    .
    mam to samo odczucie jeżeli chodzi o Babice (w ostatnich latach przynajmniej 4 wypadki śmiertelne : motoszybowiec, lądowanie na wiśle, ULM na Toruńskiej i ostatnio Liberty w zakręcie do lotniska), natomiast jeżeli chodzi o płatność w ratach to jest to wg mnie wymóg niezbędny przy wyborze szkoły. Szkolenie często może trwać miesiącami a rynek lotniczy jest mocno zmienny i podatny na zachwiania koniunkturalne. Moźe się zdarzyć, że zapłacisz np za szkolenie + np 50 h nalotu PIC dodatkowo, ponieważ szkoła za to Ci zaoferuje bardzo dobrą cenę. Wydasz z 40 tyś, wylatasz 10 godz, szkoła zbankrutuje, majątku ma 0 i zostajesz bez nalotu ani gotówki ani możliwości odzyskania choćby złotówki, a tak to najwyżej stracisz z 5000 ratki i pójdziesz dokończyć program gdzieś indziej.

    Jeżeli chodzi o szkolenie to małe lotniska są rzeczywiście fajne ze względu na atmosferę i życie klubowe. Na południu fajnie jest w Piotrkowie i w Radomiu, gdzie mozesz sobie przywieść namiot i wpadać na weekendy i tam się szkolić.

  17. #17
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Z 2 strony na EPBC jak miałem sytuacje awaryjną podczas szkolenia do PPL (lot samodzielny) to nie było problemów ze strażą pożarną czy karetką. Na mniejszych lotniskach czasami jest problem żeby ktokolwiek był na radiu i mógł cokolwiek koordynować w razie czego.

  18. #18

    Dołączył
    May 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PiotrekR Zobacz posta
    Z 2 strony na EPBC jak miałem sytuacje awaryjną podczas szkolenia do PPL (lot samodzielny) to nie było problemów ze strażą pożarną czy karetką. Na mniejszych lotniskach czasami jest problem żeby ktokolwiek był na radiu i mógł cokolwiek koordynować w razie czego.
    Stąd dobrym rozwiązaniem jest Łódź, lub nawet Lublin.

    Również uważam, że EPBC jest ciężkim lotniskiem jak na podstawowe szkolenie, na samą strefę trzeba wylatywać daleko. Warto nauczyć się latać w spokojniejszym miejscu, a potem jak już ktoś UMIE latać, to dopiero doszkalać się pod względem wzmożonego ruchu lotniczego.
    Pomijam już wyczyny niektórych osób, co przylatują na Babice nie mając świadomości o bardzo dużej wyjątkowości tego lotniska, a potem się gubią i robi się bałagan.

  19. #19
    Awatar martini-vip

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    Ireland ATPL CPL IR/ME

    Domyślnie

    Kolega dobrze radzi ,
    Dla początkującego polecił bym Smartaero na Modlinie jest to chyba najlepszy i najbardziej optymalny wybór ..
    Babic nie polecam dla kogoś kto ma poniżej 100h/TT.

    Cytat Zamieszczone przez konradeck Zobacz posta
    Generalnie nie polecam Babic na szkolenie, i nie chodzi tu o rzeczy typu długość kręgu.
    10-min krąg + długie kołowanie po prostu podniosą koszty. Z drugiej strony teoretycznie warto uczyć się na lotnisku ze sporym ruchem i licznymi ograniczeniami, chociaż tym można by się było zająć jak utrzymanie samolotu w powietrzu przestanie być wyzwaniem samym w sobie. Bilans? zależy od Ciebie. Czy kilka stówek jest istotne skoro wchodzisz w jedno z najdroższych hobby i latając po 20h rocznie (IMO rozsądne minimum) i tak przez następnych parę lat zostawisz dużo więcej niż te 20kPLN???

    Ja im więcej latam, tym bardziej się po prostu Babic boję. To jest lotnisko z marginalnymi opcjami przy awarii silnika. Do tego punkt Zulu, który się prosi o pojawienie się znowu w statystykach PKBWL (tfu tfu), bo w jednym miejscu o gęstym ruchu można mieć maszyny na 4 różnych częstotliwościach (FIS Olsztyn i Warszawa, Babice Info i Radio). Z drugiej strony znowu wspaniały korytarz do WARa.
    Moim zdaniem na tym lotnisku nie powinno być szkoleń podstawowych. Niech sobie będzie jako lotnisko dla GA, ale dla ludzi, którzy wiedzą, co robią, latają w 100% przewidywalnie i zgodnie z zasadami oraz w sytuacji kryzysowej mogą zaczerpnąć z worka doświadczenia, a nie, jak uczeń-pilot na 3 locie samodzielnym, który ledwo co rozwija skrzydła.

    Co do samej szkoły to chyba nie ma FTO idealnej. Każda ma swoje wady i zalety, jednym pasuje to, drugim coś innego. Jak dla mnie jest jedna zasada: tylko płatność w ratach i to jak najmniejszych. Oszczędzenie kilku stówek nie ma najmniejszego znaczenia wobec komfortu zawsze otwartego wyboru. Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy przychodzą do dowolnej szkoły (żeby mnie nikt nie posądził o stronniczość) i płacą jednym rzutem za program "od zera do bohatera". Fora są pełne historii w stylu "Wpłaciłem i zaczęli mnie olewać a kasy wyjąć nie mogę". A jak masz "pay as you fly", to jak będziesz miał dosyć danego ośrodka, to po prostu podziękujesz, dolatasz swoje i tyle.

    Jak dla mnie zdecydowanie wygrywają mniejsze lotniska, ja szukam klimatu, odpoczynku. Niestety w młynach, takich jak Babice o to jest bardzo trudno. nie posiedzisz sobie przy pasie popijając mineralkę i obserwując wyczyny kolegów. Rzadko masz czas na to, żeby się "polubić" z samolotem, bo wszystko jest obłożone i już następny Cię puka w ramię, bo też chce latać.

  20. #20
    Awatar beetlejuice

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez konradeck Zobacz posta
    Jak dla mnie zdecydowanie wygrywają mniejsze lotniska, ja szukam klimatu, odpoczynku. Niestety w młynach, takich jak Babice o to jest bardzo trudno. nie posiedzisz sobie przy pasie popijając mineralkę i obserwując wyczyny kolegów. Rzadko masz czas na to, żeby się "polubić" z samolotem, bo wszystko jest obłożone i już następny Cię puka w ramię, bo też chce latać.
    Grądy naszelotnisko.pl

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

LinkBacks (?)


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •