Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
Like Tree1Likes
  • 1 Post By PiotrekR

Wątek: Przebieg szkolenia PPL(A)

  1. #1

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie Przebieg szkolenia PPL(A)


    Polecamy

    Cześć,

    Jestem na etapie budżetowania i wyboru szkoły żeby zrobić PPL(A). Raczej stawiam na Babice, bo nawet Modlin jak policzyłem koszty dojazdu, o czasie nie wspominając odrobinę mija się z celem.

    Niestety, na dzień dzisiejszy mam zabezpieczone środki na ok. 1/3 szkolenia (bez egzaminów, a resztę będę finansował na bieżąco, na bazie miesięcznej - na dzień dzisiejszy zakładam 1000 zł - jest to mało, ale przez to jak się okaże, że danego miesiąca będzie potrzebny jeszcze tysiąc, to nie będzie problemu - ot taka kwota minimalna) i teraz się zastanawiam jak jest najlepiej to rozwiązać.

    Przychodzą mi do głowy dwa warianty (w sumie 3 ale o tym za chwilę). A) Wstrzymać się do przyszłego sezonu (2017) kiedy to będę miał odłożoną całość, czy też B) zrobić połowę w 2016 i połowę w 2017? Jest jeszcze opcja C, czyli że zrobię teorię teraz i będę główkował skąd wziąć brakujące środki żeby zrobić całe szkolenie i uzyskać PPL jeszcze w 2016 r. (tu oczywiście zawsze jest jakiś risk of failure).

    Co sądzicie? Jaka jest ważność kursu teoretycznego do PPL (czy jest on bezterminowy, czy egzamin trzeba zdać, np. w ciągu roku od zakończenia kursu). Czy jest sens rozwlekać szkolenie na dwa lata (wiem że lepiej w rok, ale muszę patrzeć realnie).

    Z góry dzięki za pomoc.
    Piotrek

  2. #2

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    W jakim celu będziesz zdobywał licencję PPL?

  3. #3

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Poznań/Mosina

    Domyślnie

    Moim zdaniem, zacznij sobie spokojnie teorię, do wiosny zdaj egzaminy. W tym czasie odkładaj kasę, ile wlezie, jeśli będziesz miał jej wystarczająco, żeby skończyć w 2016, to problem się rozwiąże, jeśli nie, to sobie poprzeciągaj PPL i dokończysz na wiosnę 2017, zacznij wtedy praktykę nie od razu wiosną, tylko np. w lipcu lub sierpniu. Ale zacznij. Jeśli nie zaczniesz, to zawsze jest ryzyko, że potem to przełożysz na inny moment, bo Ci się auto rozwali i będziesz musiał zmienić, bo coś tam innego. Nie warto odkładać, jeśli masz szansę, zacznij, wtedy w razie czego i tak jakoś skończysz

  4. #4

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Praktyka pokazuje, że jeśli już nie jest się w stanie wykonać całego kursu (kasa, czas), to należy go podzielić na etapy obejmujące całe zadania tematyczne (kręgi, ślepaki, trasy). Z metodycznego punktu widzenia nie ma nic gorszego, niż uczeń który pojawia się raz w miesiącu by wykonać parę lotów na dane zadanie.... Potem są powtórki, wznowienia, doskonalenia - niepotrzebnie wydana kasa na loty nadprogramowe.

  5. #5
    Awatar Reyes

    Dołączył
    Nov 2011
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    Jak będziesz to rozkładał na x sezonów, to Cię to więcej wyniesie.

  6. #6

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie Przebieg szkolenia PPL(A)

    Hej, dzieki za wasze odpowiedzi!

    aaben, generalnie to marzy mi sie oczywiście atpl i praca w liniach, ale uznałem ze nie chce brać kredytów czy wyprzedawać majątku zeby to zrobic na szybko wiec chce zaczac od ppl i potem sie zobaczy. Generalnie napewno nie zamierzam robić licencji dla licencji tylko poto zeby latać - przynajmniej te 15-20 h rocznie a najchętniej wiecej jak budżet pozwoli. Wtedy jak sie okaże w przyszłości ze chce latać zawodowo to mając wcześniej ppl i wylatane załóżmy 150-200 h to bedzie tylko kwestia zrobienia zintegrowanego cpl+me+ir.

    Krótka prosta, no tak tez zakładam, ze max dwa sezony i jakos to podzielić rozsądnie tylko kwestia wlasnie czy to ma sens.

    Reyes, z jednej strony tak ale wylatanie wiecej na szkoleniu to de facto i tak latanie i o to przeciez chodzi a i do logbooka te godziny tez trafia gdyby chcieć sie szkolić dalej (tak mi sie wydaje). Wiec w praktyce chyba nie do końca wyjdzie tak duzo wiecej niż jak bym zrobił licencje i potem sam latał? Bo tak jak mówiłem, nie chce ppl zeby oprawić i wieszać w salonie tylko zeby latać

    Pozdrawiam,
    Piotrek

  7. #7
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    Reyes, z jednej strony tak ale wylatanie wiecej na szkoleniu to de facto i tak latanie i o to przeciez chodzi a i do logbooka te godziny tez trafia gdyby chcieć sie szkolić dalej (tak mi sie wydaje). Wiec w praktyce chyba nie do końca wyjdzie tak duzo wiecej niż jak bym zrobił licencje i potem sam latał? Bo tak jak mówiłem, nie chce ppl zeby oprawić i wieszać w salonie tylko zeby latać
    Lepiej polatać samemu po szkoleniu więcej niż na szkoleniu z instruktorem. Do uprawnień nie jest potrzebny nalot jako nalot poprostu tylko też m.in. PIC i to często na przelotach.

  8. #8

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    PiotrekR, wiem o tym, ale wydaje mi się, że 5 godzin więcej nalotu jako SPIC nawet po kręgu nigdy nie zaszkodzi. Oczywiście zrobię wszystko aby wylatać PPL w przyszłym roku, ale po prostu muszę się liczyć z tym, że się to nie uda.

    Dzisiaj rozmawiałem już wstępnie z szefem szkolenia w Goldwings na EPBC. Czy macie jakieś opinie z własnego doświadczenia odnośnie tej szkoły? Jakoś tak po przeanalizowaniu wszystkich wydaje mi się na tą chwilę najsensowniejsza (bo cenowo to wychodzi w sumie +- wszystko jedno) + podoba mi się elastyczność w kontekście teorii, że jest to de facto kurs indywidualny (bądź w grupie do 3 osób) i dostosowany do możliwości czasowych kursanta a nie np. danego dnia od do.

    Pozdrawiam,
    Piotrek

  9. #9
    PiotrekR
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    PiotrekR, wiem o tym, ale wydaje mi się, że 5 godzin więcej nalotu jako SPIC nawet po kręgu nigdy nie zaszkodzi
    Tylko, że to będzie dual Długo robiąc licencje zwiększasz sobie tylko nalot z instruktorem, którego do SPICa nie zaliczysz. I tak zrobisz jak będziesz chciał ale jak już pytasz o opinie to jest właśnie taka. Nie ma sensu sie frustrować wracając do szkolenia po przerwie, że nic nie wychodzi.
    jordanj likes this.

  10. #10

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    EPBC

    Domyślnie


    Polecamy

    Tak, jak zostało to już tutaj napisane, zacząłbym od zrobienia teorii oraz zdania jej w ULC (zdany egzamin ważny jest 1,5 roku). Do niedawna kurs teoretyczny nie miał ważności czasowej - w tej chwili ważny jest chyba coś około 1-2 lat.
    Szkolenie praktyczne spróbowałbym jednak zrobić za jednym rzutem. Nie ma sensu robić przerw, bo później trzeba się wznawiać, a to dodatkowe pieniądze. Pamiętaj też, że najważniejsze jest 1 zadanie (starty, lądowania, lot po kręgu). Po długiej przerwie, może (chociaż nie musi) przyjść regres i możesz zapomnieć jak się ląduje... Może jednak warto pomyśleć o jakimś niewielkim kredycie (chociaż specjalnie nie namawiam do tego) i ogarnąć praktykę w ciągu kilku miesięcy? Pamiętaj, że latanie, to głównie oczekiwanie na: a) pogodę b) samolot c) instruktora O ile, większość znanych mi instruktorów przeważnie stara być się dostępna w 101% i to niezależnie od ośrodka, to z samolotami róznie bywa (szczególnie w sezonie), a pewność pogodową to możesz mieć jedynie w okresie czerwiec - sierpień, a i tutaj bywa tak, że jest za gorąco na latanie jako uczeń-pilot.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •