Pokaż wyniki od 1 do 17 z 17
  1. #1

    Dołączył
    Aug 2017

    Domyślnie Oddanie samoloty w dzierżawe do aeroklubu


    Polecamy

    Witam Wszystkich,

    Niedługo kończę szkolenie PPL(A) i zastanawiam się jak najtaniej zbudować nalot. Wpadłem na pomysł zakupu samolotu i oddania go w dzierżawę do aeroklubu. Oni zajmowaliby się obsługą, wszystkimi formalnościami i roboli na nim szkolenia a ja w zamian za to mógłbym wylatać umówiona liczbę godzin. Po wylataniu potrzebnych godzin samolot poszedłby do sprzedaży.

    Co myślicie o tym pomyśle?

    Z góry dziękuje.

  2. #2
    Awatar kobuch

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    EGGP

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez parkforever Zobacz posta
    Co myślicie o tym pomyśle?

    Z góry dziękuje.
    daj sobie z tym spokoj

  3. #3

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Takich jak ty jest nie mało. Wystarczy popatrzeć czyje samoloty latają w aeroklubach. Głównie dyrektora, jego zastępców i znajomych a aeroklubowe są z reguły na wiecznych pracach. To jest za dobry business żeby tak każdy z ulicy....

  4. #4

    Dołączył
    Aug 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kobuch Zobacz posta
    daj sobie z tym spokoj
    Moglbys troche rozwinac?

  5. #5
    Awatar kobuch

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    EGGP

    Domyślnie

    moj znajomy tak zrobil, chcial latac za poldarmo a tylko doplaca do interesu

    zakladam ze nalot potrzebujesz do cpl i ze masz pieniadze

    przyjmijmy ze kupisz stary samolot ( tak jak moj znajomy ) - to bedzie studnia bez dna, co chwila cos sie bedzie psulo bo studenci nawet majac najlepsze checi i kulture zawsze cos popsuja - jezeli szkola ktorej wyleasingujesz samolot bedzie ponosic koszty napraw to OK, ale nie liczylbym na to ze beda na tyle naiwni aby na to pojsc. A co bedzie jezeli po kilku miesiacach silnik bedzie do wymiany ? Wylatasz te swoje 150 godzin troche taniej, ale jezeli bedziesz mial pecha to moze sie okazac ze koszty przerosly zysk. Pamietaj tez, ze samolotu nie sprzedasz z dnia na dzien. A jak kupisz nowy - moze zaoszczedzisz na naprawach, ale pomysl jak on bedzie wygladal po roku walenia kregow przez studentow ? Ile stracisz na wartosci podczas sprzedazy ?

    koniec koncow moze sie okazac ze taniej wyjdzie dogadac sie z kims i po prostu zaplacic za pakiet 150 godzin, wylatac i zapomniec.

    z drugiej strony inny moj znajomy zarobil na takiej imprezie, ale zrobil to troche inaczej, kupil po prostu udzial, chyba 10% z tego co pamietam i po wylataniu godzin udzial sprzedal z zyskiem tak ze realny koszt nalotu byl niewielki

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2017

    Domyślnie

    Dzieki Kobuch za wyczerpujaca odpowiedz.

    Opisze Ci dokladniej ta sytuacje.

    Kupuje samolot, robie remont silnika zeby mial duzo do wylatania i oddaje do aeroklubu. Oni zajmuja sie wszytkim: serwisy, naprawy, camo i ubezpieczenie. Robia na tym szkolenia a ja w zamian mam 200 godzin do wylatania. Umowa na rok, po roku sprzedaje samolot ktory jeszcze bedzie mial dosc duza ilosc godzin do wylatania.

    Jestem wstepnie dogadany na takie zasady z jednym aeroklubem ale chcialem sie poradzic czy jest to oplacalne i tak jak mowisz nie okaze sie ze tylko na tym strace.

    Co sadzisz o takim ukladzie?

    Pytanie tez ile samolot straci na wartosci po wylataniu tych godzin?

    Jesli chodzi o Twojego drugiego znajomego. Zrzucili sie na samolot w kilka osob i wszystkim zajmowali sie sami? Dobrze zrozumialem?

  7. #7

    Dołączył
    Nov 2014

    Domyślnie

    Ktos mi wytlumaczy co za sens kupowac samolot by zrobic te licencje, jesli stac cie na samolot? Zbedne wrzucsnie sobie obowiazkow zamiast skupic sie na nauce

  8. #8
    Awatar kobuch

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    EGGP

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez parkforever Zobacz posta
    Dzieki Kobuch za wyczerpujaca odpowiedz.

    Opisze Ci dokladniej ta sytuacje.

    Kupuje samolot, robie remont silnika zeby mial duzo do wylatania i oddaje do aeroklubu. Oni zajmuja sie wszytkim: serwisy, naprawy, camo i ubezpieczenie. Robia na tym szkolenia a ja w zamian mam 200 godzin do wylatania. Umowa na rok, po roku sprzedaje samolot ktory jeszcze bedzie mial dosc duza ilosc godzin do wylatania.

    Jestem wstepnie dogadany na takie zasady z jednym aeroklubem ale chcialem sie poradzic czy jest to oplacalne i tak jak mowisz nie okaze sie ze tylko na tym strace.

    Co sadzisz o takim ukladzie?

    Pytanie tez ile samolot straci na wartosci po wylataniu tych godzin?

    Jesli chodzi o Twojego drugiego znajomego. Zrzucili sie na samolot w kilka osob i wszystkim zajmowali sie sami? Dobrze zrozumialem?
    ile zaplacisz za remont silnika, moze sie okazac ze jeszcze cos innego bedzie konieczne. zrob dokladna kalkulacje no i pytanie najwazniejsze na ktore nikt nie zna odpowiedzi, w jakim bedzie stanie ten samolot po roku ?

    w UK bardzo popularne jest posiadanie samolotu na zasadzie "share" - albo jest tak, ze zaklada sie nowa grupa i wtedy wlasnie jest zrzuta albo mozna dolaczyc juz do istniejacej grupy. w zaleznosci od posiadanych ilosci % udzialu w samolocie placisz miesiecznie stala oplate na fundusz remontowy, raczej male pienadze, zobacz tu Free aviation classified adverts

    masz tam np 5 ogloszenie od gory, 1200 funtow za share na C150, miesieczna oplata 50 funtow no i latasz za 60 za godzine ze wszystkim - wychodzi taniej niz zakup i utrzymanie pozadnego roweru

  9. #9

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Mała ceśka z pełnym resursem to koszt rzędu 180 tyś.
    Każda zlatana godzina to utrata wartości ok. 100 zł.
    Ty w rok zakładasz 200h (choć to będzie trudne - no chyba że niczym oprócz latania nie będziesz się zajmował), a więc wartość samolotu spadnie o jakieś 20 000. Klub machnie 300, w porywach 400 - no chyba że to jakaś fabryka pilotów jest to mogą podwoić ten wynik, ale wątpię.
    Czyli po tym roku wartość dobije do 120 -130 tyś. Ze sprzedażą raczej nie będzie problemu bo na rynku jest mało tych maszyn.
    Analitycznie patrząc, za te twoje 200h zapłacisz jakieś 50-60 tyś. vs 80 patyków które wydałbyś normalnie. 20-30 tyś. piechotą nie chodzi więc jeśli masz wolne 180 tysiaków to możesz próbować. Z drugiej strony, tak jak pisał Kobuch, zawsze może coś jeszcze wyskoczyć (ot np. radio) i kolejne tysiaki lecą... Ale tak to już jest w biznesie - kto nie ryzykuje szampana nie pije.

  10. #10

    Dołączył
    Aug 2017

    Domyślnie

    Dzieki wielkie za rady, przemysle wszystko i napisze co postanowilem.

    Pozdrawiam

  11. #11
    Awatar flyer89

    Dołączył
    Aug 2017

    Domyślnie

    Wydaje mi się , że każdy na początku jest takim entuzjastą jak kolega
    Skończy się jak w 90% - dopłacaniem.
    Poczytaj ile kosztują naprawy - chociażby wspomnianego silnika.
    Jeżeli masz fundusze to okej.
    Ale zapewniam Cię, że i one szybko się skończą a nie wiem czy doczekasz zwrotu.
    Tak jak kolega powiedział 200 tys to tylko kropla w morzu!

  12. #12

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Krótka Prosta Zobacz posta
    Mała ceśka z pełnym resursem to koszt rzędu 180 tyś.
    Każda zlatana godzina to utrata wartości ok. 100 zł.
    Ty w rok zakładasz 200h (choć to będzie trudne - no chyba że niczym oprócz latania nie będziesz się zajmował), a więc wartość samolotu spadnie o jakieś 20 000. Klub machnie 300, w porywach 400 - no chyba że to jakaś fabryka pilotów jest to mogą podwoić ten wynik, ale wątpię.
    Czyli po tym roku wartość dobije do 120 -130 tyś. Ze sprzedażą raczej nie będzie problemu bo na rynku jest mało tych maszyn.
    Analitycznie patrząc, za te twoje 200h zapłacisz jakieś 50-60 tyś. vs 80 patyków które wydałbyś normalnie. 20-30 tyś. piechotą nie chodzi więc jeśli masz wolne 180 tysiaków to możesz próbować. Z drugiej strony, tak jak pisał Kobuch, zawsze może coś jeszcze wyskoczyć (ot np. radio) i kolejne tysiaki lecą... Ale tak to już jest w biznesie - kto nie ryzykuje szampana nie pije.
    A czy zakładamy, że aeroklub da też paliwo na twoje loty? Bo jeśli nie to dolicz oprócz czystej i teoretycznej utraty wartości samolotu przynajmniej 100 zł / h na paliwo na twój lot (tego raczej nikt ci nie zasponsoruje), dolicz 10 zł h za sapany olej. Już masz na 200h dodatkowe 22 tys. czyli twoja oszczędność spada do 0-10 tys. A co jeśli ktoś np. zegnie przy lądowaniu przednią goleń, nie połamie, nie zniszczy śmigła i silnika, ale zegnie przednią goleń. Albo pęknie przednia szyba. Nikt czegoś takiego nie zrobi z Aerocasco, bo zwyżka na ubezpieczeniu przekroczy wartość naprawy. Czy wtedy aeroklub wyłoży z własnej kieszeni, czy przyjdzie do Ciebie i powie panie - trzeba to naprawić.

    Albo trzeba będzie oddać samolot na prace, a aeroklub akurat nie będzie miał kasy na serwis / nie będzie mechanika, samolot nie będzie potrzebny, i albo zrobisz wtedy za swoje albo będziesz zdany na łaskę.

    Albo będziesz chciał polecieć na wycieczkę 4 dniową SWOIM samolotem. Czy nie usłyszysz wtedy, żę oni mają kursantów pozapisywanych i sory, ale możesz wziąć maksymalnie na 2 dni.

    Załóżmy, że jesteśmy optymistami. kupisz za 180 h samolot, sprzedasz za 120 h wylatasz 200h. Zyskasz na tym może 10 tys zł. A stracisz może 50 tys. Zastanów się 2 razy czy warto. Wierz mi, wielu z nas miało takie pomysł bo każdy chce latać jak najtaniej, ale to wszystko łądnie wygląda na papierze a może się okazać koszmarem.

  13. #13

    Dołączył
    Mar 2014

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    A czy zakładamy, że aeroklub da też paliwo na twoje loty? .....
    No to chyba jest warunek podstawowy - kolega wstawia do organizacji samolot za 180 tysi i w zamian za to wylata 200h nie ponosząc innych kosztów... Gdyby miał płacić jeszcze za paliwo to bez sensu byłoby nakładanie limitu wylatanych godzin.

    Wiele osób wstawia swoje samoloty i jeśli używają samolot to płacą także za paliwo, ale wówczas to ośrodek im płaci za każdą "suchą godzinę".

  14. #14

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Tylko, że jeśli ośrodek Ci płaci za suchą godzinę, to wszelkie naprawy, zerwisy, OH itp. są ju po twojej stronie, ewentaulnie za hangar, lądowania i CAMO nie płacisz. Przynajmniej tak było w ośrodkach, z którymi miałem do czynienia i mieli prywatne samoloty.

  15. #15

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    Zyskasz na tym może 10 tys zł. A stracisz może 50 tys.
    To zyska czy straci? Wychodzi, że starci 40 tys.

  16. #16

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Nie ma to jak napisać coś mądrego... może zyska 10 może straci 50. A może wyjdzie na 0

  17. #17
    Awatar kobuch

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    EGGP

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    Nie ma to jak napisać coś mądrego... może zyska 10 może straci 50. A może wyjdzie na 0
    no ale wlasnie dobrze napisane, bo, jak mawiali starozytni rzymianie, h... wie jak to wyjdzie,

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •