Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
  1. #1

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie Licencja LAPL vs świadectwo kwalifikacji UAP


    Polecamy

    Witam serdecznie.

    Chciałbym Was poprosić o garść porad dotyczących licencji LALP i świadectwa kwalifikacji. Zastanawiam się, która opcja będzie lepsza dla moich oczekiwań.
    Z pewnością nigdy nie będę pilotem zawodowym, więc kwestie budowania nalotu, powiększania kwalifikacji nie są dla mnie istotne. Jestem na to już niestety za stary.

    Latanie chciałbym potraktować typowo rekraacyjnie, na ten rok przygotowałem budżet około 15-20 tysięcy pln, za który miałem sobie robić symulator lotu z prawdziwego zdarzenia, ale po zgłębieniu tematu stwierdziłem, że w tych pieniądzach można zrobić uprawnienia do pilotowania.

    Przygodę z lataniem miałem ponad 20 lat temu, skończyło się na 3-ciej klasie szybowcowej i kilkudziesięciu godzinach lotu. Mam pogląd, jak wyglądało wtedy szkolenie i zanim zacznę atakować poszczególne szkoły/aerokluby, chciałbym zaczerpnąć Waszej wiedzy.

    To, co jest dla mnie istotne, to czas - nie mam go za wiele i nie cierpię go marnotrawić, a tak niestety to wyglądało 20 lat temu. Człowiek przyjeżdżał na lotnisko, razem z nim 20 innych, a szybowców było tylko 5. Oczywiście rządziła zasada, kto pierwszy ten lepszy, chyba, że ktoś miał dobre układy z kierownictwem. Często się kończyło tym, że pogoda była wspaniała, termika występowała w zasadzie wszędzie, a ty siedziałeś w kwadracie, bo człowiek, po którym ty przejmowałeś szybowiec, jakoś dziwnie nie chciał wylądować, bo miał 'awarię' radia

    Jak to teraz wygląda? Z tego, co przeczytałem na forum, jest różnie. Czy można traktować aerokluby/szkoły na zasadzie: płacę - wymagam? Za wszelką cenę chciałbym uniknąć sytuacji, gdy poświęcam cały dzień na przejazd na lotnisko tylko po to, żeby się przekonać, że 'mój' samolot już poleciał, a ja co najwyżej mogę sobie popatrzeć na inne samoloty.


    Kwestia licencji - jak wspomniałem, pilotem zawodowym nie będę, samolotu większego niż Cessna 152 pilotować nie będę, więc kwestie rozszerzania uprawnień całkowicie pomijam. To, co mnie rzeczywiście interesuje, to kwestie związane z przedłużaniem licencji. Jaki trzeba mieć nalot na LAPL, żeby licencja się przedłużyła i czy świadectwo kwalifikacji również się przedłuża, czy otrzymuje się na zasadzie dożywotniej. Jak wygląda kwestia badań lekarskich - czy dalej trzeba je robić w dużych ośrodkach typu GOBLL, czy WIML, czy można już je robić u 'lokalnych' lekarzy.

    W świadectwie UAP trochę mnie odstrasza fakt, że można latać co najwyżej mikrosamolotami o masie do ~500 kg - nie ma możliwości, by zabrać rodzinę na przelot.

    Mam jeszcze pytanie odnośnie LALP - w uprawnieniach jest napisane, że można pilotować samoloty o masie do 2,000 kg. Czy więc mogę latać Zlinem 42, Kolibrem, Wilgą, czy też istnieją jeszcze dodatkowe obostrzenia?


    Z góry dziękuję wszystkim za podpowiedzi.

    Pozdrawiam

  2. #2
    Moderator
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    samolotu większego niż Cessna 152 pilotować nie będę
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    nie ma możliwości, by zabrać rodzinę na przelot
    Do 152 zmieścisz rodzinę jeśli będziesz posiadał jedynie żonę .

    LAPL ma wg mnie sens tylko jeśli się nie ma pieniędzy na PPL, a koniecznie się chce już, teraz latać. Sensowniejsze wydaje mi się jednak zrobienie PPL. Odnośnie rozszerzania uprawnień, choćby VFR noc to cenna rzecz także dla latania stricte rekreacyjnego.

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Jak wygląda kwestia badań lekarskich - czy dalej trzeba je robić w dużych ośrodkach typu GOBLL, czy WIML, czy można już je robić u 'lokalnych' lekarzy.
    Jest więcej miejsc, gdzie można robić badania, w Warszawie co najmniej kilka (np. Luxmed, Alergomed), nie wiem jak w innych miastach.
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Mam jeszcze pytanie odnośnie LALP - w uprawnieniach jest napisane, że można pilotować samoloty o masie do 2,000 kg. Czy więc mogę latać Zlinem 42, Kolibrem, Wilgą, czy też istnieją jeszcze dodatkowe obostrzenia?
    Obostrzenia może stosować właściciel samolotu .
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  3. #3

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Witam serdecznie.

    Latanie chciałbym potraktować typowo rekraacyjnie, na ten rok przygotowałem budżet około 15-20 tysięcy pln, za który miałem sobie robić symulator lotu z prawdziwego zdarzenia, ale po zgłębieniu tematu stwierdziłem, że w tych pieniądzach można zrobić uprawnienia do pilotowania.

    (...)

    Jak to teraz wygląda? Z tego, co przeczytałem na forum, jest różnie. Czy można traktować aerokluby/szkoły na zasadzie: płacę - wymagam? Za wszelką cenę chciałbym uniknąć sytuacji, gdy poświęcam cały dzień na przejazd na lotnisko tylko po to, żeby się przekonać, że 'mój' samolot już poleciał, a ja co najwyżej mogę sobie popatrzeć na inne samoloty.


    Kwestia licencji - jak wspomniałem, pilotem zawodowym nie będę, samolotu większego niż Cessna 152 pilotować nie będę, więc kwestie rozszerzania uprawnień całkowicie pomijam. To, co mnie rzeczywiście interesuje, to kwestie związane z przedłużaniem licencji. Jaki trzeba mieć nalot na LAPL, żeby licencja się przedłużyła i czy świadectwo kwalifikacji również się przedłuża, czy otrzymuje się na zasadzie dożywotniej. Jak wygląda kwestia badań lekarskich - czy dalej trzeba je robić w dużych ośrodkach typu GOBLL, czy WIML, czy można już je robić u 'lokalnych' lekarzy.

    W świadectwie UAP trochę mnie odstrasza fakt, że można latać co najwyżej mikrosamolotami o masie do ~500 kg - nie ma możliwości, by zabrać rodzinę na przelot.

    Z góry dziękuję wszystkim za podpowiedzi.

    Pozdrawiam
    Uzupełniając wypowiedź freaka: 15-20 tys... jeśli dołożysz do 22-24 tys. to w AW spokojnie zrobisz pełne szkolenie PPL.

    Co do czasu to niestety, ale nawet w prywatnym ośrodku musisz się liczyć z tym, że:
    - ktoś przed tobą się "zamyśli" i wróci w połowie twojego slota,
    - samolot się zepsuje / trafi na pracę (szczególnie częsty przypadek w niektórych "Babickich" szkołach, gdzie każdy samolot lata od kilku do kilkunastu godzin dziennie i pracę przypadają średnio raz na 2 tygodnie.

    Cały dzień to może nie, ale nie wiem ile razy jechałem na lotnisko na lot i wracałem z "kwitkiem" tracąc kilka godzin - taki już chyba urok lotnictwa.

    Co do płacę wymagam, to ta zasada nie działa. W niektórych ośrodkach działa za to inna: zapłacisz całość - mamy cię w dupie (więc sugeruję na to uważać, i unikać szkół, które proponują żebyś zapłacił połowę z góry, albo nie daj boże całość "bo dostaniesz 1000 zł rabatu - nie warto).

    Jeśli chodzi o UL - nie polatasz też w nocy - to jeszcze jedno ograniczenie. Warto też pamiętać, że wynajem UL jest z regóły niewiele tańszy / w tej samej cenie co taka C152 + jest ich mniej (nie mówię o prywatnych, bo tu jak znajdziesz kogoś kto ci wynajmie samolot prywatnie to wtedy bez problemu).

    Piotrek

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •