Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 30
Like Tree8Likes

Wątek: PPL(A) na Śląsku

  1. #1

    Dołączył
    Jan 2011

    Question PPL(A) na Śląsku


    Polecamy

    Cześć!
    Temat pewnie oklepany ogółem, lecz nie umiem znaleźć tu żadnego odnośnie Śląska (a już na pewno nie aktualnego...).
    Czy był tutaj ktoś kto robił w niedawnym czasie/robi/poleca (niepotrzebne skreślić) PPLkę na Śląsku?
    Do wyboru trochę tego jest (EPKM, EPKW, EPRU, EPGL). Do tego jeszcze zostaje wybór aeroklub/prywatna szkoła.

    Rozmawiałem trochę z pilotami liniowymi ostatnimi czasy (bo popracowałem trochę jako stewa) i opinie są różne, mieszane, często nawet sprzeczne, a z reguły przestarzałe/nieaktualne.

    Teoretycznie wyborem powinien być Muchowiec bo jest najbliżej, ale jest też najdroższy i o nim także słyszałem opinie z każdego bieguna. Od bardzo dobrych, po odradzające po całości (choć zawsze wiadomo, że prawda leży po środku).

    Ktoś jest na tym etapie, że przechodził niedawno szkolenie? Mam uzbieraną wymaganą sumkę. Powiedzmy, że co do grosza po taniości nie chcę jechać (choć umówmy się, że mój budżet ograniczony jest do ok. 35-37 tysięcy zł) , ma być dobrze, przyjemnie, profesjonalnie.

    Dobrze byłoby na zimę machnąć teorię, żeby na wiosnę zacząć latać i zdać to jak najszybciej.

    Z góry dzięki!

  2. #2

    Dołączył
    Sep 2016

    Domyślnie

    Cześć!

    Ja osobiście robiłem PPL(A) oraz nalot na Muchowcu i obecnie po dwóch latach latania tam stanowczo odradzam. Dlaczego?
    - Wiecznie spóźniający się i "mający czas na wszystko" instruktor (min. 1 - 2h czekania na każdy lot). Oczywiście zero informacji o tym, że się spóźni. Drugi instruktor(ka) choć może bardziej punktualna, to z mało sympatycznym charakterem.. Ale co kto lubi.
    - Brak szacunku dla uczniów, a potem pilotów latających samodzielnie - nie informowanie ich z wyprzedzeniem o tym, że samolot trafił do przeglądu bądź też ma usterkę. Zazwyczaj po przyjeździe na lotnisko okazywało się, że marnowało się tylko swój czas na dojazd bo samolot nie latał, o czym nikt nie był łaskawy poinformować wcześniej, bo po co?
    - W przypadku samodzielnych lotów porannych - często zdarzało się, że pomimo rezerwacji samolotu, po przyjeździe na lotnisko nie było jeszcze nikogo, kto mógłby otworzyć hangar, zatankować samolot i udostępnić nam go do lotu co oznaczało długie czekanie, aż ktoś się w końcu zjawi, a jednocześnie rozwalało grafik lotów na cały dzień.
    - Organizacja lotów samodzielnych w ramach kursu PPL(A) także wołała o pomstę do nieba,
    - Notoryczne problemy z prawidłowym rozliczaniem lotów i proszenie się tygodniami o skorygowanie błędów,
    - Wieczny bałagan w papierach, załatwienie czegokolwiek w rozsądnym czasie niemal niemożliwe,
    - Trudności w rezerwowaniu lotów i instruktorów (do niedawna jeszcze, trzeba było siedzieć przed komputerem na dwa tygodnie przez lotem i o północy postarać się wyprzedzić w "klikaniu" innych by coś zarezerwować. Teraz może jest trochę lepiej, bo mniej ludzi chętnych do latania w AŚ.
    - Flota w średnim stanie - trzy małe Cessny to muzeum techniki. Pozostałe dwie C172 lepsze, jednak nie ma żadnego samolotu, w którym wszystko by działało. Ostatnio niedziałający paliwomierz czy też wskaźnik EGT w dużej Cessnie (oba pokazujące co im się spodoba) to nic nadzwyczajnego, nie wspominając juz o takich "luksusach" jak autopilot. Ale nie odniosłem też wrażenia by ktokolwiek tam dbał jakoś wyjątkowo a stan floty, więc nie ma się specjalnie co dziwić.
    - Stan infrastruktury lotniska również nie powala. Pas betonowy choć dość długi i szeroki, to dziurawy jak ser. Lądowanie i start to jeden wielki łomot. Drogi kołowania trawiaste i nierówne. Samo podejście do pasa też nie najciekawsze bo i od strony 05 i od 23 wysokie drzewa. Więc latem, gdy jest gorąco (szczególnie na małych Cessnach) można się nieźle napocić przy starcie obserwując prędkościomierz i zbliżające się korony drzew.
    - Prawda jednak jest też taka, że to jaką ludzie mają opinię zależy od tego z jakim instruktorem latali. Tak się akurat składa, że ja latałem z wiecznie spóźnialskim i kompletnie niezorganizowanym. Podobne odczucia jak ja, mają także moi znajomi, którzy latali z tą samą osobą. Ale znam też takich którzy trafili na fantastycznego instruktora i ich ocena jest diametralnie inna. Problem polega tylko na tym, że owy świetny instruktor odszedł i obecnie lata w Kaniowie, co także pokazuje jakość i sytuacje na Muchowcu.
    - O jakości, a raczej jej braku, niech świadczy także fakt, że spora część osób mających własne samoloty i trzymające je w hangarach, wyniosła się z nimi na EPKW.
    - Na plus zasługuję jedynie Mechanik, od którego można wiele rzeczy się nauczyć i który robi wszystko by cała ta flota jeszcze jako tako latała.

    Na marginesie, słyszałem także opinie, iż delikatnie mówiąc "bałagan" jest synonimem aeroklubów. Czy tak jest we wszystkich? Nie wiem, bo kontakt miałem tylko z jednym i akurat ten Śląski to potwierdzał. Może znajdą się inne osoby, które latały/latają w innych aeroklubach i się wypowiedzą.

    Co do Kaniowa i FC Flyers również mogę podzielić się opinią:

    - w FC Flyers robiłem szkolenie VFR NOC z kapitalnym instruktorem, którego poznałem jeszcze za czasów Aeroklubu Śląskiego (ten o którym była mowa powyżej), obecnie z wielką chęcią latam z nim dalej oraz buduję nalot. Mogę powiedzieć tylko jedno: Rożnica pomiędzy Muchowcem a Kaniowem jest gigantyczna na rzecz Kaniowa. Przede wszystkim, latanie stało się wyłącznie przyjemne. Zorganizowany i punktualny instruktor, z chęcią dzielący się wiedzą.
    - Zero problemów natury organizacyjnej - informowanie o dostępności samolotów itp. rzeczach z wyprzedzeniem. Brak problemów z rozliczaniem.
    - Infrastruktura lotniska świetna - asfaltowy, gładki pas ze stałym oświetleniem do lotów nocnych (!), drogi kołowania i płyta postojowa również asfaltowe, porządne oznakowania dróg, hangary również na światowym poziomie (ten na Muchowcu przypomina natomiast bardziej starą rozlatującą się stodołę). Generalnie można powiedzieć, iż Kaniów to takie lotnisko kontrolowane tylko w mniejszej skali. Ok - widzę jeden mały minus: droga startowa ma obecnie 700m. Może i trochę krótka, ale po kilku lotach okazuje się, że w zupełności wystarcza, natomiast w przyszłym roku zostanie przedłużona do ponad 1km.
    - fajne samoloty, dobrze utrzymane.
    - Świetna atmosfera.

    Jedyne czego żałuję, to że z FC Flyers zacząłem latać dopiero teraz. Mogę tu szczerze polecić ten ośrodek, choć sam obecnie mam do Kaniowa godzinę jazdy czyli o jakieś 40 minut dłużej w jedną stronę niż na EPKM. A mimo to warto, szczególnie jeśli przyjdzie komuś czekać na Muchowcu na instruktora bądź samolot.

    Jeśli chodzi o EPRU i EPGL to nie mogę wypowiedzieć się nt. szkolenia, jednak mogę podzielić się wiedzą nt. lotniska.
    Otóż Gliwice (choć podobno mają w planie mieć pas utwardzany), obecnie mają trawiasty, co stanowi o tyle przeszkodę, iż zimą i w okresie kiedy często pada, lotniska trawiaste są często nieczynne, ze względu na podmokły pas, co skutecznie wydłuża szkolenie. Doszły mnie również słuchy, iż podobne problemy jak na Muchowcu były także i na EPGL, czego skutkiem miało być odwołanie ze swojej funkcji pewnych osób.
    Jeśli chodzi natomiast o Rudniki, to faktycznie pas jest bardzo fajny. Może nie tak gładki jak w Kaniowie za to bardzo długi i szeroki z łagodnym podejściem i praktycznie brakiem przeszkód. Drogi kołowania także betonowe. Co do floty i innych aspektów nie mogę się tu akurat wypowiedzieć.

    Na koniec mogę powiedzieć tylko tyle: szkolenie lotnicze ma to do siebie, że jest uzależnione od wielu czynników. Na pewne można mieć wpływ (takie jak instruktorzy, szkoła, flota itp. poprzez ich wybór), a na inne takie jak pogoda już nie (a ta często daje się we znaki i krzyżuje plany). Dlatego nie można z góry zakładać, że szkolenie potrwa tyle i tyle. Często trwa dłużej niż byśmy chcieli choć bywają wyjątki. Dlatego w wyborze szkoły/aeroklubu trzeba uwzględnić także inne czynniki takie jak bardzo często dojazdy na lotnisko itp. by to wszystko miało ręce i nogi.

    Jeśli masz czas, to proponuje zrób sobie wycieczkę po tych ośrodkach, które Cię interesują. Pogadaj, pooglądaj, przypatrz się z boku. Może też zagadasz kogoś kto akurat lata i coś powie. To także dużo daje.

  3. #3

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    No mamy nowy rok i jak może wie ktoś jak sytuacja wygląda?
    Teorie najbliżej. A praktykę, to Kaniów ponad Muchowcem?

  4. #4
    Awatar Rosenzweigova

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    6 ft under the rainbow

    Domyślnie

    Powyższy spec od czarnego PR-u pewnie poleciłby Ci wyłącznie Kaniów, ale ja proponuję podjechać, pogadać, zobaczyć z bliska jak to wygląda. Nie taki Muchowiec straszny jak go niektórzy malują I nie wiem gdzie masz bliżej, ale odległość przy praktyce mimo wszystko też weź pod uwagę.


  5. #5

    Dołączył
    Sep 2016

    Domyślnie

    Owszem, moge polecić Kaniów bo jest dobry i myślę, że każdy kto tam miał okazję polatać wie o czym mówię. Natomiast niewątpliwie są tez inne ośrodki równie fajne na terenie kraju.


    Co do Muchowca, podtrzymuje jednak dalej opinie i dalej odradzam. Nie zmieniło się nic na lepsze. Instruktor jak się spóźniał tak się spóźnia i tym samym ma w nosie Was i Wasz czas.


    Pas betonowy jest obecnie mocno skrócony z uwagi na remont, a jego stan jest fatalny. Zresztą jak tylko za chwile zostanie wyłączony z użytku i do dyspozycji będzie jedynie trawa to tym bardziej zrobi się ciekawie. Już teraz przy tej temperaturze samoloty nie latają (szczeglónie małe Cessny) bo nie dają rady, a co dopiero będzie jak zostanie trawa.


    Zresztą obecnie z 7 samolotów latają 3, w tym jeden złom, do którego nawet ci, którzy sa przyzwyczajeni nie chcą wsiadać:


    http://bezpieczenstwo.dlapilota.pl/s...0722_album.pdf


    Pozostałe samoloty nie lepsze.




    Bajzel w aeronecie nadal panuje - system liczy jak chce i doproszenie się Dyrektora o korekte trwa tygodniami, bo albo to robi specjalnie albo mu się nie chce, zresztą nie ma też w zwyczaju odpisywać nawet w regulaminowym terminie. Poza tym, kto by się tam jakimś regulaminem przejmował. Bo i po co. Tak więc radzę dobrze sprawdzać na bieżąco co system policzy.


    Śmiało, pogadajcie z pilotami, którzy tam jeszcze latają. Nie z instruktorami, nie w wyszkoleniu, a ze zwykłymi pilotami.


    To są Wasze pieniędzą i czas. Ale jeśli chcecie sie użerać z instruktorem, który ma to w nosie i Dyrektorem, który nawet nie próbuje udawać, że mu zależy, to już Wasza sprawa...
    Pyro1 likes this.

  6. #6

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Z racji, że jest to mój pierwszy post na forum, które czytuję jednak co prawda od dłuższego czasu, chciałem przywitać Szanownych Kolegów.

    Odnośnie niniejszego tematu chciałem zapytać czy może ktoś z Was w najbliższych miesiącach planuje rozpocząć szkolenie PPL(A) w FC Flyers w Kaniowie? Sam jestem już bardzo bliski tej decyzji, w związku z czym zamierzam wybrać się na lotnisko, zrobić rekonesans i porozmawiać z szefem wyszkolenia, aby rozwiać wszelkie wątpliwości, które mam - czy ktoś z Was miałby ochotę dołączyć i wybrać się tam wspólnie obmyśliwszy wcześniej wszystkie kwestie, o które warto dopytać?

    Kolejną kwestią jest szkolenie teoretyczne - czy jest na forum ktoś, kto robił teorię w formie stacjonarnej w FC Flyers właśnie? Podchodziłem do podobnego początkiem roku w trybie zaocznym, ale ta forma akurat do mnie nie przemawia. Co więcej bliskość lotniska (około 3 km) powoduje, że problem dojazdu (jego kosztów i czasochłonności) nie odgrywa dla mnie roli i wolałbym "konwencjonalne" szkolenie.

    Ostatnie już pytanie - czy Kaniowie szkolenie praktyczne prowadzone jest wyłącznie przez wymienionego już parokrotnie w tym wątku instruktora z Muchowca? Takie wrażenie odniosłem czytając wcześniejsze wpisy, a byłem przekonany, że mają więcej instruktorów.

    Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam!

  7. #7

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie

    Czołem,

    Osobiście jestem zrażony do aeroklubów. Amerykanie uczą, że samolot lata, bo się za niego zapłaciło. Próbowałem w różnych aeroklubach wylaszować Wilgę albo Jaka czy wylatać nalot dowódczy. Oprócz wkładu finansowego, które oferowałem, wymagana były ode mnie znajomość kogoś z lotniska, składka członkowska, prace społeczne... Czy tak traktuje się klienta?!
    Prywatne ośrodki mają zupełnie inne podejście do klienta. Problemy są rozwiązywane, a nie tworzone. Ludzie rozumieją tam, że nie masz czasu siedzieć cały dzień na lotnisku, aby polatać. Chcesz przyjechać, przeprowadzić odprawę przed lotem z instruktorem, polatać, następnie debriefing i wracać do domu.
    kobuch, woszczol and simen like this.

  8. #8

    Dołączył
    Sep 2016

    Domyślnie

    Wykłady w FC Flyers są prowadzone stacjonarnie i to Kursant wybiera odpowiadający mu dzień i godzinę w porozumieniu z instruktorem, a więc nie musisz się martwić, że Ci jakiś wykład przepadnie bądź też będziesz musiał zmieniać wszystkie swoje plany bo akurat nie będziesz mógł przyjść danego dnia.
    Zdarza się również, że względu na fakt, iż Uczniowie są z różnych miast, wykłady prowadzone są np. w Katowicach bądź Krakowie by nie tracić czasu na dojazd - jest to też opcja do dogadania.

    Co do instruktorów jest też paru młodszych do wyboru.

    Najlepiej przyjść osobiście, zobaczyć, dotknąć i dowiedzieć się wszystkiego na miejscu.

  9. #9

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lotnik1 Zobacz posta
    ....Oprócz wkładu finansowego, które oferowałem, wymagana były ode mnie znajomość kogoś z lotniska, składka członkowska, prace społeczne... Czy tak traktuje się klienta?! ....
    Nie wstydź się podaj który AR cię tak potraktował? Zło trzeba piętnować....

    Obecnie jeśli nie każdy, to większość klubów ma cennik dla "obcych" lotników dzięki któremu można polatać na ich sprzęcie bez tych wszystkich szykan - osób wprowadzających, składek członkowskich czy obowiązkowych prac społecznych.
    Wprawdzie nie oczekuj, że jak się pojawisz i chcesz zostawić w kasie 2000 zł, to zaraz ogłoszą cię zbawcą, ale jeśli mają sprawny sprzęt z jakimś rozsądnym resursem, to wątpię by cię "spuścili" - no chyba, że takich chętnych mają 10-iu, ale teraz mało ludzi garnie się na PZL-e czy Jaczki bo przyszłość korzystania z tego żadna.
    Z polataniem dla PICa może być kłopot bo z reguły w klubach sprzęt ma duże obłożenie i w pierwszej kolejności latają swojaki.

  10. #10

    Dołączył
    Sep 2017

    Domyślnie

    Siema

    Wybieram się na PPla tylko mam problem gdzie to zrobić, potrzebowałbym trochę informacji o Muchowcu, Rybniku i Gliwicach rozważam te 3 miejsca.
    Zależało by mi najbardziej na odpowiedziach osób które tam sie uczyły lub uczą bo jak zadzwonie do AREO to zawsze jest fajnie i super a potem może być różnie.

  11. #11

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Witam ponownie po długiej przerwie,

    Dzięki za odpowiedzi. Długo się nie odzywałem w tym temacie, ale w ramach rekompensaty rzucę nieco światła na temat, o który sam przecież dopytywałem.

    Udało mi się skontaktować z właściwą osobą z FC Flyers, która była w stanie udzielić mi wyczerpujących odpowiedzi. Chciałem umówić się na spotkanie na lotnisku, aczkolwiek póki co temat zawisł - nie wiadomo jak będzie wyglądała przyszłość ośrodka. Powiedziano mi, że obecnie nie są prowadzone zapisy na nowe szkolenia i w tej chwili ATO stara się ukończyć rozpoczęte wcześniej kursy. Mam skontaktować się w tej sprawie, tzn. czy będą prowadzone nowe szkolenia czy też nie, początkiem grudnia - prawdopodobnie będzie już wtedy wiadomo.

    Mimo powyższego, wypytałem o parę szczegółów związanych ze szkoleniem - godzina lotu z instruktorem kosztuje około 600 zł (od razu zaznaczam - zapomniałem dowiedzieć się na jakim dokładnie samolocie i w jaki sposób rozliczany jest ten czas). Cena całego kursu powinna zamknąć się w 27 tys. zł w zależności od sposobu finansowania.

    Szkolenie jest prowadzone w formie równoległej, tzn. teoria przeplata się z praktyką - według rozmówcy przynosi to według jego doświadczenia najlepsze efekty i kursant może w praktyce stopniowo utrwalać sobie wiadomości, które przyswoił z materiałów dydaktycznych. Te z kolei są dostarczane przez ośrodek do samodzielnego przejrzenia i nauki, a następnie analizowane i tłumaczone z instruktorem.

    O więcej spraw nie wypytywałem, ponieważ uznałem, że zaczekam na dalszy rozwój sytuacji. Z rozmowy odniosłem bardzo pozytywne wrażenie. A mam też porównanie z rozmową, a nawet osobistą wizytą w różnych aeroklubach, gdzie czułem się raczej zbywany lub odsyłany od jednej osoby do drugiej, która miała (choć sama była tym faktem zdziwiona) udzielić mi odpowiedzi. Tu duży plus dla FC Flyers!

    Ironią losu jest jednak fakt, że jak udało mi się zebrać prawie całą sumę, wygospodarować na niego czas (odłożony urlop), to wielce prawdopodobne jest, że już nie załapię się na szkolenie w FC Flyers...

  12. #12

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    .... A mam też porównanie z rozmową, a nawet osobistą wizytą w różnych aeroklubach, gdzie czułem się raczej zbywany lub odsyłany od jednej osoby do drugiej, która miała (choć sama była tym faktem zdziwiona) udzielić mi odpowiedzi....
    Podaj nazwy tych aeroklubów.
    Niech wszyscy wiemy gdzie zbywają potencjalne źródło dochodu - w końcu to my członkowie takich klubów wybieramy zarządy a pośrednio i kadrę którą należy potrząsnąć jeśli "odstrasza" klientów.

  13. #13

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Szczerze powiedziawszy jestem daleki od tego. Nie chciałbym, aby na moim jednostkowym, może błędnym odczuciu, wyrabiać komuś złą opinię. Poza tym myślę, że to nie problem jednostkowy, ale raczej powszechny - i to w wielu instytucjach nawet spoza branży lotniczej, gdzie mentalnie żyje się poprzednią epoką (mam tu na myśli obsługę klienta, kontakt - choćby odpisywanie na maile, udzielanie rzetelnych informacji).

  14. #14

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    ....Poza tym myślę, że to nie problem jednostkowy, ale raczej powszechny - i to w wielu instytucjach nawet spoza branży lotniczej, gdzie mentalnie żyje się poprzednią epoką (mam tu na myśli obsługę klienta, kontakt - choćby odpisywanie na maile, udzielanie rzetelnych informacji).
    Ale co, nie chcesz tego zmienić???

  15. #15

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Oczywiście, że chciałbym, ale forum nie jest chyba do tego najlepszym miejscem/środkiem/drogą i tak nie zmieni tej sytuacji. Tu potrzebna jest zmiana myślenia i podejścia - o to chyba trudno. Proszę nie ciągnij mnie już za język. Powyżej pytałeś kolegę "lotnik1" - także bez echa. Nieopatrznie i niepotrzebnie widzę przytoczyłem kwestię aeroklubów... Mój błąd.

    Wróćmy do tematu jednak, bo odbiegamy mocno od niego. Gdyby w FC Flyers nie było możliwości szkolenia się, to jaki inny ośrodek (obojętnie czy aeroklub czy prywatny) polecacie i dlaczego właśnie ten?

  16. #16

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    .... Powyżej pytałeś kolegę "lotnik1" - także bez echa. Nieopatrznie i niepotrzebnie widzę przytoczyłem kwestię aeroklubów.....
    Dokładnie tak. Jako były członek kilku aeroklubów, ze smutkiem obserwuję że te stowarzyszenia to idealne ofiary do obrzucania błotem, przy czym jak się wgłębić w temat to się nagle okazuje, że "może nieopatrznie, może niepotrzebnie, może to do końca nie było tak...." (nie czynię tu broń Boże aluzji w twoją stronę) a "ten beton i skostniałe struktury" wcale nie są takie betonowe i skostniałe tylko to po prostu opinie ludzi którzy chcieliby skorzystać z przywilejów klubowych a nie będących gotowymi by być członkiem klubu w pełnym tego słowa znaczeniu, lub co gorsza to tylko fake news'y (takie ostatnio popularne słowo) wrzucane przez ośrodki komercyjne.
    No ale to faktycznie temat na inny wątek.
    kitenation likes this.

  17. #17

    Dołączył
    Jul 2012
    Mieszka w
    teraz_na_wsi

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Krótka Prosta Zobacz posta
    Dokładnie tak. Jako były członek kilku aeroklubów, ze smutkiem obserwuję że te stowarzyszenia to idealne ofiary do obrzucania błotem, przy czym jak się wgłębić w temat to się nagle okazuje, że "może nieopatrznie, może niepotrzebnie, może to do końca nie było tak...." (nie czynię tu broń Boże aluzji w twoją stronę) a "ten beton i skostniałe struktury" wcale nie są takie betonowe i skostniałe tylko to po prostu opinie ludzi którzy chcieliby skorzystać z przywilejów klubowych a nie będących gotowymi by być członkiem klubu w pełnym tego słowa znaczeniu, lub co gorsza to tylko fake news'y (takie ostatnio popularne słowo) wrzucane przez ośrodki komercyjne.
    No ale to faktycznie temat na inny wątek.
    Noo, rzeczywiście byłby to ciekawy wątek.. To jak odwieczny pojedynek między uniwersytetem a politechniką,, albo motocyklistami i auciarzami ..
    Można by się mega rozpisywać i dyskutować, ale powiem jedynie, że z żalem obserwuję jak w moim aeroklubie najbardziej doświadczony życiowo i lotniczo instruktor tankuje i szykuje cessenki uczniom,,, a pamiętam jak (nie tak dawno) ja sam przychodziłem rano pierwszy, otwierałem hangar, wyciągałem bolidy, tankowałem itd... Do dziś uważam, że umiejętność hangarowania samolotów na skończonej powierzchni hangaru to swoiste sacrum

  18. #18

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    W tym miejscu należy wskazać, ze niejednokrotnie prywatne tez maja w dupie klienta, niestety nie tak jak piszesz w AK "z góry" tylko najczęściej jak już wpalacisz z góry pieniądze.

  19. #19

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Panowie - niepotrzebnie rozpętałem tą poboczną dyskusję - przepraszam. Każdy z nas ma inny ogląd tej sytuacji i inne zdanie na jej temat (pewnie uzależnione też od perspektywy, z której na nią spogląda). Ja mam akurat niewielkie doświadczenie w tej kwestii, więc mogę się po prostu mylić lub po prostu źle trafiłem. Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania - ja to szanuję i rozumiem.

    Miałbym prośbę o powrót do głównego tematu, bo naprawdę coraz bardziej od niego odbiegamy. Co więcej, jak wspomniałem - mam już zabezpieczone środki na szkolenie, ale nie mam rozsądnej alternatywy dla FC Flyers w razie braku możliwości odbycia tam szkolenia. Pomożecie "znaleźć" alternatywny ośrodek (zapewne nie tylko mnie, ale i wielu zainteresowanym z okolicy)? Z góry dzięki!

  20. #20

    Dołączył
    Sep 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    O ile czegoś nie pominąłem to na Śląsku tylko aerokluby, których masz 4 + Częstochowski i tyle. W Kamieniu Śląskim masz ośrodek prywatny.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •