Pokaż wyniki od 1 do 20 z 20
Like Tree3Likes
  • 1 Post By sholay
  • 1 Post By kitenation
  • 1 Post By jordanj

Wątek: Latanie rekreacyjne po uzyskaniu licencji PPL(A)

  1. #1

    Dołączył
    Dec 2018

    Question Latanie rekreacyjne po uzyskaniu licencji PPL(A)


    Polecamy

    Szanowni,

    Latanie ekscytowało mnie od zawsze. Myślę, że moja ścieżka była typowa - na przestrzeni 20 lat było modelarstwo redukcyjne, książki, pokazy lotnicze, paralotniarstwo, itd. Tego lata przeczytałem jednak kolejne kilka książek o lataniu, w tym (niestety) doskonałą "Propellerhead" Antony'iego Woodwarda i moja ekscytacja zamieniła się w delikatną obsesję. Nie mogę przestać myśleć o zrobieniu licencji. Kilka tygodni temu wsiąkłem w realistyczny symulator lotniczy + VATSIM i zacząłem de facto przerabiać materiał teoretyczny do PPL(A).

    Dziś spędziłem tu kilka godzin przeglądając archiwalne wątki. Widzę, że wiele osób zainteresowanych jest lataniem zawodowym. Mnie interesuje wyłącznie zrobienie LAPL(A) / PPL(A) i dalsze latanie hobbystyczne - mam dobrą pracę, którą lubię. Oczywiste jest, że to stosunkowo ekstrawaganckie i bardzo drogie hobby. Zastanawiam się, czy da się zrobić z PPL(A) coś praktycznego z rodziną / znajomymi. Kontekst - budżet jest oczywiście ograniczony. Nie ma mowy o zakupie własnego samolotu, bo planowany roczny nalot będzie dużo niższy od progu opłacalności. Myślę, że w praktyce mógłbym latać 30-50h rocznie.

    W związku z tym mam kilka pytań do pilotów, którzy latają wyłącznie rekreacyjnie i nie planują przejścia na zawodowstwo:
    1) Jak wykorzystujecie w praktyce swoje uprawnienia?
    2) Czy są to wyłącznie loty zaczynające się i kończące na tym samym lotnisku (z rodziną/znajomymi/aparatem)?
    3) Loty nad morze/góry/Mazury/itd., lunch i z powrotem?
    4) Czy można wypożyczyć samolot na weekend, żeby polecieć gdzieś z rodziną (jak w praktyce wyglądają wtedy koszty)?
    5) Współdzielenie kosztów z pasażerami / innymi pilotami (wiem, temat był przerabiany na forum)?

    Z góry dziękuję za interesującą dyskusję!

    pozdrawiam serdecznie!

  2. #2

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    1. Weekendy i dlugie weekendy na trasach, na których samochodem jechałbym cały dzień.
    2. Zdecydowanie nie.
    3. Jeśli się dogadasz na wynajem samolotu to na kilka dni.
    4. Tak, płacisz za tyle godzin ile wylatasz przy czym zazwyczaj musisz zadeklarować, że wylatasz ileś godzin w przeliczeniu na każdy dzień wzięcia samolotu.
    5. Nie chce poruszać tego tematu. ;-)

    P.s. Na forum w dziale nasze wyprawy, lotniska i lądowiska znajdziesz przykłady wykorzystania samolotu, zapraszam rownież na blog - link w stopce.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    https://skyisthelimit.aero

  3. #3

    Dołączył
    Dec 2018

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jordanj Zobacz posta
    4. Tak, płacisz za tyle godzin ile wylatasz przy czym zazwyczaj musisz zadeklarować, że wylatasz ileś godzin w przeliczeniu na każdy dzień wzięcia samolotu.


    P.s. Na forum w dziale nasze wyprawy, lotniska i lądowiska znajdziesz przykłady wykorzystania samolotu, zapraszam rownież na blog - link w stopce.
    Jordan,

    na Twojego bloga trafiłem miesiąc temu, doskonałe źródło informacji i masa praktycznych szczegółów - dzięki!
    Nie zauważyłem wcześniej na forum działu o wyprawach - przejrzę z pewnością.

    Jak wynajem samolotu wygląda w praktyce? Podejrzewam, że popyt i podaż samolotów np. w długi weekend majowy pewnie znacznie się rozbiegają i trzeba planować dużo wcześniej. Czy jest to w praktyce do zrobienia? Jak trudno/łatwo w praktyce znaleźć wolny samolot? Czy świeży pilot musi liczyć się z jakimiś ograniczeniami przy wynajmie?

    W praktyce ile godzin dziennego deklarowanego nalotu jest zadowalająca dla wynajmującego? 2,4,6 godzin dziennie? Wiem, że zależy, ale jakie są Wasze doświadczenia? Zastanawiam się na ile realne jest wypożyczenie samolotu na długi weekend / tygodniowy wypad z rodziną.

    Dużo pytań, ale próbuję sobie urealnić to latanie.

    pozdrawiam serdecznie!

  4. #4

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Jeśli chodzi o samolot to naprawdę trudno powiedzieć. Szkoły lotnicze dają każdemu bo musi nalot budować, a prywatni właściciele zazwyczaj mają jakieś wymagania, nierzadko podyktowane polisą ubezpieczeniową. Odnośnie nalotu dziennego. Z prywatnym właścicielem jakoś się dogadasz, zależy od tego jaki ma popyt na samolot. W szkołach to jak mają autokar chętnych arabów do budowy nalotu to musiałbyś chyba 10 godzin dziennie zadeklarować. ;-) ... choć z drugiej strony jeśli mówimy o samolotach używanych do szkolenia IR/ME to wówczas limitacją jest dostępność instruktorów i czasami można się dogadać, że weźmiesz samolot na weekend długi i wylatasz tylko 6 godzin bo instruktora nie ma, a te samoloty do latania indywidualnego nie mają popytu.

    Ja wziąłem kiedyś samolot na 6 dni na wypad z rodziną i tylko 20 godzin wylatałem.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    https://skyisthelimit.aero

  5. #5

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lebok Zobacz posta
    Dziś spędziłem tu kilka godzin przeglądając archiwalne wątki. Widzę, że wiele osób zainteresowanych jest lataniem zawodowym. Mnie interesuje wyłącznie zrobienie LAPL(A) / PPL(A) i dalsze latanie hobbystyczne - mam dobrą pracę, którą lubię. Oczywiste jest, że to stosunkowo ekstrawaganckie i bardzo drogie hobby. Zastanawiam się, czy da się zrobić z PPL(A) coś praktycznego z rodziną / znajomymi. Kontekst - budżet jest oczywiście ograniczony. Nie ma mowy o zakupie własnego samolotu, bo planowany roczny nalot będzie dużo niższy od progu opłacalności. Myślę, że w praktyce mógłbym latać 30-50h rocznie.
    Koledzy,

    Chciałem odświeżyć nieco wątek, ponieważ stoję w niemal identycznej sytuacji. O ile jeszcze dwa lata temu koszt uzyskania licencji był w moim wypadku dyskwalifikujący, to aktualnie cena szkolenia stała się dla mnie jak najbardziej realna. Podobnie jak przedmówca, utrzymuję się z innej pracy, zawodowe lotnictwo nie jest raczej dla mnie i już nie w tym czasie.

    Dlatego też dopiero teraz (gdy jestem w stanie udźwignąć koszty szkolenia) stanąłem przed pytaniem co będzie później? Trudno mi oszacować ile godzin będę mógł rocznie wylatać, bo nie znam wydatków z tym związanych w mojej okolicy. Teraz - gdy powinienem już z moim planem powoli rozpoczynać szkolenie - zacząłem się mocno zastanawiać czy ma ono w ogóle sens. Jak sądzicie, ile pieniędzy należałoby "zabezpieczyć" corocznie na typowo rekreacyjne latanie, aby miało to sens i było bezpieczne (mam na myśli systematyczne loty, aby poprawiać swoje umiejętności i utrwalać nabytą wiedzę, a nie siedzieć w samolocie z duszą na ramieniu będąc niepewnym swoich możliwości).
    Z góry dziękuję za poradę, również w imieniu założyciela tematu.

  6. #6

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Przepisy do przedłużenia uprawnień SEP czyli tego co realnie masz po ppl „z nalotu” wymagają 10 h PIC i lotu z instruktorem. Jak polatasz z 2h w miesiacu to jako tako umiejętności „latania” zachowasz czyli 2 x godzinne loty w koło komina. Koło 1000 zł miesięcznie na starczy. Wiadomo jak będziesz chciał poleciec „gdzieś” w jakieś ciekawe miejsce, nawet w PL to koszty będą sporo większe.

  7. #7
    Awatar konradeck

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kitenation Zobacz posta
    Przepisy do przedłużenia uprawnień SEP czyli tego co realnie masz po ppl „z nalotu” wymagają 10 h PIC i lotu z instruktorem.
    Nie propaguj błędnych informacji.

    w ciągu 12 miesięcy przed wygaśnięciem uprawnienia (ważne jest 2 lata) wymagane jest 12 godzin lotu, w tym:
    - 12 startów i lądowań
    - Min jednogodzinny lot z instruktorem (musi być jeden lot, trwający ponad godzinę) lub na odpowiednią klasę samolotu (CRI) lub z egzaminatorem w tym podczas uzyskiwania innych uprawnień

    Tyle przepisy. Inną rzeczą jest zdrowy rozsądek. Ten mówi, że im mniej masz godzin nalatanych, tym regularniej trzeba latać, żeby "podtrzymać nawyki". Generalnie dla ledwoopierzonego pilota te 2 godziny w miesiącu to rozsądne "własne" minimum. Zamykanie się na 2 h "wokół komina" też w pewnym momencie zacznie być szkodliwe, bo przestaje się robić nawigację itp. Ja np. czułem się w miarę komfortowo z poziomem "wlatania" w roku, kiedy na koniec października miałem ok. 60 h zalogowanych.
    Pozdrawiam
    Konradeck

    Nigdy nie pozwól, by samolot zabrał Cię w miejsce, którego Twój umysł nie odwiedził w ciągu ostatnich 5 minut.

  8. #8

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Dzięki Panowie za odpowiedzi, będą bardzo przydatne. Dopiero po ich przeczytaniu oświeciło mnie, że przecież po zdobyciu licencji będę mógł przeznaczyć sumę pieniędzy, którą odkładam obecnie na kurs, na rekreacyjne latanie właśnie. Dotychczas w obliczeniach uwzględniałem cały czas odkładanie funduszy na szkolenie + odkładanie pieniędzy na "czyste" latanie i tak się w tym zapętliłem. Summa summarum przy zaciśnięciu pasa około 30 h rocznie powinno udać się wylatać i mam nadzieję, że pozwoli to na utrzymanie umiejętności na bezpiecznym poziomie.

  9. #9

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lebok Zobacz posta
    Tego lata przeczytałem jednak kolejne kilka książek o lataniu, w tym (niestety) doskonałą "Propellerhead" Antony'iego Woodwarda i moja ekscytacja zamieniła się w delikatną obsesję.
    Jezusicku!

    Zachęcony kupiłem i przeczytałem w Świeta tę książkę.
    Fantastyczna i recenzje z Amazona porównujące z LosemJestMyśliwym nie wydają się aż tak przestrzelony.

    Kto nie czytał, niechaj leci kupować i czytać.

    Wielkie dzięki za rekomenację.

    &
    lebok likes this.

  10. #10
    Awatar kobuch

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    EGGP

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Adam-> Zobacz posta
    Dzięki Panowie za odpowiedzi, będą bardzo przydatne. Dopiero po ich przeczytaniu oświeciło mnie, że przecież po zdobyciu licencji będę mógł przeznaczyć sumę pieniędzy, którą odkładam obecnie na kurs, na rekreacyjne latanie właśnie. Dotychczas w obliczeniach uwzględniałem cały czas odkładanie funduszy na szkolenie + odkładanie pieniędzy na "czyste" latanie i tak się w tym zapętliłem. Summa summarum przy zaciśnięciu pasa około 30 h rocznie powinno udać się wylatać i mam nadzieję, że pozwoli to na utrzymanie umiejętności na bezpiecznym poziomie.
    czesc !
    Jezeli chcesz latac wylacznie dla zabawy i nie masz planow na kariere w lotnictwie to nie rob PPL. Pojdzie duzo kasy a zysk zadny. Pomysl o zrobieniu uprawnien LAPL albo swiadectwa kwalifikacji na ultralight. Wydasz na to zdecydowanie mniej, pozniejszy koszt wynajecia samolotu bedzie zdecydowanie mniejszy a nawet z czasem moze kupisz sobie wlasny za cene nizsza niz uzywany samochod. Do tego nie bedziesz obciazony ta cala biurokracja i w kazdy weekend bedziesz mogl sobie spokojnie polatac za pare groszy, a przeciez o to chodzi.
    Jezeli chodzi o sprzet ( byla juz dyskusja na forum na ten temat ) to prawda jest taka, ze w wiekszosci te "certyfikowane" samoloty uzywane do szkolenia na PPL to sa po prostu przestarzale,paliwozerne wraki, reprezentujace technologie z lat 50 ubieglego wieku. Dodatkowo tak obciazone biurokracja ze najwiekszego entuzjaste moze to zniechecic. Co innego nowoczesne ultralight - tanie w eksploatacji, pelne elektoniki ( lub nie, do wyboru do koloru kto co lubi ) Jedziesz w niedziele na pole do sasiada, rozkladasz samolot i latasz sobie ile chcesz .

    Moim zdaniem PPL tylko wtedy ma sens, jezeli jest etapem do zdobycia licencji zawodowej.

  11. #11

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    @Adam-> Ja uważam, a jest to poparte publikacjami w tematyce szkoleń lotniczych, z którymi się zapoznałem, że do podtrzymania nawyków pilotażowych należy latać minimum 50 godzin rocznie. Godzina na małym samolocie to wydatek rzędu 450-1200 PLN zależnie od standardu samolotu. Większość lotów rekreacyjnych to raczej dolny przedział tych widełek (Cessna 152 ewentualnie 172 lub jakiś Tecnam z Rotaxem). To daje realnie 30000 rocznie na samolot plus opłaty dodatkowe przy czym da się dogadać jako stały klient aby było taniej i wówczas do 25000 rocznie da się zamknąć.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    https://skyisthelimit.aero

  12. #12

    Dołączył
    Jun 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kobuch Zobacz posta
    czesc !
    Jezeli chcesz latac wylacznie dla zabawy i nie masz planow na kariere w lotnictwie to nie rob PPL. Pojdzie duzo kasy a zysk zadny. Pomysl o zrobieniu uprawnien LAPL albo swiadectwa kwalifikacji na ultralight. Wydasz na to zdecydowanie mniej, pozniejszy koszt wynajecia samolotu bedzie zdecydowanie mniejszy a nawet z czasem moze kupisz sobie wlasny za cene nizsza niz uzywany samochod. Do tego nie bedziesz obciazony ta cala biurokracja i w kazdy weekend bedziesz mogl sobie spokojnie polatac za pare groszy, a przeciez o to chodzi.
    Jezeli chodzi o sprzet ( byla juz dyskusja na forum na ten temat ) to prawda jest taka, ze w wiekszosci te "certyfikowane" samoloty uzywane do szkolenia na PPL to sa po prostu przestarzale,paliwozerne wraki, reprezentujace technologie z lat 50 ubieglego wieku. Dodatkowo tak obciazone biurokracja ze najwiekszego entuzjaste moze to zniechecic. Co innego nowoczesne ultralight - tanie w eksploatacji, pelne elektoniki ( lub nie, do wyboru do koloru kto co lubi ) Jedziesz w niedziele na pole do sasiada, rozkladasz samolot i latasz sobie ile chcesz .

    Moim zdaniem PPL tylko wtedy ma sens, jezeli jest etapem do zdobycia licencji zawodowej.
    Zgodzę sie z Tobą, aczkolwiek nakreślę nieco dokładniej sytuację, przed którą stoję - wtedy wybór nie jest już taki klarowny, choć uwzględniając Twoje słowa najrozsądniejsze wydaje się uprawnienie LAP(L).

    Plusy/Minusy PPL(A) i LAPL(A) w moim przypadku:
    +ośrodek 2,7 km od mojego miejsca zamieszkania, dojazd bezproblemowy, również rowerem
    +szkolenie między innymi na Evektorze Sport Star (czyli w praktyce samolocie ultralekkim zarejestrowanym jako "nieultralekki")
    +betonowy pas startowy
    +możliwość rozbudowania licencji w razie przyszłych potrzeb (które zakładam, że nie nadejdą, ale zostawiam furtkę otwartą; LAPL-->PPL lub PPL-->wyższe uprawnienia)

    -możliwość szkolenia teoretycznego wyłącznie metodą e-learningu (rozumiem argumenty innych, ja jestem tego przeciwnikiem, moim zdaniem nie zastępuje to osobistego kontaktu z wykładowcą)
    -koszty (PPL(A) orientacyjnie 27 000 zł, LAPL(A) nie znam)


    Plusy/minusy UAP(L) w moim przypadku:

    +możliwość odbycia szkolenia teoretycznego w formie stacjonarnej
    +mam zaliczone 3 przedmioty na Avionerze, może udałoby się wznowić szkolenie teoretyczne (ewentualność)
    +niższa cena 16 800 zł (choć stacjonarna teoria kosztowna 3500 zł)

    -ośrodek 21 km od mojego miejsca zamieszkania, konieczność przejazdu przez centrum miasta (korki)
    -uprawnienia opierają się na przepisach krajowych

    Tym samym, muszę chyba w pierwszej kolejności dowiedzieć się jaki jest koszt LAPL (szacuję na podstawie PPL, że będzie to około 20 000 zł), bo być może okaże się, że różnica między UAPL a LAPL będzie stosunkowow niewielka, a jednak różnica w formie uprawnień spora.
    Jak Wam się wydaje po przeczytaniu powyższego?

    Cytat Zamieszczone przez jordanj Zobacz posta
    @Adam-> Ja uważam, a jest to poparte publikacjami w tematyce szkoleń lotniczych, z którymi się zapoznałem, że do podtrzymania nawyków pilotażowych należy latać minimum 50 godzin rocznie. Godzina na małym samolocie to wydatek rzędu 450-1200 PLN zależnie od standardu samolotu. Większość lotów rekreacyjnych to raczej dolny przedział tych widełek (Cessna 152 ewentualnie 172 lub jakiś Tecnam z Rotaxem). To daje realnie 30000 rocznie na samolot plus opłaty dodatkowe przy czym da się dogadać jako stały klient aby było taniej i wówczas do 25000 rocznie da się zamknąć.
    Właśnie podczas mojej wizyty w szkole, gdzie mógłbym realizować PPL/LAPL nie umiano mi jeszcze powiedzieć ile wyniesie dokładnie godzina wynajmu samolotu PO zdobyciu licencji. Liczba godzin, a tym samym wydatek, o których piszesz leżą jednak na tą chwilę poza moim zasięgiem. Ale liczę, że coś ruszy się w tym temacie (finansowym).

    Dziękuję za wszystkie podpowiedzi.

  13. #13

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    A ja się nie zgodzę kobuch. Jeśli kolega chce latać a nie tylko chwalić się kwitem to i tak po lapl dolata „cenowo” godziny do pplki. Pewnie z instruktorem bo nikt rozsądny z 20+ h nalotu nie będzie latał samodzielnie gdzieś dalej (ja bym tego nie zrobił). Mając ppl co do zasady ultralajtem tez można polatać. Mając lapl - nie polecisz za granice, nie polecisz w nocy i w końcu jak za pare pat zachcesz zrobić IR to musisz mieć ppl. A wierz mi wiele osób latających wyłącznie rekreacyjnie ma uprawnienia IR i jest to cudowne latanie (chociaż już oczywiście nie za 400 zł h).
    jordanj likes this.

  14. #14

    Dołączył
    Jun 2016

    Domyślnie

    Moim zdaniem optymalnie jest zrobić LAPL i później - w zależności od rozwoju sytuacji i ilości $ - dorobić PPL albo latać na ultralightach. Ja zawsze chciałem mieć licencję (nawet jesli latałbym tylko dla frajdy). Koniec końców zrobiłem UAPL i czegoś jakby brakowało. Ale później po polataniu "zapoznawczym" certyfikowanymi 40-letnimi samolotami doszedłem do wniosku, że wolę nowoczesne 2-3 letnie ultralighty o nierzadko lepszych osiągach, za ~3/5 ceny/1h lotu. Wybaczcie to stwierdzenie ale odniosłem wrażenie, że po "chybotliwym" UL na C152, pomijając kilka przycisków więcej, zacząłbym się, w podobnych lotach, uwsteczniac. LAPL to pieniadze mniejsze niż PPL i porównywalne z UAPL,a daje większe perspektywy niż to ostatnie.

  15. #15

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    EPBC

    Domyślnie

    Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ja sugerowałbym jednak zrobić PPL(A).

  16. #16

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Ja zdecydowanie doradzam PPL(A). LAP(L) to 30 godzin, a PPL(A) to 45 godzin. Tylko po 30 godzinach LAPL(A) nie możesz latać z podróżnymi, musisz polatać 10 godzin samodzielnie. Do tego aby do LAPL(A) dorobić możliwość wykonywania lotów VFR w nocy musisz wylatać brakujący moduł szkolenia w simulated IMC - 5 godzin. Razem daje 45. Z LAPL można latać za granicę ale w ramach państw EASA, gdyż poza nimi nie wiedzą co to jest. Jedynym wskazaniem do LAPL jest brak możliwości uzyskania orzeczenia L-L klasy 2. W tym przypadku można uzyskać orzeczenie klasy LAPL, które zakresem badań jest zbliżone do prawa jazdy.
    kogut likes this.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    https://skyisthelimit.aero

  17. #17

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Peter76 Zobacz posta
    Moim zdaniem optymalnie jest zrobić LAPL i później - w zależności od rozwoju sytuacji i ilości $ - dorobić PPL albo latać na ultralightach. Ja zawsze chciałem mieć licencję (nawet jesli latałbym tylko dla frajdy). Koniec końców zrobiłem UAPL i czegoś jakby brakowało. Ale później po polataniu "zapoznawczym" certyfikowanymi 40-letnimi samolotami doszedłem do wniosku, że wolę nowoczesne 2-3 letnie ultralighty o nierzadko lepszych osiągach, za ~3/5 ceny/1h lotu. Wybaczcie to stwierdzenie ale odniosłem wrażenie, że po "chybotliwym" UL na C152, pomijając kilka przycisków więcej, zacząłbym się, w podobnych lotach, uwsteczniac. LAPL to pieniadze mniejsze niż PPL i porównywalne z UAPL,a daje większe perspektywy niż to ostatnie.
    Tu się zgadzam, ja jak się po PPL przesiadłęm z c152/c172 starszej o połowę ode mnie w której gyrobusola rozjeżdżałą się przez 5 min o 20 stopni, sztuczny w bankiem 5 stopni w poziomie i zakrętomierzem wyłączonym żęby się "nie zużywał" na samolot (akurat certyfikowany w klasie LSA) z glassem od Garmina to w sumie dopiero zobaczyłem co to jest latanie.

  18. #18

    Dołączył
    Dec 2018

    Domyślnie

    Tak, LAPL jest oczywistym rozwiązaniem, jeśli chodzi wyłącznie o polatanie samemu wkoło lotniska. Latanie hobbystyczne jest drogie i wymaga dużo czasu, w praktyce kosztem życia rodzinnego. Dlatego zastanawiam się, jak w praktyce w Polsce wyglądają możliwości połączenia obu spraw po zrobieniu PPL, nie posiadając własnego samolotu.

    Jordan troszkę wyjaśnił kwestię dostępności samolotów. Inna sprawa - bez IR trudno mi wyobrazić sobie jakiś wypad weekendowy i zwrócenie samolotu na czas w przypadku pogorszenia się warunków meteo. Pomijam świadomie kwestie zbudowania nalotu, żeby robić to w sposób bezpieczny.

  19. #19

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Połączenia życia rodzinnego i latania rekreacyjnego? No chyba raz na 2-3 tygodnie żona cię puści na pół dnia żebyś mógł polatać? zawsze można tez w lato pojechać o 4 na lotnisko, polatać 2h i wrócić na śniadanie jak konita „nie popuszcza”

    odnosnie IR to bez przesady. Mało który prywatny samolot będzie scertyfikowany do IFR, a już na pewno nie będzie to coś pokroju c152, małego Tecnama czy AT3. Spokojnie można zaplanować wypad na weekend albo kilka dni. Oczywiście trzeba „obserwować” pogodę i ewentualnie wypad przełożyć/skrócić/wydłużyć. Jedli będziesz wynajmował samolot z rak prywatnych a nie z ośrodka, to jeśli wrócisz kilka godzin albo nawet „dzień później” to nikt ci głowy nie urwie.

  20. #20

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie


    Polecamy

    W sezonie letnim (koniec maja do początku września) zdecydowana większość operacji odbywa się powyżej minimów do lotów VFR. Mówię nie tylko o swoim doświadczeniu z latania w GA ale również z latania w CAT. Oczywiście zawsze trzeba liczyć się z pogorszeniem pogody. Na przelocie można być ponad warstwą chmur i to może być nadal VFR (tylko 1000 ft nad lub pod chmurą).

    Największym ograniczeniem w lotach z rodziną i wypadach na weekendy są pieniądze - to naprawdę drogie hobby. Resztę da się załatwić.
    Pozdrawiam,
    Jordan Jasiński
    https://skyisthelimit.aero

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •